Dzień dobry wszystkim na forum. Podczytuję Was od jakiegoś czasu, sama też karty stawiam, ale nie mam odwagi na razie dokładać się do Waszych interpretacji czy kart stawiać innym "na odległość".
Postanowiłam napisać, ponieważ chciałam rozwiązać pewien problem. Nie proszę o wróżbę, ale raczej o podpowiedź jak się zabrać do sprawy. A oto historia: kilka dni temu moja córka gościła u siebie koleżanki. W pewnym momencie dziewczyny usłyszały w domu kroki na schodach, twierdzą, że zapaliło się światło na piętrze. Nikt nie odpowiedział na wołanie "kto to". Dziewczyny się przestraszyły, wyszły z domu. Wezwana policja nikogo nie znalazła, nic nie zginęło. Moja córka jest pewna, że słyszała kroki. Moje wątpliwości wzbudza kilka faktów, m.in. to, że koty, które nie znoszą obcych, nie uciekły tylko stały pod schodami i miauczały.
Chciałam postawić rozkład, który mi potwierdzi, czy do domu faktycznie ktoś wszedł czy nie. Czy też może jest nawiedzony?

. Chociaż przez 2 lata mieszkania tam nie zaobserwowałam żadnych dziwnych zdarzeń. Oczywiście, może być tak, że cała sprawa była tylko imaginacją i nakręceniem się wzajemnym kilku dziewczyn. Na razie moja córka jest przestraszona, a ja nie wiem czy zakładać dodatkowe zamki, zmieniać te, które mamy etc. Mieszkamy raczej w bezpiecznej okolicy - przynajmniej do tej pory - i takie działania "wzmacniające" nie były konieczne.
Czy ktoś z Was mógłby mi doradzić jakiego rozkładu użyć? Za krótko karty stawiam, żeby stworzyć swój własny, a te które znam nie rozwieją moich wątpliwości (albo nie wiem jak się do nich zabrać, zmodyfikować je, żeby faktycznie pasowały do sytuacji i pytań).
Pozdrawiam Wszystkich.