IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 23:05
Czy karty Tarota mogą spowodować nieszcześcia, jakiegoś wielkiego pecha. Mam
tarota od kilku lat. Nie mogę znaleźć odpowiedniego chłopaka spotykam
nieodpowiednuch, czy to nie dlatego ze mam te karty. Czy to możliwe ze to one
ściągają na mnie nieszczęścia. Czy jak sprzedam te karty los sie odmieni? Bo
juz nie wiem co myśleć. Nie jestem wróżką, mozna powiedzieć ze tarot to moje
hooby wróżylam rodzinie i sobie wcześniej.
Obserwuj wątek
    • tom40gda Re: Tarot 07.05.06, 23:29
      Gosiu!
      Tarot to nie hobby, to potęzne narzedzie magiczne!Nauka tarota polega na
      medytacji z kartami, oraz na układaniu własnego wnetrza. Przypomina to
      psychoterapie i niekiedy boli bardzo. Jesli tego nie przeszłas, to karty nie
      beda dla Ciebie bezpieczne. Kart sie nie sprzedaje, tylko pali. Zawieraja one
      energie Twoje i ludzi, którym je rozkładałas, zreszta nie wierze, by jakikolwiek
      fachowiec kupił od Ciebie uzywana talie, chyba, ze do kolekcji. Oczywiście,
      mozna je oczyscic, ale nigdy tak do konca.
      Czy przynoszą pecha? Nie sadze. One tylko wypaczaja Twój ogląd swiata.
      Np. dlaczego Twoi chłopcy sa nieodpowiedni? kto to ocenia? Jak dokonujesz
      selekcji Partnerów? itd, itp......
      Sobie nigdy nie rozkładaj kart, bo nie ma to sensu....

      Pozdrawiam:)

      Ps, na te pytania odpowiedz SOBIE, a jesli masz podejrzenie, ze karty Cie
      ograniczaja, to wybierz z Wielkich Arkanów 3 karty, które Ci sie nie podobają.
      Rozłóz je, popatrz i wybierz te, których nie lubisz, których sie boisz, których
      nie chcesz ogladac. I napisz, jakie to karty.
    • Gość: Kacha Re: Tarot IP: *.chello.pl 09.05.06, 00:08
      Powiem tak - Tarot wymaga SZACUNKU a nie wykorzystywania instrumentalnego
      (hobby, zabawa).Zgadzam się z moim przedmówcą i dodam jeszcze coś od siebie.
      Jest tak - jak wierzysz, że jest. Jest tak, jak myślisz, że jest. Uważasz, że
      to Tarot jest wszystkiemu winny? To tak właśnie jest! (Twoja podświadomość wie
      lepiej od Ciebie, że nie jesteś gotowa do spotkania z Tarotem)
      • Gość: Dziewczyna Re: Tarot IP: 82.177.0.* 10.05.06, 13:38
        Zgadza się z resztą rozmówców. Ja miałam również talię Tarota. Od samego
        początku bałam sie tych kart. Nie przemawiały do mnie, nie czułam ich. Diabeł,
        Śmierć, czy Wisielec wzbudzały we mnie straszny lęk. Wróżyłam podobnie jak Ty,
        znajomym i przyjaciołom. W ich zyciu nie działo się nic złego, za to ja miałam
        wrażenie, że mam pecha i to przez te karty. W końcu spaliłam je i odcięłam się
        na dobre. Przez jakis rok uporządkowałam swoje sprawy finansowe i emocjonalne.
        To tak jakby Tarot blokował moje zycie. Powoli zaczęło się wszystko układać.
        Zmieniłam pracę, znalazłam faceta, poprawiło mi się finansowo, odrobiłam straty
        i wyszłam za mąż. Z nieszczęśliwej dziewczyny, stałam się pewną siebie i
        szczęśliwą kobietą.
        Nadal interesuje się tym tematem, jakoś ciężko mi zrezygnowac z tego, ale
        czekam na właściwy moment w moim życiu. Podobno Tarot wraca do człowieka, jeśli
        jest mu przeznaczony. Ja dojrzewam i czekam na swój moment.
        Pozdrawiam
        • Gość: fgfg Re: Tarot IP: *.chello.pl 10.05.06, 14:34
          u mnie to samo, z tymze ja zniszczylam je w .....niszczarce.
    • agrentowy4321 Re: Tarot 06.03.23, 22:37
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • irona.sonata Re: Tarot 27.04.23, 13:15
      Jestem wstrząśnięta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka