IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 09:37
Chociaż wiem że pewne osoby zaraz mnie tu zlinczują (mimo że ta
wypowiedź będzie neutralna bez chęci obrażania kogokolwiek) jednak
muszę to napisać...
Tak się zastanawiam...dlaczego ludzie bardziej wierzą w karty-
kawałki papieru niż w Boga??? Czy życie ludzkie może zależeć od
kawałka papieru???
Obserwuj wątek
    • Gość: maggi Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 14:34
      Dla mnie dar czytania kart jest od Boga:)nie przeszkadza mi wróżenie
      i chodzenie do kościoła i wierzenie w Boga.
      • Gość: kuma Re: ??? IP: *.radio.gdansk.pl 29.04.08, 14:42
        Bo wróżenie polega na odczytywaniu informacji zapisanych w naszym
        LOSIE przez pana Boga.
        • Gość: Zuza Re: ??? IP: *.polsteam.com 29.04.08, 15:10
          Tak, tylko,ze karty nie zawsze mowia prawde, niektore sparwy zaleza
          od nasych samych, Bog nam dal wolna wole.Wrozki tez potrafia robic
          metlik w glowie, przekonalam sie na wlasnej skorze.
          Lepiej wsluchac sie we wlasne przeczucia a nie bezgranicznie uifac
          kartom, ktore nie mowia czasami wszystkiego.Od kiedy przestalam
          chodzic do wrozek czuje sie znacznie lepiej psychicznie.
          Mi pare wrozek wyczytalo z kart,ze moga mnie czekac dwa malzenstwa
          w zyciu a to ode mnie, tylko i wylacznie.
          • Gość: Ewa Janson Re: ??? IP: *.chello.pl 29.04.08, 15:26
            Neja ma rachę - karty, duch wróżenia i spirytyzm są wyklęte w Biblii przez
            samego Boga.
            Kto wam do głowy nawsadzał głupot?
            Czy Osoba, która stworzyła wszechświat i podtrzymuje go swoim słowem, potrzebuje
            kartoników z obrazkami???
            A tak na marginesie, o naiwności, niektórzy seryjni mordercy na tle religijnym
            też mówią, że działają z woli... Boga!
            I co?

            Ewa


            • Gość: kuma Re: ??? IP: *.radio.gdansk.pl 29.04.08, 15:50
              No to co ty robisz na tym forum, skoro to temat zakazany przez Boga?
              Będziesz potępiona!
              • Gość: neja Kuma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 15:58
                Kuma spokojnie!To nie ring i nie zapasy w błocie! Każdy ma swoje
                zdanie i swoje racje które może wypowiedzieć!
                Poza tym jest różnica pomiędzy czytaniem o ezoteryce a używaniem jej
                samemu bądź przez kogoś!
              • Gość: Ewa Janson Re: ??? IP: *.chello.pl 29.04.08, 16:17
                Czytam wasze idiotyczne stwierdzenia i odpoczywam, szczerze mówiąc.
                Ewa

                • konst.ancja Re: ignorancja 03.05.08, 13:54
                  Cóż to za perfidna metoda odpoczywania... I jaka mania wyzszości! A
                  w Biblii na którą sie powołujesz powiedziano: "Nie sądźcie abyście
                  nie byli sądzeni" - nieprawdaż?
                  • Gość: Ewa Janson Re: ignorancja IP: *.chello.pl 03.05.08, 14:06
                    Stwierdzenia w stylu Bóg prowadzi wróżki, o te mi chodziło.

                    Ewa

                    • iwona.biedermeier Re: ??? 03.05.08, 16:53
                      nie zapominajcie, że społeczeństwo nie składa się tylko z wierzących
                      w boga ludzi - czyli ani biblia ani bog, nie jest dla nich
                      argumentem, by mieli sobie nie wróżyć.
                      są też w społeczeństwie, agnostycy, ateiści - oni nie wirzą w boga,
                      tym bardziej biblię.

                      • Gość: Ewa Janson Re: ??? IP: *.chello.pl 03.05.08, 17:37
                        Przepraszam, ale musiałam załapać, że odpowiedzi pisze się pod określonym
                        wątkiem, stąd był ten bałagan.
            • Gość: Zosia Re: ??? IP: *.76-83.cust.bluewin.ch 02.05.08, 19:58
              a kto pisal sama Biblie???
              Biblie pisal czlowiek.Czlowiek dopisywal wlasne przemyslenia i
              spostrzezenia.Pozniej Biblie zmieniano wedle potrzeb
              politycznych.Chrzescijanstwo,czyli monopol na Boga.Takie negowanie
              tego wszystkiego co poganskie majace na celu utrzymania wladzy. Sama
              wiara ostry miecz...
    • iwona.biedermeier Re: ??? 01.05.08, 15:47
      nie wszyscy muszą wierzyć w boga, więc nie przywołuj jako
      argumentu "zbijającego", "bezduskusyjnego" boga.
      są tacy, którzy nie wierzą w boga - a nie chodzą do wróżek i nie
      wierzą we wróżby. są też tacy, którzy wierzą w boga i chodzą do
      wróżek (wróżka do której chodzę ma klienta - księdza, który jest
      proboszczem jednej z parafii pod Łodzią, przyjeżdza do niej do
      Żyrardowa już ponad 20 lat), a są też tacy, którzy nie wierzą w boga
      i chodzą do wróżek.
      ile ludzi tyle zdań, ile ludzi tyle różnych opinii.

      wszystko jest dla ludzi, o ile nie sprawia drugiemu człowiekowi
      przykrości.
      • greenpoziomka Re: ??? 01.05.08, 16:12
        A co ma Bóg do wróżb? Odpowiadam: nic. Bo to nie Bogu nie podoba się Tarot i
        astrologia, a dla Kościoła Katolickiego. KK nie jest Bogiem - choć tak naprawdę
        dąży do bycia nim i robi to na tyle skutecznie, że sami "wierni" nie zawsze
        potrafią oddzielić jedno od drugiego. KK stał się więc synonimem Boga, Jego Woli
        i Zamysłów... uzurpuje sobie prawo do "mówienia" co się Bogu podoba, a co nie.
        Czyż to nie jest śmieszne? :)

        • Gość: Tekla Re: ??? IP: *.gprs.plus.pl 01.05.08, 19:36
          Ludzie,ludzie...coś sie wam plącze...Bóg,kościól,wrózki...A Biblia wyraźnie
          potępia wróżenie...nie pozwolisz wróżce żyć-tak powiada Pismo.Po co dorabiacie
          sobie jakąś ideologię,jakieś tłumaczenie?Chcecie-wróżcie,chcecie-chodźcie do
          wróżek.Ale nie usprawiedliwiajcie siebie,że to Bóg pozwala odczytywać losy,że
          dał taki dar...Jeśli coś potepia...to po co kombinujecie??Poczytajcie biblię,a
          nie tylko narzekajcie na Kościół...a ja ateistka jestem i tarocistka,i szczera
          jestem wobec samej siebie...ech...
          • greenpoziomka Re: ??? 01.05.08, 19:59
            Bardzo mi przykro, acz wedle mojego rozeznania w tej kwestii... Owszem, w Biblii
            jest napisane że wróżenie jest grzechem, ale jest to powiedziane w Starym
            Testamencie i odnosi się do Żydów, nie do chrześcijan. To Jahwe zabraniał
            wszelkich wróżb, nie Jezus, który przyszedł i dał nowe prawa.

            Swoją drogą, czyż Pierwsze Przykazanie nie brzmi "Nie będziesz miał Bogów
            cudzych przede mną"? Co robi Kościół od dwóch tysięcy lat? Wlazł na miejsce
            Boga, nazywa się "świętym kościołem", nawet praktykujący chrześcijanie zwykli
            mówić "jestem synem/córką Kościoła". Pięknie, co?
            • Gość: Ewa Janson Re: ??? IP: *.chello.pl 02.05.08, 16:50
              Brawo, Tekla!!!! Bądźmy uczciwi wobec siebie przede wszystkim!!!

              A co do opinii o Jezusie w innym poście, proszę sie nauczyć czytać! Jezus
              przyszedł wypełnić prawo starotestamentowe, a nie je zmienić!!!
              Chyba że masz jakąś inną ewangelię, a nie apostolską???

              Bóg nienawidzi - o ile można tak to określić, że Miłość potrafi nienawidzieć,
              wróżbiarstwa, spirytyzmu i innych - tu się wystarczy wczytać.

              Jest dar proroctwa - prorocy przenikali dzieje narodów i osób na dziesiątki,
              setki i tysiace lat.
              To gdzie do tego tekturki z obrazkami?

              Faktem jest, ze KK pozmieniał wiele zapisów i praw biblijnych.
              Kiedyś Biblia była publikowana tylko po łacinie, i głównie czytali ją KK i ci
              bogatsi.
              Ale od czasów Lutra już tak nie jest i nieznajomością łaciny zasłaniać się nie
              można.
              Nie wiemy, czemu Watykan tyle zmienił - ale wiemy jedno. w KK jest też wielu
              wartościowych ludzi, idących za głosem Boga.
              Tak jak w wielu innych kościołach doktrynalnych.
              To jest napisane w apokalipsie - siedem duchów siedmiu kościołów zostanie
              złączone w czasach końca w jedno.

              Ewa Janson

              • greenpoziomka Re: ??? 02.05.08, 17:14
                > A co do opinii o Jezusie w innym poście, proszę sie nauczyć czytać! Jezus
                > przyszedł wypełnić prawo starotestamentowe, a nie je zmienić!!!
                > Chyba że masz jakąś inną ewangelię, a nie apostolską???

                Starotestamentowe prawa mówią też "oko za oko, ząb za ząb". To może też
                powinniśmy respektować? Jak wszystko to wszystko.

                > Faktem jest, ze KK pozmieniał wiele zapisów i praw biblijnych.
                > Kiedyś Biblia była publikowana tylko po łacinie, i głównie czytali ją KK i ci
                > bogatsi.
                > Ale od czasów Lutra już tak nie jest i nieznajomością łaciny zasłaniać się nie
                > można.

                Biblia w całości została ułożona i przetłumaczona przez doktorów Kościoła i pod
                dyktando kolejenych papiezy. Slowa w niej zawarte w żadnej częsci nigdy nie byly
                tworzone po lacinie, a tylko na nią przetlumaczone przez Kosciół, ktory wybral
                sobie co pasowalo a co nie pasowalo zostalo albo calkowicie odrzucone, albo
                stosownie "podrasowane". księgi które mamy w domach nie są wiarygodne, a juz w
                zadnym razie nie nalezy nikomu wmawiac ze zawieraja slowo i wole Boga.

                > Bóg nienawidzi - o ile można tak to określić, że Miłość potrafi nienawidzieć,
                > wróżbiarstwa, spirytyzmu i innych - tu się wystarczy wczytać.

                I chyba wierzę w innego Boga, bo mój Bóg nie potrafi nienawidzic. Po raz drugi
                wracamy do tego, ze to kościół nienawidzi spirytyzmu, wróżb i astrologii. Dzieje
                się tak z kilku powodów, między innymi dlatego że czlowiek który zaczyna
                zajmować sie ezoteryką w miare swojego rozwoju osobistego nieuchronnie zaczyna
                tez widzieć sprawy duchopwości kompletnie inaczej niz chce polityka koscióla,
                przestaje byc bezwolną owieczka w owczarni, nie idzie na kompromisy, nie da
                sobie wmawiac absurdalnych dogmatow, poznaje co to znaczy byc duchowo wolnym.
                • Gość: Ewa Janson Re: ??? oko za oko IP: *.chello.pl 02.05.08, 17:41
                  "Oko za oko, ząb za ząb" odzwierciedlało naturę człowieka, a człowiek jest mściwym.
                  Tak samo uwzględniano tam list rozwodowy, ze względu na hardość serca człowieka
                  i nieumiejętność wybaczenia.
                  Dopiero Jezus wyraźnie powiedział, ze jest jedyny powód, dla którego małżeństwo
                  może, ale nie musi być rozwiązanym.

                  Wbrew temu, co twierdzisz, zapisy Starego testamentu są podawane i cytowane w
                  wielu źródłach historycznych, tak jak i osoby "biorące udział" w Biblii, to samo
                  dotyczy Nowego Testamntu.


                  Stary testament najpierw był przekazywany w formie ustnej, dopiero potem spisany
                  w hebrajskim, Nowy częściowo w aramejskim. Gibson dlatego reżyserując "Pasję"
                  zachował oryginalny język.

                  Cóż, KK zrobił swoje, no niestety.

                  Ale Biblia zawsze była i będzie natchnionym Słowem.
                  I wiesz co, ja się zgadzam z twoim "nienawidzić", źle napisałam - dla Boga to
                  jest obrzydliwym!!!

                  Ewa Janson


                  • greenpoziomka Re: ??? oko za oko 02.05.08, 18:12
                    Jeśli mamy trzymać się takiej retoryki powiem, że o ile dla Boga coś może być
                    obrzydliwym, pierwsze miejsce na liście z pewnością zajmie ta dziwna instytucja
                    zwana Kościołem. Setki lat kłamstw, setki lat przekrętów i mitomanii prowadzącej
                    do duchowego ubóstwa i zniewolenia zwykłych ludzi.
                    Czymże to jest w porównaniu z tymi biednymi kolorowymi kartonikami, które czasem
                    trafiają w niewłaściwe ręce i są niewłaściwie rozumiane?

                    Przepraszam jeśli w którymś miejscu obraziłam Twoje uczucia religijne, przy tego
                    rodzaju dyskusjach nie sposób tego uniknąć.
                    • Gość: Ewa Janson Re: ??? KK IP: *.chello.pl 02.05.08, 18:25
                      :)
                      Nie obraziłaś!!!! Ja nie bywam w murach KK, chociaż naprawdę są tam też
                      wartosciowi ludzie.
                      Nie bywam tam, ponieważ totalnie pozmieniano to, co jest napisane w Biblii.
                      I jeśli uważasz, że w tym momencie KK postawił się wyżej Boga, to masz absolutną
                      rację!!!


                      I tu jest właśnie cały problem z kartami, też tarota.

                      Normalnie jest to tak, że jeśli od Boga nie dostaniesz odpowiedzi - choć potrafi
                      ją dać nawet w codziennych drobnych sprawach - no to co zrobić? Szukać gdzieś
                      pomocy.

                      Ja takie odpowiedzi lub prowadzenie bez odpowiedzi, ale kochajacą Ręką, mam na
                      codzień.

                      Nie dziwię się trochę, że ludzi e pytają o odpowiedź kart - to możliwe w strachu
                      czy niepewności.

                      Czy ty myślisz, ze mi nie żal katowanych matek i dzieci, gdzie niektórzy księża
                      każą im się tylko modlić?
                      A każdy raz potwornie boli? Głodnych ludzi, kalekich?

                      Tu jest błąd KK. To Bóg jest Bogiem i przyjacielem i doradcą i dostarczycielem.

                      Tę pierwotną relację naruszył KK, robiac z siebie pośrednika.
                      A po co tu pośrednik???

                      Ostatnio prosiłam o zdrowie takiej paromiesięcznej dziewczynki z potworną
                      naroślą rakową na policzku, dzis już prawie zniknęło, widziałam to dziecko.

                      Nie poszłam do pośredników, poprosiłam Boga - pomógł.

                      Dlatego tak też walczyłam o przeszczepienie na polski grunt tego, co dawno
                      dzieje się na świecie. no troche się udało, ale pod górę strasznie.

                      Ewa Janson




                      • greenpoziomka Re: ??? KK 02.05.08, 19:34
                        Zgadzam się z Tobą i cieszę się że choć może w niektórych kwestiach mamy ciut
                        inne poglądy, możemy porozmawiać w miłej atmosferze. :)

                        Wg. mnie tarot nie jest religią, ani tym bardziej w żadnej mierze nie zastępuje
                        Boga. Tarot to tylko narzędzie, horoskop to też jedynie narzędzie. Nie mam
                        wrażenia, że stawianie kart może w jakikolwiek sposób obrażać Boga - człowiek od
                        zawsze zastanawiał się co będzie, a takie zastanawianie się nie zawsze jest
                        równoznaczne z brakiem zaufania do Boga i Jego prowadzenia.

                        "Astrolog nie przepowiada przyszłości i nie wyznacza jej, tylko interpretuje
                        profesjonalnie wykonany kosmogram urodzeniowy, który jest zapisem dynamicznego i
                        probabilistycznego, zmieniającego się w czasie według znanych nam reguł, układu
                        planet w momencie narodzin." (Leszek Weres)

                        Również tarocista w praktyce nie tyle przepowiada przyszłość, ani tym bardziej
                        jej nie wyznacza, a po prostu patrząc w karty korzysta z nabytej wiedzy (tarot
                        to przecież dość złożony system) i natchnienia intuicyjnego - wszytstko razem
                        umożliwia wgląd w prawdopodobne wydarzenia. Natchnienie intuicyjne jest tym
                        pierwiastkiem który nie poddaje się logice, może jest podszeptem Boga? Bez
                        wątpienia sama znajomość symboliki Tarota nie wystarczy, dobra (tzn.
                        prawidłowa) prognoza nie może zaistnieć bez intuicji. Ciekawe, że tarocista ani
                        wróżbita nie wybiera informacji jakie może uzyskać, nie ma na to żadnego
                        wpływu...zupełnie jakby jakaś Siła Wyższa czasem mówiła "Stop mój złociutki,
                        więcej przed tobą odsłonić nie mogę".
                        • Gość: Ewa Janson Re: ??? KK IP: *.chello.pl 02.05.08, 19:55
                          Karty klasyczne i tarot trochę inaczej ingerują w nasze życie.
                          Te klasyczne, i często niedoceniane, pokazuja fakty, które mogą zaistnieć,
                          aczkolwiek nie muszą.
                          Oczywiście tu wszystko bazuje na naszej wolnej woli, bo zawsze mmożemy zmienić
                          ścieżkę.
                          Są pewne rzeczy, wynikajace np. z realcji rodzinnych i społecznych, które i tak
                          będą miały na nas wpływ i pewne rzeczy staną się prędzej czy później.

                          Tarot to już inna szkoła - tak jakby wyższa.
                          Te karty podłączone są do energii, które dość dogłębnie potrafią "obejrzeć"
                          nasze Ja, życie, doświadczenia, podświadomość.
                          W pewnym sensie są to karty mistrzowskie, oczywiscie w ręku odpowiedniej osoby.

                          Potrafią mówić, w przenośni, a tak naprawdę pokazują serię wydarzeń i ciągów
                          zdarzeń, obrazy, energie, zapachy, sytuacje osób, wydarzeń światowych.
                          Potrafią nawet wskazać na bliznę czy znak szczególny kogoś, kogo mamy spotkać
                          gdzieś w czasie.

                          wróćmy tu tylko do faktu, że wbrew temu, co nam się wydaje, tarot w rękach
                          dobrej osoby zna nas bardziej, niż my sami siebie.

                          70% sprawdzalnosci to już jest super wróżka i ja takie osoby znam.
                          Przeszłość i tereaźniejszosć, odczytywana z tych kart, to tak jakby test.
                          Widzisz, my wtedy padamy na kolana, bo oj jaka trafna diagnoza.
                          Wróżkę sprawdza sie po trafieniach dotyczących przyszłości, nie stanu obecnego -
                          chociaż przyszłość wynika z przeszłości.

                          A to, że są dwa odrębne światy, dwie nakładajace się na siebie rzeczywistości -
                          to osobna sprawa.

                          Ja nie korzystam z porad wróżek i nie mam z tym problemu.
                          Ale zagubiony człowiek zrobi to, bo chce wiedzieć, dokąd iść.no i tak - jeśli
                          umiera mu dziecko np., to gdzie poszuka odpowiedzi?

                          Ewa

                          • greenpoziomka Re: ??? KK 02.05.08, 22:40
                            Tarot jest bardziej skomplikowany od kart klasycznych, ale to chyba nie jego
                            złożoność przyczynia się do skuteczności. Sa przecież osoby które mogą
                            powiedzieć cholernie dużo patrząc w rozrzucone patyczki, Runy, fusy, obojętnie
                            co. Trafność bardziej zależy od osoby która pracuje z daną wyrocznią niż od
                            samej wyroczni.


                            > wróćmy tu tylko do faktu, że wbrew temu, co nam się wydaje, tarot w rękach
                            > dobrej osoby zna nas bardziej, niż my sami siebie.

                            Wyczuwam podejście które oddaje kartom władzę nad człowiekiem. Naprawdę Tarot
                            niczego nie wie, niczego nie widzi i niczego nie mówi. To wróżący może coś
                            dzięki jego symbolom zauażyć, zrozumieć i powiedzieć. :) Bez wróżącego (czyli
                            człowieka używającego kart) nie będzie nic... na wróżącym się wszystko zaczyna i
                            kończy.


                            > Ja nie korzystam z porad wróżek i nie mam z tym problemu.
                            > Ale zagubiony człowiek zrobi to, bo chce wiedzieć, dokąd iść.no i tak - jeśli
                            > umiera mu dziecko np., to gdzie poszuka odpowiedzi?

                            Myślę ze ok jeśli taki zagubiony człowiek pójdzie do tarocisty i dostanie dobrą
                            radę, coś co mu pomoże zrozumieć sytuację i ewentualnie ją naprawić, to śmiało
                            takiego tarociste mozna nazwac narzedziem Boga, nikt mi nie powie że taki
                            tarocista uprawia zlo.

                            Gorzej jeśli trafi na kogoś niekompetentnego i nie tylko straci forsę, czy nawet
                            będzie miał większy zamęt w głowie. No, ale jak już wyzej mówiłyśmy, w Kościele
                            też są zarówno ludzie niekompetentni i zli, którzy tylko szkodzą, jak ci
                            szlachetni z którymi warto rozmawiać. Każdy medal ma dwie strony.
                            • Gość: Ewa Janson Re: ??? KK IP: *.chello.pl 03.05.08, 13:55
                              Wiesz, kiedyś to "rozgryzałam", a zaczęłam do tego, że gdziekolwiek na swiecie
                              nie pójdzie się do wróżki czy jasnowidza, można usłyszeć na temat swojego życia
                              te same informacje.
                              Wniosek z tego prosty:
                              - nie jest to coś naturalnego dla człowieka, bo wtedy wszyscy byśmy znali naszą
                              przyszłość,
                              - jest coś, co działa na całym świecie, umożliwiając np. kartom czy kościom czy
                              medium dostęp do informacji o życiu danej osoby.
                              .

                              Co ciekawe, często wróżka bez kart nie jest "wróżką", ma oczywiscie intuicyjne
                              odczuwanie, ale dopiero wziecie do ręki kart rozpoczyna pewien proces projekcji.

                              Ale to tematy rzeka!!!!!

                              A tak anegdotycznie, mam przyjaciółkę, która jest świetną tarocistką i świetnym
                              człowiekiem.
                              Jakieś 4 lata temu - piszę specjalnie kiedy - rafił do niej chłopak, który lubił
                              iusadzać innych ludzi swoją kasą.

                              Akurat u niej byłam, jakieś 2 godziny mu tłumaczyła, że musi zmienić nastawienie
                              do ludzi i świata.
                              Po 2 godzinach on wreszcie trochę zrozumiał i mówi "Dziękuję".
                              A moja przyjaciółka na to: "Nie ma sprawy, 300 pln się należy".
                              Uśmiałam się wtedy do łez.
                • Gość: Ewa Janson Re: ??? MLK IP: *.chello.pl 02.05.08, 18:01
                  "Sprawiedliwy z wiary żyć będzie."
                  Przeczytaj to dziś, jutro, za kilka lat.
                  To zdanie usłyszał w sercu Martin Luter, stojąc na stopniach prowadzących do KK
                  Uwolnienie słów i przekazu Biblii od Wpływu KK kosztowało wtedy tysiące istnień
                  ludzkich. To była jedna z kolejnych większych rzezi chrześcijan w historii
                  świata. I pewnie nie ostatnia.

                  To jest wszystko na kartach historii i choć skrywana, daje się odnaleźć.

                  Nie bierz tego osobiście - to nie jest żaden atak - po prostu sprostowanie!!!!

                  Krew zawsze płynęła po tym, gdy coś ważnego zwiazanego z bogiem działo się na
                  świecie, bo mordowano Jego lud i proroków.

                  Tak samo popłynęła krew J, gdy zabijali go Żydzi, bo nawet Piłat odstąpił od
                  wydania wyroku.

                  Pamiętasz?

                  "Kamień na kamieniu nie pozostanie"?

                  A wiesz, jak te słowa spełniły się w życiu i na żywo 70 lat później?

                  Widzisz, ja tu broniłam przyjaciela, księdza, bo zawsze bronię przyjaciół.

                  Posądzono mnie o różne rzeczy, a najlepsze było to że jestem wróżką i ezoterykiem.

                  Otóż nie jestem, chociaż te dziedziny, tak samo jak zawiłości i prawa magii,
                  czarnej magii i run i jasnowidzenia znam perfekcyjnie.

                  Mi to po prostu potrzebne jest do pracy!!!!

                  Nie mylmy pojęć!

                  Ewa Janson

                  • konst.ancja Re: ??? MLK 03.05.08, 13:50
                    > Posądzono mnie o różne rzeczy, a najlepsze było to że jestem
                    wróżką i ezoterykiem. Otóż nie jestem, chociaż te dziedziny, tak
                    samo jak zawiłości i prawa magii, czarnej magii i run i
                    jasnowidzenia znam perfekcyjnie.
                    > Mi to po prostu potrzebne jest do pracy!!!!
                    > Nie mylmy pojęć!
                    > Ewa Janson

                    Coś tu ściemniasz. Albo jestes zakamuflowaną katechetką... ;-))
                    • Gość: Ewa Janson Re: ??? MLK IP: *.chello.pl 03.05.08, 13:58
                      :D
                      Nie, ale przyznaję się "bez bicia" że Stary i Nowy Testament znam perfect - to
                      mi też potrzebne do pracy, i nie tylko...

                      Ewa

                      Ale to żadna tajemnica - jak chcesz wiedzieć, dlaczego, to po prostu zapytaj na
                      forum i już.
                      Sprawy są proste.
                      • Gość: Tekla Re: znam,znam IP: *.gprs.plus.pl 03.05.08, 18:57
                        Hmm,znam Stary i Nowy Testament,znam również dzieje kilku religii.A winna
                        jest...moja ciekawość.Choć pospiesznie prostuję-nie jestem zakamuflowaną
                        katachetką!Ani nawet księdzem w przebraniu,hi hi.Jam tylko ateistka...a może
                        agnostyczka...Ludzie,biblia to podobno Słowo Boże.I wy to podwazacie,no no...tak
                        zawsze myslalam-że wierzący wierzą w co tam sobie sami wymyślili...takie ble ble.
                        A tarot to tylko narzędzie,a nie kolejny bożek.Tarot się nie obrazi,tarot się
                        nie męczy.To tylko pomoc.A bywają różne tarocistki /i oczywiście tarociści/,jak
                        w każdym zawodzie-mądre,durne,wyrozumiale,pyszne,uczciwe,pazerne.A co do
                        zaplaty...wszak i ja muszę płacić,choćby za karty,za dokształcanie,za
                        książki.Nie chca dawać,paskudy,za darmo...
                        • Gość: Ewa Janson Re: znam,znam IP: *.chello.pl 03.05.08, 19:10
                          Znam wiele wróżek, nie tylko w Warszawie.
                          Każda z nich bierze opłatę za to co, robi.
                          Szczególnie po szkole, typu "Kupiłam sobie nowe meble do kuchni, wiec dziś nie
                          mogę Pani, Pani wróżko, zapłacić".
                          Ewa
    • Gość: ju Re: ??? IP: *.chello.pl 03.05.08, 14:06
      to czy Pani Pani Ewo, laczy takze ludzi za pomoca magii, czy pracuje
      Pani w inny sposob?
      • greenpoziomka Re: ??? 03.05.08, 17:18
        >Wiesz, kiedyś to "rozgryzałam", a zaczęłam do tego, że gdziekolwiek >na swiecie
        >nie pójdzie się do wróżki czy jasnowidza, można usłyszeć na temat >swojego życia
        >te same informacje.
        >Wniosek z tego prosty:
        >- nie jest to coś naturalnego dla człowieka, bo wtedy wszyscy byśmy >znali naszą
        >przyszłość,
        > jest coś, co działa na całym świecie, umożliwiając np. kartom czy >kościom czy
        >medium dostęp do informacji o życiu danej osoby.
        >.

        Zależy jak na to spojrzeć. Stwierdzenie że prognozowanie jest czymś
        nienaturalnym... Równie dobrze można powiedzieć, że umiejętność wypieku
        smacznych ciast jest nienaturalna, bo przecież nie każdy potrafi to robić.
        Umiejętność jazdy samochodem również jest nienaturalna, nie dość że nie każdy
        nadaje się na kierowce, to przecież człowiek ma dwie nogi, gdyby Bóg chciał
        żebysmy jeździli, zamiast nóg wyrastałyby nam kółka. :)
        Będę sie jednak upierała, że tarot to tylko narzędzie, a niektórzy dostali od
        Boga dar w postaci intuicji i odpowiedniego umysłu który pozwala widzieć i
        rozumieć życie troszkę bardziej holistycznie.

        Nie wydaje mi się, ze mozna powiedzieć iż tarot na calym swiecie pokazuje to
        samo,. Nie, to my ludzie, mamy trzy problemy, zadajemy wróżkom trzy rodzaje
        pytań: o miłość, pieniądze i zdrowie (nie koniecznie w tej kolejności). :)
        • Gość: Ewa Janson Re: ??? IP: *.chello.pl 03.05.08, 17:40
          Oczywiście, że narzędzie, to przecież są kartoniki z rysunkami, czasem nawet
          pięknymi.
          A ciast piec nie umie :((

          Ewa
      • Gość: Ewa Janson Re: ??? IP: *.chello.pl 03.05.08, 17:46
        Terminy magia, czary miłosne są terminami powszechnie znanymi, prawda? Dotyczy
        to również wyszukiwarek.

        Egzorcyzmy - to określenie wywołuje u wielu ludzi pewne obawy, i wcale się nie
        dziwię.

        Zupełnie nie wiem, jak można nazwać odbudowę energii i życia człowieka, związku,
        zdrowia itp. takim sposobem, jak robię to ja.
        Z reguły jednak trafiają do mnie te osoby, które takiej właśnie drogi
        potrzebują, ufff, więc nie ma problemu.

        Z pewnych względów nie używam magii. Widziałam w życiu tyle nieszczęść ludzi
        poranionych przez to, omotanych, że czasem albo chce się płakać albo "nóż się w
        kieszeni otwiera".

        Dlatego tak ostro zareagowałam na kłamstwa Edyty, nie lubię kłamstw - no i na
        ich nielogizm.
        Skoro ktoś już 2 razy wziął ślub w ciągu pół roku, to skąd ma mieć narzeczonego
        teraz?

        To aż nielogiczne!!!

        Ewa Janson

        • greenpoziomka Re: ??? 03.05.08, 19:06
          Prawda. :)

          Też żal patrzeć na tych którzy pakują się w magię, szczególnie jeśli są to młode
          osoby. Niewiedza, a czasem i ignorancja Praw Wszechświata... potem zamęt,
          zagubienie, płacz i zgrzytanie zębów.

          Warto jeszcze dodać celem wyjaśnienia, że Tarot to nie czary i nie magia.
          • Gość: Ewa Janson Re: ??? IP: *.chello.pl 03.05.08, 19:13
            To wierzchołek góry lodowej.
            Widziałam ludzi w stanie tak strasznym, że nie da się tego opisać.

            Ewa

          • iwona.biedermeier Re: ??? 04.05.08, 16:39
            To prawda. Ale jest jeszcze coś, czego chyba nikt nie dostrzega:
            popyt rodzi podaż - wystarczy popatrzeć na to forum.
            Ktoś szuka magicznych sposóbów na np. pozyskanie uczucia, usidlenie
            partnera - szuka porady, sposobów magicznych- wszystko przez forum,
            gdzie praktycznie niewadomo kto jest kim, kto odpisuje na taką
            prośbę i jakie ma intencje. To popyt. A podaż, to te anonimowe osoby
            wykorzystujący falę zainteresowania i na tej fali, leją wodę- całe
            morze, w postaci "magicznych sposobów, zaklęć i wróżb", a wszystko
            za jedyne np. 40 zł. typ forumowych klientów wymaga taniości, to
            mają tanio i dużo, czyli to ten typ klientów obniża standardy i
            jakość usługi. oczywiście cwaniacy nie są bez winy, ale oni
            wykorzystują popyt, gdyby nie było popytu, nie byłoby tego typu
            cwaniactwa.


            w mojej ocenie, nic co profesjonalne i zawodowe, nie kosztuje naście
            złotych.
            • Gość: Ewa Janson Re: ??? IP: *.chello.pl 04.05.08, 17:44
              To jest chyba też problem społeczno-psychologiczny, wołanie o miłość, bo tak
              jesteśmy stworzeni, żeby byc z kimś, kto jest naszym dopełnieniem.
              Tu fak, masz rację, przejrzałam i jest sporo autoreklam z tym samym IP, ale niby
              różne osoby.
              No i racja, nic co dobre, nie może być tanie.
              Taniość to albo wchodzenie na rynek, albo nakręcanie koniunktury na stronę,
              albo... kompletna niekompetencja.

              Ewa

    • agrentowy4321 Re: ??? 06.03.23, 01:42
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • irona.sonata Re: ??? 26.04.23, 13:41
      Jestem w szoku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka