Dodaj do ulubionych

Ktore z Nas odezwie sie pierwsze?

18.01.11, 21:14
opis osobnika - 10 monet + Cesarz
No..najproscij byloby inteprtowac,ze Tarot jasno poiedzial"FACET"..no ale roznie z tymi plciami bywa to jak mozna uznac..osobnik silniejszy od drugiego? bogatszy?

JA - Diabel On - Paz mieczy


hm..diabel uzalezniony i karta silniejsza..ale wydaje mi sie ze skoro silniejsza, skoro ja mam Diabla..to ja bede uparta bardziej i złabig_grin pazik chyba ma cosik do powiedzenia..i karteczke z listem w reku ma..

jak mslicie?
Obserwuj wątek
    • czu-jka Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 18.01.11, 21:30
      Co do osobonika niewiadomo, ale napewno będzie to silniejsza osoba.
      A kto to wydaje mi się, że możesz wykrzyczeć swoje żale. Obstawiam, że Ty.
      • coill Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 19.01.11, 12:49
        czu-jka napisała:

        > Co do osobonika niewiadomo, ale napewno będzie to silniejsza osoba.
        > A kto to wydaje mi się, że możesz wykrzyczeć swoje żale. Obstawiam, że Ty.

        NIEEEEEEEEE crying(((((((((((((((((((((((
        • ma_ewa01 Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 19.01.11, 13:14
          Coilusiu, ja tam nie chcę być złym prorokiem, ale młody facet, zdrowy i normalny nie będzie się burmuszył i bawił w ciuciubabkę, jeśli mu zależy na kobiecie. Wiesz, krew nie woda, więc jeśli sie nie odzywa tak długo, to albo sobie już kogoś znalazł, albo chemia sie wypaliła, albo woli chłopcówsmile. To tak wygląda na najprostszym poziomie rozumienia sprawy i bez kart. Ale życie jest wielką zagadką, więc puśc to mimo uszu jeśli sie z tym nie zgadzasz...
          Buziaki
          Msmile
          • coill Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 19.01.11, 23:53
            no ewa masz duuzo racjismile Ale wiesz...mi zalezy, a jednak sama milcze od poczatku i to nie pierwszy raz..i nie tylok wobec niego... Dluugo potrafilam milczec zeby cos uzyskac, az mnie krew zalewala ale sie uparlam...a zalezalo mi okrutnie wink
    • nielaik Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 19.01.11, 19:47
      opis osobnika - 10 monet + Cesarz
      Ten kto przy kasie jest bardziej, albo ten kto będzie pisać z domu.
      JA - Diabel On - Paz mieczy[/b]
      Zaraz tam uzleżniony, Diabła skręca w kiszkach, żeby numer wykręcić, ale twardo się trzyma i mówi nie. Diabeł może on zaczać, że ciężko ci będzie. Wyczekiwanie i jeszcze raz wyczekiwanie. Możesz też obmyślać co by tu zrobić aby on się odezwał. Paź Mieczy musi się odezwać bo inaczej się udusi. Rozmowna karta, będzie chciał koniecznie o czymś zagadać.
      • coill Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 19.01.11, 23:52
        nielaik napisała:

        > opis osobnika - 10 monet + Cesarz
        > Ten kto przy kasie jest bardziej, albo ten kto będzie pisać z domu.
        TU SIe okaze, bo nie wiem kogo Tarot okresla jako bogatszego. Faktycznie karty mowia o stanie posiadania. ALe ja nic nie mam "swojego" oficjalnie ani prawnie sad
        > JA - Diabel On - Paz mieczy[/b]
        > Zaraz tam uzleżniony, Diabła skręca w kiszkach, żeby numer wykręcić, ale twardo
        > się trzyma i mówi nie. Diabeł może on zaczać, że ciężko ci będzie. Wyczekiwani
        > e i jeszcze raz wyczekiwanie. Możesz też obmyślać co by tu zrobić aby on się od
        > ezwał.
        ha! doskonale opisalas moj stan,uczucia i podjesciebig_grin jasna cho..ra bierze ale zanic w swiecie nie napisze pierwsza big_grin uparlam sie mocno i staram sie ile moge zeby nie peknac..moze sie uda znowsmile ...

        >Paź Mieczy musi się odezwać bo inaczej się udusi. Rozmowna karta, będzie
        > chciał koniecznie o czymś zagadać.

        fajnie by bylo..mam nadzieje! smile))))

        • lukrusia Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 20.01.11, 17:28
          opis osobnika - 10 monet + Cesarz
          Pewny siebie dba o bezpieczeństwo innych ale tutaj to Ciebie -zalezy w jakim etapie jest znajomosć)
          Mężcyzna , który ma już poukładane w głowie ,ma pieniążki , które nie leża w kieszeni tzn:nie ma węża w kieszeni dla innych ,.Wg mnie fajny facet można z takim pomyślec już o przyszłości bo to nie chłopaczek ale mężcyzna.

          JA - Diabel On - Paz mieczy



          Ty się zaciełaś nie dajesz sie Diabłowi choć baaardzo kuszący jest smile .Przede wszystkim u pana wyuszhodzi miecz a to zawsze skojarzenie z słowem .Wg mnie Pan sie odezwie .

          smile
    • zainteresowany1977 Re: 21.01.11, 09:42
      Ja bym na Twoim miejscu postawił pytanie ,,jak się potoczy nasza znajomość jeśli ja nie nawiążę z nim kontaktu?", możnaby zrobić na to np taki rozkład:
      1). za\korzyści
      2). przeciw\przeszkody
      3). czynniki dodatkowe\okoliczności dotyczące sprawy
      4). rada\wynik
      • ma_ewa01 Re: 21.01.11, 10:04
        Ja bym na Twoim miejscu postawił pytanie ,,jak się potoczy nasza znajomość jeśl
        > i ja nie nawiążę z nim kontaktu?", możnaby zrobić na to np taki rozkład:
        > 1). za\korzyści
        > 2). przeciw\przeszkody
        > 3). czynniki dodatkowe\okoliczności dotyczące sprawy
        > 4). rada\wynik
        Zetku, ja tego nie kumam- pytanie jest " Jak..."
        a odp - za/ korzyści ... Jakoś związku nie widzę ...
        Czy chodzi o to jakie będą pozytywne skutki w przypadku tego nienawiązania, czyli co np?
        Poza tym to, co dziś uznajemy za skutek negatywny ( już jest ocena) w przyszłości może okazać się największym darem dla nas...Więc można nieźle sobie namiksować w głowie...
        Msmile
        • zainteresowany1977 Re: 21.01.11, 10:37
          Szeroko i głęboko, czyli jak zawsze przy wróżbach smile, można z tego wyciągnąć ile kto umie i chce smile
          ,,Czy chodzi o to jakie będą pozytywne skutki w przypadku tego nienawiązania .." - tak myślę.
          ,,Poza tym to, co dziś uznajemy za skutek negatywny ( już jest ocena) w przyszłoś
          > ci może okazać się największym darem dla nas...Więc można nieźle sobie namiksow
          > ać w głowie..." - wróżymy na ten moment więc wszystko gra smile, jak się nie sprawdzi to można zwalić na kwerenta hihi.., w końcu wróżba to potencjały.
        • zainteresowany1977 Re: 21.01.11, 10:38
          Zacząłem od ,,jak" i od założenia, że ona nie zacznie po to by dostać szansę zobaczenia czy będzie kontynuacja znajomości czy zastój, wycofanie. Możet być? smile
      • coill Re: 21.01.11, 11:19
        nic nie wyjme, bo ja nie chce na niego losowac smile za duzo bedze i bzdury wyjda, za duzo juz kart polozone bylo;.
    • krolowa.mieczy Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 10:39
      Tak mi się coś wydaje, ze pytanie jest niefortunnie postawione...
      Bo praktycznie i teoretycznie masz możliwość "memory, five" i dzwonisz do amanta.
      • coill Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 11:18
        krolowa.mieczy napisała:

        > Tak mi się coś wydaje, ze pytanie jest niefortunnie postawione...
        dlacego? tak myslalam ze ok, po karcie na kazdego w "sporze" i wyjdzie kto pierwszy do kogo napiszewink

        > Bo praktycznie i teoretycznie masz możliwość "memory, five" i dzwonisz do amant
        > a.

        ....nie rozumiem uncertain mniej mądrymi slowami poprosze mi wyjasnic big_grin
        • krolowa.mieczy Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 11:29
          Chodziło mi o to, że nie sugerując się tarotem mozesz zrobić co uważasz - odezwać sie pierwsza. Po co zadawać pytanie "kto odezwie sie pierwszy" jeśli kładziesz karty ty i tylko ty?
          Gdyby pytanie brzmiało "jak zareaguje jeśli odezwę się pierwsza" lub "czy korzystnie byłoby odezwać się pierwsza", to ok.
          Pytanie o siebie, o sam fakt działania, zrobienia czegoś w formie: KTO, niczego nie wnosi ani nie pokazuje konsekwencji. Jakbyś odbierała sobie prawo do decyzji smile
          • coill Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 12:17
            no tak, ale ja sobie narzucilam ze tak musi byc(ze nie ja), i bylam ciekawa czy uda mi sie wytrwacsmile bo w sumie uwazam ze ja tego nie zrobie...ale wiesz jak jest, jakas nowa okolicznoc albo brak cierpliwosci i pekne..stad pyt do kart, kto to bedzie z nas.. no i przy okazji mam Jego w tej syt w karcie(paz mieczy), dzieki temu moge widziec jakie szanse na jego odezwanie. Jakby mi wyszedl w jakims wisielcu albo wlasnie w Diable to bym miala problem,czy dobrze decyduje milczacwink
            • czu-jka Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 12:29
              Powtórzę się z poprzedniego wątku Szeltie.
              Normalnie jakbym siebie czytałasmile
              Ja to rozumiem, bo jak człowiek jest honorowy, zawzięty to ciężko jest się pierwszemu odezwać (zwłaszcza jak uważa się, ze ma się rację). Wcześniej odzywałam się pierwsza, teraz już nie zamierzam, ale jak kusi....
      • asia.33 Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 15:29
        "memory, five" i wszystko jasne big_grin
        "Killer"znaczy i Siara haha ale super to napislas big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        Coillku tzn ze se bierzesz fona i se dzwonisz i juz smile
        • mrgodot Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 15:42
          He,he smile
          Memory five, Coil (zamiast Siara)
          Możesz te wątki mnożyć a i tak jak masz Diabła to wiadomo, że długo na d... nie usiedzisz i pierwsza sięgniesz po telefon. Diabeł to pokusa i twoja włąsna energia więc się opierać nie będziesz. I co ten biedny Pazik Mieczy ma tu do roboty? Chyba tylk udawać, że się Diabła nie boi.
          • coill Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 18:56
            no ale Diabel silniejszy jest a tu o upor chodzibig_grin a co tam taki..pazik
            • ma_ewa01 Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 19:37
              Nioooo i mocniej kusi smile

              Msmile
              • czu-jka Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 21.01.11, 20:09
                Kusi kusi, ciekawe jak się to ułoży, Jestem bardzo ciekawasmile
    • czu-jka Re: Ktore z Nas odezwie sie pierwsze? 24.01.11, 11:56
      Ktoś się odezwał?
      • coill XV 24.01.11, 14:16
        XV...wlamał sie gdzieś paziowi i przeszperał big_grin
        • czu-jka Re: XV 24.01.11, 14:30
          A jednak. Diabeł silniejszy od Paziasmile
          Ja nadal twardo milczę.
          • coill Re: XV 24.01.11, 14:43
            jesi sie odezwe to tylko po to by odebrac swoje rzeczy(pocztą) i zkonczyc definitywnie, w zdnym innym celu ani z zadna inna propozycja nie wyszlabym nigdy.
            • czu-jka Re: XV 24.01.11, 14:48
              Czyli nie odezwałas się?
              Źle zrozumiałam to włamanie. Włamałaś mu się na pocztę?smile
              • coill Re: XV 24.01.11, 15:11
                czu-jka napisała:

                > Czyli nie odezwałas się?
                > Źle zrozumiałam to włamanie. Włamałaś mu się na pocztę?smile
                • czu-jka Re: XV 24.01.11, 15:25
                  AJ Coill, Coill...smile
          • bielunka Re: XV 24.01.11, 14:51
            Ja też tak postanowiłam że nie ustąpie tym razem. Jakoś mnie drażni strzelanie fochów nie wiadomo o co i poco, nie mowienie w czym rzecz, a ewidentnie widać, że coś jest na rzeczy. Dlatego będę milczeć jak zaklęta, choc to niesłychanie ciężkie będzie sad
            • czu-jka Re: XV 24.01.11, 14:56
              smile Mnie to dziś kusi jakoś ten Diabełek, ale nie będę robić z siebie Głupca smile.
              Myślę, że to nie jest kwestia fochów, poprostu czasami się przelewa "czara goryczy".
            • coill Re: XV 24.01.11, 15:14
              bielunka napisała:

              > Ja też tak postanowiłam że nie ustąpie tym razem. Jakoś mnie drażni strzelanie
              > fochów nie wiadomo o co i poco, nie mowienie w czym rzecz, a ewidentnie widać,
              > że coś jest na rzeczy. Dlatego będę milczeć jak zaklęta, choc to niesłychanie c
              > iężkie będzie sad
              fochy to mskrawink ale wiesz, jak Twoj milczy to nie zawsze jest foch... fceci jak maja problem to zamykaja sie, chowaja do skorupki poki nie rozwiaza go, i nie mk to nic wspolnego z uczuciami do Ciebiesmile choc czasem problemem jesdt nawal uczuc i chec utrzymania swojej niezaleznosci, nieuzaleznienia od partnertki...to i tak nie swiadczy o niekochaniu.
              oczywiscie sa i tacy, kt np po kilku spotkaniach nie odpisuja bo nie potrafia powiedziec "sory, ale nie odpowiada mi twoj sposob bycia, nic z tego nie bedzie itp..." w sumie w niepowaznej swierzej relacji nie trzeba nic pisac, milczenie jest odpowiedzia. Gdy chodzi o dluzsze rzeczy mysle ze zadziej dzieje sie cos takiego,by milczeniem rozwiazywac cos ewidentniewink Tez mozna zostawic sobie fuetke, jesli gosc ma pewnosc ze laska bedzie czekac..i czy za miesiac czy za rok, to gdy do niej napisze ona przyjmiego szczesliwa akbynigdy nic..
              • bielunka Re: XV 24.01.11, 15:56
                Jest w tym sporo racji co piszesz.
                Ja wiem, że mnie kocha, wkońcu od wczoraj nie zmieniłoby mu się.
                Ale to foch jest poprzez niezrozumienie mojego zdania, zrozumieniu go po swojemu i wyciągnięciu niewłaściwych wniosków. A ponadto dzieje sie tak tylko wtedy jak nie rozmawiamy twarza w twarz. Nie będę się już dopytywać dziś nic.
                Znam go już troche z rok.
                Wiesz jak to jest jak jest ślicznie, nagle coś z pozoru nieistotnego, i zmiana nastawienia o 180% ze ślicznie.
                • czu-jka Re: XV 24.01.11, 17:31
                  Więc będzie to pewnie taki krótki foch.
                  Ja wiem, że już raczej nie będzie kontaktu. Miotam się, choć wiem, że lecę jak ćma do ognia. W takich momentach żałuję, że nie jestem facetemsmile.
                  • bielunka Re: XV 24.01.11, 17:39
                    Ja się tak też zastanawiam w takich sytuacjach na ile to uczucie jest takie jak wygląda gdy jest fajnie, lub gdy on o nim mówi. Bo skoro fakt odpowiada na moje smsy inaczej niż normalnie ale odpowiada, niemniej sam od siebie jak to zwykle bywa nie oddzywa się, to zastanawiam się na ile to uczucie jest prawdziwe z jego strony. Bo ja nie potrafiłabym tak na niego. Ja to wzasadzie nie wiem o co chodzi, ale to sie czuje. Tzn postanawiłam jak odpisal mi na ostatniego, to postanowilam ze wiecej nie napisze, zobacze kiedy on. Co prawda już mnie korci. zeby sie odezwać.
                    • czu-jka Re: XV 24.01.11, 17:47
                      Wiesz faceci inaczej wszystko postrzegają niż kobiety (tu powinien wypowiedzieć sie Zainteresowany). Kobiety nie wytrzymują, facetom jest wszystko jedno.
                      Polecam Męzczyzni są z Marsa, kobiety z Wenus (muszę zajrzeć jeszcze raz)smile.
                      Fakt faktem, ze jesli mężczyznie zależy to nie odpusci latwo (tak powinno bycsmile), chyba, ze jest uparty, wtedy możesmile.
                  • bielunka Re: XV 24.01.11, 17:43
                    Strasznie to smutne jak ktoś tak robi, ja gdyby się nie oddzywal tak dlugo jak u Ciebie nie umialabym mu juz zaufac, moglabym z nim być ewentualnie z czystego wyrachowania.

                    Ale, mowi się że jak facetowi zależy to góry przenosi. Szkoda tylko, że jak w Twoim wypadku, nie umie ładnie się pożegnać tylko zostawia w zawieszeniu jakąś sytuacje.
                    Brak jasności sytuacji to najgorsze co może być.
                    • czu-jka Re: XV 24.01.11, 18:09
                      On myśli, że ja się obraziłam. Napisałam, że już więcej nie zaproponuje spotkania, bo mnie ignoruje. Faktycznie jest mi przykro, bo myslałam, że on spróbuje to jakos odkrecic, ale nie. Widac, ze mu nie zalezy. Wiem, że Was zanudzam tym na forum, ale dla mnie to ważne i jest mi lżej jak się wygadamsmile. Wykasowałam jego gg juz 3 tyg temu, ale mimo to, nue potrafie sie odciąć myślami. Wiem, że jak napiszę to zachowam sie niehonorowo i tak to nic nie zmieni,
                      • bielunka Re: XV 24.01.11, 19:12
                        Odpowiedź na pytanie kto sie odezwie pierwszy juz wyjąsniona i to jestem ja, i jak się okazuje, rozmawialo sie nam normalnie, chyba ma gorszy dzien, jakiegos dola ma, związanego ogólnie z egzystencją, nie bedę się zbytnio rozpisywać. Martwie się o niego. Kocham go chyba za bardzo, ale czuje ze nie umiem bez niego egzystowac. Nie myślałam, że kogoś będę kochać az tak.

                        czujko - rozumiem Twoj smutek, trzymaj się smile
                        Ja jednak nie umiałam tak długo nie odezwać się, wolę mieć jednak jasność sytuacji. I choć to napewno bolałoby, ale wole, żeby mi powiedziano aniżeli żebym miała się domyślać.
                        • czu-jka Re: XV 24.01.11, 19:25
                          No widzisz, ciesze się bardzosmile
                          U mnie raczej nie ma co wyjaśniać, bo sytuacja jest jasna. Wcześniej sugerował, że na nic więcej nie mogę liczyć. Nie będę jednak już tego rozwlekać, jak będzie się coś działo odnośnie rozkładów to napiszę, a tak to nie ma co się roztkliwiać nad tymsmile.
                          • coill Re: XV 24.01.11, 19:27
                            ja nie moge sie odezwac uncertain
                            • czu-jka Re: XV 24.01.11, 19:30
                              Dlaczego?
                              • bielunka Re: XV 24.01.11, 19:39
                                no wlasnie, dlaczego?
                                dla mnie nie odezwanie sie byłoby niszczące mnie niejako.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka