ewtro 11.07.07, 17:22 Być może uda nam się utworzyć kolejny ciekawy zbiorek wierszy... Proszę o wpisywanie ... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewtro "Czy to zdrowo?" J. Gelchnerowa 11.07.07, 17:24 Kiedy ktoś ma brudne ręce i rękami tymi je, czy powiecie, że to zdrowo, moje dzieci? - Bo ja nie! Nie! Nie! Odpowiedz Link
ewtro "Czystość", "Chusteczka" J. Gelchnerowa 11.07.07, 17:26 Nie znajdziesz lepszego lekarstwa na zdrowie niż woda i mydło: - każdy ci to powie! "Chusteczka" Mamuś, chusteczkę, proszę, mi daj, a zawsze czysty nos będę miał. Odpowiedz Link
ewtro "Ręcznik" , "Mydło" F. Kabryńczuk 11.07.07, 17:28 Przy umywalni wisi długi przedmiot biały. - Umyj ręce prosi, umyjże się cały. "Mydło" Kolorowe, pachnące, obficie się pieni. Wnet brudne rączki w czyste zamieni. Odpowiedz Link
ewtro "Grzebień" F. Kabryńczuk 11.07.07, 17:30 Na głowie robi porządek. Powinien być zawsze czysty. Chociaż zębów ma rządek, nie bywa u dentysty. Odpowiedz Link
ewtro "Szczoteczka" , "Mydło", "Grzebień" 11.07.07, 17:33 "Szczoteczka" Gdy będę taką szczoteczkę miał, to o swe ząbki sam będę dbał. "Mydło" Chowa się w łazience, przyjaciel czystości. Spotyka brudne ręce, pieni się ze złości. "Grzebień" Kupiła grzebień śliczny mi mama i już fryzura, patrz, jaka zadbana. Odpowiedz Link
ewita80 Re: "Szczoteczka" , "Mydło", "Grzebień" 11.07.07, 18:04 B. Lewandowska „ Na zdrowie” Doktor rybka niech nam powie Jak należy dbać o zdrowie! Kto chce prosty być jak trzcina, Gimnastyką dzień zaczyna! Całe ciało myje co dzień Pod prysznicem, w czystej wodzie. Wie, że zęby białe czyste Lubią szczotkę i dentystę! Pije mleko, wie, że zdrowo Chrupać marchew na surowo. Kiedy kicha czysta chustka Dobrze mu zasłania usta. Chcesz, to zobacz, jak jeść jabłka Na obrazku bez zarazków. Rób tak samo, bo chcesz chyba Tak zdrowy być jak ryba. Odpowiedz Link
ewita80 Re: autor M. Terlikowska 11.07.07, 18:06 Irenka umyła ręce wodą i mydłem w łazience. Potem wytarła buty z błota. Potem głaskała białego kota. Potem przez pół godziny lepiła psa z plasteliny. Potem zmieniła kołnierzyk, bo stary był już nieświeży. Potem wytarła z półki kurz. No,i już. Nie! Jeszcze wzieła chleb i dżem. I mówi: - Teraz sobie zjem A kot się czyści pilnie z błota i mruczy: -A taka robota! Wpierw sią myje, potem się brudzi. a potem bierze chleb do ręki... Czy to się zdarza u innych ludzi? Czy tylko u Irenki? Ten wierszyk zaczerpnełam z planów pracy dla pięciolatków. Autor wiersza:M. Terlikowska Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: "U nas w przedszkolu" 11.07.07, 18:43 U nas w przedszkolu każdy pamięta, Że myć się trzeba nie tylko od święta, W poniedziałki, wtorki, środy, W każdy dzień tygodnia. My się nie boimy wody, jeśli nawet chłodna. Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: "Mucha"-J,Brzechwa 11.07.07, 18:44 Mucha Z kąpieli każdy korzysta, A mucha chciała być czysta. W niedzielę kąpała się w smole, A w poniedziałek w rosole, We wtorek - w czerwonym winie, A znowu w środę - w czerninie, A potem w czwartek - w bigosie, A w piątek - w tatarskim sosie, W sobotę - w soku z moreli... Co miała z takich kąpieli? Co miała? Zmartwienie miała, Bo z brudu lepi się cała, A na myśl jej nie przychodzi, Żeby wykąpać się w wodzie. Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: “Lekarstwa”:W. Feber 12.07.07, 10:20 W aptece można kupić krople, co naprawiają serce, syrop na kaszel i zastrzyki przepisane na recepcie. Pigułki, draże, plastry, proszki, bandaże, maść – jednym słowem to wszystko, czego trzeba chorym. Lecz gdybyś wszystkie witaminy zjadł nagle zamiast leguminy. Gdybyś się rozsmakował w drażach nieprzepisanych przez lekarza lub wypił płynów zapas spory nieużywany do tej pory, to byś dopiero był chory. Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: “Plusk do wody" 12.07.07, 10:22 Mama – foka, tato – foka Mają synka Obiboka. Mama prosi: „Obiboku, Nurkuj w fale! Próbuj skoków!” - Pracuj synku! – prosi tato. - Tłustą flądrę dam Ci za to. Babka też na wnuka fuka: „Ważną sprawą jest nauka! Obiboku! Lato mija! A on nadal bąki zbija!” Nagle mors zawołał basem: „Ten Obibok jest brudasem!” „Co? Brudasem? O, akurat!” I Obibok – plusk! – dał nura! Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: “Tulipan i róża" 12.07.07, 11:02 W jednym stali wazonie tulipan i róża. Rzekł tulipan: Dalipan, Że to mnie oburza, Pokoju nikt nie wietrzy, duszno niesłychanie, W takiej temperaturze żyć nie jestem w stanie. Lufcik niech gospodyni przynajmniej otworzy, Już wczoraj źle się czułem, a dziś - jeszcze gorzej! Odrzecze na to róża: Panie Tulipanie, Proszę, niech pan nie nudzi i kwękać przestanie. Egoista i sobek z pana! Jak pan może Domagać się wietrzenia, gdy chłód jest na dworze? Jeśli pan nie zamilknie - język panu przytnę! Zdrowie mam takie kruche, płatki aksamitne, Łodyżki delikatne, przeciągów się boję, Zaraz dreszczy dostaję, gdy wietrzą pokoje, Woń, barwę mogę stracić przy lada chorobie, A pana to nie wzrusza. Pan myśli o sobie! Rzekł tulipan: Dalipan, Sądzi pani błędnie, Wiadomo, że kwiat każdy bez powietrza więdnie, Lecz jeśli pani każe - chętnie się poświęcę, Dla pięknej róży - wszystko! I nie mówmy więcej! Okna pozamykane niech będą. Pokoje Nieprzewietrzane. Trudno! I zwiędli oboje. Nazajutrz gospodyni, żałując tej straty, Wyrzuciła na śmietnik dwa zwiędnięte kwiaty. Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: “Chory kotek" -S.Jachowicz 12.07.07, 11:06 (na prośbe mamy Ali z W.Brytanii) Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku. I przyszedł kot doktor: “Jak się masz koteczku?” - “Źle bardzo” - i łapkę wyciągnął do niego. Wziął za puls pan doktor poważnie chorego I dziwy mu prawi: “Zanadto się jadło, Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło; Źle bardzo... gorączka! Źle bardzo, koteczku! Oj! długo ty, długo poleżysz w łóżeczku I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta. Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta”. “A myszki nie można?” - zapyta koteczek - “Lub z ptaszka małego choć parę udeczek?” “Broń Boże! pijawki i dieta ścisła! Od tego pomyślność w leczeniu zawisła”. I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki Nie tknięte; z daleka pachniały mu myszki. Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę, Musiał więc nieboraczek, srogą ponieść karę. Tak się z wami, dziateczki, stać może: Od łakomstwa strzeż was Boże! Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: “Lekarstwo misia" - H.Bechlerowa 12.07.07, 11:08 Koło pieca siedzi miś. - Taki chory jestem dziś! - Co cię boli? - Bok i brzuszek, tu się ciągle trzymać muszę, katar już od piątku trwa i tu ból mam, a tu dwa. - Grypa, misiu. Dam ci proszki. - Nie pomogą, takie gorzkie! - Aspirynę, misiu, zażyj. Może ziółka ci zaparzyć? - Aspiryna nie pomoże, a po ziółkach będzie gorzej. Przyznam ci się, Zosiu, sam, że lekarstwo lepsze znam. Łyżka, dwie wystarcza chyba. Będę po nim zdrów jak ryba, będę mruczeć mógł jak z nut. - Cóż to za lekarstwo? - Miód! Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: “Chory ząb" -J.Bechler 12.07.07, 11:09 Ledwie wrócił Grześ z przedszkola, ząb okropnie go rozbolał. Ząbek bolał, płakał Grześ i kolacji nie mógł zjeść. Więc orzekli wszyscy zgodnie, że Grześ pójdzie do przychodni, W poczekalni jasnej, dużej, czas nikomu się nie dłuży: chcesz – obrazki tu oglądaj, chcesz – masz misia i wielbłąda, A dentystka uśmiechnięta grzecznie mówi do pacjenta: - chodź tu bliżej, Grzesiu, siadaj zaraz chory ząbek zbadam. Odpowiedz Link
ewita80 Re: „Czystość to zdrowie” I. Salach 14.07.07, 10:58 „Czystość to zdrowie” I. Salach Kiedy rano wstają do łazienki idę Kran odkręcam z ciepłą wodą I dokładnie myję… …zęby, twarz i szyję. Gdy juzsieubiorę, to przeczeszę włosy By nie sterczał krzywo w górę- - ani jeden kosmyk. Ręce zawsze czyste mam O paznokcie krótkie dbam. Czyste włosy mam i szyję. Żeby zdrowym zawsze być Trzeba niedokładnie myć. I pamięta każdy zuch: W zdrowym ciele, zdrowy zuch! Odpowiedz Link
ewita80 Re: „Zdrowie” I Salach 14.07.07, 11:04 „Zdrowie” I Salach Wszystkie dzieci chcą być zdrowe Wiosną, latem czy jesienią I dlatego o tej porze witaminy sobie cenią. Tomek zjada liść sałaty, Jabłko chrupie mała Ania, A rzodkiewki i ogórki Na surówkę potnie Hania. Grześ surówkę palcem trąca Wcale miska go nie nęci. Zjadaj Grzesiu, będziesz zdrowy Trzeba tylko trochę chęci. Zjedz surówkę to urośniesz - ale Grzesio robi miny i nie wierzy, ze w tej misce siedzą same witaminy Odpowiedz Link
ewita80 Re:„Czystość” I. Salach 14.07.07, 11:53 „Czystość” I. Salach Kto o zdrowie własne dba Czyste ręce zawsze ma. Myje zęby, uszy, szyję Włosy dobrze też umyje. Czyste nogi, czyste ręce To uciecha jest w łazience! Aby zawsze czystym być Musisz się dokładnie myć Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re:„O chorym skowronku" 27.07.07, 09:38 Jaś skowronek miał katarek I gardełko go bolało Co tu zrobić myśli sobie Żeby boleć mnie przestało? Mądra sowa mi poradzi Jak się pozbyć mam katarku Lecę już do sowy Madzi Mieszka niedaleko w parku. Mądra Madzia, jak to sowa. Smutnie głową pokiwała Mówisz boli cię też głowa? Będę na to pomysł miała Musisz lecieć do doktora Nie ma żartów z tym katarem Bo to już najwyższa pora Mówię tobie z wielkim żalem Jaś skowronek nos wyciera Chustkę do kieszonki chowa Do doktora się wybiera Bo tak przykazała sowa. Leci chory zachrypnięty Ledwo macha skrzydełkami Zimno w łepek, zimno w pięty Lekarz mieszkał za górami. Lekarz był dzięciołem starym Patrzy i po plecach stuka Na koniec zdjął okulary Bo mu siadła na nich mucha Mój skowronku moja rada Czas położyć się w łóżeczku Za tydzień cię znowu zbadam Będzie lepiej po troszeczku. Chory ptaszek jadł tabletki I pił syrop, co godzinkę Wkładał wełniane skarpetki i weselszą miał już minkę Po tygodniu skowroneczek Wstał o świcie i zaśpiewał Melodyjnie jak dzwoneczek Bo był grzeczny i wyzdrowiał I wy dzieci przykład bierzcie Z ptaszka, co szybko ozdrowiał Chcecie wierzcie lub nie wierzcie Przed lekami się nie chował. > Odpowiedz Link
mizia12 Re: „Brudas” Brzechwa Jan 12.08.07, 19:16 „Brudas” Brzechwa Jan Józio oświadczył: "Woda mi zbrzydła, dość już mam szczotki, wstęt mam do mydła!" I odtąd przybrał wygląd straszydła. Płakała matka i ojciec gryzł się: "Ten Józio wszystkie soki z nas wyssie, od dwóch tygodni już się nie myje, czarne ma ręce, nogi i szyję, twarz ma od ucha brudną do ucha, czy kto takiego widział smolucha? Poradźcie ludzie, pomóżcie, ludzie, przecież nie można żyć w takim brudzie!" Józio na prośby wszelkie był głuchy, lepił się z brudu jak lep na muchy, czego się dotknął, tam była plama, wołał: "Niech mama myje się sama, tato niech kąpie się nieustannie, stryjek z wujkiem niech siedzą w wannie, niech się szorują, a ja tymczasem będę brudasem! Chcę być brudasem!" Przezwał go stryjek "Józio - niemyjek", wujek doń mówił "niemyty ryjek", błagała ciotka: "Józiu mój złoty, myj się!" Lecz Józio nie miał ochoty. Wyniósł się w końcu z domu na Czystem i zawiadomił rodziców listem, że myć się nie ma zamiaru, trudno! I poszedł mieszkać - dokąd? - na Bródno. Odpowiedz Link
mizia12 Re:„Lekarstwo misia” Bechlerowa Helena 12.08.07, 19:27 „Lekarstwo misia” Bechlerowa Helena Koło pieca siedzi miś. - Taki chory jestem dziś! - Co cię boli? - Bok i brzuszek, tu się ciągle trzymać muszę, katar już od piątku trwa i tu ból mam, a tu dwa. - Grypa, misiu. Dam ci proszki. - Nie pomógł, takie gorzkie! - Aspirynę, misiu, zażyj. Może ziółka ci zaparzyć? - Aspiryna nie pomoże, a po ziółkach będzie gorzej. Przyznam ci się, Zosiu, sam, że lekarstwo lepsze znam. Łyżka, dwie wystarcza chyba. Będę po nim zdrów jak ryba, będę mruczeć mógł jak z nut. - Cóż to za lekarstwo? - Miód! Odpowiedz Link
ewtro Różne 25.08.07, 21:22 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=48115934&a=48161555 Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: "Czystość"-Adam Wacławski, Katarzyna Bayer 27.02.08, 19:45 1. Malutka świnka w błocie leżała Przyjaciół żadnych przez to nie miała, Gdyż ciągle brudna i zaniedbana, Nigdzie nie była mile widziana. 2. Flejtuchą wszędzie ją nazywano, Plecami do niej się odwracano, Aż świnka wreszcie to zrozumiała I o swój wygląd w końcu zadbała. 3. Teraz się myje i dba o siebie, Mydła używa w każdej potrzebie, Czyści buciki, ubranko zmienia, Bieliznę czystą co dzień ubiera. 4. A odkąd świnka mydła używa, Flejtuchą nikt jej już nie nazywa. Więc ten kto nie chce zostać flejtuszkiem, Niech myje często rączki i buźkę. Odpowiedz Link
przedszkolaczkowy_swiat Re: "Czyste ręce" I.Salach 25.07.08, 16:56 Dziś od rana plusk w łazience. To Krasnale myją ręce. Najpierw w wodzie opłukują, potem mydłem nasmarują. Znowu woda - istny cud. W umywalkę pup -puk -puk. Jeszcze tylko kran zakręcę i już czyste mamy ręce. Odpowiedz Link
przedszkolaczkowy_swiat Re: ",,Każdy po sobie sprząta”M.Terlikowska 25.07.08, 16:58 W naszym domku, w czterech kątach, Każdy sam po sobie sprząta. Pierwszy kącik jest Elżbietki, Która właśnie sprząta kredki. Drugi kącik jest Agatki: Chowa szmatki do szufladki. Trzeci kącik jest Rozalki, Która sprząta pokój lalki. W czwartym kącie, w kącie Janki, Ktoś wycinał wycinanki. Na podłodze, koło szafki, Ktoś rozrzucił jakieś skrawki, Ktoś zostawił klej otwarty W zaśmieconym kącie czwartym... Kto tu sprzątnie, moje dzieci? Oczywiście, ten, kto śmiecił! Odpowiedz Link
przedszkolaczkowy_swiat Re: ,,Kosz na śmieci” W. Broniewski 25.07.08, 16:59 Jestem sobie kosz na śmieci Do mnie, do mnie chodźcie dzieci! Stoję sobie przy tym świerku Pełno chciałbym mieć papierków. Odpowiedz Link
mroweks Maja i Gucio 11.04.10, 12:58 Dziecko: Przedstawimy Wam bajeczkę o tym jak Gucio z pszczółką Mają o czystość swoją i innych dzieci dbają. Narrator: Pewnego pięknego popołudnia – gdy pogoda była cudna i myśmy się grzecznie bawili – oni do nas tu przybyli. Jak się potem okazało, był to Gucio z pszczółką Mają. Wokoło się popatrzyli, strasznie się zasmucili. A powodem tego były wielkie stosy śmieci i ogromnie brudne dzieci. Wszyscy: (na melodię piosenki „Pszczółka Maja” Tę pszczółkę, którą tu widzicie, zowią Mają I z czystości Maję wszyscy znają, Maja fruwa tu i tam, Czystość polecając nam. I Gucio, który razem z Mają tu przyleciał, Także czystość swoją wam poleca. Więc latają tu i tam, Czystość pokazując Wam. Dziś spotka was maleńka, czysta pszczółka Maja, zawsze ładna i umyta Maja, Która tu nauczy was Jak o swoje zdrowie dbać La, la, la ... Maja: Cześć! To jest mój przyjaciel Gucio. Gucio: A to moja mała Maja, która jest bardzo śmiała. Gucio i Maja: Ciągle razem latamy Czystość wszędzie sprawdzamy. Gucio: Nie podoba mi się tutaj, Bo zobaczyłem w locie trzech brudasów Bawiących się w błocie. Brudasy śpiewają dwa razy: My nie, my nie, my nie My nigdy nie myjemy się. Maja: Ale my się nie boimy Z wami sobie poradzimy. Mydło, szczotkę weźmiemy, Zaraz was wyszorujemy. (Maja i Gucio biorą miednicę z wodą, mydło, szczotkę i myją brudasów. Potem wycierają ręcznikiem.) W czasie mycia brudasy krzyczą: Brudas I: Częste mycie skraca życie! Brudas II: Mycie nóg to mój wróg! Brudas III: Mydło i woda to dla nas szkoda! Gucio: Cicho dzieci, nie krzyczcie, Teraz wyglądacie ślicznie. Maja: I wszystkim pokażecie, że jeśli tylko chcecie To i wy o czystość swą pięknie dbać umiecie. Wszyscy: Ludzie dbają o siebie stale, Myją szyję i ręce, Czasem nawet coś więcej, Noszą ciepłe skarpety i szale. Gucio: Patrzcie tutaj moi mili Maja czyste rączki ma Ona wody się nie boi I o czystość ciągle dba. Maja: No a Gucio, chociaż lubi spać Też o czystość musi dbać. Gucio i Maja: Posłuchajcie dzieci drogie Brud i błoto waszym wrogiem. Gucio: Pamiętajcie dzieci miłe, Nie możecie być otyłe. Szczupła Maja dba o linię I cukierków jej wystarcza kilka ... (na boku): co chwilka. Maja: Za to Gucio silny zdrowy, Co dzień rano doi krowy. Na śniadanie szklanka mleczka, A do tego dwa jajeczka. Lubi warzywa i owoce, Śni o nich całe noce. Wszyscy na melodię piosenki „Czarne jagódki”: Lubimy koktajle, mleczne koktajle Oraz mleczne kremy z kakao. A do tego warzyw jemy jak najwięcej I chodzimy do dentysty raz na sześć miesięcy. A kiedy czas nadchodzi, czas nadchodzi Siedzimy wszyscy w wodzie, wszyscy w wodzie I wszystkie grzeczne dzieci, grzeczne dzieci, Myją się radośnie Szuru, buru, szuru, buru, szuru, buru chlup. (Wszyscy udają, ze się myją) Maja: Kto o czystość swoją dba? Wszyscy: Ja! Maja: Powiem wam coś dzieci. Wiem to od starej, mądrej sowy, Kto się bardzo często myje, Ten na pewno będzie zdrowy! Gucio: A więc dzieci - do roboty. Mydło, szczotka – przyjaciele. My tymczasem was żegnamy (do Mai) Lećmy, gdzie brudasów wiele. (Wychodzą śpiewając na melodię piosenki „Pszczółka Maja” Już zegna was maleńka, czysta pszczółka Maja Która z Guciem do was przyleciała, Która nauczyła was, Jak o czystość swoja dbać. La, la, la ... Odpowiedz Link