28.08.12, 15:11
Witam wszystkie Panie i Panów zainteresowanych tematem jw.Wiem że nie można z góry zakładać o tym czy na kogoś został rzucony urok czy nie, fakt jest taki ze jest on dla Nas ważną kwestią która być może nam pomoże.Może opiszę co się wydarzyło w moim życiu i dlaczego uważam że dotknęło mnie coś takiego czym jest:klątwa, urok czy jakkolwiek to nazwać lub wytłumaczyć.Otóż :
Kilkanaście lat temu byłem z dziewczyną ,pierwszą w moim życiu, jednak po 4 latach bycia razem rzuciłem ją w dość brutalny sposób.Dodam że jej rodzice byli za mną i to bardzo (może za bardzo).I historia się zaczyna,dziewczyna dla której rzuciłem poprzednią okazała się straszną diablicą,lecz byłem bardzo zaślepiony.Przez jej wpływ i moją uległość straciłem dobry kontakt z rodzicami,przerwałem studia.Przyjechawszy do domu sam zgłosiłem się do wojska gdzie jako jedyny "młody" na baterii miałem najbardziej przerąbane.W między czasie poznałem dziewczynę i walcząc byłem z nią przez prawie 6 lat.Dodam że może będąc z nią nie było kolorowo(z małymi-krótkimi wyjątkami).I to była kolejna wielka porażka mojego życia.Zostałem konkretnie kopnięty w żydź mimo tego że to właśnie ja walczyłem o wszystko,o to żeby było dobrze.Nie wynika to, jak by ktoś pomyślał ze słabości charakteru,lecz z tego że bardzo ją kochałem.I dalej: w wielkiej złości rozczarowaniu i chęci zapomnienia wyjechałem do Irlandii nie chęcią zarobku a chęcią ucieczki.Miałem plan zostać tam bardzo długo a może na zawsze ale i to nie wypaliło.Wracam do polski!Jestem znajduję (przez znajomości) dobrą pracę,poznaję po bardzo długim czasie wspaniałą dziewczynę i jest jak w bajce!Po 3 miesiącach znajomości trach koniec,znów dostaję kopniaka w żydź,boli ale po tak wielu niepowodzeniach (chyba się nauczyłem to akceptować) krótko.W między czasie kupiłem mieszkanie więc remont pozwolił mi nie myśleć.Mam już prawie 40 lata i nie widzę już teraz nic pozytywnego.O wszystko muszę walczyć ale i tak się nie udaje.Wszystko czego się dotknę obraca się w gruz.Nie wiem jak to nazwać ale przez kilkanaście lat niepowodzeń jestem przekonany że to nie jest normalne!
Jeżeli ktoś potrafi mi pomóc,proszę o to
Pozdrawiam
P.S.
Nie ma w tym żadnej fikcji i starałem się opisywać wszystko w WIELKIM skrócie.
Obserwuj wątek
    • agrentowy4321 Re: Problem!! 04.03.23, 18:08
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • irona.sonata Re: Problem!! 25.04.23, 03:15
      Ile dołożysz tyle wynik
    • irona.sonata Re: Problem!! 03.05.23, 03:13
      Nie wiem, ale się dowiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka