Dodaj do ulubionych

próbować?? uda się??

14.12.12, 22:28
A więc karty i dziewczyny miały racje nie ma dla mnie szans na cały etat tu gdzie pracuje, bo zapytałam chociaż duzo mnie to nerwów kosztowało, no ale trzeba było.. i odrazu zmieniło się moje nastawienie, bo skoro moje starania sienie opłaciły to doszłam do wniosku koniec z dobrocią i powiedziałam że chce wolne od wigili do nowego roku, nie bardzo pasowało to kierownikowi bo o też chciał, ale ja nie odpusciłam a normalnie bym powiedziała, że przyjde do pracy, ale juz nie tym razem, bo nie mam się po co starać...
a teraz moje pytanko i prosba o Wasza pomoc;
A więc tak: rusza ustawa śmieciowa ww związku z tym w 2 urzędach bedzie konkurs na stanowisko i pytanie czy mam szansę wygrać konkurs na to stanowisko w urzedzie u mnie w miejscowosci czy w urzędzie w miejscowości w której mieszka moja kuzynka? czy mam wogole szanse i powinnam sprobowac i zostawic swoja prace? pomożcie, bo nie wiem czy probowac czy lepiej odpuscic bo szkoda energii.. będę wdzięczna za podpowiedz jak sie zachowac, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • amazela Re: próbować?? uda się?? 14.12.12, 23:44
      Tak bez stawiania kart:
      zawsze warto próbowac, nawet jak się nie uda. Przynajmniej dowiesz sie czegos nowego o sobie, swoich mozliwościach, a nawet jak popełnisz błąd, to tez się z tego duzo nauczysz i bedzie to korzystne dla Ciebie. Czasami nie chcę wiedzieć, co karty mi powiedza, bo bym NIE SPRÓBOWAŁA czegos, bo po co, jak się nie uda? Ale po to tu jestesmy, żeby próbować i zrozumieć w końcu, że nie chodzi o to, że z nami cos nie tak, tylko po to się urodziliśmy, żeby doświadczać, a czym więcej doswiadczamy, na tym większy zasługujemy szacunek, nawet jak ponosimy klęskę. Ale to MY musimy szanowac siebie, nie inni nas.
      Jak nie będzie, skorzystasz z tego doswiadczenia, próbuj... to moje zdanie smile
      • bronxi Re: próbować?? uda się?? 15.12.12, 13:45
        Sprobować to i tak pewnie spróbuje, bo już mam dość mojego 3/4 etatu, ale tak z ciekawosci chciałam wiedzieć jak się nastawić, bo czasem cieżko znoszę porażki, bo ciągle mam pod góręsad jak karty powiedza że sie nie uda to pojde na luzie spróbowaćtak dla siebie, ale przynajmniej porażka nie będzie dla mnie przykrasmile

        amazela napisała:

        > Tak bez stawiania kart:
        > zawsze warto próbowac, nawet jak się nie uda. Przynajmniej dowiesz sie czegos n
        > owego o sobie, swoich mozliwościach, a nawet jak popełnisz błąd, to tez się z t
        > ego duzo nauczysz i bedzie to korzystne dla Ciebie. Czasami nie chcę wiedzieć,
        > co karty mi powiedza, bo bym NIE SPRÓBOWAŁA czegos, bo po co, jak się nie uda?
        > Ale po to tu jestesmy, żeby próbować i zrozumieć w końcu, że nie chodzi o to, ż
        > e z nami cos nie tak, tylko po to się urodziliśmy, żeby doświadczać, a czym wię
        > cej doswiadczamy, na tym większy zasługujemy szacunek, nawet jak ponosimy klęsk
        > ę. Ale to MY musimy szanowac siebie, nie inni nas.
        > Jak nie będzie, skorzystasz z tego doswiadczenia, próbuj... to moje zdanie smile
    • anna151sx Re: próbować?? uda się?? 16.12.12, 10:29
      wieczorkiem zerknę w karty smile
      Podoba mi się zmiana Twojej postawy wobec pracodawcy, Twój czas jest równie cenny jak tego kierownika.
    • anna151sx Re: próbować?? uda się?? 16.12.12, 15:30

      Takie są szanse zatrudnienia Bronxi w urzędzie w jej miejscu zamieszkania - Król kielichów
      Takie nie są szanse - 6 kielichów
      To pomaga - 7 mieczy
      To przeszkadza - 8 mieczy
      Rada/wynik - 2 mieczy

      Może jakby Ci ktróś z dawnych znajomych, rodziny pomógł, to może i dostałabyś te pracę. Albo może być tak, że jest ona przewidziana dla kogoś "po znajomości". Będzie zastój, problemy urzędowe sad

      Takie są szanse zatrudnienia Bronxi w urzędzie w miejscowości, w której mieszka kuzynka Bronxi - Kochankowie
      Takie nie są szanse - 9 mieczy
      To pomaga - Sprawiedliwość
      To przeszkadza - 3 kielichy
      Rada/wynik - Paz denarów, Gwiazda
      Znowu wydaje mi się, że sprawy sympatii, koneksje rodzinne mogą mieć kluczową rolę. szansę chyba tu widać.
      Pomóc Ci mogą: kompetencja, staranne przygotowanie dokumentów, zapoznanie sie z warunkami konkursu. Chłodna analiza dokumentów. Przeszkadza utrata wiary we własne możliwości, świadomość, że więcej osób zabiega o to stanowisko.
      Gdyby okazało się, że nie przeszłaś tego konkursu KONIECZNIE złoż odwołanie, Gwiazdy Ciebie wspierają.

      Myslę, że druga opcja jest skuteczniejsza. Wez udział w obu konkursach - zawsze to jakies doświadczenie smile
      • bronxi Re: próbować?? uda się?? 16.12.12, 21:01
        Dziękujesmile zapłatę wyślę dziś a najpóźniej jutrosmile
        Szczerze tez uwazam, że u nas w miejscowosci jest juz konkurs ustawiony, kieronik moj mowił ze niby szepnie słowko ale czy to zrobi i czy to da nie mam pojecia.. mam zamiar sie zapoznac z ustawami te ktore beda wymagane i sprobowac poprostu dla siebie.. skoro wiem ze w tej pracy co mam moge miec 3/4 chociaz szkoda bo lubie ta prace i wspolprace z kierownikiem, no ale to chyba nie ma sensu na dluzsza mete temu zmiana mojej postawy bo sie strałam a nic to nie dalo.. teraz zaluje tych wszystkich staran..
      • ma_ewa01 Re: próbować?? uda się?? 18.12.12, 00:18
        Takie są szanse zatrudnienia Bronxi w urzędzie w jej miejscu zamieszkania - Król kielichów
        Takie nie są szanse - 6 kielichów
        To pomaga - 7 mieczy
        To przeszkadza - 8 mieczy
        Rada/wynik - 2 mieczy

        Dużo zależy od mężczyzny, być może od tego, o którym pisałaś. Myślę, że nic tu nie jest ustawione ani przesądzone, a Ty składaj podanie, nie bądź bierna, tylko działaj. Napisz coś zaskakującego, błyśnij inteligencją, jakimś pomysłem, znajomością rzeczy Nie myśl po staremu- to przeszkadza i blokuje.


        Takie są szanse zatrudnienia Bronxi w urzędzie w miejscowości, w której mieszka kuzynka Bronxi - Kochankowie
        Takie nie są szanse - 9 mieczy
        To pomaga - Sprawiedliwość
        To przeszkadza - 3 kielichy
        Rada/wynik - Paz denarów, Gwiazda
        Jest szansa, że tu będziesz pasowała do koncepcjismile. Dobrze się przygotuj, spełnij wszystkie wymogi formalne, napisz o swoich predyspozycjach, zaletach , wykształceniu, umotywuj , ze jesteś doskonałą kandydatką na to stanowisko. Pokaż się jako obowiązkowa intelektualistka, broń boże powoływać się na znajomości i pokazywać skłonności do rozrywkowego podejścia do pracy.
        Możliwe , że dostaniesz tę pracę. na razie mało płatną i mało prestiżową pozycję, ale awansujesz, jest tu nadzieja na rozwój i poszerzenie horyzontów.
        Tak to widzę, działaj,a potem zweryfikuj wróżbę.
        Pozdrawiam i życzę otrzymania pracy
        Msmile
        • bronxi Re: próbować?? uda się?? 18.12.12, 20:37
          Dziękuję za interpretacjesmile konkurs ma być na początku stycznia bo pytałam Panią sekretarz ale myślę, że będzie cięzko sie dostać bo widziałam że w innej gminie było mnóstwo kandydatów..Boje się że nie dam rady i troche nie zabardzo chce rezygnowac z obecnej pracy, bo ja poprostu lubie ale wiem,, że etatu tam całego nie dostanę.. obawiam sie trafic na gorszego szefa bo teraz mam dobrego wolne kiedy chce zadnych spięć, a znając życie trafie gorzejsad ale wiem ze powinnam sprobowac chociaz obawiam sie porazki..
          • anna151sx Re: próbować?? uda się?? 18.12.12, 21:03
            Jakiej porażki? Przystępujesz do konkursu i już, masz szansę. Nawet jeśli wybiorą ostatecznie kogoś innego - to nie jest żadna porażka, tylko doświadczenie, okrzepniesz, zobaczysz na czym to polega. Najbardziej szkodzą Ci Twoje własne lęki - to przecież oczywiste, że do konkursu przystąpią też inni. Na tym polega konkurs i nie ma mowy o jakiejś porażce. Teraz to bardzo popularna forma przyjmowania do pracy i nie słyszałam by jakiś uczestnik konkursu mówił o porażce. Jesteś bardzo dobra w pracy, masz doświadczenie, wiele umiesz. Potrafisz zaprezentować siebie i swoje umiejętności.
            • bronxi Re: próbować?? uda się?? 18.12.12, 21:09
              bo tu chodzi o to, że mnie bardzo dobrze znają w tym urzedzie bo pracuje w jednymbudynku i jak nie dam rady to wyjdzie, że jednak nie jestem az taka dobra jakby sie mogło wydawac, bo niby u siebie mam wszystko "ogarnięte", ale nie jestem dobra w prezentowaniu siebie.. sprobowac sprobuje, ale zawiode swoje ambicje jak sie okaze ze niedałam rady.. to chyba to jest..
          • amazela Re: próbować?? uda się?? 18.12.12, 22:05
            Bronxi, popatrz na cos prosze. To cytaty z jednego Twojego postu:
            bronxi napisała:

            > myślę, że będzie cięzko
            Boje się że nie dam rady
            i troche nie za bardzo chce
            > nie dostanę..
            obawiam sie trafic na gorszego szefa
            > znając życie trafie gorzejsad
            obawiam sie porazki..


            Oczywiscie zdania te są wyjęte z kontekstu, bo chciałam, żebys zobaczyła, jakie mysli przelatują Ci przez glowę. Naprawdę z przyjemnoscią chodzisz do tej pracy? Naprawdę lubisz tego szefa, czy tylko boisz się, że trafisz gorzej?
            Może wysyłasz sygnał wszystkim wokół, że nie zasługujesz na lepsze traktowanie (u Ciebie pełny etat), mam na myśli to cos, co pochodzi z Twojego podświadomego zaprogramowania się na porażke. Wiadomo, że świadomie tego nie robisz, ale wyczuwam u Ciebie zaniżone poczucie własnej wartości.
            Nie zrozum mnie zle, nie chce Ci niczego wytykac, ani ranic Twoich uczuc. Chciałam Ci tylko zaproponowac, żebyś nauczyła się sama siebie chwilić i to za wszystko. Najlepiej przed lustrem. Jeśli czujesz skrepowanie, wez małe lusterko i patrz sobie w oczy, a nie na cała twarz i chwal sie, ale zawsze z uśmiechem, bo inaczej poczujesz, że to nieszczere pochwały. Lepszy wymuszony usmiech niz żaden. Mów sobie : "brawo Broxi, świetnie sobie dzis poradziłaś z problemem X ! Swietnie dziś wyglądasz, ładnie Ci w tej fryzurze, świetny masz pomysł z tym czy z tamtym..." Rób to tak często jak mozesz. W końcu przyzwyczaisz się do pochwał i Twoje poczucie własnej wartości bedzie rosło. Albo zrób to po swojemu, ale podnies wyzej swoją śliczną i mądra zapewne główkę i nie ustawaj w przekonywaniu siebie o tym jaka jestes fajna. A może jeszcze okaże się, że i etat się znajdzie dla nowej Bronxi.
            A wyrażenia jak z tego postu wyrzuć ze swojego języka i zastepuj je bardziej pozytywnymi myslami. To wymaga czasu i pracy, ale poczujesz się szczęśliwsza i zobaczysz, że wszystko się dobrze ułoży, czego życzę Ci bardzo smile
            • bronxi Re: próbować?? uda się?? 18.12.12, 22:17
              A wiec tak: to prawda ja bardzo lubie swoja pracę i szefa, bo mam z nim czysty uklad wiem jakie sa moje obowiazki mam zawsze wszystko zrobione jak trzeba kierownik mnie za to chwali i mowi czasem co ja bym bez Pani zrobił, bo on czasem taki potzrepany jest i odklada sprawy na pozniej a ja znowu musze miec odrazu.. no i jak trzeba to zawsze mam wolne, moge wyjsc wczesniej z tym nigdy nie bylo problemu.. tylko poprostu ostatnio sie podłamałam tym ze nie ma tego etatu dla mnie no i ze po 4 latach nadl nie dostałam awansu.. gdyby nie to nie pomyslala bym nawet o zmianie pracy.. ja kiedys pracowałam w urzedzie na poczatku, ale tam tylko klody mi rzucali pod nogi i niby chce tam isc ze wzgledu na etat a z drugiej strony dalabym wszystko zey zostac u kierownika na etacie..
              co do dalszej czesci masz racje niewierze w siebie.. zawsze pod górke przyjaciele jak cos chca od podstawowki tak bylo, z facetami do ani było chociaz teraz mam R.. i jest juz lepiej, i wyglad.. zeby tozmienic wszystko poszłam do dietetyka, żeby pozbyc sie zbednych kilogramow które mam pomimo ze jadłam nie wiele ale jakos od dziecka mam z tym problem.. wiem ze schudniecie pomoze mi w siebie uwierzyc.. naprawde walcze ze soba, ale czasem tak trudno.. ciagle brak odwagi zeby zawalczyc o swoje chyba temu ze probowałam 3 razy pytac o ten etat i sie nie udało..
              • amazela Re: próbować?? uda się?? 19.12.12, 22:03
                Wiesz co, odpuść sobie na razie wymuszona diete, bo nawet jak schudniesz, to od tego nie urosnie Twoja wiara w siebie. Może przez chwilę bedziesz miała takie złudzenie, ale brak wiary w siebie to coś, czego nie da się w taki sposób przezwyciężyć. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale są tacy ludzie, którzy są piękni zewnetrznie, czasem wygladają jak modele, a mimo to mają pełno kompleksów i są bardzo nieśmiali. Naprawdę nie o to chodzi.
                Najważniejsze to zaakceptowac siebie taką, jaka jesteś. Poważnie. Polubić siebie ze swoimi kilogramami, pryszczami, krzywymi nogami czy kto co tam ma. A dopiero jak przestanie Ci to przeszkadzać, to zaczniesz pięknieć od wewnątrz, co się uzewnętrzni. Wiem, że brzmi to pospolicie, ale faktycznie chodzi głównie o to, co MY myslimy o sobie, a cała reszta nie jest ważna. Może jestes fajną i wartosciową dziewczyną, której wiarę ktos podkopał, zeby poczuc się lepiej, a Ty to przyjęłaś do siebie. Może są inne przyczyny, ale uświadom sobie, że taka jaka jestes, jesteś wystarczająco doskonała. A kiedy się pochwalisz w samotności i wyjdziesz do ludzi, zauważysz coś dziwnego, ludzie zaczną się do Ciebie uśmiechać, bo poczują coś miłego, co popłynie z Twojego spojrzenia.
                Szkoda żebyś odchodziła z tej pracy, skoro dobrze się tam czujesz. A może porozmawiaj z kierownikiem jesze raz, powiedz mu, że lubisz z nim pracę, żal byłoby Ci odchodzic, szukać czegoś innego i może by przemyślał jeszcze raz ten etat.
                A podał przyczynę tego? Może szczera, ciepła rozmowa by coś zmieniła. Gdyby wiedział, że Ci naprawdę zależy na tej pracy... może nie jest nic wykluczone na stałe.
                • bronxi Re: próbować?? uda się?? 19.12.12, 22:36
                  Pytałam i robiłam wszystko co kierownik chciał nawet za niego odwalalam robote on miał za to kase a ja pracowałam za darmo i jeszcze nie docenili tego nawet nie dostałam nagrody jak co roku dostawałam.. tam nie ma dla mnie przyszłosci bo nikt mi nie chce pomoc tylko by mnie wykorzystywali.. nikt nie chce do mnie reki wyciagnac.. a dieta fajnie mi szła i coraz lepiej sie czułam ale teraz przez te kłopoty przestała działacsad
                  • amazela Re: próbować?? uda się?? 21.12.12, 23:28
                    To idz Bronxi bezwzglednie za ciosem. Trzymam za Ciebie kciuki i wierze, że musi Ci się udać !
                    I wesołych świąt życzę smile
    • anna151sx Re: próbować?? uda się?? 18.12.12, 21:22
      No bez przesady z tym zawodem wink
      Dobrze byłoby jakbyś poćwiczyła swoje wystąpienie przed Twoim chłopakiem na przykład.
      • bronxi Re: próbować?? uda się?? 18.12.12, 21:27
        Stresujace sa dla mnie takie sytuacje.. tak samo jak tydzen sie zbierałam zeby pogadac z kierownikiem.. mam swiadomosc tego ze nie umiem walczyc o lepsze.. taka to juz jestem.. chciałaym najchetniej pogodzic wszystko dostac prace z tymi smieciami ale tez zostac u kierownika chociaz na poł etatu..
    • bronxi Re: próbować?? uda się?? 19.12.12, 12:46
      Kryzys... boje sie zmiany pracy, ale zdecydowalam startowac we wszystkich konkursach jakie tylko znajde w okolicznych urzędach w związku z tą ustawa smieciową.. nie dostalam nagrody w tym roku przy czym inny pracownik dostał 50 %, a normalnie dostawał 40 % i ja też mialam nagrode nie bede wspominać ile bo to smiech na sali.. nie po to mam mgr inż żeby pracować jak osoba po liceum... tylko jak wygrać z tym lękiem który mnie tak paraliżuje i nie pozwala mi walczycsad
    • bronxi Re: próbować?? uda się?? 02.01.13, 22:36
      nie wiem co robićsad a mianowicie tak: dziś dowiedziałam się, że konkurs bedzie ustawiony tak, żebym miałam duze szanse go wygrać, ale pytanie czy chce, bo:
      idąc tam pracować musze zostawic co mam teraz spokoj miła atmosfere w pracy, czysty uklad pracownik-szef, ale brak całego etatu i niskie stanowisko, a tam czeka na mnie nowa praca o ktorej nikt nie ma pojecia gorsza atmosfera i zaszufladkowanie bo nie czuje sie tam lubiana, ale bede miec etat.. co zrobić?
      czy jest szanssa żeby wojt sie zgodził abym dalej pracowała na poł etatu tu gdzie pracuje i na cały w urzedzie? bo kierownik sie moj zgodził i wtedy bym była zadowolona i podjełabym sie tego ryzyka i poszła na minę, podpowiedzcie coś jak mam to rozstrzygnać prosze czy udało by sie wóta przekonać jak to rozegrać zeby wyraził zgode czy kierownik moze go przekonac do tego pomysłu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka