Dodaj do ulubionych

Za parę godzin umrę

10.10.04, 10:14

Tej nocy miałam sen że Bóg mi powiedział że o 23:30 umrę a była 19:00.
Tego w jaki sosób mnie o tym poinformował to nie pamiętam.
Wiem że byłam na przystanku autobusowym i koło mnie siedziała jedna para.
A później przyszedł jescze jeden mężczyzna i ja z nim o tym rozmawiałam że
tak niewiele czasu mi zostało.
I że nawet nie wiem w jaki posób umrę bo to jesczcze tylko parę godzin a ja
czuję się dobrze.
A on powiedział:
"Co człowiek takiego złego zrobił że Bóg go zabiera"?
Myślałam sobie że precież dopiero co niedawno wyszłam za mąż i już ma być
koniec mojej drogi życia?
I że jeszszcze taka młoda jestem.
I obudziłam się z tego snu.

Bardzo proszę co on mógł znaczyc?
Obserwuj wątek
    • Gość: moniszka Re: Za parę godzin umrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 17:29
      Cóż nie znam się na interpretacji snów ( ekspertem jest z całą pewnością
      cudowna Pani Matylda) ale tak sobie pomyślałam, że może sen ten oznacza koniec
      starego a początek nowego. Sama piszesz, że dopiero co wyszłaś za mąż:) A to
      początek nowej drogi życia.:)
      Pozdrawiam.
    • amatemi Re: Za parę godzin umrę 10.10.04, 17:33
      witaj astrei:)
      moje skojarzenia:
      faktycznie mowa jest o przemianie, jakby zmianie drogi. Przystanek autobusowy
      tez moze sugerowac ze czekasz na inna droge. Na razie jestes w poczekalni,
      czyli zmiany dopiero przed Toba. Mezczyzna symbolizuje czesc logiczna naszej
      osobowosci, nasz umysl. Umysl zawsze broni sie przed zmianami, bo musi uczyc
      sie innego funkcjonowania. Dlatego tez mezczyzna wypowiada te slowa.
      Zatem przeczuwasz zmiany, przemiany ale na razie jeszcze jestes na etapie
      oczekiwania.
      To wszystko co mi przyszlo do glowy:)
      pozdrowionka, amatemi
      • astrei Re: Za parę godzin umrę 10.10.04, 18:41

        Dziekuję za odp. Amatemi, oraz innym osobom.
        Zgadzam sie że to chodzi o zmiany i jestem w takim stanie jak Amatemi pisze.
        A Bóg co oznacza???

        Jego głos?
        Z kolei godzina to moze i data...
        możeto coś co ma sie zdarzyc.
        • amatemi Re: Za parę godzin umrę 10.10.04, 19:02
          moim zdaniem:
          glos Boga to twoj glos wewnetrzny. Bog jest dla nas instancja od decyzji ktorej
          nie mozemy sie juz odwolac do wyzszego sadu:) Zatem twoja podswiadomosc
          przybrala forme glosu Boga, aby wskazac ci ze ta przemiana jest nieunikniona,
          ze to twoje przeznaczenie.
          A jesli chodzi o godzine, to ja nie interpretuje godzin jako dat, raczej
          posilkuje sie numerologia. Z tej godziny po zsumowaniu otrzymujemy liczbe 26,
          liczbe oczyszczenia, ktore moze nie sprawiac ci przyjemnosci.
          Na pewno bardzo istotne beda nastepne sny
          pozdrowionka:)))
    • witch-witch Re: Za parę godzin umrę 10.10.04, 18:01
      Godzina we śnie może oznaczać jakąś konkretną datę ważnego wydarzenia w życiu.
      Np. listopad 30, może to byc koniec jednego etapu w życiu, a początek drugiego,
      bo tak jest ze śmiercią.
    • matylda41 Re: Za parę godzin umrę 16.10.04, 17:24
      Bóg pojawia się rozmaicie,u każdego inaczej w zależności od wyobraźni.W snach
      wszystkie symbole słoneczne i księżycowe łączą się z boskością.Bóg niesie Tobie
      bogactwo duchowe i realizację celów.Bóg Tobie powiedział-takie sytuacje
      zdarzają się w okresie przejściowym życia.
      Miałaś umrzeć o 23.30 a była 19.00.Godzina informuje Ciebie o początku czy
      zakończeniu jakiejś formy życia,działania czy uczucia,a także o ich jakości.
      Godzina 23.30 sama w sobie informuje Cię o końcu jakiejś pracy.Ponieważ północ
      mówi Tobie o zimie,nicości,miejscu
      studiów,powtarzania,przygotowania,wszystkiego co jest w rezerwie.Mówi o pewnym
      rodzaju samotności,ale chwilowej przygotowującej do ciekawej przyszłości.Mówiąc
      konkretnie to okres stagnacji i introspekcji,zanim zdefiniujesz nowe ideały.
      Przyjmując,że północ to zima,a więc 23.30 to będzie okres tuż przed zimą,czyli
      zaawansowana jesień.To tuż,tuż.Wtedy umrzesz,aby narodzić się od nowa.
      Śmierć bowiem zawiera w sobie nić przewodnią do innego życia,w kazdym razie do
      życia rozpatrywanego pod innym kątem,w innej optyce w skutek nabrania dystansu.
      Twoja śmierć jest więc zapowiedzią zapomnienia,odrzucenia pewnych
      przestarzałych wartości,wyblakłych sentymentów,przynoszących jedynie regres czy
      stagnację.Umierać tzn.odkryć nowy rodzaj życia,kochania.Umierać to czasami
      znaczy zdystansować,a czasami odrodzić się.Wszystko zależy od tego w jakim
      momencie Twojego życia ta śmierć ma nastąpić,czy wśród kłopotów,nieustannych
      zmartwień i niepowodzeń,czy np.z powodu choroby?
      Musisz wiedzieć w jakim momencie ma ona nastąpić,czy w chwili próby,czy w
      chwili szczęścia,w bogactwie,czy w nędzy? Jest to więc zapowiedź końca kłopotów
      lub wyzdrowienie.
      Byłaś na przystanku autobusowym jest to dążenie do wyruszenia w podróż w stronę
      emocjonalnej równowagi.Wiele oczekujesz i wiele się spodziewasz od życia.
      Jeśli autobus nie przyjeżdża i nie wsiadasz to znak,że nie wszystkie plany
      zrealizujesz,ale masz przecież jeszcze czas jest przecież 19.00,a Ty umrzesz
      dopiero o 23.30.Twoje plany powinny się zrealizowac późną jesienią,a jesień
      dopiero się zaczęła,więc spokojnie.
      Koło Ciebie siedziała para.Dwa to rozdwojenie,niestałość bierność.W opozycji do
      każdego planu.Symbolizuje zamieszanie uniemożliwiające jakąkolwiek ciągłość z
      powodu konfliktów.To niepewna sytuacja.Czy tak się właśnie czujesz?
      Przyszedł jeszcze jeden mężczyzna.Zachęca to Ciebie do pracy nad rozwojem
      wewnętrznym,do wysublimowania swojej osobowości,poprawy emocji.
      Ten mężczyzna powiedział:..."co człowiek takiego złego zrobił,że Bóg go
      zabiera"...
      Cóż więc takiego złego wydarzyło się w Twoim życiu? Co zakłóciło Twój spokój,że
      musi odejść,aby utorować drogę nowemu?
      Pomyśl i teraz,że jeszcze taka młoda jesteś,że niedawno wyszłaś za mąż,więc
      wszystko przed Tobą.Czas skończyć ten trudny etap Twojego życia i zacząć nowy.
      Pozdrawiam.Matylda
      • astrei Dziękuję Matyldo!! 18.10.04, 18:55
        Dopiero teraz odpisuję bo w weekned byłam na studiach i w dodatku od paru dni
        miałam komputer zepsuty ale już jest naprawiony i przed momentem znalazłam mój
        post.

        Powiem tak:że czuję iż coś się zaczęło bo to studia dla mnie się zaczęły a
        także stałam się mężatką.
        Ale sprawy dotyczące pracy mnie pochłaniają bo w tej kwesti czekam na ożywienie
        oczywiscie bezczynnie na nie czekam bo angażuję się jak mogę.
        W moim śnie autobus nie przyjechał ale ja własciwie w tym snie to nie czekałam
        na autobus lecz chciałam z kimś porozmawiać o tym co mnie spotkało czyli o tym
        że już za parę godzin mam umrzeć.

        Co do sytuacji to tak: czuję się niepewnie a jutro mam rozmowę w sprawie pracy
        i to II-gi etap noi w związku tym dużo mam nadziei.
        W dodatku martwię się o męża bo On ma teraz niełatwy moment w pracy swojej.
        A tej nocy miałam sen o dużym domu takim w stylu willi.
        Lecz już go tak nie pamiętam aby móc go opowiedzieć.
        Ale pamiętam motyw że jechałam pociągiem i w tym pociągu którym jechałam było
        pełno zakamarków.
        Następnie że byłam w Pile i jedna kobieta do pracy się p[przyjmowała a ja
        pamiętam że we śnie pomyślałam sobie że studia zaczełam na slasku a mieszkam
        przeciez pod Piłą.

        Lecz szkoda że bardziej go nie pamiętam bo bym go tutaj przedstawiła ponieważ
        kobiety w nim występowały.

        A co do etapu mojego życia-to ten obecny etap jest naprawdę trudnym etapem, nie
        jest łatwo.

        Też Magdo cię pozdrawiam!!
        • astrei Re: Dziękuję Matyldo!! 19.10.04, 22:13
    • agrentowy4321 Re: Za parę godzin umrę 08.03.23, 12:55
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • irona.sonata Re: Za parę godzin umrę 29.04.23, 02:54
      Jestem spetryfikowana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka