Dodaj do ulubionych

Dziecko z Zespołem Downa w grupie

01.09.11, 14:58
Dziś w czasie rozpoczęcia roku szkolnego dowiedziałam się, że w mojej grupie 5-latków będzie dziewczynka z Zespołem Downa. Pracuję w szkole podstawowej, w oddziale przedszkolnym. Nie przeraża mnie to specjalnie, ale mam kilka pytań organizacyjnych:
1. Czy jest jakiś przepis, który mówi, że takie dziecko powinno mieć specjalną pomoc (osobę do opieki?)?
2. Czy ja jako nauczyciel muszę opracować dla niej program?
3. Co w sytuacji, gdy dziecko nie jest samodzielne np. w toalecie? Przecież nie zostawię grupy, żeby iść z nią do wc...(mam w grupie 25 osób).
Obserwuj wątek
    • 0becna Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 01.09.11, 15:53
      Przecież takie dzieci mają Specjalne Ośrodki z fachową kadrą, pomocami nauczyciela i grupami 5-osobowymi !!!!!!!!!!

      Może rodzice o tym nie wiedzą, a dyrekcja Twoim kosztem zarobi kasę dla szkoły. Dzieci niepełnosprawne mają przydzielone ogromne subwencje.
      • devilyn Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 02.09.11, 20:00
        No bez przesady....zespół Downa i od razu ośrodki.....omg

        Teraz każde dziecko z oks może być przyjętę do szkoły masowej i wcale nie musi to być integracyjna.

        Powinien być zatrudniony do niej pedagog specjalny,

        Na podstawie miesięcznej obserwcji piszesz dla niej IPET.

        Jeżeli będzie chodzić do wc to możesz wysyłać ja z jakąś koleżanką,

        Subwencja to ok.3 tyś z hakiem, które właśnie dyrekcja może wykorzystać na zat.pedagoga specjalnego.
    • kokosanka_82 Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 01.09.11, 15:57
      Wiesz co.. wydaje mi się (chociaż może się mylę), że jeśli rodzic zapisuje dziecko do normalnej, zwykłej szkoły podstawowej, to jego dziecko powinno samodzielnie korzystać z toalety.
      W szkole, w której akurat teraz pracuję, wiem, że 2 lata temu rodzice zapisali 5 latkę do grupy pięciolatków ( była jedna taka grupa i 2 zerówki). Jednak dziewczynka próbowała prosić panią, by jej pomagała w toalecie itp... Oczywiście pani się nie zgodziła... mama zamiast nauczyć dziecko korzystania z toalety, podcierania itp, wypisała dziecko..

      Po roku zapisała do zerówki (do mnie)... i to samo było... zebym jej pomogła w toalecie..
      Odmówiłam... potem dowiedziałam się, że próbowała prosić panie woźne... (też odmówiły).
      W końcu się nauczyła....

      Wydaje mi się, że nie można tutaj tłumaczyć, że to dziecko jest niepełnosprawne itp.. Dlaczego mama zapisała córkę do zwykłej szkoły? Przecież chyba i tak nie będzie ona mogła chodzić do niej od pierwszej klasy? Ja miałam dzieci nie w pełni zdrowe (dziecko po nieudanym przeszczepie, dializowane w nocy, cukrzyka z pompą) ale powiedzmy, że wszystkie było zdrowe umysłowo, chociaż dwójka w doooolnej granicy...
      Jednak nikt nikogo w toalecie nie wyręczał,

      Powiedz czy u Was w szkole jest oddzielny oddział dla dzieci pięcioletnich, czy mama posłała ją do sześciolatków? Przyznam, że dziwię się trochę mamie...

      Jest jeszcze jedna możliwość... że dziecko będzie zapisane do Twojej grupy, ale będzie miało zajęcia indywidualne... Bo raczej na pewno powinna mieć osobny program.
      • kahakasurdo Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 01.09.11, 16:15
        Tak, jest to oddział dzieci pięcioletnich, które jak wiadomo idą od następnego roku szkolnego do 1 klasy.
        Nie wiem, jak funkcjonuje to dziecko, gdyż nie było ich dzisiaj, jednak po telefonie do mamy, poinformowała ona, że dziecko jak najbardziej będzie chodzić.
        Nie mam zamiaru godzić się na wyręczanie dziecka w czynnościach samoobsługowych, przecież mam jeszcze 24 innych maluchów.
        Z tym nauczaniem indywidualnym to nie sądzę - już by to było ustalone.
        Mieszkam w małym miasteczku, ale jest u nas szkoła specjalna, więc nie wiem, dlaczego to dziecko będzie u nas.
        Pójdę jutro do p. dyrektor, może dowiem się więcej. Zobaczymy, co będzie, jak dziewczynka jutro przyjdzie.
        Moim zdaniem powinna być zatrudniona dodatkowa osoba do takiego dziecka. Ja niby jestem po pedagogice specjalnej, ale nie po oligo.
        Czy nie ma jakiegoś przepisu, który nakazywałby dyrekcji zatrudnienie dodatkowego nauczyciela dla takiego dziecka?
        • 0becna Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 02.09.11, 14:05
          Bardzo często rodzicom trudno pogodzić się z niepełnosprawnością dziecka i kurczowo trzymają się myśli, że pobyt wśród zdrowych dzieci przyspieszy chorym dzieciom ich rozwój.
          Niestety, nie sądzę, że dziecko takie będzie nadążało-ono wymaga specjalistycznej opieki w maleńkiej grupie.

          Nie daj się dziewczyno, skoro jest taka szkoła- to sama tam pójdź i rozpoznaj szczegółowo zasady przyjęcia i matce zbijesz wszystkie argumenty.
          Znam dziewczyny pracujące w takim Ośrodku i dzieci w moim miasteczku mają tam raj, nie szkołę. Nie mam słów aby opisać warunki pracy i nauki.



          Matka Twojego ucznia prawdopodobnie jest zagubiona albo cwana i realizuje swoje wymyślone teorie nie patrząc na potrzeby dziecka.
          • baa1 Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 02.09.11, 16:09
            Dzieci z Zespołem są przyjmowane do zwykłych publicznych przedszkoli. Moja dziewczynka (4-letnia) nie dostała się w ubiegłym roku do integracyjnego bo nie ma orzeczenia, dostanie je w szóstym roku życia. Bez orzeczenia nie ma też podstaw do zatrudnienia nauczyciela wspomagającego. W grupie 30 dzieci.
            • devilyn Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 02.09.11, 20:04
              ??? Możesz mi wyjasnić dlaczego dostanie orzeczenie w 6 r.życia? Kto Cię tak poinformował?

              Dziecko od urodzenia może już dostać orzeczenie o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju i z takim orzeczeniem może zostać przyjęte do przedszkola.
              • kahakasurdo Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 02.09.11, 20:31
                Dzisiejszy dzień to był hardcore, ale nie tylko ze wzgl. na tę dziewczynkę, tylko ogólnie - wiadomo jak to pierwszego dnia. Matka chyba nie jest zbyt przejęta, po prostu zostawiła dziecko i poszła. Nie miałam dziś czasu z nią rozmawiać.
                Dziewczynka jest samodzielna w toalecie, jedzeniu, ale jeśli chodzi o wykonywanie poleceń, to trzeba ją wziąć za rękę i po prostu posadzić/postawić itp.
                W poniedziałek idę na rozmowę z dyrekcją, będę chciała tego pedagoga specjalnego.
          • angulina Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 05.09.11, 10:11
            A może to dziecko nie potrzebuje Raju tylko właśnie szkoły, normalnej szkoły, w której będzie miało kontakt ze zdrowymi dziećmi, bo z takimi później przyjdzie mu żyć. I może umiejętność odnalezienia się w takiej grupie jest ważniejsza niż to że będzie miało tyły i nie wszystkie polecenia nauczyciela wykona w odpowiednim tempie. Inne dzieci też na tym nie tracą, empatia i wrażliwość to cenne cechy, których wielu brakuje.
            Praca nauczyciela to wyzwanie, a nie odbębnianie swoich obowiązków.
          • hermilion Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 14.09.11, 18:54
            > Niestety, nie sądzę, że dziecko takie będzie nadążało-ono
            > wymaga specjalistycznej opieki w maleńkiej grupie.

            Boh, skąd się takie zakute łby biorą .. jeszcze nie wie
            jak będzie ale już nie sądzi aby sobie poradziło.

            Pewnie w życiu jeszcze nie miałaś kontaktu z dzieckiem ZD
            ale uprzedzeń masz jak Kaczyński wobec ubeków.

            Na poważnie to dzieci z zespołem Downa są każde inne.

            Są takie które nie mówią, nie jedzą same i nie obsłużą
            się w toalecie .. a są i takie które niczym nie będą się
            odróżniały od innych dzieci z wyjątkiem rysów twarzy
            i ewentualnego poziomu zdolności (szczególne matematycznych)
      • lyra_belaqua Re: Asystent? 07.09.11, 00:42
        Kilka słów wyjaśnienia:
        - niekażde dziecko z ZD potrzebuje asystenta. Niekażde może go mieć. Jeżeli dziewczynka ma orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, to można coś ugrać. Jeżeli nie - trzeba przycisnąć mamę, żeby takie zrobiła, bo bez tego orzeczenia, nawet jak mała jest niepełnosprawna, niewiele da się zrobić.
        - szkoła nie dostaje całości pieniędzy z subwencji, które są przekazywane gminie. Do placówek trafiają zazwyczaj jakieś nędzne resztki. Subwencja jest przekazywana na podstawie orzeczenia o kształceniu specjalnym. W przypadku tej dziewczynki, jeżeli ma ona dodatkowe problemy oprócz ZD i można mówić o niepełnosprawności sprzężonej, to gmina dostanie nawet 44 tyś rocznie dodatkowo.
        - najprostszym sposobem na asystenta jest zatrudnienie pomocy nauczyciela na etacie niepedagogicznym, w ramach stażu z UP. Ale o to występuje dyrektor placówki.
    • anik801 Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 07.09.11, 22:27
      Mam w swojej grupi(3-4latki) dziewczynkę 3letnią z ZD. Nie widzę w tym nic dziwnego,że chodzi do zwykłego oddziału przedszkolnego.Poza tym,że nosi pampersa nie ma z nią żadnych problemów-sama je,wszystko rozumie,wykonuje polecenia,nie płacze,jest pogodnym i fajnym dzieckiem.Nie widzę powodów,dla których miałaby być umieszczana w jakimś zakładzie. Wiadomo,że ona nie osiągnie tego co zdrowe dzieci,ale dlaczego nie stworzyć jej warunków takich jak zdrowym dzieciom?Wiadomo,że potrzebna będzie pomoc specjalistów np.logopedy i pedagoga specjalnego.W naszej szkole dzieci niepełnosprawne chodzą z dziećmi zdrowymi i zarówno jednym jak i drugim wychodzi to na dobre.Jak pierwszy raz przyszłam do tej szkoły byłam zadziwiona jak to wszystko fajnie działa.
      • osimek Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 08.09.11, 21:07
        Nie wiem jak to jest w przedszkolach w tym roku szkolnym, ale z tego co się orientuje do szkół podstawowych od przyszłego roku szkolnego mogą uczeszczać dzieci np ZD. Nie muszą to być klasy integracyjne. Wydaje mi się ze taka "super" reforma weszła od tego roku do przedszkoli, gimnazjum i szkół ponadgimnaz... Każdy uczeń z którym "jest coś nie tak" (przepraszam za określenie) ma mieć napisany indywidualny program nauczania kartę indywidualnych potrzeb ucznia.
        Może na tej podstawie przyjęto dziewczynkę do Twojej grupu??
        Pracuje w szkole podstawowej, w której robi się pewne rzeczy szybciej niż w przepisach stąd taki pomysł.
      • kahakasurdo Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 09.09.11, 08:27
        anik, ja też nie widzę w tym nic dziwnego, O ILE DZIECKO JEST SAMODZIELNE I ROZUMIE PRZYNAJMNIEJ PROSTE POLECENIA. Nie rozumienie poleceń typu usiądź/wstań jest moim zdaniem problemem.

        Nie słyszałam o żadnym nowym przepisie, generalnie dzieci niepełnosprawne mają prawo uczęszczać do masowych szkół/przedszkoli, pod warunkiem, że zostaną im zapewnione odpowiednie warunki. W mojej szkolnej zerówce tych warunków nie zapewniono.
        U mnie sytuacja już się "rozwiązała". Wczoraj dowiedziałam się, że dziewczynka została przepisana do nowo powstałej placówki specjalnej. Zaznaczam, że nie ingerowałam w tej sprawie, była to decyzja rodziców.
        • hermilion Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 14.09.11, 20:13
          > Nie słyszałam o żadnym nowym przepisie, generalnie
          > dzieci niepełnosprawne mają prawo uczęszczać do masowych
          > szkół/przedszkoli, pod warunkiem, że zostaną im za
          > pewnione odpowiednie warunki.

          Nie jest to prawda. Generalnie dzieci niepełnosprawne mają
          prawo uczęszczać do szkoły masowej. Kropka bez warunków.

          Co do tego, dlaczego dziecko z ZD trafiło do normalnej szkoły
          masowej - sprawa jest prosta. Dzieci niepełnosprawne kwalifikuje
          się do odpowiedniej szkoły na podstawie orzeczenia poradni
          psychologiczno-pedagogicznej. Jeśli orzeczenie brzmiało że
          dziecko kwalifikuje się do normalnej szkoły to koniec tematu.
          Następnie urzędowo wskazuje się konkretną szkołę, do jakiej
          dziecko może trafić na podstawie orzeczenia (spełniającą
          ewentualne dodatkowe wymagania).

          Twoja najwyraźniej je spełnia.

          Mam stały kontakt z takimi dziećmi więc mogę trochę
          podpowiedzieć - z Twojego opisu wynika ze możliwe
          że dziecko nie rozumie poleceń - ale jest również
          iż nie potrafisz nawiązać kontaktu z dzieckiem.

          Generalnie dzieci z ZD są bardzo wrażliwe uczuciowo, raczej
          nie dominujące, za to niezwykle uparte i łatwo nawiązujące
          kontakt na poziomie emocjonalnym.

          Z tego jak dziecko się zachowuje wydaje mi się że możesz
          popełniać jeden z następujących błędów:
          - objawiasz w trakcie mówienia do dziecka negatywne emocje,
          dziecko zaczyna się bać - a znane mi dzieci ZD reagują w tej
          sytuacji trochę jak kot a drodze przed ciężarówką - zamierają.
          Może takie coś się dzieje, spróbuj wtedy 'po dobroci'
          - mówisz za szybko, nie robisz przerw po komunikacie,
          czasami dzieci z ZD znacząco wolniej przetwarzają
          mowę i zareagowanie na komunikat może zająć wtedy
          kilka razy więcej niż innemu dziecku (a ty się wtedy
          denerwujesz, patrz punkt pierwszy).
          - dziecko jest uparte i milczące, postanowiło zignorować
          polecenia głosowe

          Przeczytaj proszę ten wpis:
          katar1.blox.pl/2011/02/Krolestwo-za-takiego-nauczyciela.html
          • kahakasurdo Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 15.09.11, 20:39
            Nie czytasz uważnie - miałam z tym dzieckiem kontakt przez JEDEN dzień zajęć i to co napisałam zaobserwowałam tylko wtedy. Nie wiem, co dziecko ma w orzeczeniu, gdyż go nie widziałam.
            Co do uczęszczania dzieci niepełnosprawnych do szkół masowych - owszem, powinny mieć one zapewnione "specjalne" warunki - Zgodnie z Ustawą o systemie oświaty z 7 września 1991 roku (art. 1 pkt. 1, art. 1 pkt. 5) dzieci i młodzież niepełnosprawna oraz niedostosowana społecznie ma możliwość pobierania nauki we wszystkich typach szkół, zgodnie z indywidualnymi potrzebami rozwojowymi i edukacyjnymi oraz predyspozycjami. W zależności od rodzaju niepełnosprawności dzieciom i młodzieży organizuje się usprawnianie zaburzonych funkcji, rewalidację i resocjalizację oraz zapewnia specjalistyczną pomoc i opiekę.
            • brolek Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 07.03.12, 17:15
              kahakasurdo napisała:

              > Nie czytasz uważnie - miałam z tym dzieckiem kontakt przez JEDEN dzień zajęć i
              > to co napisałam zaobserwowałam tylko wtedy. Nie wiem, co dziecko ma w orzeczeni
              > u, gdyż go nie widziałam.
              > Co do uczęszczania dzieci niepełnosprawnych do szkół masowych - owszem, powinny
              > mieć one zapewnione "specjalne" warunki - Zgodnie z Ustawą o systemie oświaty
              > z 7 września 1991 roku (art. 1 pkt. 1, art. 1 pkt. 5) dzieci i młodzież niepełn
              > osprawna oraz niedostosowana społecznie ma możliwość pobierania nauki we wszyst
              > kich typach szkół, zgodnie z indywidualnymi potrzebami rozwojowymi i edukacyjny
              > mi oraz predyspozycjami. W zależności od rodzaju niepełnosprawności dzieciom
              > i młodzieży organizuje się usprawnianie zaburzonych funkcji, rewalidację i res
              > ocjalizację oraz zapewnia specjalistyczną pomoc i opiekę.

              >
              Rodzic niepełnosprawnego dziecka sam decyduje, jaką szkolę wybierze dla swojego dziecka. Wskazania w orzeczeniu są tylko wskazówką, a rodzic i tak ma prawo do samodzielnej decyzji. Przytoczone przez Ciebie przepisy oznaczaja jedynie, że placówka ma obowiązek dostosować warunki edukacyjne do potrzeb dziecka niepełnosprawnego, a dokładniej do zaleceń wynikających z orzeczenia - placówka ma obowiązek realizacji tych zaleceń.
              Będąc pedagogiem specjalnym powinnaś o tym wiedzieć.
              • kahakasurdo Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 08.03.12, 12:20
                Oczywiście, że wiem o tym, że to do rodzica należy ostateczna decyzja. Uważam jedynie, że nauczyciel w masowej szkole nie powinien być zostawiony sam sobie, zwłaszcza, gdy jest to oddział przedszkolny i ma pod opieką 25 dzieci. Niestety dyrekcja/organ prowadzący szkołę miał gdzieś problem, który wystąpił w moim przypadku.
    • maba32 Re: Dziecko z Zespołem Downa w grupie 05.03.12, 23:17
      Uważam, że dziecko z ZD w oddziale przedszkolnym w MASOWEJ SZKOLE to pomyłka!. W masowym przedszkolu - warunki związane z bliskością WC oraz personelu obsługi, który w awaryjnej sytuacji może pomóc - gwarantują przynajmniej minimum bezpieczeństwa dla tego dziecka, ale to też nie jest miejsce, gdzie dziecko będzie otoczone taką pomocą, jaką mieć powinno, by mogło w pełni rozwinąć swoje możliwości.
      Bo, czy to jest normalne?:
      Jeden nauczyciel w oddziale przedszkolnym, ubikacja w innej części szkoły, nikogo na korytarzu, gdy jest akutat sytuacja wymagająca obecności drugiej osoby i pomocy , frustracja nauczyciela, który pomimo pozytywnego nastawienia do dziecka po prostu sobie nie daje rady. Czy dziecko z ZD powinno chodzić do WC po szkolnych korytarzach pod tzw."opieką" innych przedszkolaków? A jaka gwarancja, że nie wyjdzie ze szkoły? A nauczyciel odpowiada za jego bezpieczeństwo! To jest chore! I to wszystko jest zgodne z obowiązującymi przepisami. Osobną kwestią jest prowadzenie zajęć z dziećmiw sytuacji , gdy dziecko z ZD wchodzi w tym czasie na stoliki, wspina się po meblach, tłucze się krzesłami lub zabawkami itd. Skupienie pozostałych dzieci mamy z głowy!!!. Efekt zajęć jest taki: ani dzieci zdrowe, ani to chore z nich nic nie wynoszą!
      I jeszcze kwestia integracji chorych dzieci wśród zdrowych: czytałam gdzieś, że integracja ma wtedy sens, jeśli w grupie jest kilkoro chorych dzieci. Wtedy dzieci zdrowe widzą, że chorych dzieci jest dużo, że każde z nich ma inny problem zdrowotny. W sytuacji, gdy mamy tylko jedno chore dziecko, wóczas jego inność jest postrzegana bardziej w kategoriach "dziwoląga" czy "odmieńca" (przepraszam wszystkie mamy dzieci z Zespołem za te określenia, ale nie potrafię tego inaczej wyrazić), i tak naprawdę chore dziecko zamiast czuć się akceptowane, też czuje się inne.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka