Dodaj do ulubionych

Refleksja:(

18.02.12, 23:02
gdzieś na przestrzeni wieków zapisanej tablicy losu zostanie zarys mej twarzy tam gdzie życie jak rzeka pokaże mi swą okrutnosc zwątpie i przestanę marzyć kto zabiera nam wolność i sprawuje nad nami władze dlaczego czas zabrania wierzyć w nasz magiczny świat poniewierany ten kto płacze bo slabosc nie ma tu szans w trudnej drodze poprzez wiatr spróbuj chwycić ma dłoń tam gdzie płomieni żar zsparzyl twe ciało nie raz walcz tak o mnie walcz na wysokim szczycie we mgle na szlaku cierpliwości podążaj ku twarzy mej w szumie fal i osypanej ziemi w gruzach ludzkiego chaosu posłuchaj Skad dochodzi mój szept walcz tak o mnie walcz uważaj gdy nakazą ci zawrócić zabiją twą nadzieję a odwadze nadadzą zwątpienia smak ty jednak walcz o mnie walcz(...) eh.. gdzie ci nasi rycerzetongue_out
Obserwuj wątek
    • ma_ewa01 Re: Refleksja:( 19.02.12, 11:05
      No ni masmile
      A tak poważnie, to może stać by się takim rycerzem dla siebie; zatroszczyć się o siebie, pokochać siebie, uznać za najwyższy autorytet, zrobić coś fajnego. A wtedy rycerz, jeśli sie pojawi, będzie wiedział, jak ma nas traktować.
      Msmile
      • czu-jka Re: Refleksja:( 19.02.12, 21:17
        Ma-ewa ma racje. Jak kobieta jest atrakcyjna i swyluzowana dla samej siebie to i rycerz sie znajdziesmile, Zaden mezczyzna nie doceni smetnej kobiety
        • freya_v Re: Refleksja:( 19.02.12, 22:07
          Wiem dziewczynysmile ja generalnie nie mam kompleksow tylko moze tej energi brakuje.. dobija mnie to ze wszystko tu u mnie tak jakos stanelo w miejscu.. mam pewnego rycerza na oku ale nie wiem kto kogo oniesmiela bardziejbig_grin
        • zainteresowany1977 Re: 19.02.12, 22:39
          To przykra prawda ale osowiałych ludzi inni omijają łukiem, no chyba że ci inni są mili to zainteresują się czy aby wszystko w porządku. Ktoś kto nie wykazuje zainteresowania skazuje siebie i drugą stronę na utratę możliwości.
          • freya_v Re: 19.02.12, 22:48
            Okrutna prawda zecieuncertain ja tam odrazu wyskakuje do kogos jak widze ze cos nie grasmile a wszystkie swoje smutki staram sie chowac dla siebie nie raz poplacze w swoich czterech katach a potem dalej ide w swiat i nawet przezmysl komus nie przejdzie ze moge miec jakies zmartwienia..
            • zainteresowany1977 Re: 20.02.12, 09:57
              Sama sobie nie umiesz (a w zasadzie nie chcesz) pomóc, no ale dobre radzenie innym przy braku ich chęci to najczęściej jak grochem o ścianę.
              Poradzę Ci smile, więcej optymizmu smile, to naprawdę zawsze działa smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka