Dodaj do ulubionych

slub a wrozka

24.07.07, 19:34
Pomozcie bo juz sama nie wiem co myslec...Moja mama byla kiedys u wrozki i ta
jej powiedziala ze ja nie bede w przyszlosci z moim partnerem obecnym.Minal
rok zareczylismy sie,moja mama przypadkowo byla u innej wrozki bo chciala sie
dowiedziec o siebie i ta wrozka powiedziala to samo to ze mamy sie nie
pobierac bo ja bede za pare lat miec innego partnera dzieci itd.poza tymbardzo
duz o wiedzialy rzeczy ktore sie sprawdzily...nie wiem co mam myslec,za rok
chcemy wziasc slub czyli trzeba juz sie przygotowywac..mam metlik w
glowie,pomozcie mial ktos podobna sytuacje?
Obserwuj wątek
    • Gość: tiki Re: slub a wrozka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.07, 19:53
      Widocznie jesteś osobą slabego charakteru nie potrafiąca podjąć powąznych decyzji i ponieść odpowiedzialnośc za swe zycie.

      Twoja mama moze po prostu nie lubić twego partnera i chciec cie zniechęcić do związku uzywając do tego "autorytetu wrózki"

      Jesli twoja mama "wie lepiej niż ty" co dla ciebie dobre lub jeśli "wrózka wie lepiej niz ty co dla ciebie dobre" , to mozna ci tylko współczuc - najwyrazniej nie umiesz decydować o swym zyciu.

      Pamiętaj ze to nie twoja mama ani wrózka będa w tym związku ale ty.
      • loli5 Re: slub a wrozka 24.07.07, 20:01
        o rany co ty tak naskakujesz na mnie???Ja sie nie bede kierowala ani mama ani
        wrozka,tylko soba!pytam czy ktos cos podobnego przezyl i czy sie komus
        sprawdzilo,a nie potrzebuje zlotych radSmieszy mnie twoja wypowiedz na temat
        mojego charakteru bo bardzo mylisz sie z prawda.
        • loli5 Re: slub a wrozka 24.07.07, 20:03
          aha i jeszcze jedno moja mama BARDZO lubi mojego partnera i napewno niechce mnie
          zniechecac do niego
          • Gość: gosc Re: slub a wrozka IP: *.subscribers.sferia.net 24.07.07, 20:10
            rob, co Ci serce podpowiada, a raczej intuicja, jej posluchaj,
            • andgie Re: slub a wrozka 24.07.07, 21:49
              Popieram calkowicie.
    • dori7 Re: slub a wrozka 25.07.07, 00:23
      Wiekszosc osob nie bedzie w przyszlosci ze swoim obecnym partnerem, co robic -
      takie czasy ;) Rob swoje i nie zawracaj sobie glowy tym, co uslyszalas, a matce
      powiedz, ze Ty o wrozby nie prosilas, wiec niech Ci ich wiecej nie przekazuje.
      Nie wiesz, dlaczego te wrozki cos takiego powiedzialy, moze Twojej matce karty
      wywalily jej wlasne silne i ukryte obawy, moze wrozki po prostu byly
      naciagaczkami, moze rzeczywiscie cos zobaczyly i uznaly za stosowne to przekazac
      - niewazne, nie prosilas o tamte wrozby, wiec nie mysl o nich.
    • Gość: kolia Re: slub a wrozka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 10:01
      Jeżeli kochasz partnera to nie ma co się zastanawiać tylko do ołtarza :) Rok to jeszcze sporo czasu, być może zdarzy się "coś" co nie pozwoli Ci być z obecnym partnerem. Większość ludzi uważa że istnieje coś takiego jak przeznaczenie... zaufaj mu i nie rób nic na siłę, nie myśl także intensywnie o wróżbach, to że parę faktów się sprawdziło nie oznacza że wszystko ma sie sprawdzić. Im więcej będziesz rozmyślać tym mocniej to wróci (gdzieś czytałam o sprawdzających się myślach)
      A swoją drogą - ciekawe czemu wróżka nie podała powodu, by nie wychodzić za obecnego partnera, zazwyczaj Tarot powiedziałby o zdradzie, chorobie, ciężkim życiu itp

      'Gratuluję zaręczyn i głowa do góry, będzie okey :)
    • Gość: Isabelle Re: slub a wrozka IP: *.fbx.proxad.net 25.07.07, 11:21
      Dziwie sie, ze twoja mama powtorzyla ci to co powiedziala jej wrozka. Ja jestem
      w identycznej sytuacji jak twoja mama. Corka ma wspanialego chlopaka, z ktorym
      planuje przyszlosc. Wrozka mi to potwiedzila i dodala, ze oni kiedys sie
      rozstana. Pylam tym zaskoczona, ale zycie przynosi nam rozne niespodzianki.
      Nigdy nic nie wiadomo, dlatego nic nie mowilam corce o tym. Nie chce zeby sie
      tym sugerowala. Dlatego uwazam, ze twoja mama bardzo zle zrobila mowiac ci o
      tym.
      Moim zdaniem nie powinnas sie tym sugerowac, tylko robic to co serce ci dyktuje.
      Kazdy wychodzac za maz lub zeniac sie, uwaza, ze to na cale zycie. Niestety
      roznie sie ludziom uklada.
    • ariadna.amalia Re: slub a wrozka 25.07.07, 14:26
      wiesz, czasami pewne zeczy po prostu musimy przezyc, czegos sie nauczyc i
      pewnych rzeczy nie da sie ominac. pamietaj, to co sie dzieje, dzieje sie nie
      Tobie, ale dla Ciebie

    • Gość: tiki Re: slub a wrozka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.07, 15:08
      Powróżyłam i wyszło że niestety twój obecny partner ma skłonności do skoków w bok... lepiej uważaj
      • loli5 Re: slub a wrozka 25.07.07, 19:37
        tiki cos w tym moze i jest...cos Ci jeszcze ciekawego wyszlo w tej
        wrozbie?dzieki za rady szczegolnie a i dziekuje za ta wypowiedz ze moze moja
        mama przelala jakies uczucia na te karty do wrozenia(to byly normalne karty nie
        tarot).pozdrawiam:)
        • Gość: kolia Re: slub a wrozka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 21:39
          loli5 napisała:
          >tiki cos w tym moze i jest...

          Mam rozumieć, że wiesz o skokach w bok (lub że on jest zdolny) ??

          W życiu bym nie poszła do ślubu z takim, ani zaręczyn tym bardziej nie

          przyjęła. Pogoniłabym go i to jak najszybciej. I taką decyzję bym podjęła bez

          WRÓŻB
          • loli5 Re: slub a wrozka 25.07.07, 22:09
            on nie mial skokow w bok,ja tez nie ale swieci nie jestesmy oboje,ale jak sie
            kocha to sie wybacza rozne rzeczy.Jestesmy ze soba bardzo dlugo i zadne z nas
            nie zdradzilo.Flirciarze z nas poprostu...:)pozdrawiam
            • Gość: kolia Re: slub a wrozka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 23:16
              skoro potrafisz wybaczac i znosić flirty swojego narzeczonego to sama odpowiedzialas sobie na pytanie :)

              Właściwie nie wiem jaki ty możesz mieć mętlik w głowie? Tacy sami jesteście : jak głosi powiedzonko "Wart pac paca :)"
              • loli5 Re: slub a wrozka 25.07.07, 23:22
                ahh szybko oceniasz,ale masz prawo,a ja sie nie bede przeciez przejmowac
                komntarzami osoby ktorej nie zanam.Mam nadzieje ze Ty i twoj partner(przyszly
                ,obecny) bedziecie idealni i bez wad:)
                pozdrawiam
                • Gość: Iwona Re: slub a wrozka IP: 212.76.37.* 26.07.07, 00:50
                  dystansuje się od opisu słów wróżki, raczej na co innego zwróciłabym uwagę.

                  skoro ktoś już przed ślubem ma pewne dylematy co do uczciwości partnera czy
                  partnerki, to w mojej ocenie, marny z tego będzie związek.
                  Szczególnie, że bohaterka jakby się chwaliła (mój subiektywny odbiór tego, co
                  przeczytałam), że oboje są flirciarzami, nie są święci, a on skłonny skoczyć w
                  bok.
                  Nie pomoże (i nie zaszkodzi) żadna wróżka, nie pomogą
                  anonimowe "podtrzymywania" na duchu z forum, jeśli naprawdę nie jest sie pewną
                  tej drugiej ukochanej osoby. Nie zaczyna się związku od myśli... "bo on się
                  zmieni". Cóż to za związek, jeśli się komuś już przed ślubem nie ufa. Ja nie
                  wyszłabym za człowika, co do którego miałabym takie wątpliwości. Stąd tylko
                  krok do przeszukiwania kieszeni, przeglądania komórki i innych tego typu
                  żałosnych zachowań.
                  • Gość: wróżka Re: slub a wrozka IP: *.tkdami.net 26.07.07, 16:13
                    sama jestem wrózką i uważam, ze skoro w taki sposób podchodzisz do wróżb to nie
                    powinnaś sobie wróżyc, ani mama nie powinna Ci nic powtarzać. Gdzie Twoja wolna
                    wola? Czy wiesz po co naprawde są wrózby? po to by pokazać Ci droge jak nalezy
                    uniknąć błędów, a sposób w jaki Ty do tego podchodzisz można porównac do tego
                    urodziłam się, ale co z tego skoro i tak umre... nawet jeśli bys miała rozejsc
                    sie z tym partnerem to może macie być jakis czas razem, w koncu jestescie juz
                    ze soba i jestescie z jakiegos powodu. Przeciez wiążąc sie nie zawsze wiążemy
                    sie na całe życie, bo nie zawsze sie tak układa, ale czy możemy to wykluczyc
                    jako nie ważny rozdział z naszego życia?POza tym żadne karty nie powinny miec
                    nad Toba mocy! po to masz wolną wolę. Zawsze i wszędzie kieruj się swoim
                    sercem, tym co czujesz, swoją intuicją. Co jeśli rozejdziesz sie z partnerem z
                    powodu kart czekajac na kogos innego kto moze nigdy sie nie zjawi? albo zjawi
                    nie taki na jakiego czekalas?Co innego powołując sie na to co napisała Iwona
                    też by mnie to zastanowiło, gdybyś Ty sama nie miała w sobie watpliwosci co do
                    tego związku i partnera taka wrózba w ogole by Cie nie dotknęła, po prostu nie
                    dopuściłabys jej do głowy, skoro Cie ruszyła tzn, ze moze cos byc nie tak i Ty
                    nie czujesz tego związku jako tego wymarzonego. Więc zamiast zastanawiać się
                    nad wrozba poważnie zastanów się nad samym związkiem, nad partnerem,
                    przyszłościa i nad tym czego od niego i od siebie oczekujesz, bo moim zdaniem
                    tu jest problem. Serdeczna wrózka:)
        • Gość: tiki Re: slub a wrozka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.07, 17:57
          Do Loli5: Mogę napisać więcej po warunkiem że zadasz kilka konkretnych pytań...
    • anahella Re: slub a wrozka 27.07.07, 00:42
      A Ty prosilas mame, zeby poszla za Ciebie do wrozki? Czemu nie poszlas sama?

      Dziwne mi sie to wydaje, ze matka idzie do wrozki, pyta o sprawy osobiste corki
      i jeszcze jej maci tym w glowie. Gdyby miala choc odrobine szacunku dla Twoich
      wyborow - nie puscilaby pary z ust - o ile to co Ci mowila to prawda.
      • mii.krogulska Re: slub a wrozka 27.07.07, 18:22
        Witam,
        kochasz go? Chcesz z nim być? Jeśli tak, to niczym innym się nie przejmuj. Co
        mają cudze wróżby to Twojego życia? Nic.

        Pozdrawiam, Mii
        • loli5 Re: slub a wrozka 28.07.07, 00:07
          Witam,ja juz sie nie przejmuja ta wrozba wogole,to bylo chwilowe zdenerwowanie
          takie pod wplywem emocji,kochamy sie i planujemy slub i bardzo sie z tego
          ciesze,bedzie co ma byc.dziekuje za wszystkie komentarze pozdrawiam
          • loli5 Re: slub a wrozka 28.07.07, 00:08
            do tiki :a moge na mejla,nieche by wszyscy to czytali...
            • Gość: tiki Re: slub a wrozka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.07, 08:36
              Loli5; Skoro już podjęłaś decyzję, nie potrzebujesz chyba rad?
              • Gość: loli5 Re: slub a wrozka IP: *.cable.ubr02.sout.blueyonder.co.uk 28.07.07, 09:27
                No wlasnie jak wyslalam to pytanie to pozalowalam ze to zrobilam:)nie nie
                potrzebuje:)
                • Gość: cyprianka Re: slub a wrozka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 16:10
                  Mojej koleżance wróżka przepowiedziała, że nie wyjdzie za swojego obecnego
                  chłopakiem, choć byli para od 6 lat i w trakcie przygotowań przedślubnych. On
                  miał ją zdradzić ze sporo młodszą kobieta o jasnych włosach. I rzeczywiście tak
                  sie stało na 5 tygodni przed ślubem gdy jego "chwilowy kaprys" zakomunikował, że
                  jest w ciąży. Ślub odwołano. Koleżance zawsze tej wróżce wierzyła, ale w tej
                  sprawie stwierdziła, że to niemożliwe, bo facet poza nią świata nie widział.
                  • Gość: iwona Re: slub a wrozka IP: 212.76.37.* 30.07.07, 16:59
                    nie jestem już panienką, tym bardziej podlotkiem- z perspektywy czasu wiem, że
                    nie można budować związku na myślach "moje uczucie go zmieni", "ja go
                    zmienie", "on zmieni się dla mnie". Zawsze, nawet po czasie, okazuje się, że
                    takie związki nie przetrwają pierwszego kryzysu.

                    Jeśli jeszcze przed ślubem- na początku, ma się wątpliwości tego typu, nie
                    warto wchodzić w związek. Nie warto, jeśli ma się kolorowe marzenia wspólnych
                    lat do śmierci. To moje zdanie.
    • agrentowy4321 Re: slub a wrozka 06.03.23, 08:34
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • irona.sonata Re: slub a wrozka 26.04.23, 21:11
      Jestem spetryfikowana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka