Gość: zakodowana
IP: *.pl
09.02.12, 08:47
Kilka lat temu wróżki przepowiedziały mi, że mężczyzna w którym się zakochałam, jest mi przeznaczony, i że będziemy razem. Wróżby spełniły się co do joty, jeśli chodzi o okoliczności zaproponowania mi pierwszej randki, czasu kiedy miała się odbyć itd. Co do joty spełniło się również to, że miłość wybuchła pełną parą, nawet w danym miesiącu On wyznał mi miłość. Miał być dalej wyłącznie happy end. Oczywiście nie wróżyłam sobie dalej, bo po co, jeśli jest dobrze.
Mimo, że to była ogromna miłość, byliśmy szczeniakami, z wielu, głupich i małostkowych powodów, nie umieliśmy dojść do porozumienia i związek się rozpadł. Byłam gó...arą nie doceniającą czyjeś uczucia.. Poraniliśmy się do ogromnie.
Wtedy wróciłam do wróżb, pytałam oczywiście czy mamy szansę zejścia się.
I tak za każdym razem, gdy szłam do wróżki, albo dzwoniłam na infolinię, mówiono, mi, że jesteśmy sobie przeznaczeni, że się zejdziemy, rany się zagoją. Stałam w miejscu i czekałam. Oczywiście żyłam normalnie, ale w sprawach osobistych miałam swój odrębny świat, gdzie widziałam okoliczności w jakich się schodzimy itp. Afirmowałam, wizualizowałam. Jeśli wróżby kiedyś się spełniły, to czemu nie miałyby teraz?
Nie miałam z nim kontaktu, on nie chciał, odciął się. Kiedy zobaczyłam go z inną kobietą, wróżki mówiły, że to lekarstwo na mnie. Że to krótko potrwa. Trwa dotąd.
Wróżki mi piszą nadal, że to kwestia czasu jak będzie powrót.
A ja zdałam sobie sprawę, że te całe wróżby przez ostatnie 3 lata, te całe gadanie o tym, że jesteśmy sobie przeznaczeni, tak głęboko mi zakodowało się w podświadomość, że uwierzyłam głęboko w to, i odrzuciłam inne koncepcję. Uwierzyłam, że to prawda.
Nie kocham go już. A mimo to, on jest bardzo głęboko we mnie. Każdy facet jest porównywany do niego..
Śni mi się bezustannie. Że mnie nie chce, że mnie odrzuca, że woli ją.
Sabotuję każdą relację z innym mężczyzną, rozpadają się.
Jeśli jestem taka chłonna na sugestie, to powinnam w taki sam sposób się odkodować.
Czy kogoś spotkało coś podobnego??