donbas
13.02.17, 12:06
Kolega poprosił o wyciągniecie kart na finans. Chciał wiedzieć CZY do końca marca br będzie miał jakąś większą kasę. U kolegi teraz bardzo źle. ma jakąś tam pracę ale taką żeby przeżyć. W sumie jest coraz gorzej ale rozpoczął pewien karkołomny projekt, który jak ma nadzieję może zmienić jego sytuację.
No i wyszło mi : Cesarz/Wieża/Diabeł (uffff).
Wg mnie możliwe są dwie wersje i pogubiłam się. Nie mówiąc o tym, że suma tych kart to 13., więc mamy w rozkładzie 2 karty karmiczne oraz z sumowania następną.
W wersji optymistycznej odczytałabym to jako :
Tłem nadchodzących wydarzeń będzie szeroko rozumiana transformacja na planie materialnym ale nie tylko ( Śmierć z sumowania) a zastała i stabilna w chwili obecnej sytuacja na planie materialnym (Cesarz) nieoczekiwanie i nieprzewidywalnie zmieni się i nastąpi fundamentalny przełom ( Wieża) i poprzez działania, które wydają się niemożliwe do spełnienia ,przyniosą dodatkowe nieoczekiwane dochody (Diabeł). Czyli, że będą przy pytającym pieniądze.
Ale... ale, możliwa jest także wersja pesymistyczna, ponieważ nigdy nie ma tak źle, żeby nie mogło być gorzej:
W sytuacji dziejącej się obecnie transformacji i nadchodzących zmian (Śmierć) plan materialny zastały i w miarę stabilny, jaki obecnie ma miejsce (Cesarz) nagle i nieprzewidywalnie się zawali ( Wieża) i będzie jeszcze gorzej, (Wieża - wszak Wieża to odpowiedź nie), a wszelkie działania kolegi w sprawie projektu i związanych z tym nadziei spełzną na panewce, ponieważ są działaniami niemożliwymi do spełnienia (Diabeł).
Ech - chyba jestem "za słaba" na takie rozkłady.
Co mówiła mi intuicja? Ano jak zobaczyłam Wieżę to intuicja powiedziała NIE ale jak odkryłam Diabła ( mój Diabeł nie taki straszny, a klatka otwarta) , to mnie tknęło, że jednak TAK.
Czy możecie mi powiedzieć jaki jest Wasz punkt widzenia na taki rozkład?