Gość: titi
IP: *.icpnet.pl
20.06.04, 23:23
Odkąd pamiętam śni mi się wojna. Jestem żołnierzem - kobietą. Walczę. Trzymam
w rękach karabin maszynowy i bronię niewinnych ludzi. Zwołuję grupę ludzi i
rozkazuję im schować się do bunkrów, do lasu, gdzie popadnie. Czuję, że to
mój obowiązek - chronić ich. Walczę z hitlerowcami. Jest ich pełno. Strzelam
do nich i zabijam. Zawsze jednak wychodzę cało z jakiegoś bombardowania.
Wojna śni mi się często. Dzisiaj nawet mi się przyśniła. Te sny są takie
realne. Nie są męczące. Wręcz przeciwnie: pobudzają mnie i lubię je. Chyba
drzemie we mnie duch walki. Ale w życie realnym nie mam motywacji, aby
walczyć. W ogóle ostatnio nic mi się nie chce. Tak jaky maly zalążek
depresji. Zaczynam się zastanawiać nad poprzednim wcieleniem. Może byłam
żołnierzem i zginęłam podczas II w.św.
...
Czy to prawda, że sny są odbiciem rzeczywistości, która już była albo dopiero
będzie?
walcząca titi:))