Postanowiłam Tajną Kieszeń opublikować w osobnym wątku. Dla zainteresowanego - interpretacja, dla pozostałych - zagadka. Jakie karty wyszły ? Bułka z masłem
1. Jej cel w stosunkach do S. ( 1 karta) Ona ewidentnie zmierza do konfrontacji. Jest nastawiona wojowniczo. Nie zamierza załatwiać sprawy po cichu, chce dla siebie jak najwięcej. Można na to spojrzeć dwojako - i jako atak, i jako obrona. Spokojnie nie będzie.
Być może - skoro chce dzielić firmę - zamierza utworzyć konkurencję.
2. Co ona myśli o S. ( 1 karta) W jej oczach S. jest mężczyzną dominującym. Uważa, że on lubi kontrolować, mieć wszystko po swojemu, panować nad sytuacją. Uważa, że ma cechy tyrana. W połączeniu z kartą nr 1 i 3 - nie podoba jej się sytuacja, w której to mężczyzna jest górą. Czuje się kompletnie wytrącona z roli, do jakiej przywykła. Jednocześnie postawa S. budzi w niej mimo wszystko szacunek. Czuje, że jest on niewzruszony i działa w myśl jasnych zasad.
3. Co ona czuje do S. ( 1 karta) Czuje że doszła do kresu wytrzymałości. Jest zraniona, poobijana i więcej już nie zniesie. Jest to terminalne stadium uczuć, chociaż one jeszcze są, bo wciąż powodują ból i cierpienie. jest to jednak już granica. Nie widzę tutaj odwrotu. Karta pojawiła się też w poprzednim rozkładzie, ale zmieniła wyraźnie miejsce.
4. Jak ona się zachowuje ( 1 karta) Jej zachowanie może być bardzo mylące. Z jednej strony pokazuje, że jest już gotowa na nowy etap w życiu. Chce czegoś nowego, ma jakieś nowe pomysły. Z drugiej strony może to być jednak działanie wobec S. prowokacyjne. Używa swojej kobiecości aby " wodzić na pokuszenie" , zachęcić S. aby rzucił się za nią w pogoń.
5. Co zamierza w najbliższym czasie ( 1 karta + 1 dociągnięta) Zamierza definitywnie zakończyć związek i rozliczyć poprzedni etap. Być może dojrzeje do jakiejś rzeczowej rozmowy, ale niekoniecznie. Chciałaby znaleźć kogoś bardziej romantycznego, ciepłego, miękkiego. Kogoś kto bardziej by się nią opiekował niż wymagał.
6. Co ukrywa ( 1 karta + 2 dociągnięte) Całe sedno rozkładu. W gruncie rzeczy, jak każda dziewczyna, marzy o miłości idealnej. Spokojnej, zrównoważonej. Ma pewne wyobrażenia, których w związku z S. nie udało jej się zaspokoić. Mocno wierzy w siebie,w powodzenia własnych planów. Trudno odpowiedzieć czy to są rzeczy jakie warto ukrywać. Skłaniam się do stwierdzenia, że ona po prostu z S. się tym nie chce podzielić, nie chce tego ujawniać. Już nie. O tym mówi karta następna - ona chce zostać sama ze sobą, mieć swoje sprawy, swoją przestrzeń. Tarot wyraźnie pokazuje granice jej świata, pełnię żeńskiej energii.
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl ( wiem że jadę już na krechę

)- ona jest przy nadziei , ale jeszcze o tym nie wie, lub pragnie to ukryć. Stąd burza hormonalna i zachowanie.
Ostatnia karta - to wiadomość dla mnie - nie pytaj więcej, koniec dociekań, wiesz co masz wiedzieć, to wystarczający bagaż.
7. Powód ukrywania ( 1 karta) ano właśnie. Ktoś tutaj może być szarą eminencją. Nie czuję, aby był to na razie konkurent S., bardziej jakiś jej serdeczny przyjaciel, może brat lub ojciec, który ją wspiera, udziela rad. Ktoś kto nie jest dobrze nastawiony do S. Może być osobiście uprzedzony, albo też po prostu mówi to co ona chce/potrzebuje usłyszeć - czyli że S. jest taki siaki owaki i jak to haniebnie się zachował. Trochę na takiej samej zasadzie, jak my tutaj chóralnie odpowiadamy. Ona też ma taki chór.
Reasumując - na miłość nie ma rady. Nawet karty nie pomogą, ani babskie gadanie. Trzeba ci Sodr kumpli w realu.