Witam,
ostatnimi laty kładę tarota dość rzadko co powoduje większe problemy z interpretacją. Poza tym sprawa jest dla mnie ważna i miło byłoby, gdyby ktoś spojrzał na to obiektywnym okiem. Będę niezmiernie wdzięczna
Mam nową pracę i jestem na okresie próbnym. Nie ma co ukrywać, jestem niesamowicie zadowolona i zależy mi, żeby tam zostać na stałe. Miesiąc to już chyba czas, po którym coś można stwierdzić, więc zapytałam o opinię szefa o mnie.
****************************
Sedno, temat: KRÓLOWA PUCHARÓW
To ma miejsce: AS PUCHARÓW
To nie ma miejsca: DIABEŁ
Kierunek, w którym to zmierza: PUSTELNIK
Podsumowanie: RYDWAN
****************************
Mam mieszane uczucia. Teoretycznie dość dobrze się dogaduję z nim. Wiem też, że docierały do niego pozytywne opinie na mój temat od innych (jako osoby), co pokazywałyby puchary. Nie wiem jak ugryźć tu diabła, ale chyba dobrze

Na początku dowiedziałam się, że zakres moich obowiązków jest do ustalenia. Tzn może być ich mniej lub więcej, co przełożyłoby się w ewentualnej przyszłości na to o ile wzrośnie moja pensja. Pustelnik z rydwanem w tle sugerowałby więcej (większą samodzielność) ale... no właśnie ale...
Codziennie robię coś nowego i o ile przez pierwszy tydzień dostawałam jasne komunikaty zwrotne tak potem nic. Papiery się piętrzą a ja nawet nie wiem czy zrobiłam to dobrze. Jest to dla mnie zupełnie nowa branża (techniczna), uczę się od zera. A właśnie bardziej w tym kierunku było moje pytanie, bo raczej co do opinii na poziomie „międzyludzkim” nie miałam większych wątpliwości. I tu mnie trochę te karty martwią. Bo im dlużej myślę, tym bardziej mi się wydaje, że brak tu właśnie tej pracy samej w sobie i niedługo będę musiała szukać nowej...
Nie wiem, może powinnam inaczej zadać pytanie, skorzystac z innego rozkładu?