gdzieś na przestrzeni wieków zapisanej tablicy losu zostanie zarys mej twarzy tam gdzie życie jak rzeka pokaże mi swą okrutnosc zwątpie i przestanę marzyć kto zabiera nam wolność i sprawuje nad nami władze dlaczego czas zabrania wierzyć w nasz magiczny świat poniewierany ten kto płacze bo slabosc nie ma tu szans w trudnej drodze poprzez wiatr spróbuj chwycić ma dłoń tam gdzie płomieni żar zsparzyl twe ciało nie raz walcz tak o mnie walcz na wysokim szczycie we mgle na szlaku cierpliwości podążaj ku twarzy mej w szumie fal i osypanej ziemi w gruzach ludzkiego chaosu posłuchaj Skad dochodzi mój szept walcz tak o mnie walcz uważaj gdy nakazą ci zawrócić zabiją twą nadzieję a odwadze nadadzą zwątpienia smak ty jednak walcz o mnie walcz(...) eh.. gdzie ci nasi rycerze