Dodaj do ulubionych

Położyłybyście dla mnie karty ?

17.10.07, 20:08
Odwdzięczę się według uznania, zapłata na maila, bądź również wróżba.
Zależy od woli wróżącej smile)

No to tak... stoję przed decyzją zrezygnowania z pracy, umowę mam do
końca listopada tego roku.
Pytanie brzmi tak czy odchodząc mój kontakt z osobą na której mi
zależy urwie się bezpowrotnie ? I czy powinnam odchodzić już teraz
czy poczekać jeszcze ? Jesli zostać to czy chodzi tylko o korzysci
materialne czy moze w gre wchodzi jakas sfera uczuciowo-milosna?

Dziewczyny prosze pomozcie mi w tej sytuacji, bo wiem ze ja kladac
sobie sama karty bede nieobietywna i wyjda mi bzdury, staram sie
unikac wrozenia sama sobie.


Milego wieczoru.
Obserwuj wątek
    • betulanana Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 17.10.07, 20:43
      położyłam rozkład decyzja z zapytaniem, co się stanie jeśli
      zostaniesz oraz jeśli odejdziesz
      zostaniesz: 6 kielichów, 6 buław, cesarzowa
      odchodzisz: 9 kielichów, 6 mieczy, Rydwan
      karta ogólna rycerz pentakli

      WIdać że trzyma cię w firmie nostalgia, tęsknota za uczuciem, które
      ma ze wszechmiar szanse na realizację i to w wymiarze małżeńskim.

      jeśli odejdziesz to dla lepszej pracy i lepszych pieniędzy.
      niewykluczone że zmiana pracy będzie wiązała się ze zmianą miejsca
      zamieszkania, no ale awans murowany (i samochód służbowy smile
      tylko że do obiektu uczuć musiałabyś wtedy dojeżdżać..

      karta ogólna rycerz pentakli przekonuje mnie że cokolwiek nie
      wybierzesz on będzie przy tobie, czyli nie ma co się martwić o
      uczucie. choć oczywiście łatwiej będzie wam zejść się kiedy
      okoliczności sprzyjają.
      smile


      • getdance Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 17.10.07, 20:53
        Och ale pozytywna wrozba smile Ja sie tylko boje, utraty kontaktu
        z "nim", ale widzę że karty dobrze sie do tej sprawy odnoszą.
        Dziekuje Ci bardzo.

        Jak sie moge odwdzieczyc Betulanana ? smile
        • betulanana Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 17.10.07, 21:28
          to może też wróżbą? tylko jakoś brak mi tematu .. pomyślę przez
          chwilę. dzięki za propozycję smile
          i cieszę się że to ja miałam przyjemność rozłożyć takie dobre karty
          • getdance Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 17.10.07, 21:37
            Bardzo chetnie poloze dla Ciebie karty smile Przemysl pytanie, jutro
            bedziesz miala odpowiedz, bo teraz musze juz oddac komputer komus
            innemu wink

            A z tym samochodem sluzbowym to smieszne, bo wlasnie zrobilam prawo
            jazdy i jutro je odbieram wink W kazdym razie ciekawa jestem co moze
            oznaczac ten Rydwan bo hmm niestety nie moge wyjechac poza miejsce
            zamieszkania, a jednoczesnie ja jeszcze studiuje wiec czyzby az taka
            oferta pracy sie trafila wink
            • betulanana Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 17.10.07, 21:40
              .. bo nie znasz dnia ani godziny, kiedy zmienisz pracę na taką gdzie
              samochód służbowy dają smile
              • getdance Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 17.10.07, 21:43
                Hehe, oby, oby, tym bardziej ze dokument uprawniajacy do prowadzenia
                pojazdow do 3,5t jest big_grin
                Musze leciec, czekam na Twoja sprawe do moich kart, jutro na pewno
                odpowiem.

                Dobrej nocy smile
    • herbatazcytryna Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 17.10.07, 21:48
      Nie czytam odpowiedzi, żeby się nie sugerować,bo na pewno chcę powróżyć , tyle
      że nie dziś. Do piątku lub soboty rano wkleję tutaj.
      • getdance Herbatazcytryna 18.10.07, 12:42
        Super smile) Juz z gory dziekuje, bardzo sie ciesze, porownamy
        wyniki smile)
      • getdance Betulanana 18.10.07, 12:43
        Wymyslilas juz pytanie do kart ? smile Jeszcze w pracy jestem, ale
        wieczorem chetnie powroze. smile
        • betulanana Re: Betulanana 18.10.07, 15:27
          getdance, a co powiesz na pytanie, kiedy firma którą tworzę zacznie
          przynosić dochody?
          nie czuję się kompetentna jeśli chodzi o określania czasu, a wszyscy
          którym stawiam karty od razu żądają konkretnych dat smile
          jak to miło być w pozycji pytająceego a nie dającego odpowiedź
          smile)
          • getdance Re: Betulanana 18.10.07, 16:51
            Oj to mi dalas zdanie wink Nielatwe, ale staram sie jakos podolac, ale
            okreslanie czasu w Tarocie ciezka sprawa.

            Najpierw wybralam sobie Rydwan, lubie te karte, dynamiczna, mowi o
            ruchu wiec przyjechalam, ze pokaze mi miesiac w ktorym u Ciebie
            ruszy sie cos z dochodami z firmy. Zaczelam rozkladac kalendarz,
            wyciagajac kazda karte na kazdy miesiac.
            Rydwan okreslil miesiac - marzec 2008
            Potem jeszcze z drugiej talii wyciagnelam sobie jedna karte i jest
            to 8 Pucharow...wiec moze dochody pojawia sie za 2 miesiace do marca
            2008 - tak wydumalam wink Naprawde trudne zadanie smile

            Acha...mialabym do Ciebie prosbe, jakbys mogla jeszcze zerknac w
            swojej talii, czy ja powinnam odejsc z tej mojej pracy:

            pod koniec listopada br, czy zaczekac i odejsc z koncem grudnia ?

            Co bedzie dla mnie lepsze? Kladac nacisk na te uczucia przede
            wszystkim...

            Pozdrawiam smile)
            • betulanana Re: Betulanana 18.10.07, 18:57
              he he, jakby było proste to sama bym zrobiła smile ale tak na poważnie
              to mnie też wiosna wychodzi. szkoda, że tak późno, kasa by się
              przydała.. no ale jak wiosna to wiosna!
              a teraz wracam do ciebie (was) i zmiany pracy.
              postawiłam karty na zmianę pod koniec listopada i grudnia. a oto
              wyniki:
              listopad: 2 mieczy, król buław, królowa mieczy
              grudzień: cesarz, wisielec, 10 kielichów
              karta ogólna: kochankowie.
              naprawdę przyjemnie się stawia dla ciebie getdance smile
              jeśli w listopadzie zmienisz, to zapewne bardziej ci będzie żal, że
              tak wcześnie go tracisz ze swojego pola energetycznego. w końcu to
              cały miesiąc wcześniej rozłąka. ale też będziesz miała więcej
              energii i pomysłów, żeby się z nim spotkać. no i stworzycie gorąca
              linię mejlową albo telefoniczną smile
              jeśli w grudniu: wasze relacje nabiorą do tego czasu jakiegoś
              konkretniejszego kształtu, jednak po zmianie pracy nastąpi okres
              chwilowego zastoju (nietrudno zgadną). jak by na to nie patrzeć,
              ostatecznie 10 pucharów zamykająca rozkłada mówi sama za siebie.
              nie wspominając o karcie kochanków, czuwającej nad rozkładem. w
              końcu nie na darmo anioł na karcie pieczętuje związek. skoro to on
              czuwa nad wami to co byś nie robiła i tak będziecie razem. amen smile
              • getdance Re: Betulanana 18.10.07, 21:15
                Jestes moja Dobra Wrozkasmile) ja uwielbiam takie informacje, jak one
                jeszcze zechca sie sprawdzic to oszaleje ze szczescia. Nawet nie
                moge uwierzyc w to, ze bedzie tak dobrze, bo poki co to totalny
                zastoj, niestety uncertain I trace nadzieje.

                Moze masz jakies pytanie do mnie? Chetnie rewanzowo rozloze smile)
                • betulanana Re: Betulanana 19.10.07, 17:04
                  getdance, dzięki za propozycję. jak będę miała coś trudnego, to
                  uderzę do ciebie jak w dym smile
                  • getdance Re: Betulanana 19.10.07, 17:21
                    Betulanana bardzo chetnie pomoge smile)

                    W toku Twoich wrozb, nasunela mi sie pewna watpliwosc, wrozysz nam
                    dobrze... a moze w wolnej chwili moglabys jeszcze sprawdzic, skad to
                    zawieszenie miedzy nami, no nic sie nie dzieje...co jest powodem ?
                    Skoro final jest taki fajny jak opisalas, to czemu teraz tak licho
                    sie dzieje ? Jesli czujesz sie juz przeze mnie wykorzystana,
                    zmeczona moimi pytaniami, mow smialo smile
                  • getdance Re: Betulanana 19.10.07, 17:21
                    Betulanana bardzo chetnie pomoge smile)

                    W toku Twoich wrozb, nasunela mi sie pewna watpliwosc, wrozysz nam
                    dobrze... a moze w wolnej chwili moglabys jeszcze sprawdzic, skad to
                    zawieszenie miedzy nami, no nic sie nie dzieje...co jest powodem ?
                    Skoro final jest taki fajny jak opisalas, to czemu teraz tak licho
                    sie dzieje ? Jesli czujesz sie juz przeze mnie wykorzystana,
                    zmeczona moimi pytaniami, mow smialo smile
                    • betulanana Re: Betulanana 19.10.07, 22:18
                      słucham wróżbitę rodina na ezotv, zamyślona jestem, myślę o was,
                      tasuję karty wypada 2 kielichów. no, dobry start. teraz myślę nad
                      rozkładem, oglądam rodina jakaś słuchaczka przez telefon mówi mu że
                      jest przystojny.. uśmiecham się pod wąsem, umawiam się z kartami na
                      rozkład, tasuję je zrelaksowana i znowu wypada karta. nieśpiesznie
                      odwracam ją: 2 kielichów. to może już nie ma sensu kłaść ci tych
                      kart?
                      • betulanana Re: Betulanana 19.10.07, 23:48
                        skoro się już poumawiałam z kartami, to i je położyłam. mam taki
                        spory rozkład, który diagnozuje mi sytuację przeszłą, teraźniejszą i
                        parę innych kwestii. jest dość rozbudowany, w sumie 18 kart, więc
                        nie będę tu ich prezentować, szczególnie że nie jest to praca
                        warsztatowa smile opiszę co mi się wyświetliło:
                        łoj, zakochana jesteś strasznie, ale jakby dopiero teraz tak cię
                        wzięło..
                        waszym problemem jest to że co innego czujecie a co innego
                        komunikujecie sobie, w taki czy inny sposób. nie wiem czy
                        rozmawiałaś z nim o odejściu, czy w inny sposób dowiedział się o
                        tym, ale on już poniekąd uznał cię za straconą, na zasadzie "miałeś
                        chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur". I żeby nie stracić
                        twarzy demonstruje zainteresowanie stricte zawodowe.
                        rada jaką udzieliły moje karty jest następująca. działaj tak jakby
                        nie było jutra. bądź sobą a nie swoją maską i nie zamykaj się w
                        wieży wątpliwości smile
    • herbatazcytryna Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 20.10.07, 00:08
      Co do Twojej pracy to w obecnej pracy nie do końca jesteś zadowolona, bo jesteś
      w niej podległa, a w życiu zawodowym dązysz do maksymalnej niezależności. Wydaje
      mi się, że wraz z końcem umowy będziesz chciała odejść i odejdziesz, nawet jeśli
      to będzie oznaczać zerwanie tego jedynego kontaktu, na który Ci zależy.
      Co do związku, to takie zerwanie kontaktów służbowych jest wskazane, ponieważ na
      teraz to wcale Ci nie ułatwia zdobywanie tego konkretnego mężczyzny, choć masz
      nadzieję. Powinnaś wstrzymać się z łączeniem życia zawodowego z uczuciowym i
      potraktować je jako dwie zupełnie odrębne dziedziny. Masz mozliwości większe
      niż może dać Ci ta praca i myślę, że już sama to odkryłaś. Patrząc na chłodno,
      wiesz, że nie tędy droga. Zawodowo będziesz rozkwitać, ale musisz uzbroic się w
      cierpliwość, bo to nie będzie nagłe, a raczej dzięki mozolnemu zapracowywaniu na
      pozycję.

      Co do partnera, to niestety, karty mi różowo nie pokazują. I nie wiązałabym tego
      tylko z kategorią praca i zywanie kontaktów przez to. Moim zdaniem on nie jest
      gotowy do związku, ponieważ jeszcze nie do końca rozliczył się ze starym
      związkiem, choć myślę, że nie o to chodzi, że jeszcze w nim jest , ale bardziej
      o to, że nie pogodził się z zakończeniem tamtego. Nie dorósł do nowego.Jak dla
      mnie w jakiś sposób sama siebie oszukujesz w związku z tym związkiem i powinnaś
      spróbować spojrzeć prawdzie w oczy.Na romans w pracy nie licz, nie warto go
      nawet zaczynać czy ciągnąć.

      To wyszło z moich kartsmile Zaraz sprawdzę, co pokazywały karty betulanianie smile
      • herbatazcytryna Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 20.10.07, 00:14
        O rany!! Zupełnie inaczej niż u mnie...
        Dołożyłam jeszcze inny rozkład partnerski. Wychodzi na to, że niby fajnie, oboje
        możecie pozwolić sobie na nowy początek, ale on ma w sercu tęsknotę za czymś lub
        kimś innym, choć na zewnątrz nie pokazuje tego wcale. Ty mu wysyłasz sprzeczne
        sygnały. Poza tym rozumowo myślisz, że może nie do końca warto się w to
        angażować, że może trzeba czasu na przemyślenie. Z kolei mimo, że intucja
        podpowiada Ci, że to ten, to i tak boisz się odkryć przed nim do końca.
        Mam nadzieję, że mylę się na całej linii smile
      • herbatazcytryna Re: Położyłybyście dla mnie karty ? 20.10.07, 00:15
        Jeszcze jedno smile Mogłabyś skomentować jak widzisz teraźniejszość, którą Ci
        opisałam? Czy te fragmenty się zgadzają?
        • getdance Odpowiedź 20.10.07, 10:40
          Herbatko...
          Tak jestem w tej pracy podlegla, jednak zupelnie nie to jest powodem
          mojego potencjalnego odejscia. Niezaleznosc, tak, ale to za pewne za
          kilka ladnych lat, teraz zupelnie o tym nie mysle i moge pracowac
          dla kogos.
          Ciezko powiedziec mi czy jakas kobieta jest jeszcze w jego glowie, z
          tego co mowi to chyba jest juz gotowy, wiem ze chcialby miec
          rodzine, choc naprawde pewnosci oczywiscie nie mam, to pozostawiam w
          sferze domyslow.
          Twoja druga wiadomosc, tu sie zgadzam w pelni, sprzeczne sygnaly,
          tak, tak, marze i mysle - ze to wlasnie ten, ale wciaz targaja mna
          watpliwosci, jestem pelna obaw, glownie boje sie odrzucenia.

          Napisz prosze jak moge sie odwdzieczyc.

          Betulanana...

          On nie wie jeszcze nic o moim planowanym odejsciu...wiec to ze
          spisal mnie na straty hmm zmartwilo mnie to ... na straty w kwestii
          zawodowej ? Zakochanie teraz sie znowu mocno odzywa, ale trwa juz
          dlugooo smile No moze teraz przybralo po prostu dojrzalsza forme.
          Wlasnie tu sie pokrywa to co napisala Herbatka, ze sygnaly sa bardzo
          sprzeczne, ze raz tak, raz tak, oboje sie tak zachowujemy tongue_out

          Mysl nad sprawa dla mnie, juz tyle dla mnie zrobilas, bardzo chce
          sie odwdzieczyc smile

          Pozdrawiam i zycze milej soboty smile
          • betulanana Re: Odpowiedź 20.10.07, 11:00
            teraz widzę, że choć czasem się nie chce, jest sens wpisywania
            rozkładów, żeby móc je potem porównać i wysnuć jakiś wspólny
            wniosek. gdyby rozkład był utrwalony, możnaby odnieść go do twoich
            słów. no teraz żałuję że mi się nie chciało (zawsze tak mówię i
            tylko czasem idę po mądrość do głowy i zapisuję rozkłady)
            jemu wyszedł cesarz jako karta lekcji do przerobienia w waszej
            relacji, więc też jestem zdania że jest gotowy do poważnego związku.
            natomiast co do komunikowania się z kimś, czasem wiemy więcej niż
            inni nam mówią.. smile
            o spisaniu na straty to tak w przenośni napisałam smile
            • getdance Re: Odpowiedź 20.10.07, 11:05
              Betulanana, a pamietasz co karty powiedzialy o naszej przeszlosci ?
              • getdance Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 20.10.07, 13:04
                Nie chce tworzyc kolejnego watku, dlatego moze podepne sie pod ten.

                Otoz omawiany wyzej czlowiek, dzwonil wczoraj do mnie dwukrotnie,
                cos bredzil o jakies pracy w niedziele /choc my nie pracujemy w ten
                dzien/ czy bylabym chetna i ogolnie mowil cos od rzeczy, nie, nie,
                nie byl pod wplywem wink
                Zapytalam sie wiec kart co bylo powodem tego, ze zadzwonil, czy
                chodzilo o co innego niz prace.

                Przy tasowaniu wypadla mi na podloge 6 Kielichow.
                Wyciagnelam 3 karty ktore mialy tworzyc calosc:
                Wisielec, Giermek Denarow, 9 Buław

                Jakkolwiek zabijcie mnie, ale ja w ogole nie umiem tego odczytac ...
                Giermek mi wyglada na wlasnie mojego zwierzchnika i raczej mowi ze
                zadzwonil wlasnie w prawie formalnej, 9 Buław to jaka karta
                pewnosci, braku wahania... ? A ten Wisielec, no nie pasuje mi on tu
                w ogole. S.O.S smile)
                • herbatazcytryna Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 20.10.07, 13:12
                  Mi wisielec zawsze spowalnia rozstrzygnięcie. A więc ta niedziela niewiele by
                  wniosła, jeśli idzie o sprawy uczuciowe.Tak mi się wydaje, że ta praca w
                  niedzielę, ma Ci jakoś schlebić i że on ma na myśli coś innego niż tylko ten
                  jeden dzień, a jakiś inny cel. Giermkowie denarów dla mnie są cwani. Ale raczej
                  to nie chodzi o związek romantyczny.
                  Czekam na inne interpretacje smile
                  Getdance, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu, że się na Tobie uczę?
                  • getdance Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 20.10.07, 13:23
                    Oczywiście, ze nie mam. Pytalam, w jaki sposob moge odwdzieczyc Ci
                    sie za Twoja wrozbe ?

                    Giermkowie sa cwani... hmm ale jakbys tak popatrzyla na te karty, to
                    one mowia, ze chodzi o prace jako taka, ze po prostu odezwal sie bo
                    chcial mi zlozyc propozycje dodatkowego zarobku ? Bo nasza rozmowa
                    byla o tyle dziwna, ze on wieczorem dzwoni i mowi ze dostal
                    wiadomosc, ze moze bedzie mozna popracowac w niedziele i cos ekstra
                    zarobic...no wszystko fajnie, ale wydaje mi sie to jakos lekko
                    naciagne, bo niby o 21 nagle dostal cynk, ze praca bedzie i ma
                    szukac pare chetnych osob. Nie wiem, ale wydaje mi sie to jakies
                    takie, podejrzane... Ty sadzisz ze to jakis plan ? Wlasnie przez to
                    ze Giermek jest cwany i on sobie cos w glowie obmyslil ?
                • betulanana Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 20.10.07, 13:36
                  niestety zwykle krótko po złożeniu kart mam reset pamięci sad
                  myślę, że 6 kielichów wypadła nie bez kozery. przypomina o
                  bezwarunkowej miłości.
                  i nie bardzo rozumiem kto do ciebie zadzwonił, facet, którym się
                  interesujesz, czy twój przełożony?
                  Bo jeśli gość, na którego stawiałam wcześniej, to ja bym ten układ
                  zinterpretowała tak: zaliczyliście okres zawieszenie waszych
                  kontaktów, więc chłopak występując z pozycji zawodowej starał się
                  nawiązać z tobą relację (myślę, że tak mu było łatwiej; nie mówiąc o
                  tym że wpadł na ten pomysł i od razu uznał że jest świetny,
                  nieprzemyślawszy go w szczegółach, co wyszło w praniu dając bełkot)
                  no i poza wszystkim jakieś sprawy z przeszłości uniemożliwiły mu
                  zrealizować plan jaki miał. tylko jaki miał plan? smile
                  jakoś nie czuję tej sytuacji która się wydarzyła, więc też
                  interpretacja jest luźna smile
                  • getdance Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 20.10.07, 13:48
                    Betulanana, tak to ten facet ktorym sie interesuje i on jest moim
                    przelozonym wink

                    Zawieszenie samej relacji uczuciowej, a i owszem, bylo i jest
                    nadal /nie ma co ukrywac kiedys juz sie spotykalismy wink/
                    komunikowanie nasze opiera sie wlasnie glowniej na tej pracy.
                    On wlasciwie do mnie nigdy nie dzwoni, naprawde musi sie stac cos
                    pilnego, z reguly albo pisze smsa, albo sam sie pojawia i mowi w
                    czym rzecz. A tymczasem piatek wieczor, a on mi gada o jakies pracy
                    w niedziele wink, gada jakies glupoty o samochodzie, o tym ze jestem
                    zaspana...no mowie naprawde, cos od rzeczy. W piatek w pracy
                    widzielismy sie, rozmawialismy i slowem nie wspomnial o czyms
                    dodatkowym, a tu nagle o 21 dzwoni z ta informacja. Sprawa nie
                    bylaby w ogole godna uwagi, gdyby takie sytucje mialy miejsce
                    wczesniej, pracuje tam 1,5 roku i nigdy cos takiego sie nie
                    zdarzylo.
                    Pytam rowniez dlatego, bo juz kiedys, jeszcze za nim cos nas
                    polaczylo, on mial pare wybrykow tego typu, dzwonil i pytal o rzeczy
                    oczywiste, akurat do mnie wink, o ktorych jestem pewna ze nie mogl nie
                    wiedziec.
                    Teraz sobie przecze troche, bo heh, raz ze sie nie zdarzaly, a teraz
                    ze mialy miejsce, no bardziej chodzi o to, ze kawal czasu nie
                    odbieralam od niego telefonu i nie slyszalam takich bzdetnych tresci
                    w sluchawce wink
                    • betulanana Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 20.10.07, 21:59
                      ach, to ja teraz rozumiem. on mówi przez wisielca: spójrz na mnie
                      inaczej, nie patrz na mnie jak na pracowego dupka, przypomnij sobie
                      jak było kiedyś.
                      a ty co? że gadał jak potłuczony! całe szczęście że facet ma układ z
                      tarotem smile
                      • getdance Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 20.10.07, 22:37
                        Naprawde sadzisz, ze o tym mowi Wisielec ?
                        Tzn tak, ja wiem ze on jest zdolny do takich rzeczy, to szaleniec w
                        wyobraznia, z ogromnym poczuciem humoru i wpadaja mu rozne takie
                        pomysly do glowy. Samo w sobie to nie jest az tak dziwne, gdy
                        widujemy sie w pracy, wiem ze moge sie spodziewac najrozniejszych
                        rzeczy po nim.wink) Ale zeby dzwonic do mnie i gadac takie jakies
                        dziwolagi to nie zdarza sie czesto, praktywnie nigdy. Stad moje
                        zaskoczenie. Wisielec mi tu pasuje do tej wlasnie zawieszonej
                        sytuacji uczuciowej,moze tez do tego, ze chce sie pokazac z innej
                        strony, znowu Giermek moze mowic o tym, ze cos sobie wydumal, ze cos
                        knuje, a ta kolejna karta ? Jak sadzicie ?
                        • betulanana Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 21.10.07, 09:56
                          dla mnie 9 buław jest krzykiem "spójrz do tyłu, za siebie, w
                          przeszłość" A teraz przychodzi mi jeszcze jedno skojarzenie:
                          najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
                          Wiem że faceci raczej nie radzą sobie z ujawnianiem swych uczuć
                          (kobiety w sumie nie są lepsze smile
                          Pytałaś dlaczego zachował się tak w piątek wieczór i dostałaś
                          odpowiedź: bo jesteście w stanie zawieszenia, bo nic się nie dzieje,
                          jest impas, dlatego on kombinuje, występuje jako paź denarów, czyli
                          partner zawodowy (paź bynajmniej nie kojarzy mi się ze
                          zwierzchnikiem ) i myśli o przeszłości, jest zwrócony w przeszłość,
                          sygnalizuje ci żebyś też tam zajrzała.
                          • getdance Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 21.10.07, 16:52
                            Dzieki, dzieki smile

                            W sumie brzmi do diablo logicznie i wiarygodnie. Okaze sie jutro,
                            bede jakos probowala troche podpytac o co chodzilo smile

                            Pozdrowienia!!
                            • betulanana advocatus diaboli 21.10.07, 19:18
                              do usług!
                              smile)
                            • herbatazcytryna Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 22.10.07, 23:41
                              I wiesz o co chodziło?smile
                              • getdance Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 23.10.07, 11:24
                                Niestety.
                                Wiem, ze kontaktowal sie rowniez z innymi, wiec rzeczywiscie jakis
                                cynk na temat pracy musial dostac, dlatego nas poinformowal. Wydaje
                                mi sie to wszystko jasne i watpie aby ten jego przekaz mial jakies
                                ukryte dno.

                                Pozdrawiam.
                                • betulanana advocatus 23.10.07, 20:32
                                  zrywam umowę z klientem smile
                                  • betulanana interpretacja 23.10.07, 20:34
                                    getdance, a jak w świetle tego co się dowiedziałaś
                                    zinterpretowałabyś teraz ów układ 3 kart?
                                • herbatazcytryna Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 23.10.07, 20:38
                                  Mi się właśnie wydawało, że chodzi o pracę i o schlebienie Tobie - potem będzie
                                  mógł Cię wykorzystać do innych zadań również zawodowych - to miał na myśli.
                                  Myślisz, że to możliwe?
                                  • getdance Re: Wyciągnęłam sobie 3 karty ... 23.10.07, 20:55
                                    Hmm, moim zdaniem chodzilo tylko i wylacznie o prace, a to ze on
                                    taki zakrecony to i pogadal od rzeczy ... moze nawet daloby sie te
                                    rozmowe pociagnac dluzej, ale nie sadze aby ona miala podloze
                                    milosne. Wiecie...my sie naprawde dobrze rozumiemy, tzn ja zawsze
                                    moge liczyc na niego, on na mnie, wiem ze bedzie zawsze probowal
                                    pomóc, ze sie moge do niego zwrocic itd. Bardzo dobry kontakt, co
                                    nie zdarza sie czesto, po nieudanej probie... Polozylam sobie nawet
                                    dzis 2 rozklady, sa tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                    f=20935&w=70946104 jesli macie chec to prosze rzuccie okiem...ja nie
                                    jestem obiektywna.
                                    • getdance Herbatazcytryna 25.10.07, 16:23
                                      Analizuje sobie jeszcze raz to wszystko, czytam to co mi
                                      napisalyscie.

                                      Hm i teraz tak sie zastanawiam, bo napisalas, ze on nie jest gotowy,
                                      ze teskni gdzies w glebi za czyms/kims, ale jest szansa dla nas... i
                                      wlasciwie to teraz nie wiem, czy w Twoich kartach wyszlo,ze jak ja
                                      odejde z pracy, to nam sie ten kontakt urwie, czy jednak nie ?
                                      Drąże jak moge, bo na dniach musze podjac decyzje i przekazac to
                                      jemu, a wciaz brak przekonania i metlik w glowie.


                                      Pozdrawiam
                                      • herbatazcytryna Re: Herbatazcytryna 25.10.07, 16:40
                                        Usiłuję odtworzyć, ale marnie u mnie z pamięcią. Chyba głowne przesłanie było
                                        takie, że nawet jeśli kontakt się nie urwie się od razu z momentem skończenia
                                        pracy przez Ciebie, to i tak raczej nic z tego większego już nie będzie.
                                        Pozdrowienia i dawaj znać smile
                                        • getdance Re: Herbatazcytryna 25.10.07, 16:48
                                          Oz to faktycznie, no zupelnie co innego jak u Betulanany. Biorac
                                          jednak pod uwage jak to wyglada teraz jestem sklonna uwierzyc, ze
                                          sie drogi wlasnie rozejda niz zejda. Zione pesymizmem wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka