Dodaj do ulubionych

ukatrupię

04.02.10, 00:28
zaduszę, no coś mu zrobie - temu mężowi mojemu.
chrapie jak lokomotywa, jak traktor, jak ruski czołg.
szturcham, kopię, gwiżdzę, drapię, nos zatykam, każe się przekręcać z
boku na bok, szantażuję, straszę i nic !
nie dość, że cięzko go wybudzić, to to poszturchiwanie, kopanie,
gwizdanie, nosa zatykanie, kazanie przekręcania się, szantażowanie i
straszenie nic nie daje !
każe mu płukać zatoki wodą z solą z iwonicza zdroju, nie wypłukał,
spraya do nosa też sobie nie wpsiknął, jak go prosiłam.
maski na chrapanie nie włoży sobie do dzioba, a operacja laserowa za
droga, a poza tym nic nie daje.
tak samo jak akupunktura i inne takie - jego zdaniem.
on zasypia po 30 sekundach, a ja po 30 minutach i właśnie w tej
pierwszej fazie snu chrapie mu się, że hoho.
muszę teraz czekać do pierwszej, i mu popuści to chrapanie.
jutro idę spać do mamy przed wyjazdem, o.
Obserwuj wątek
    • emigrantka34 Re: ukatrupię 04.02.10, 00:43
      no tak. wszyscy spia. a pogadac nie ma kto.
      • salsadura Re: ukatrupię 04.02.10, 00:49
        Nie śpię(jeszcze).Nie mam nic "naprzeciwko" męskiemu chrapaniu.Całkiem chętnie
        bym się w nie zasłuchała crying
        • emigrantka34 Re: ukatrupię 04.02.10, 00:56
          zazdroszcze ci. jak to sie robi ? chyba musialas wychowywac sie od
          dziecka z chrapiacym smile
          • salsadura Re: ukatrupię 04.02.10, 01:02
            Nie myślałam o tym,ale chyba rzeczywiście tak było smile,a potem to już inne
            historie...
            • emigrantka34 Re: ukatrupię 04.02.10, 01:07
              szczesciara. ja jako dziecka mialam osobny pokoj i nauczyli mnie
              zasypiac w ciszy...choc z drugiej strony telewizor mi nie przeszkadza,
              muzyka i gadanie tez nie, natomiast nie znoszę odgłosu chrapania. przy
              okazji materac się trzęsie. jutro chyba pojdę spać do mamy, która
              mieszka obok, w końcu musimy się oboje wyspać przed podróżą.
              teraz idę sprawdzić, czy przeszła faza chrapania. dziękuję za
              pogawędkę. dobrej nocy
              • salsadura Re: ukatrupię 04.02.10, 01:12
                Dobranoc smile.
                • emigrantka34 Re: ukatrupię 04.02.10, 01:52
                  niestety sytuacja nie zmienila sie.
                  poczytam jeszcze troche fora (ksiazki spakowane) i moze padne ze
                  zmeczenia.
        • fettinia Salsaduro:) 04.02.10, 09:42
          oj chyba wiem o co ci chodzilo...smile
          www.youtube.com/watch?v=J3qAIc57RIg
    • roseanne Re: ukatrupię 04.02.10, 03:44
      a plasterki do naklejenia na nos, takie rozszerzajace nozdrza?
      na mnie dzialaja jak mam zwykly katarsmile
      • bobralus Re: ukatrupię 04.02.10, 08:37
        chrapanie to poważana przypadłość, z którą koniecznie trzeba się udac do
        odpowiedniego lekarza, chrapanie jest oznaką tego, że organizm nie dostaje
        odpowiedniej ilości tlenu, tzw. bezdechu nocnego. Niestety wiekszosc ludzi radzi
        sobie z ta choroba glownie poprzez spanie w pojedynke, ale to chyba jeszcze
        zadnej choroby nie wyleczylo (bo jak wiadomo - ciąża nie chorobasmile. Nagraj męża
        na dyktafon i zapodaj mu jego koncert (tylko w odpowiednim stopniu głośności),
        moze wtedy coś zrozumie, chociaz nie wiem, jak mogl sie jeszcze nie przejac tym,
        ze zwyczajnie nie mozesz w nocy spać przez niego.
        • jacek1f jest sposob profilaktyczny, bo to rzeczywiscie 04.02.10, 08:55
          nie wolno odpouszczac i zrobnagranie i przemow do męzą mocno go straszac...

          Ale w piżame - górę, lub tiszertki sypialne wszywa się piłke tenisową - na środku pleców. I tyle.
          Po kilku dniach pacjent oducza sie spania na plecach w ogóle a reszta ma spokojny sen.
          • emigrantka34 Re: jest sposob profilaktyczny, bo to rzeczywisci 04.02.10, 09:07
            dzieki. o pilkach tenisowych slyszalam, ale nic to nie pomoze, bo on
            chrapie rowniez na boku.
        • emigrantka34 Re: ukatrupię 04.02.10, 09:13
          bobralusie, byl u lekarza juz moj maz, ktory go zabadal. byl u
          lekarza specjalizujacego sie w leczeniu chrapania.
          nie ma on bezdechu, tylko cos mu w gardle lata, gdy zasnie i sie
          rozluzni. proponowano mu operacje laserem we francji, ale jest
          nierefundowana, a poniewaz 2 tysiace euro kosztuje, wiec musimy
          troche poczekac smile
          z drugiej strony nasz znajomy, ktory robil taka operacje, zostal
          "wyleczony" z chrapania na dwa lata, a teraz znowu to samo.
          maz chrapie znacznie mniej w lecie, kiedy spimy przy otwartych
          oknach.
          teraz nie mamy w nocy swiezego powietrza, na dodatek on ma zatkane
          zatoki, wiec wszystko razem wziete do kupy daje taki efekt.
          • momas Re: ukatrupię 04.02.10, 09:22
            łącze się w bólu.
            ja jak szturcham i budzę - słyszę NO PRZECIEZ NIE CHRAPIE!!!!
            wrrrr...
            do lekarza za Chiny ludowe nie pójdzie..
            Niestety - nic nie zrobię wobec tej wyjątkowo upartej jednostki.
            Troche pomagają mi stopery. Takie gabkowe
            • diegosia Re: ukatrupię 04.02.10, 09:47
              Współczuje!
              Mój M na szczęście nie chrapie (czasem tylko troszkę, ale ja ponoć też smile) za to mojego tatę przez ścianę (!) słyszałam i zawsze się zastanawiałam jak moja mama to znosi? Szczególnie odkąd wyprowadziłam się z domu rodziców, mam naprawdę problemy ze snem gdy jestem u nich w odwiedzinach... ale chyba największym horrorem była 3-dniowa wizyta mojego brata i kuzyna za czasów akademickich - spali w moim pokoju i obaj chrapali tak, że w drugą noc o 5 rano wyszłam na zajęcia smile trzecią noc spędziłam gdzie indziej, bo bym ich chyba naprawdę ukatrupiła (no i jakis rodzinny dramat by z tego był) smile

              A właśnie, telewizor / radio / rozmowy / nawet kolejka za oknem nigdy mi w zaśnięciu nie przeszkadzały. Może to wynika z bardzo bezpośredniego hałasu w przypadku chrapania?
          • fettinia Re: ukatrupię 04.02.10, 09:50
            A takie cos probowal?
            www.schnarchladen.de/images/nasanita.1.gegen.schnarchen.jpg
            • moniczek_k Re: ukatrupię 04.02.10, 10:57
              po pierwsze mąż nie chrapie specjalnie żebyś nie mogła spać,nie
              wolno go szturchać jak śpi ani straszyć!może się wystraszyć i tylko
              zaszkodzisz,ja mam ten sam problem ze swoim ślubnym,czasami wkładam
              zatyczki do uszu ale takie jak plastelina z apteki,nie mogę za
              często bo córeczka czasami woła mnie w nocy i muszę spać
              czujnie,najbardziej pomaga mi zasnąć jak od razu układamy się do
              spania na bokach tzw. na łyżeczkę,on tyłem do mnie i moja ręka od
              razu zalega na jego policzku,kiedy tylko zachrapie to głaszczę go
              delikatnie po buzi,on czasem zły burka co ja robię to ja mówię: oj
              tulę się do Ciebie,mogę iść spać do drugiego pokoju ale nie o to
              chodzi żeby co noc uciekać,mój mąż ma krzywą przegodę nosową ale nie
              zawsze chrapie...aha i najlepiej żeby spał na w miarę płaskiej
              poduszce...
              • emigrantka34 Re: ukatrupię 04.02.10, 16:23
                wiem, że maż nie chrapie specjalnie, ale niestety muszę go szturchać,
                ponieważ głaskanie nic nie pomaga (a wiesz, mi że od tego zaczynałam).
                zresztą straszę go słownie - np, że dziś idę spać do mamy, ponieważ
                przed wyjazdem wszyscy musimy być wyspani.
                • bobralus Re: ukatrupię 05.02.10, 13:06
                  rozumiemsad a może duża ilość nawilżaczy by pomogła? Ja mam tzw. monsunki, takie
                  plastikowe zbiorniczki z kratka, na ktora nakłada się kawałek bawełny wielkości
                  kartki A4, zeby powierzchnia parowania była większa. Może nie jest to jakieś
                  mega estetyczne, ale wydajniejsze niz zwykłe ceramiczne, a tansze od
                  elektrycznego nawilżacza.

                  www.allegro.pl/item887809281_nawilzacz_powietrza_monsunek.html
                  ja mialam zwyczaj pokasływać w nocy, ale po tym nie mam takiego problemu. Na
                  tych nowych kaloryferach prawie tego nie widac.
    • ajer2 Re: ukatrupię 04.02.10, 10:52
      Ciężko z tym chrapanie,mój mąż też chrapie,a ja mam kłopoty z zaśnięciem.Zdarza
      się często,że wybudzi mnie ze snu i koniec spania.Wstaję wtedy i idę na
      komp.Pstrykania,popychania,szczypania,kopania,chrząkania i tysiące różnych
      sposobów nic nie daje,chrapie i tylesadWyprowadzam się czasem do innego
      pokoju,ale muszę zamknąć drzwi,bo tak chrapie,że i to mnie wybudza albo nie
      pozwala zasnąćcrying
    • pani.serwusowa Re: ukatrupię 04.02.10, 13:30
      Mnie luby chyba ukatrupi. Dzis z rana mial focha, bo "mu lokiec wlozylam w oko"
      - dziwne, bo oko jeszcze rano mial. wink Poza tym masakrycznie zgrzytam zebami.
      Mam okresy, ze nie zgrzatam (nawet rok), a potem znowu kilka miesiecy
      zgrzytania. Jak tak dalej pojdzie, to bede musiala isc po wkladke silikonowa, bo
      chlop sie nie bedzie wysypial, a ja z tego szczekoscisku chyba wlasne zeby zjem. sad
    • groszek-5 Re: ukatrupię 05.02.10, 14:10
      A my spimy w osobnych pokojach.Nie wyobrazam sobie spania razem.Czasami potrafie
      sie obudzic o 2-3ej w nocy i czytac przez godzine czy dwie.Moj maz jest
      strasznie wrazliwy-musi miec ciemno i cicho.Inaczej sie budzi a potem zasnac nie
      moze.Ja moge zasnac przy swietle,radiu.Chce mi sie spac to spie.Ale moj maz jest
      gorszy od ksiezniczki.Dlatego spanko mamy osobne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka