iwojag
20.12.03, 11:11
Od dłuższego czasu mam wrażenie, że szef-właściciel firmy, w której pracuję
to... diabeł, który ciągnie mnie w złą stronę. To takie dziwne uczucie, bo
kiedy chylę się w te jego złe strony staje się jakieś nieszczęście, coś
przykrego u mnie bądź u moich bliskich (jakby kara od Boga) a kiedy się
buntuję i przecowstawiam mu to z kolei on jako człowiek - szef robi mi
przykrości a jako ten "inny" stara się przeciągnąć mnie na swoją stronę. Czy
to możliwe, aby tak tkwić w jakichś złych szponach a zarazem być
manipulowanym jako człowiek? Pozdrawiam magicznie.