Co o niej myslicie?
Mnie ostatnio przesladuje - wiecznie ja widze. Czyzbym miala wyhamowac i zajrzec w siebie? Dzialac "nie dzialajac"? Nie starac sie przyspieszyc wszystkiego? (ja impulsyna jestem i wszystko chce JUZ

)
W pytaniu o moja karieie mi sie pojawila. W towarzystwie Cesarza (terazniejszosc) i Kola Fortuny (przeszlosc).
Cesarz to moj mentor ktory mnie probuje wyciagnac do gory, starszy ode mnie, doswiadczony, widzi mnie na nowym stanowisku. Mam do niego pelne zaufanie. I wiem ze pracuje nad moim awansem.
Ale ja chce juz!

Co myslicie?