Dodaj do ulubionych

Do góry nogami :)

09.11.10, 18:28
Pytanie kieruję do wszystkich smile Marzy mi się, ze powiecie szczerze smile
Czy zdarzyło się wam kiedykolwiek wątpić we własne przepowiednie?
Wyjaśnię konkretnie o jaki etap mi chodzi, więc losujecie karty, patrzycie na nie, opisujecie i... poszło w świat. Czy słowa się spełnią? W jaki sposób? Co okaże się plewem, a co ziarnem?
Teraz ja odpowiem na to pytanie: kiedy mam bardzo duży ruch i następuje chwila oddechu, to nachodzą mnie myśli typowo sceptyczne: a co jeśli to blaga? Moje karty, moje słowa? Trwa to kilka minut i zaraz otrząsam się: przecież tyle razy słowo stało się faktem, tyle razy dostaję informacje zwrotne o tym, to niemożliwe, aby było kłamstwem. Uspokajam się i idę dalej z myślą, ze ciągle mało wiem, mało umiem i rozumiem.

To co? Powiecie coś od serca?
smile
Obserwuj wątek
    • ivana Re: Do góry nogami :) 09.11.10, 18:39
      Krolowo miewam bardzo czesto podobne mysli ze ciagle malo wiem i malo umiem ..to rzeczywiscie moze bardzo stresowac ale pocieszam sie, ze jestem przeciez na poczatku tej drogi i wszystko przede mna... poza tym ja wierze w to, ze tarot do mnie przemawia przez mojego Aniola. Ilekroc go o cos pytam zwracam sie najpierw do Aniola Stroza aby mnie poprowadzil i wtedy czuje jak przechodzi mnie dreszcz. W literaturze o Aniolach wyczytalam, ze dreszcze sa znakiem, ze Aniol jest tuz przy nas i nas słuchawink
      • krolowa.mieczy Re: Do góry nogami :) 09.11.10, 21:16
        Dobrego przewodnika masz z tego Anioła smile
        • ivana Re: Do góry nogami :) 10.11.10, 08:47
          Tak mam dobrego Aniola.. czekam az zobacze go w sniewink
    • 2bieguny Re: Do góry nogami :) 09.11.10, 18:49
      Ja nie wróże innym, odnosnie mojej sytuacji, to dobrze jest przez karty opisywana, do przyszłosci nie potrafię przeskoczyc, o pewnie zyczy nie pytam po dwa razy, nie dłubie problemu z wielu stron, jakos mnie to nie pociaga. Odnosnie wrózby dla mnie, to chyba wiesz w czym rzecz, mimo, ze sie stosuje, to nic sie nie zmieniło, ale mam jeszcze pół roku big_grin
      • krolowa.mieczy Re: Do góry nogami :) 09.11.10, 21:17
        Wiem wink
        a nie przeszło ci nigdy przez myśl jakieś... małe zwątpionko?
        • 2bieguny Re: Do góry nogami :) 09.11.10, 22:32
          Póki co chce wierzyc, bo jakos łatwiej mi zyc, nie wiem co bedzie za pół roku ;/
    • felutka Re: Do góry nogami :) 09.11.10, 21:00
      Ja na szczęście nie mam takich dylematów bo nie udzielam porad smile Zarówno astrologii jak i Tarota uczę się wyłącznie dla siebie, po to, by móc pomóc sobie i najbliższym. Być może to egoizm, ale nie dojrzałam jeszcze do stawiania jakichkolwiek prognoz innym osobom. No i wciąż za mało umiem niestety uncertain
      • krolowa.mieczy Re: Do góry nogami :) 09.11.10, 21:18
        Fakt, do wróżenia innym (czyt. obcym) trzeba dojrzeć.
        U mnie ziarenko zostało zasiane dawno temu, kiełkowało nieśmiało w ub. roku, a tym... wiadomo.
        Każdy ma swoją własną drogę i potrzebę (lub brak) coming out'u wink
    • zainteresowany1977 Re: 09.11.10, 21:15
      To tylko wróżby, nie ma żadnej pewności.
      • krolowa.mieczy Re: 09.11.10, 21:20
        Masz rację, oczywiście.

        W życiu nie ma pewności. Jedynie co pewne to śmierć, czyż nie?
        • felutka Re: 09.11.10, 21:54
          Ponoć astrologia i karty NIGDY nie kłamią tylko interpretatorzy są do kitu (gdzieś tę mądrość wyczytałam ale nie pamiętam gdzie). A o jakiej śmierci mówisz, tej fizycznej czy tej duchowej? Bo ta pierwsza jest pewna niestety, ale ta druga już niekoniecznie...
          • krolowa.mieczy Re: 09.11.10, 22:05
            o smierci fizycznej smile
            Camaretto ma w sigu ten napis o którym mówisz. I zgadzam się z tym.
            A moja odpowiedź dla Zeta to oczywiście żart smile

            Zet, to tylko zart smile
            • zainteresowany1977 Re: 10.11.10, 15:16
              Wieeem smile
          • mrgodot Re: 09.11.10, 22:11
            Jeśli wątpimy w sens rozkładania kart i w ich prawdomówność, to nie ma sensu rozkładać. Masz rację Felutko - najwyżej interpretator do kitu.

            A jeśli chodzi o wątpliwości - kto ich nie ma? Podobno tylko krowa smile Może jest jeszcze parę osób. Ja zawsze mam i wynikają one z mojej niepewności czy dobrze przeczytałam karty, czy czegoś nie przekombinowałam. Już się nauczyłam, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Im dłużej się wpatruję, tym więcej wątpliwości mnie dopada. Wiem o tym, ale nie potrafię zakończyć. Ale przynajmniej mam tę wiedzę i dzięki niej zostaję jednak przy tym pierwszym odczycie.
            • tala-tala Re: 09.11.10, 22:23
              Ja prawie za każdym razem mam wątpliwości. A jeśli wróżę sobie to już szczególnie ;P
              A potem jakims cudem się okazuje, że w sporej większości przypadków mam racje ;P
              Więc niepotrzebne były te wątpliwości wink
            • felutka Re: 09.11.10, 23:01
              Jesli chodzi o przekombinowywanie to niewatpliwie jestem specjalistką smile Na szczęście hamulce mam niezłe. Wogóle do wszystkiego podchodzę na opak: do kart bardziej pragmatycznie, do astrologii bardziej intuicyjnie, holistycznie. No cóż, jaką mnie Boże stworzyłes taką mnie masz ku uciesze swojej i innych big_grin
              dobranoc wszystkim
            • szpilki-only Re: 10.11.10, 15:45
              mrgodot napisała:

              Może jest
              > jeszcze parę osób. Ja zawsze mam i wynikają one z mojej niepewności czy dobrze
              > przeczytałam karty, czy czegoś nie przekombinowałam. Już się nauczyłam, że pie
              > rwsze wrażenie jest najważniejsze. Im dłużej się wpatruję, tym więcej wątpliwoś
              > ci mnie dopada. Wiem o tym, ale nie potrafię zakończyć. Ale przynajmniej mam tę
              > wiedzę i dzięki niej zostaję jednak przy tym pierwszym odczycie.

              Mam dokładnie tak samo z tym kombinowaniem, pierwsze wrażenie jest najtrafniejsze, jak czegoś nie wiem to staram się zapamiętać karty, na pewno się sprawdzą i już będę wiedziała co dana kombinacja oznacza smile
        • zainteresowany1977 Re: 10.11.10, 15:15
          To jest na 100 %, a potem to w co kto wierzy, czyli życie wieczne lub jakieś inne formy.
    • camaretto Re: Do góry nogami :) 10.11.10, 07:29
      Tak, rzeczywiście wpisałam coś takiego sobie i puściłam tym samym s świat, stety czy niestety błądzi czasami nawet po innych forach, bo czasami zapominam wykasować. Bo tak naprawdę, czy wróżymy z fusów, czy stawiamy karty, czy wnioskujemy z flaków czy z gwiazd czy medytujemy czy uprawiamy ars amandi zawsze chodzi o kontakt z Wewnętrznym Przewodnikiem, kto go ma ten nie zgubi się nawet z GPS- em smile smile
      Pozdrowienia
    • mellisanda Re: Do góry nogami :) 10.11.10, 08:08
      Zawsze mam wątpliwości. Szczególnie jak kładę karty komuś zupełnie nowemu, nieznanemu, bo w takim przypadku nie wiem o tym człowieku praktycznie nic. Jak się później okazuje większość tego co mówię pokrywa się z prawdą i to utwierdza mnie w przekonaniu, ze jednak coś tam potrafię.
      Ale wątpliwości są zawsze.
      • misboaa Re: Do góry nogami :) 10.11.10, 20:51
        To zależy. Czasem wątpię a czasem wiem na 100%. Często zdarza się, że patrzę na karty i nie mogę niczego skleić, nawet mało sensownego, a potem zaglądam za parę dni lub przypomnę sobie karty jak idę ulicą i widzę wszystko jak na dłoni. Kompletnej korby dostawałam jak wróżyłam sobie sama na uczucia więc przestałam to robić.
        Nie dziwię się więc jak czytam w Szkółce interpretacje własne innych osób w sprawach miłości i widzę takie głupoty, że głowa pęka big_grin Całkowicie to rozumiem.
    • tommy994 Re: Do góry nogami :) 11.11.10, 15:40
      Ja miałem wątpliwości gdy odpowiadałem na pytania mojej mamy. Ona nie była niczego pewna, i to moje karty miały rzucić jakieś światło na sprawę. Gdy zakończyłem sesję uświadomiłem sobie, że karty podały informacje wręcz nierealne co do sytuacji i o przyszłości. Byłem przekonany, że gdzieś się pomyliłem, coś źle powiedziałem. Nie miałem podstawowych informacji.
      Czas pokazał...że dobrze zinterpretowałem karty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka