Może się pośmiejecie ze mnie

Postanowiłem pójść do spowiedzi przed uroczystościami wielkanocnymi razem z moim ojcem. Na spowiedzi powiedziałem wszystko grzecznie i uczciwie wliczając w to tarota. Stało się jak myślałem. A nawet więcej... ksiądz odprawił nade mną modły, niemalże egzorcyzmy. Sugerował się skontaktować z odpowiednimi "organizacjami". Istna szopka. Ksiądz się bardziej przejął ode mnie i przepraszał ale rozgrzeszenia mnie nie dał. Ale to i tak betka przy tym co mi brat pokazał

Był to filmik z youtube pokazujący kazanie pewnego księdza. Wymieniał co wg. niego albo kościoła jest złem. Wiemieniony został: Harry Potter, pokemony, karate, yoga, star wars, stosowanie żeli do włosów, malowanie paznokci i potem litania typowych ezoterycznych rzeczy.
Myślałem, że z wrażenie padnę. O Potterze to bym nie pomyślał, że jest narzędziem szatana. Po takim popisie mam ochotę zostać agnostykiem i nie przyznawać się do bycia dzieckiem kościoła.