michasia24 17.08.09, 19:23 co nalezy do obowiązków Pań pomagających? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przedszkolanka_anka Re: pomoc nauczyciela 19.08.09, 13:45 Sprecyzuj:obowiązki pomocy nauczyciela czy woźnej oddziałowej. Odpowiedz Link
nauczycielka_przedszkola Re: pomoc nauczyciela 21.08.09, 08:46 Obowiązki pomocy nauczyciela sa zapisane w statucie danego przedszkola(samorządowego);to najczęściej : -pomoc nauczycielce w sprawowaniu opieki nad dziecmi -zapewnienie pomocy dzieciom podczas,zabaw,posiłków,przygotowywania do odpoczynku i zabiegów higienicznych -dbanie o mienie i zglaszanie dyrekcji zauwazonych uszkodzen i niesprawnosci,ktore moga stwarzac grozne nastepstwa dla zdrowia i zycia przebywajacych w przedszkolu dzieci i pracownikow lub przyniesc szkode w mieniu przedszkola Konkretnie mówiąc-pomoc nauczyciela w przedszkolu samorządowym cały czas jest z dziećmi. W przedszkolach prywatnych często dochodza do tego obowiązki(woźnej oddziałowej) związane ze sprzątaniem i pomocą przy rozkładaniu posiłkow ale to musiałaby sie wypowiedziec specjalistka od placówek niepublicznych. Odpowiedz Link
mariwu Re: pomoc nauczyciela 21.08.09, 10:04 > musiałaby sie wypowiedziec specjalistka od placówek >niepublicznych. W przedszkolach niepublicznych obowiązki pomocy nauczyciela są podobne do tych przywołanych przez Nauczycielkę Przedszkola. Mogą się trochę różnić między poszczególnymi przedszkolami, co wynika głównie z różnic w organizacji pracy konkretnych przedszkoli niepublicznych. Odpowiedz Link
tarantella Re: pomoc nauczyciela 22.08.09, 14:01 Przedszkole publiczne. U mnie pomoc nauczyciela i woźna oddziałowa to jedna i ta sama osoba. Odpowiedz Link
paniwozna Re: pomoc nauczyciela 22.07.13, 22:22 W wielu gminach w Polsce pomoc nauczyciela w przedszkolach publicznych to ze względów oszczędnościowych przeżytek. Woźne oddziałowe już dawno (w Olsztynie około 20 lat temu) przejęły obowiązki pomocy nauczycielskich. Cóż za wspaniała oszczędność-za najniższą krajową pensję jedna osoba posprząta (codziennie odkurzy dywany, wytrze kurze z mebli i zabawek, umyje łazienkę, podłogę w sali, korytarze), poda 4 posiłki dzieciom, przygotuje je do snu (rozstawi i złoży od 15 do 27 leżaków,w zależności od dnia), pójdzie z nimi (wraz z nauczycielką oczywiście) na spacer, do ogrodu, rozbierze dzieci, ubierze, umyje, pozmywa naczynia po każdym posiłku, zastąpi pomoc kuchenną podczas jej nieobecności, wykona robotę konserwatora, gdy ten będzie na zwolnieniu, posprząta ogród, wypieli grządki w ogródkach i zielnikach, odśnieży i jeszcze pomoże nauczycielce podczas zajęć. Ja nie jestem cyborgiem, ale jakoś muszę to wszystko ogarnąć, tylko często nie wiem jak się nazywam, gdy wychodzę z pracy. Odpowiedz Link
tomcug Re: pomoc nauczyciela 27.07.13, 21:32 paniwozna napisał(a): > W wielu gminach w Polsce pomoc nauczyciela w przedszkolach publicznych to ze wz > ględów oszczędnościowych przeżytek. Woźne oddziałowe już dawno (w Olsztynie oko > ło 20 lat temu) przejęły obowiązki pomocy nauczycielskich. Oszczędza się nie tylko na pomocach, woźnych, na etatach nauczycieli również. W grupie powinno być 25 dzieci, a ile jest to wiemy. Pracuję w placówce przy szkole podstawowej, w mojej grupie są dzieci w wieku od 2,5-6 lat - najlepiej, żeby było ich tyle, by w sali nie mogły się pomieścić. Statystyki mają pękać w szwach - pani dyrektor taka zaradna, tak potrafi zmobilizować rodziców, żeby nawet maluszki 2,5 letnie biegały do przedszkola. Pomoc się nie należy, bo to szkoła, ale urlop jak najbardziej tak, jak nauczyciele przedszkoli. Woźne 2 na całą placówkę, więc o pomocy przy ubieraniu, zajęciach plastycznych, w łazience można zapomnieć i nie mam o to do nikogo żalu, bo takie są realia. Ale zmaganie się z prawie 30-osobową grupą, w której jest taka rozpiętość wiekowa to koszmar. I wszystko jest dobrze, dopóki jest dobrze. Skóra mi cierpnie, kiedy idę z maluchem do łazienki, bo nie wiem, co zastanę po powrocie. Łazienka oczywiście na korytarzu, a jakże. Ale kogo to obchodzi - pani tak ma robić, żeby było dobrze. Uważam, że licytowanie się kto ma lepiej, kto gorzej nie ma najmniejszego sensu, ogólnie jest źle, będzie jeszcze gorzej. Odpowiedz Link
fk80 Re: pomoc nauczyciela 30.07.13, 12:46 To wszystko prawda, u nas bywa podobnie. Bywa, bo od jakiegoś czasu walczę z tym, co jest nie tak. Przy pomocy rodziców walczę. Bo ogólnie wiadomo, że nasza dyrekcja boi się ich jak diabeł święconej wody. Zatem trzymam sztamę z rodzicami. Jakimś dziwnym trafem oni potrafią wywalczyć i załatwić niemal wszystko. Tyle, że nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, co się dzieje w placówce oraz z tego jakie mają prawa, jak być powinno. Ale już wiedzą, że np. rozporządzenie o ramowych statutach mówi o 25 osobach w grupie. I odkąd się o tym dowiedzieli nie ma mowy o liczniejszych grupach... I pomyśleć, że nauczycielki walczyły o to bezskutecznie przez długi czas... Dlatego od czasu do czasu dyskretnie ich uświadamiam, że dzieje się coś niedobrego. Często też sami zwracają uwagę na różne sprawy, a ja im nie mydlę oczu. W nosie mam, że to nielojalne wobec placówki. Najważniejsze, że i nauczycielkom lepiej się pracuje i dzieci bezpieczniejsze. Dyrekcja lojalnością w stosunku do nauczycielek też nie grzeszy (dość wspomnieć, że największe nieprzyjemności podczas egzaminów na mianowanego spotykają nas właśnie z jej strony; a fakt przypisywania sobie zasług za pracę wykonaną przez innych jest nagminny) - jak Kuba Bogu... Odpowiedz Link
milleys Re: pomoc nauczyciela 29.09.13, 17:09 Co myślicie o wolontariuszach w przedszkolu,którzy pełnią funkcję pomocy nauczyciela??? Odpowiedz Link