Przeczytałam, że osoba stawiająca karty, może projektować swoje
emocje/uczucia na karty...Czy możliwa jest podobna "emocjonalna
transfuzja" na tarota, osoby, która prosi o wróżbę? Np myśli bardzo
negatywnie o sprawie o która pyta /uprawia nzawijmy
to "czarnowidztwo"/, czy też jest podenerwowana..
Czy to może odziaływać na to co powiedzą karty? Czy ma to wpływ
na "zniekształcenie" przekazu ? Czy też jedyną istotną sprawą jest
to w jakim stanie emocjonalnym znajduje się osoba, która rozkłada
tarota, a emocje pytającego nie mają tu znaczenia ?
Pytam z racji powszechnej praktyki wróżenia na odległość, gdzie
tarocista nie ma kontaktu face to face, z osobą pytającą i nie widzi
w jakim stanie emocjonalnym jest proszący o rozkład.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za podzielenie się wiedzą