jadorota1
05.07.09, 14:31
I nie chodzi mi tu o tych nielicznych co potrafią i lubią gotowac
(jednego takiego znam osobiście) ale o tych co o gotowaniu pojęcia
nie mają a sytuacja ich do czynności kuchennych zmusiła
zaczynam:
1. babcia w szpitalu, dziadek musi nakarmic swe dziecię- podaje na
sniadanie parówki gotowane w mleku (pożywne bedzie)
2. tatko miał ugotowac pulpety (mięsko zmielone i doprawione),
wrzucił pięknie uturlane mięsne kulki na zimną wodę, piękna breja mu
wyszła, obrażony zjadł obiad sam- dzieci odmówiły