Dodaj do ulubionych

numerologiczne kuriozum

15.05.04, 00:02
Witam, nie po raz pierwszy dziś ;)

Otóż - od czasów wręcz niepamiętnych (z mojego przynajmniej punktu widzenia) większość liczb bezpośrednio związanych ze mną sumuje się (wedle numerologicznych zasad nakazujących, o ile wiem, sprowadzanie więcej-niż-jednocyfrowych liczb do poziomu jednocyfrowego przez zsumowanie cyfr) w - 5.

Stąd też moje pytanie, skoro piątka jest tak powszechnym zjawiskiem w moim życiu:

Jakie są symboliczne znaczenia tej cyfry (i, w sumie, liczby 23, tudzież 32, bo pojawia się ona relatywnie często) - nie tylko ze stricte numerologicznego punktu widzenia?

Z góry dzięki,
wpg
Obserwuj wątek
    • pacio.krawiec Re: numerologiczne kuriozum 19.05.04, 10:31
      A to dziwne bo mi też wszystko wychodzi na 5 (imię, data urodzenia, nr. dowodu, paszportu, prawa jazdy itd.). Piątki są zmnienne, ale to do mnie zbytnio nie pasuje, chociaż jestem wodnikiem (mam saturna na ascendencie).
      Napisz coś więcej.
      • amatemi Re: numerologiczne kuriozum 24.06.04, 19:36
        pacio.krawiec napisał:

        Piątki są zmnienne, ale to do mnie zbytnio nie p
        > asuje, chociaż jestem wodnikiem (mam saturna na ascendencie).
        > Napisz coś więcej.


        Polecam ksiazke Wl. Zylbertala, on ma nieco inne spojrzenie na 5.
    • ewa.gs Re: numerologiczne kuriozum 19.05.04, 14:32
      Współczesna numerologia nie zajmuje się symboliką liczb, tylko ich energią.
      Suma cyfr dowodu osobistego nie ma w niej większego znaczenia.
      Jeśli więc to kuriozum, to może jakiegoś innego rodzaju.
      Co do liczby urodzenia - nie każda piątka czuje się jak piątka. Wszystko zależy
      od tego czy inne wibracje portretu współgrają z tą energią, czy też ją hamują.
      I czy ma potwierdzenie w potencjałach.
      Pozdrawiam.
      Ewa G.
      • Gość: Obiektywna Re: numerologiczne kuriozum IP: *.futuro.pl 25.06.04, 11:37
        Jeśli chodzi o mnie to jestem numerologiczną 5. Mam mnóstwo 5 w portrecie.
        Dodatkowo urodziłam sie 15.05. Wszystkie ważne wydarzenia w moim zyciu były pod
        wibracją 5. Mam wrazenie że z ta wibracją trudniej mi się zyje, o wiele
        bardziej mnie życie doświadcza anizeli inne osoby. Nie moge usiedzieć w
        miejscu, co chwilę gdzies mnie gna, jestem nerwowa. i co ja mam zrobić? Czy tak
        będzie zawsze?
        • ewa.gs Re: numerologiczne kuriozum 25.06.04, 12:06
          pomyśleć o zmianie karty numerologicznej (jest tu gdzieś wątek o terapii)
          Piątkom rzeczywiście trudno się ustabilizować...
          • cmytojet Re: numerologiczne kuriozum 25.06.04, 12:13
            O kurde, nie wystaczy zmienić dowód osobisty?
    • agrentowy4321 Re: numerologiczne kuriozum 09.03.23, 09:50
      Nie jest to oczywiste
    • irona.sonata Re: numerologiczne kuriozum 29.04.23, 22:56
      Sceptyczna na 100%
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka