karwacka
16.10.02, 14:38
Mój mąż jest Koziorożcem - ur.24-12-1970 (cesarskie ciecie) w Białymstoku. Ma
olbrzymią wadę - notorycznie kłamie. Jego kłamstwa doprowadziły do wyrzucenia
go ze studiow, mial dlugi, ktore pomoglam mu splacic. A teraz dowiedzialam
sie, ze zostal dyscyplinarnie zwolniony z pracy i znow ma dlugi-tym razem
duzo wieksze. Czy tak bedzie zawsze? Czy on jest chory? Jak moge mu pomoc?
Czy nasze malzenstwo ma szanse byc szczesliwe? Mamy mala corke, nie chce jej
unieszczesliwic. Po prostu boje sie o przyszlosc. Niczego juz nie jestem
pewna. Kocham meza, ale trace do niego zaufanie a bardzo wazne jest dla mnie
poczucie stabilizacji i bezpieczenstwo. Czy potraficie mi choc troche pomoc?
Urodzilam sie 04-08-1970 ok.23:00 w Zambrowie.