Prosze o postawienie kart
Sama nie wiem czy moja sprawa jest błaha czy przeciwnie. Może jak to
królowa mieczy wolę miec zabezpieczone tyły w razie czego...
Mały wstęp: jeśli mogłabym wybierac to wolałabym pracowac tyko z
facetami. A że nie ma tak dobrze to chodzi mi o 3 kobiety - koleżanki
z pracy. Pani JX, MY i Pani OZ. dwie ostanie panie pracują w oddziale
firmy ale w tym samym mieście i przepływ informacji jest błyskawiczny

Niech ktoś mi powie która z pań najbardziej mi bruździ, dlaczego, co
z tego może wyniknąc i czy w ogóle warto myslec mi o tym i się
przejmowac (przejmowac sie to za duże słowo - może zaprzątac sobie
myśli ewentualnymi czynami i plotami obu pań).
Ja nie mam dystansu i trudno mi by było samej pogadac z kartami.
Dzięki