koziouek-matouek
07.07.23, 12:05
do czasu wyjazdu do USA wazylem 75 kilogramow. Krotko po przyjezdzie dobijalem do 80, 90 i stoje na 100 od wielu lat. moj syn 20 lat temu przylecial do mnie jako szczupak, po 6 miesiacach wracal do Polski pulchniaczek. To samo z kuzynem z Austrii bedacym tu na studiach, po roku byl jak precel. co to jest do kurwy nedzy ? fast fudow nie jadam, piwa nie pije, zadnej kokakoli nie pije, chleba nie jem...
a ci ponizej jakby czas dla nich sie zatrzymal przed epidemia otylosci.