tina23
14.08.11, 08:24
Witam,
od piątku nie ma chwili bym nie myślała o pewnwj sprawie. Wstaję myślę, kładę się spać i nadal o tym myślę. Trzy dni weekendu, a dla mnie to katorga.
Już piszę o co chodzi.
W pracy wydażyło się coś dziwnego. Nagle z nie wiadomego powodu nie zgadza się kasa, jest jej za dużo i to sporo. Nie mam pojęcia jak do tego doszło. Niestety, obawiam się, ze mogę zostać posądzona o jakieś przekręty. Bardzo się boję.
Rozważałam wszystkie możliwości takiego faktu:
-bank
-zled wystawiona faktura
-czy moze zła informacja koleżanki
a może coś innego się wydarzyło?
Jakie będzie rozwiązanie tej sprawy, czy łatwo da się odkryć gdzie nastąpiła pomyłka?
Bardzo, bardzo proszę o pomoc. Nerwowo nie mogę tego wytrzymać...