Gość: rybka
IP: *.adsl.inetia.pl
01.03.09, 16:46
tej nocy śniło mi się, że wychodziłam za maż, za człowieka sporo starszego ode
mnie, którego obecnie znam z widzenia, w rzeczywistości ten facet ma żonę i
dzieci i nic nas nie łączy. ale we śnie wychodziłam za niego i go nie
kochałam, czułam się nieszczęśliwa. chciałam się wycofać, ale było już po
ślubie. i nagle ten mój "mąż" został zamordowany, a główne podejrzenie padło
na mnie, bo wszyscy wiedzieli, że go nie kocham i że pewnie chciałam się go
"pozbyć". płakałam strasznie i nagle dostałam telefon od chłopaka, który teraz
w rzeczywistości podoba mi się, którego darzę platonicznym uczuciem, znamy
się, ale też nic poważnego nas nie łączy. przez telefon powiedział mi, że
słyszał o wszystkim, i że zajmie się tą sprawą. nie wiem czemu akurat on miał
się tym zająć. co może oznaczać ten sen? dodam, że w chwili obecnej martwię
się swoim pechem w miłości, bardzo chciałabym znaleźć właściwą osobę...