Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:08 Czy moglabys cos powiedziec na moj temat. Moja data urodzin to 25.03.1976. Ostatnio wszystko mi sie jakoś skomplikowało:( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
amatemi Re: do amatemi - prosba 14.07.04, 16:25 popracuj ze swoja kobiecoscia, wyjmij ja na zewnatrz. Tu sa problemy, nie wiesz co to znaczy byc kobieta. A bardzo zalezy ci na partnerstwie, co z tego skoro mezczyzni beda traktowac cie jak kumpla a nie jak pania ich serca. Moze tez byc odwrotnie ( jako ze czesto wpada sie z jednej skrajnosci w druga) moga traktowac cie nie jak kumpla tylko jak kobiete na jedna noc ( poniewaz czasem tak jest ze kobieta tak bardzo pragnie milosci ze rzuca sie w ramiona jakiegokolwiek mezczyzny w nadziei ze on jej nie opusci i bedzie ja kochal). Rodzina, partnerstwo, milosc partnerska to cos co jest dla ciebie jak woda dla ryby, jak przestrzen powietrzna dla orla:) Jaka kobieta jest twoja mama? Ma to duzy zwiazek z tym jak ty siebie pokazujesz jako kobiete i jak inni cie odbieraja. W tej chwili jest cos, co cie trzyma i nie pozwala rozprostowac skrzydel i uwolnic sie od tego. Czas niezbyt przyjemny, ale nastepuje oczyszczenie. Co powinnas zrobic? W tej chwili nie masz zbyt wiele do gadania, najlepiej poddac sie temu co niesie ze soba zycie i to spowoduje zmiane. Jest to karmiczne, wiec nieuniknione, tak mialo byc. Zreszta ty masz taka droge zycia, im bardziej bedziesz sie rzucac tym czesciej bedziesz sie czuc jak ryba w siecie, coraz mniej miejsca i coraz bardziej duszno. Twoje zycie to taka nauka akceptacji, pogodzenia sie z losem, z tym co niesie. Akceptacji siebie i wszystkiego co instnieje w takiej formie w jakiej jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: do amatemi - prosba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:39 rzeczywiscie czas teraz dla mnie jest bardzo nieprzyjemny, ale probuje wyjsc z tego. Wydaje mi sie ze sobie radze, ale czasem przychodza takie chwile...ze nie daje rady myslec pozytywnie. Poddawanie sie temu co przyniesie los chyba nie jest w mojej naturze. Boje sie ze to co przyniesie mi slepy los nie bedzie tym czego naprawde chce. Moja mama jest bardzo silna kobieta i ja chyba jestem taka sama. Z ta kobiecoscia masz wiele racji:)) Odpowiedz Link Zgłoś
amatemi Re: do amatemi - prosba 14.07.04, 17:04 los nigdy nie jest slepy, to my najczesciej czegos nie widzimy lub nie chcemy dostrzec:))))))))))))) Czasem trzeba sie poddac losowi:))) Czasem walka z nim przypomina walke z wiatrakami. Sa chwile kiedy nie mamy na cos najmniejszego wplywu wiec walka moze spowodowac jedynie to ze sie zmeczymy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
anielowkad Re: do amatemi - prosba 14.02.23, 11:55 Sporo jest dotyczących tego rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś