10.05.02, 15:13
Oczekując na zapowiedziana dyskusje o ascendencie, przedstawiam związany z tym
problem,ktorego wyjaśnienie mnie interesuje.
Powiedziała Pani,że ascendent pokazuje jak odbieraja nas inni ludzie, a sam
sloneczny znak zodiaku- to jakimi jesteśmy. Tak więc mozna rozumiec,że
ważniejszy jest znak zodiaku w ktorym przebywalo Slonce w chwili narodzin.
Jednak spotkalam sie z twierdzeniami astrologów ,ze to ascendent jest
najważniejszy. Znanay astrolog Alexander Von Pronay ( w pracy "Helfen Horoskope
hoffen") pisze:" Posiadanie ascendentu w tym samym stopniu dane jest tylko
ludziom , ktorzy urodzili się jednego dnia,w jednym miejscu i o jednej minucie.
Dlatego sluszne jest przypisywanie większego znaczenia scendentowi, ewentualnie
znakowi wschodzącemu niz temu znakowi, w ktorym akurat znajdowalo sie
Slonce...To zasluga horoskopów gazetowych,że wyrobiły powszechny pogląd wg
którego największe znaczenie mialo Slońce i jego pozycja zodiakalna"
Czy te odmienne poglądy sa wynikiem istnienia róznych szkół astrologicznych ?
A może owe rózne podejścia da sie jakoś pogodzić ?
Bardzo mnie to ciekawi.
pozdrawiam
Ellivia
Obserwuj wątek
    • iza.podlaska Re: ASCENDENT 12.05.02, 11:22
      Witam,
      cieszy mnie, że dotarła Pani do podręcznika, na którym wychowały się i wychowują polscy astrolodzy.
      Cytat, który Pani przytoczyła, wbrew pozorom nie jest sprzeczny z moim poglądem, ani z innymi
      poglądami pana Pronaya. Jesli wczytać się w tekst, kilka akapitów dalej Pronay pisze o
      podstawowej regule przy interpretacji horoskopów:
      "Po wykonaniu tych zadan rachunkowych i rysunkowych, czas na zadanie trudniejsze, a mianowicie
      interpretację, odkodowanie symbolicznych znaczeń wyniku dotychczasowej pracy. (...) Należy dobrze
      poznać znaczenie planet, znaków zodiaku, domów i aspektów.
      (...) Dopiero gdy zdobędzie się sporo doswiadczenia, można będzie już na pierwszy rzut oka ocenić,
      którym punktom kosmogramu przypisać należy zasadnicze znaczenie, na którym punkcie zasadza się
      główna tresć."
      Owszem, ascendent jest ważny, Słońce też, a co z innymi planetami? I tu zaczyna się magiczna
      strona
      astrologii. Pewne rzeczy przy interpretacji da się wyliczyć - ile planet jest w jakich żywiołach,
      jakosciach, jak rozkładają się w domach horoskopu, które planety są na osiach itp. Jednak żeby
      scharakteryzować człowieka np, w 15 minut, należy uchwycić i przekazać mu to cos, co jest dla niego
      najbardziej charakterystyczne. I nie zawsze jest to ascendent czy nawet Słońce. jednak Według moich
      doswiadczeń interpretacyjnych, cechy jakie daje nam urodzeniowe Słońce, najłatwiej wyrażamy i
      realizujemy w życiu.
      Pronay pisząc o ascendencie chciał uwydatnić różnicę między horoskopami ogólnymi, dla 12 znaków
      zodiaku (czyli tzw. gazetowymi), a horoskopami indywidulanymi.
      Astrolodzy mają rózne metody, przy interpretacji biorą pod uwagę różne technik prognozowania
      przyszłosci, ale co do interpretacji horoskopu panuje raczej zgodnosć. Są to zresztą reguły bardzo
      stare i sprawdzone przez setki lat przez róznych astrologów- astronomów.

      Pozdrawiam serdecznie

      Iza Podlaska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka