jarty
14.11.07, 13:10
O miejsce Ziemi w kosmosie toczą się spory od dawien dawna. Kiedyś
królował pogląd Ptolemeusza o tym, że Ziemia stanowi centrum
kosmosu. Skoro człowiek jest panem stworzenia to nie mogło być
inaczej. Pogląd ten przetrwał aż do średniowiecza. Okrycia Kopernika
niewiele zmieniły. Środek Świata przeniósł się na Układ Słoneczny.
Wyjątkowy z racji istnienia ludzkości.
Dopiero początki XX w. przyniosły gruntowne zmiany. Oficjalnie
pożegnano się z wyjątkowością naszego miejsca we wszechświecie.
Dzięki temu już ani Ziemia, ani Słońce, ani nawet Galaktyka, do
której przynależymy nie stanowią żadnego Centrum Wszechświata. To
pozwoliło na kolejny pogląd. Skoro nie jesteśmy tacy wyjątkowi w
Kosmosie, to czy we Wszechświecie nie istnieją inne zamieszkane
Światy?
Wiemy i istnieniu ponad 150 globów, krążących wokół swoich gwiazd,
podobnych naszemu Słońcu. Problem w tym, że na dzień dzisiejszy
możemy widzieć jedynie giganty wielkości naszego Jowisza lub
większe. Nie znamy planet podobnych Ziemi, możemy jedynie domyślać
się ich istnienia. Takie giganty nie nadają się jednak do życia
jakie znamy.
Odkrywca jednej z najbardziej podobnych Ziemi planet w odległym
kosmosie, Andrzej Udalski, twierdzi, że jest całkiem prawdopodobne
znalezienie takiej planety, która obiegałaby swą gwiazdę po orbicie
na tyle odległej, by uniknąć żaru, i na tyle bliskiej, by życie nie
zamarzło tam na kość...