Pewnie wiele osób zastanawia się jak zacząć i pewnie wiele juztakich
wątków tu czy na innym forum było. Od około pół roku interesuję się
tarotem. Zaczęło sięod zyciowego zakrętu i pomocy tarocistów.
TRafiałam na rózne osoby, mniej lub bardziej biegłe w tej sztuce.
Coraz bardziej zaczęłam się wciągać... Czytać, myśleć o znaczenia
kart, odczuwać ich przesłąnie, przekaz. Bardziej intuicyjnie niż z
wiedzą. Niektóre moje przemyślenia były trafne. KArty Gwiazdy, Mocy,
Rydwanu, okazały się na tyle "moje", że potrafiłam domyśleć się co
chcą mi powiedzieć w rozkłądach przygotowywanych dla mnie przez
tarocistkę.
Nie wiem od jakich książek zacząć.
Nie wiem jaka talia jest dobra na początek. Chociaż mocno i wręcz
hipnotycznie przemawia do mnie talia Labirynth Luisa Royo.
Pomożecie zacząć podróż z tarotem? W tej chwili jestem jak głupiec,
który zaczyna drogę i nić nie wie. Tylko wie, że musi iść