Dodaj do ulubionych

Zycie po smierci 馃槆

02.09.23, 20:48
Temat, ktory byl walkowany od kiedy czlowiek zdal sobie sprawe ze swego przemijania, tu na Ziemi.
Kazdy z nas z cala pewnoscia rozmyslal na ten temat. Ciekawi mnie jakich argumentow uzylibyscie
By przekonac kogos majacego zupelnie inny poglad ? Fizyczno-materialnych, religijnych, filozoficznych,
Czy jakichs "zdrowo-rozsadkowych".
馃
Obserwuj w膮tek
    • krytyk2 Re: Zycie po smierci 馃槆 02.09.23, 21:43
      mnie przychodzi teraz jeden argument
      brak kontynuacji zaprzecza艂by istnienia sensu a tak偶e to ,偶e skoro jeste艣my istotami duchowymi to jako takie mogliby艣my istnie膰 bez podstaw materialnych
      • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 02.09.23, 22:42
        tu bym sie zgodzil z krytykiem. brak kontynuacji odbiera sens naszemu zyciu.
        to tak jakby powiedziec: masz tu
        muzyke, wino, przyjaciol, baw sie i pracuj od 8 do 11, a potem rzuc sie pod pociag.
        znajdz sens w ciagu tych trzech godzin.
        najwyzej znajdziesz sens podkryty strachem, czasowy.
        Inna sprawa, ze universe moze nie miec zadnego sensu, albo my tego nigdy nie zrozumiemy, bez wzgledu na to, czy bedziemy zyc o smierci czy nie.
        I tu troche zazdroszcze jasiowi, ze krotko i wezlowato podchodzi do zagadnienia: z prochu powstales i w proch sie obrocisz.
        (nie wiem jak wy, ale ja z kropli powstalem).
      • rzeka.suf Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 12:14
        Dlaczego? Dlaczego brak kontynuacji /zycia po smierci/ mialby zaprzeczac istnieniu sensu zycia?
        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 13:47
          bez tego wiecznego JA, czlowiek pozostaje cielesnym robotem z umyslem. Moze osiagac swoj tymczasowy sens w formie chwilowej przyjemnosci, ale zawsze towarzyszyc mu bedzie pytanie PO CO to wszystko. Zycie daje mu przyklady ludzi budujacych swe istnienia tylko po to, by skonczyc dwa metry pod ziemia.
          Powszechnie uwaza sie, ze czlowiek sklada sie z ciala, umyslu i ducha (spirit). Jesli ograniczymy nas do dwoch pierwszych elementow, to zredukujemy sie do poziomu inteligentnych zwierzat, ale tylko zwierzat. I nasze dzialania beda mialy sens podobny do zwierzecego, jesc, pic, kopulowac, rodzic, zabijac. Tylko dzieki trzeciemu elementowi, mozemy tworzyc sztuke, literature, nauke etc. Ale nawet wtedy, gdy zamkniemy sie w rozumieniu zycia, ktore nie ma kontynuacji, pytanie PO CO to wszystko powroci.
          Dlatego uwazam, ze bez idei zycia wiecznego, odnawialnego, zycie ktore ma biegun zwany smiercia, jest bez sensu i w moim rozumieniu absolutnie nielogicznym.
          Koniec jest poczatkiem, od zawsze.
          Tak, zmieniaja sie formy, przybieramy nowe twarze, rodzimy sie czarni, biali,
          brzydcy, nim, nia, ale zawsze rdzeniem nas samych jest wieczne JA, to samo, niesmiertelne JA.
          I to nie ma nic wspolnego z jakakolwiek religia, czy wiara. 馃
          • rzeka.suf Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 14:13
            jaka wobec tego odpowiedz na pytanie 'po co zyjemy?', o sens zycia, daje zycie po smierci, zycie wieczne?
            • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 14:58
              to pytanie do tego kogos, kto to wszystko wymyslil. nie znam odpowiedzi, chyba ze powtorze za innymi, ze tu chodzi o doswiadczanie milosci. Sensu sie nie znajdzie, trzeba go sobie wykreowac.
              W tym okrutnym fizycznym swiecie narodzin i smierci odkrycie perly wiecznego zycia jest jedynym zbawieniem i radoscia. Wszystko inne to chwilowe przyjemnosci, przemijajace. Jak to ktos ladnie opisal, jestesmy jak fale na powierzchni oceanu, i jak kazda fala wtopimy sie w ocean, by znow po chwili wynurzyc sie, i tak bez konca.
              W takim rozumieniu rzeczywistosci pomogl mi sen o Chrystusie, jakies 30 lat temu.
      • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 12:18
        krytyk2 napisa艂:

        > mnie przychodzi teraz jeden argument
        > brak kontynuacji zaprzecza艂by istnienia sensu a tak偶e to ,偶e skoro jeste艣my ist
        > otami duchowymi to jako takie mogliby艣my istnie膰 bez podstaw materialnych
        ++++++
        A jak sens w tym by si臋 rodzi膰 umiera膰 i zaczyna膰 od nowa?
        Poza tym to skoro jeste艣my...Je艣li.jest jak jest to znaczy, 偶e nie jeste艣my skoro, tak dla bezsensu.
      • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 12:54
        Masz w zapasie jaki艣 algorytm potrzeb, taki uniwersalnie sensowny, bo co z zmar艂ymi p艂odami, ba, zarodkami gdy偶 i tym dano dusze i zapewne bardzo, ale to bardzo pragn膮 repety. Jest jeszcze sort dusz p贸艂m贸zgowc贸w, wodog艂owiastych i niezdolnych do samodzielnego my艣lenia.
        Tym dajmy spok贸j. Odzyskaj膮 co trza ale taki kilkudniowy p艂贸d to jak si臋 z ulg膮 odnajdzie?
    • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 02.09.23, 22:22
      Mam wiaz ten sam prosty argument. Jesli jest cos we mnie co mialoby istniec na zawsze, rowniez po smierci fizycznej, oznaczaloby to, ze to faktyczne JA musialo istniec jeszcze zanim przybralem forme materialna. Problem w tym, ze NIC sobie nie przypominam z mojego istnienia przed obecnym, ziemskim byciem, uwazam zatem, ze ta moja forma cielesna definiuje mnie w 100% i kiedy ona przeminie to i ja rowniez.

      Dodatkowo, jesli przyjac ze kazdy czlowiek to osobny byt 'duchowy' to z racji tego, ze ludzi na swiecie jest coraz wiecej, oznaczaloby to, ze owych bytow 'duchowych' przybywa z czasem, co wydaje mi sie malo wiarygodne/logiczne (aby fizycznosc tworzyla duchowosc, choc gdyby tak bylo, to koniec fizycznosci bylby tez koncem duchowosci), zatem odrzucam taka mozliwosc i nie uwazam aby bylo w nas cokolwiek duchowego (w sensie wiecznego trwania).

      Owo zycie po smierci zostalo wykreowane przez ludzi, glownie duchownych aby moc za zycia obecnego miec kontrole nad wiernymi obiecujac im nagrode w postaci po smierci (bo tak najtaniej, zabrac cos teraz i obiecac ze da sie potem), a ze jest to chwytliwe, bo kazdy czlowiek czuje sie z taka mysla lepiej, to uzyskalo to duza moc i zakorzenilo sie w naszej cywilizacji.

      Nalezy pamietac ze atomy/czastki ktore nas tworza wciaz beda istniec po naszej smierci, tylko w innej formie (ziemia, woda, pyl, trawa, drzewo, itd.), mnie sie to wydaje calkiem satysfakcjonujace, a to dlatego ze naturalne, tak funkcjonuje caly wszechswiat, gwiazdy, planety, nie jestesmy tutaj zadnym wyjatkiem jesli idzie o podstawowy budulec.
      • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 02.09.23, 23:28
        jasiu, to ze sobie NIC nie przypominasz, to nie jest dowod, ze to COS nie mialo miejsca. Dziecko nie jest w stanie przypomniec sobie co sie stalo, gdy mialo 3 lata, a jednak zylo wtedy.
        Nie pamietasz co jadles we wtorek dwa lata temu, ale wiesz ze jadles, czy tak ?
        Wiec to zaden argument, ze skoro nie pamietasz, to znaczy ze cie nie bylo.
        Masz racje, ze fizycznosc nie moze tworzyc duchowosci. Dom, w ktorym mieszkasz nie mogl stworzyc idei jego zbudowania, tylko wszystko zaczelo sie od niematerialnej idei, poprzez szkice architekta, zakup materialow, zakontraktowanie murarzy, hydraulikow, elektrykow, ciesli itp.
        Tak, nie jestesmy zadnym wyjatkiem, jesli chodzi o budulec. Uwazam, ze owo JA jest w kazdym calu tego universe, roznica tylko polega na tym, ze specyficzna konfiguracja materii (typu czlowiek) potrafi dostrzec to JA. Stad wynika prosto, ze nawet jak na Ziemi pojawiloby sie 200 miliardow ludzi, to wszyscy mieliby "dostep" do JA.
        Powiem wiecej: twoje JA i moje JA sa identyczne !!! Roznia sie tylko zewnetrznie, osobowoscia, wychowaniem itp.
        Nie znajdziesz dwoch takich samych jablek, chocbys przejrzal ich tony ze wszystkich jabloni na swiecie. A jednak wszystkie sa takim samym gatunkiem.
        Podobnie jest z nami ludzmi.
        • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 00:51
          Dziecko nie moze sobie przypomniec bo ma przeciez nierozwiniety w pelni mozg, choc akurat ja pamietam zdarzenia ze zlobka, jak nas zmuszano do jedzenia i wszystkie dzieciaki ryczaly, mialem chyba ponad 2 lata i pamietam to do dzis dnia.

          Zakladajac ze nic nie pamietasz ze swojego istnienia przed obecnym, fizycznym, to jaki jest jego sens ? Rownie dobrze mozna byc kamieniem, ten tez nic nie pamieta. Zgadza sie, moge nie pamietac co jadlem 5lat temu w sobote, ale pamietam ze cos robilem 5 lat temu, tutaj nic sie nie pamieta sprzed naszego fizycznego zycia, null, zadnych wspomnien, nawet najkulawszych, pustych, nic, jak ten kamien wlasnie, a w zasadzie jeszcze mniej, bo kamien mozna wziasc w reke. Poza tym, dlaczego nikt nie mowi o zyciu przed narodzinami (tozto 13-26miliardow lat, albo i wiecej), tylko sie caly czas napomina o zyciu po smierci, widac ze jest to koncept czysto ludzki, zatem malo wiarygodny, bo wymyslony, niestety.

          Moje JA wynika ze swiadomosci samego siebie (nic o innym JA mi nie wiadomo), a swiadomosc wynika z mozgu (wedle obecnej wiedzy), mowiac inaczej, uszkadzajac dany obszar w mozgu stracimy owo poczucie bycia nami, nie bedzie ono istnialo niezaleznie, niestety, choc byloby to piekne.
          • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 01:13
            Jasiu, nie ma innego JA. Jest jedno JA, dla wszystkich . Czujesz je w ten sam sposob jak JA. Jestesmy jednoscia i poczucie odrebnosci jest zludzeniem. Skad mozesz wiedziec , ze po uszkodzeniu nie bedziemy mieli poczucia bycia NAMI ? Skad ta pewnosc ze ty to cialo, a nie owo JA ? Ubierasz cialo, karmisz je,
            Golisz, wyprozniasz ... kto to robi ? Atomy same ? Dlaczego kamien nie dba o siebie podobnie jak ty ?
            Czym jest to cos co cie rozni od kamienia ? Pewnie powiesz, ze mozg. Ale mozg jest tylko narzedziem , antena, odbiornikiem i interpretatorem i podobnie jak radio jest bezuzytecznym bez fal nadajnika.
            • taniarada Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 07:10
              Jakby co kozio艂ek to czekaj na mnie po drugiej stronie lustra .Albo ja si臋 b臋d臋 buja艂 na jakie艣 chmurce i pomacham do ciebie .Jak to m贸wi膮 na oceanie bez chmurnego nieba .
              • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 14:10
                ok, poczekam, ale popracuj nad przecinkami, sprawdze cie 馃榾
            • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 12:33
              Byly testy neurologiczne, sporo tego, tacy osobnicy z uszkodzanym mozgiem nie potrafili siebie juz zidentyfikowac, a niektorzy mieli poczucie wieloosobowosci (a mowisz ze jest jedna).

              Zakladajac tez ze nie ma indywidualnych JA, to kto teraz z Toba rozmawia, JA sam ze soba czy Ty sam ze soba ?

              W tym calym koncepcie najbardziej problematyczne wydaje mi sie to, ze jakies SUPER JA, jak to opisujesz, dawaloby sie laczyc z jakims prymitywnym cialem ludzkim, nie widze w tym sensu, takie JA skoro moze istniec poza cialem, i robi to od nieskonczonosci (tak rozumiem Twe nauki) to jak i po co mialoby sie zamykac na dajmy to 60lat ? Czasem i krocej, nienarodzone plody nawet swiata nie widza. A to wszystko na tle miliardow lat albo i nieskonczonosci swego istnienia ? Zupelnie zbedny proces, watpie zatem aby byl on faktyczny, no chyba ze znajdziesz jakies przekonujace argumenty.
              • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 13:05
                Zakladajac tez ze nie ma indywidualnych JA, to kto teraz z Toba rozmawia, JA sam ze soba czy Ty sam ze soba ?
                mylisz JA (eternal) z osobowoscia (temporal). Pomin swoje imie, wyksztalcenie, caly bagaz wspomnien, doswiadczenia zyciowe, swoj wyglad etc. To co pozostanie bedzie bedzie owym JA, tym samym, czystym TOBA, identycznym z moim JA. Tylko na tym poziomie mozemy kochac innych i porozumiec sie, bez slow. To czym poslugujemy sie w zyciu, tu na forum, na polach walk, w zwiazkach jakichkolwiek to so nasze osobowosci,
                czyli narosl zaslaniajaca nasze wspolne JA.
                Rozmawiaja nasze osobowosci, moja z twoja.
                Przeanalizuj sobie slowa Jezusa: "Before Abraham I AM".
                Zauwaz czas terazniejszy (jedyny zreszta) tej wypowiedzi. I AM to jest owo JA, wieczne.
                • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 16:50
                  koziouek-matouek napisa艂:

                  > mylisz JA (eternal) z osobowoscia (temporal). Pomin swoje imie, wyksztalcenie,
                  > caly bagaz wspomnien, doswiadczenia zyciowe, swoj wyglad etc. To co pozostanie
                  > bedzie bedzie owym JA, tym samym, czystym TOBA, identycznym z moim JA. Tylko na
                  > tym poziomie mozemy kochac innych i porozumiec sie, bez slow.

                  Jak to wszystko usuniemy co mowisz to juz nic ze mnie nie zostaje, co najwyzej taka woda destylowana. Strasznie dolujaca jest Twoja wizja 'zycia po smierci', absolutnie nie chcialbym uczestniczyc w czyms takim, brzmi jak lobotomia mozgu. nie bardzo tez wiem jak mozna wowczas jeszcze kochac, chyba ze siebie samego, skoro nie ma juz innych, nie ma tez sensu i powodu sie porozumiewac bo niby w jakim celu owo JA mialoby gadac do siebie samego, wiedzac o sobie wszystko. Ja podziekuje za te watpliwe atrakcje, o ile bedzie jakis wybor ;'))

                  Rozumiem jednak ze moje i Twoje JA jest wspolne z JA Hitlera i Stalina i po smierci staniemy sie z nimi jednoscia, piekna wizja ;D


                  > Przeanalizuj sobie slowa Jezusa: "Before Abraham I AM".
                  > Zauwaz czas terazniejszy (jedyny zreszta) tej wypowiedzi. I AM to jest owo JA,
                  > wieczne.

                  Nie mam zielonego pojecia co mial na mysli, inny jezyk, niewlasciwe tlumaczenie na angielski, kontekst, inny umysl. Sam Jahwe byl jednym z wielu bogow, bardzo zaborczym, uwielbial ponoc zapach miesa i lubowal sie w przelewie krwi, nie wiem co prawda jakie mial JA.
                  • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 17:11
                    Rozumiem jednak ze moje i Twoje JA jest wspolne z JA Hitlera i Stalina i po smierci staniemy sie z nimi jednoscia, piekna wizja ;D
                    Nie z Hitlerem bedziesz sie jednoczyl ! Hitler to fasada, ziemska kreatura, wytwor chorego umyslu, ktory zginie dwa metry pod ziemia.
                    • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 19:37
                      Nie podoba mi sie ta wizja zycia po smierci w formie jakiegos JA, bez pamieci i obecnej indywidualnosci i do tego z mysla wiecznej egzystencji/swiadomosci, lepsze jest chyba nieistnienie. Moze inni wymysla cos innego, z tej wersji raczej rezygnuje, choc dzieki za jej propozycje i probe wyjasniania.
              • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 14:23
                niektorzy mieli poczucie wieloosobowosci (a mowisz ze jest jedna).
                nigdzie nie mowilem, ze jest jedna odobowosc, jest tyle osobowosci ilu ludzi. Jedno jest tylko JA, gleboko schowane, to samo dla ciebie i mnie.
                • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 14:55
                  koziouek-matouek napisa艂:

                  > niektorzy mieli poczucie wieloosobowosci (a mowisz ze jest jedna).
                  > nigdzie nie mowilem, ze jest jedna odobowosc, jest tyle osobowosci ilu ludzi. J
                  > edno jest tylko JA, gleboko schowane, to samo dla ciebie i mnie.
                  +++++++
                  Je艣li ta erystyka jest zamierzona to obl臋dna.
                  Zamierzasz sama strollowa膰 temat?
                  Odpowiadaj膮 ci, 偶e nie ma czego艣 takiego jak repeta po 艣mierci. I, ze jest to zabiegiem komercyjnym za艣 praktyka wskazuje, 偶e to niesie po偶ytek.
                  Wstawie ci tu nauk臋 Jezusa, cho膰 powinna艣 to uwzgl臋dni膰 przed PISaniem. Tak uzasadni艂 brak t臋sknoty za ma艂偶onkiem (przykladowo) - przez brak poci膮gu i mi艂o艣ci, bo ta b臋dzie ju偶 tylko do boga. Zbawieni b臋d膮 niejako wysterylizowani. Niczym anio艂owie. Bzykania nie b臋dzie, dzieci te偶 nie, no to i zbawieni nie b臋d膮 - "tym kontynuowanym ja" tego co zmar艂, bo ka偶dy b臋dzoe ju偶 inne My艣lisz, 偶e z Mieszkiem pogadasz, bo co, ty b臋dziesz jak on czy on jak ty? Na Ziemi zapewne rzuci艂aby艣 si臋 na szyj臋 d艂ugo oczekiwanego (takie to twoje ja), a wedle waszego nauczyciela nic takiego. Zapomnij. D艂ugo by jeszcze mo偶na i pewnie wieczno艣ci na to brak艂oby wi臋c zapodam - wiesz jaki to atrybut boga? Tak, wieczno艣膰. Ta jest tym co nie ma ko艅ca, a wi臋c i pocz膮tku. Nie zaczyna si臋, wi臋c nie ma jak do niej si臋 dosta膰. Poza tym nie jest w interesie boga o偶ywia膰 na wieczno艣膰 watahy kolejnych bog贸w (bo chc膮 przecie偶 wieczno艣ci), gdy zaklina si臋, 偶e on to jest jedyny. I tak trzyma膰, panie bo偶e.
                  ---------
                  Kolebk膮 bog贸w s膮 cmentarze.
                  (ireneo, Listy do Koronek i Paciork贸w, 3;14).

        • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 10:30
          koziouek-matouek napisa艂:

          > jasiu, to ze sobie NIC nie przypominasz, to nie jest dowod, ze to COS nie mialo
          > miejsca. Dziecko nie jest w stanie przypomniec sobie co sie stalo, gdy mialo 3
          > lata, a jednak zylo wtedy.
          +++++++
          dobry nick na taki temat.
          Pytasz o byt,t aby potem - to nic 偶e nie pami臋tasz. Jak kto艣 mo偶e cieszy膰 si臋, 偶e b臋dzie nie b臋d膮c sob膮? Instynkt dotyczy ciebie a nie cz膮stek, z kt贸rych si臋 sk艂adasz. Mia艂a艣/e艣 odpowied偶, 偶e b臋dziesz w innym stanie energii i materii. Ju偶 ok? Tylko po co je艣li to nie ty. A jak ci to o oboj臋tne, to cho膰 nie pami臋tasz, w innym 偶yciu by艂a艣 偶ebraczk膮, a w kolejnym b臋dziesz nierzadnic膮. I co. ok? Jak nie to sobie zaprojektuj cololwiek jakie by艂o i b臋dzie.
          A teraz ju偶 po偶artujemy. Je艣li cokolwiek ma pocz膮tek musi mie膰 koniec. Inaczej nie mia艂oby sensu jakiekolwiek istnienie, gdy偶 takiego nie by艂o by. Liczni nawiedzeni odwo艂uj膮 si臋 do duchowo艣ci. No c贸偶, zawsze, gdy za艂o偶enie fa艂szywe, to i teza fa艂szywa. To zreszt膮 nadmiarowe tworzenie byt贸w, bo zamiast tej duchowo艣ci wystarczy ta wiara czy wiary w boga, bog贸w i ich wol臋.
          A sens pytania o to? Brak, gdy偶 to jedynie ciekawo艣膰. Zgodnie z twoj膮 koziolkowato艣ci膮, b臋d膮c niepami臋taj膮c膮, odpowiedzi nie poznasz. Lepiej przyj膮膰, 偶e wszyscy po 艣mierci b臋dziemy jak przed urodzeniem. Nie mam z艂ych wspomnie艅 z przed, wi臋c nie b臋d膮 z艂e po. A jakie ma m贸j duch, to mnie brzydko obchodzi. Jego problem. I tak mu dopom贸sz buk.
          --------
          Nauka i wiara to nie para
          (ireneo, Listy do Paciorkownian, 3;10)
          • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 12:40
            poszukaj sobie co o wierze i nauce mowi Einstein.
            Jak kto艣 mo偶e cieszy膰 si臋, 偶e b臋dzie nie b臋d膮c sob膮?
            mylisz pojecie JA z osobowoscia.
            zawsze bedziesz soba, poza tym powstrzymaj sie od wytykania mi mojego nicka 馃か
            • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 13:30
              koziouek-matouek napisa艂:

              > poszukaj sobie co o wierze i nauce mowi Einstein.
              > Jak kto艣 mo偶e cieszy膰 si臋, 偶e b臋dzie nie b臋d膮c sob膮?
              Jako艣 tego Einsteina nie poj臋艂a艣. Akueat piwiada, ze a cholere mu kontynuacja nie b臋d膮ca kontynuacj膮 jego ego. On tu z logik膮 do ciebie podvhodzi, wdna uj膮c sprxeczno艣膰. Ot贸偶 nie mo偶e cieszy膰 tego co straci艂 pami臋膰 wbijana mu do 艂epetyny jaka艣 nieakceptowalna osobowo艣膰, mimo zaklinania, ze taki by艂 i musi by膰. To co艣 jak z Zosi膮, kt贸re mimo 偶e ma wagin臋 czuje si臋 W艂adkiem. Jako Zosia nie jest sob膮. Ona tak by膰 nie chce, nawet gdyby艣 da艂a jej cukierka. My艣lisz, ze p艂贸d zechcia艂by sta膰 si臋 po terminacji dwudziestolatkiem jako on?
              A Einsteina a propos...i owszem:
              -Nie potrafi臋 sobie wyobrazi膰 Boga, kt贸ra karze i nagradza stworzone przez siebie istoty i kt贸rego zamiary wzorowane s膮 na ludzkich - s艂owem - Boga, kt贸ry jest odbiciem ludzkich u艂omno艣ci. Nie wierz臋 te偶, by cz艂owiek m贸g艂 przetrwa膰 po 艣mierci swego cia艂a, cho膰 ludzie s艂abego ducha wierz膮 w takie rzeczy, kierowani strachem lub po偶a艂owania godnym egotyzmem..""

              -------------
              Nie trzeba by膰 m膮drym, aby wierzy膰 - wystarczy by膰 ledwie g艂upim
              (ireneo, listy do Tacowian, 7;29)
              • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 13:58
                jeszcze raz: mylisz pojecie osobowosci z odwiecznym JA.
                Ego to nie to samo co JA.
                Ego to skondensowana osobowosc, innymi slowy to wytwor twego umyslu i to kim MYSLISZ ze jestes. JA dla kontrastu, to jest to kim naprawde JESTES.
                Cala sztuka by zrozumiec ta roznice. Moze ci sie uda.
                • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 14:18
                  koziouek-matouek napisa艂:

                  > jeszcze raz: mylisz pojecie osobowosci z odwiecznym JA.
                  > Ego to nie to samo co JA.
                  > Ego to skondensowana osobowosc, innymi slowy to wytwor twego umyslu i to kim MY
                  > SLISZ ze jestes. JA dla kontrastu, to jest to kim naprawde JESTES.
                  > Cala sztuka by zrozumiec ta roznice. Moze ci sie uda.
                  +++++
                  Ego, czy ja, to jedno i to samo, a w kontek艣cie tematu s艂u偶y okre艣leniu zidentyfikowanych doswiadcze艅 i potrzeb.
                  Nie uda ci si臋.
                  -----------
                  Nie ujma rozprawia膰 z g艂upcem, kt贸ry zdaje sobie spraw臋 ze swojej g艂upoty, ale z g艂upcem z ambicjami traktowania go jak m膮drego.
                  (ireneo, Listy do my艣l膮cych inaczej).

                  • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 14:26
                    nic z tego nie rozumiesz, nie wysilaj sie juz wiecej 馃か
                  • taniarada Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 14:43
                    ireneo napisa艂(a):

                    > koziouek-matouek napisa艂:
                    >
                    > > jeszcze raz: mylisz pojecie osobowosci z odwiecznym JA.
                    > > Ego to nie to samo co JA.
                    > > Ego to skondensowana osobowosc, innymi slowy to wytwor twego umyslu i to
                    > kim MY
                    > > SLISZ ze jestes. JA dla kontrastu, to jest to kim naprawde JESTES.
                    > > Cala sztuka by zrozumiec ta roznice. Moze ci sie uda.
                    > +++++
                    > Ego, czy ja, to jedno i to samo, a w kontek艣cie tematu s艂u偶y okre艣leniu zidenty
                    > fikowanych doswiadcze艅 i potrzeb.
                    > Nie uda ci si臋.
                    > -----------
                    > Nie ujma rozprawia膰 z g艂upcem, kt贸ry zdaje sobie spraw臋 ze swojej g艂upoty, ale
                    > z g艂upcem z ambicjami traktowania go jak m膮drego.
                    > (ireneo, Listy do my艣l膮cych inaczej).
                    >
                    A ciebie kaznodziejo co tu przywia艂o .Na pocz膮tek mi艂o ,a p贸藕niej jak zwykle .To nie jest typowe forum Kraj lub religia .
      • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 16:07
        Jest nadzieja na repet臋. Bawi艂em si臋 kalejdoskopem. Kolorowe kawalki uk艂ada艂y si臋 w mozaikowe obrazki.Zamkni臋te w tubie stanowi艂y jedno艣膰 i masy i energii. Jak we wszech艣wiecie. Nie wiem czy udalo mi si臋 u艂o偶y膰 tak膮 sam膮 mozaik臋, bo tak nie my艣lalem. Teoretycznie bylo to mo偶liwe i.podobnie w tej niesko艅czono艣ci mo偶e powt贸rzy膰 si臋 jaki艣 uk艂ad atom贸w w kt贸rym kto艣 istnia艂. Tak jak podczas potrz膮sania kalejdoskopem. Zatem komu艣 mo偶e si臋 艢wiat powt贸rzy膰. Teoretycznie.
        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 16:34
          twoje "lokalne" rozumienie istnienia jest bardzo naiwne. dla ciebie czlowiek to kupa atomow, ktore moga sie przegrupowac we wszechswiecie i ukleic na nowo Iksinskiego. to jest tak samo smieszne jak idea rezurekcji czy reinkarnacji. nie wiem czy do ciebie dotrze to, ze idea zycia wiecznego nie polega na powrocie Iksinskiego, ale na nowych fizycznych formach z wieczna esencja ZYCIA zwana dla ulatwienia JA. Dopoki sobie nie uswiadomisz, ze zycie trwa wiecznie i ze ty jestes (nie cialo) tym zyciem, to bedziesz szukac powrotow na Ziemie w formie, jaka znasz z odbicia w lustrze. Po smierci laczysz sie z oceanem zycia i powracasz nie jako Iksinski, ale dajmy na to Igrekowski z ta sama, odwieczna esencja, ktora jestes i zawsze bedziesz. To jest ta prawdziwa niesmiertelnosc, a nie te twoje kalejdoskopy. Amen.
          • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 16:52
            Be艂kot te偶 jest wieczny jak glupota, kt贸ra nie ma granic. Zamiast zadawa膰 pytanie trza bylo.postawi膰 tez臋 o niesko艅czono艣ci ludzkiego 偶ywota. Atomy ci si臋 nie podobaj膮 jako budulec? A to poczytaj czym glina.Nue, bo glina to taka hiperbola, no to roz艂贸偶 tkank臋, albo 艂atwiej ko艣膰 potylicy chocby, atomy, tak to atomy odpowiednio pouk艂adane jak nie patologia. Jeden tu obwie艣ci艂, 偶e 艢wiat na 6000 lat i co mo偶na, a niech mu tam. jak tobie wieczna wieczno艣膰 do kt贸rej dogorywasz sekunda po sekundzie. Ciekaw jestem czy kto sobie to uswiadamia, t臋 wieczno艣膰. Nie艣miertelno艣膰. Same narcyze wystraszone bior膮 bosko艣膰 w obron臋, bo jak偶e, mam si臋 sko艅czy膰 jak byle robactwo? A czemu nie. A takie robactwo te偶 ucieka przed butem, jak czlowiek przed spadaj膮cym cialem niebieskim. Chve 偶y膰 cho膰 duszy nie ma. Ale gdyby mia艂 cho膰 ciut zdolno艣ci abstrakcyjnego my艣lenia zapewne powiedzia艂by ci - z bogiem, cz艂owieku, zamiast - do widzenia.
            I tak ci dopom贸sz buk.
            ----------
            Klechy, by z byd艂em nie mie膰 k艂opotu, strasz膮 je od miotu do pokotu.
            (ireneo, Listy do Forumian)
    • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 15:21
      Ok, przedstawilem swoje poglady . Prosciej nie umiem. Nara.
    • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 18:00
      koziouek-matouek napisa艂:

      > Temat, ktory byl walkowany od kiedy czlowiek zdal sobie sprawe ze swego przemij
      > ania, tu na Ziemi.
      > Kazdy z nas z cala pewnoscia rozmyslal na ten temat. Ciekawi mnie jakich argume
      > ntow uzylibyscie
      > By przekonac kogos majacego zupelnie inny poglad ? Fizyczno-materialnych, relig
      > ijnych, filozoficznych,
      > Czy jakichs "zdrowo-rozsadkowych".
      > 馃
      >
      > ++++++++++
      Pociesz臋 cie, racjonalnie. Ka偶dy rodzi si臋 nie艣miertelnym, a to wskutek braku 艣wiadomo艣ci o 艣mierci. To jak sen bez marze艅. Korwin, wie 偶e spa艂 (przyk艂adowo) gdy偶 z m贸wnicy zeszed艂 ostatni m贸wca, a s艂ysza艂 tylko jednego z dwudziestu zaPISanych. Bywaj膮 jednak tacy, kt贸rzy
      po za艣ni臋ciu w czasie jazdy, nie obudzili si臋 nawet w kostnicy. Oni nie wiedz膮, 偶e umarli cho膰by min臋艂y wieki.
      Te偶, zanim oddasz ostatnie tchnienie, stracisz swiadomo艣膰, tu偶 na chwil臋, przed tak wa偶nym wydarzeniem.
      I po ptokach, bo ani wzroku, ani s艂uchu czy dotyku, jak to u nieboszczyk贸w. To my wiemy o nich, oni sami wci膮偶 bez 艣wiadomo艣ci. Nawet nie ma co tarmosi膰. Trwaj膮 tak i b臋d膮 wieczn膮 wieczno艣膰, nic o tym nie wiedz膮c.
      -----------
      Mog臋 przekr臋ci膰 si臋 i wcze艣nie, byle we 艣nie.
      (ireneo, Listy do Paciork贸w)
    • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 18:27
      Widze, ze wiele nieporozumien wywolalem. Jeszcze raz w prostych slowach.
      Jestesmy ZYCIEM, nie cialem, nie umyslem, ktory opowiada rozne historie o nas, nazywajac nas Jasiem, imkiem czy Hitlerem.
      Z biegiem czasu tracimy dziecienna niewinnosc i zaczynamy utozsamiac sie z etykietami naszego umyslu. Tak tworzy sie EGO. Ego, ktorego bronimy swiecie wierzac, ze jestesmy tym, co wyprodukowal nasz umysl.
      Teraz, przychodzi czas zejscia z tej planety. Zaczynamy wymyslac rozne scenariusze, wszystkie w jednym celu: zapewnienia sobie niesmiertelnosci.
      Prawda jest jedna: cialo skonczy dwa metry pod ziemia, razem ze wszystkimi ideami o nas samych. Ten, kto skonczyl pod ziemia nie powroci juz, i wszelkie doswiadczenia, emocje, historia zycia skoncza w ten sam sposob.
      Ale jest cos co pozostanie, cos tak tajemniczego, ze niewielu z nas zdaje sobie sprawe: sama esencja zycia, inteligentna iskra animujaca wszystko, niesmiertelna czesc naszej cielesnej formy.
      Jest to ta sama iskra dla nas wszystkich.
      I tylko w tym sensie mozemy mowic o niesmiertelnosci. Czy ta iskre da sie czuc ?
      Tak, odnajdzcie ja sami.
      W obecnym ciele pomyslcie o niej, bo w podobny sposob mysleliscie juz nieskonczona ilosc razy. Poszczegolne wcielenia sa jak korale i laczaca jej nitka ZYCIA, ta ktora jest wieczna i jedynym dowodem na niesmiertelnosc.
      Zrozumienie tego jest najczystrza forma religii. Amen.
      • rzeka.suf Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 19:25
        no tak, bez nadmiernej egzaltacji mozna to ujac: moja smierc =/= koniec istnienia wszechswiata. o to ci chodzi?
        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 19:34
          to tyle odczytalas z moich slow ?
          przykro mi ...
          • rzeka.suf Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 19:50
            pytam, nie wiem, czy dobrze odczytalam twoj zamysl.
            • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 20:12
              to proste rzeko, umiera cialo wraz ze zmagazynowana tona
              pamieci w naszych mozgach.
              nie ma, koniec i kropka. to jest swiat jasia stereo, i tak, w takim ujeciu to faktycznie wszechswiat przestaje istniec.
              ale nie tak szybko ! widzimy przeciez, ze swiat sie kreci pomimo pelnych kostnic.
              Co wiec umiera ? Kim jest ten zimny nieboszczyk ? Czym jest to co nas animuje ? Wedlug mnie musi byc jakis zarzadca tych milionow operacji w ciele ludzkim. Wsluchuj sie uwaznie w wewnetrzny glos prawdziwej
              Ciebie, bez wzgledu na to czy masz 5 lat czy 105, ten niezmienny glos bedzie Ci zawsze mowil: to JA jestem, ten sam, bez wzgledu na wiek, wyksztalcenie, pochodzenie etc. To jest niesmiertelne, niezmienne JA.
              ja (cialo) umiera, JA (spirit) pozostaje.
              Wiem, ze to wszystko brzmi troche ezoterycznie, ale ja innego wytlumaczenia nie potrafie znalezc.
              • rzeka.suf Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 22:11
                jakos dziwnie to tlumaczysz, nie widze przejscia miedzy indywidualnym smiertelnym, jednorazowym, unikalnym ja a duchem/spirit/. Bo ten duch ma byc, jesli dobrze rozumiem, tym samym dla wszystkich, ma byc taka esencja, uniwersalnym tworzywem, glina, z ktorej lepi sie bezmiar unikalnych garnkow? Poszczegolne Ja maja byc aktualizacja jednej z mozliwosci Bycia? to Arystoteles.

                ale wciaz nie widze tu wiekszego pocieszenia dla umierajacych ani dla tych, ktorym umieraja. a tym bardziej nie widze tu sensu, jako wskazania celu.
                • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 22:39
                  Problem z ta wizja jest taki ze owo zycie po 艣mierci juz nie jest naszym zyciem, my nie mieliby艣my byc juz tymi samymi osobnikami co teraz. W zasadzie to mowa o zupe艂nie obcym bycie z ktorym nie dzielimy ani pamieci ani charakteru, na dobra spraw臋 to my umieramy a to COS obce mi emocjonalnie ma niby trwac dalej reprezentujac nas na owym zunifikowanym poziomie. Dosc pos臋pna wizja, choc tylko wizja smile
                  • rzeka.suf Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 22:54
                    dlaczego posepna?
                    • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 23:09
                      Bo jasiu chce zachowac i podeslac sobie do nowego ciala caly dotychczasowy dorobek .
                      Boi sie utraty tozsamosci . Mnie odpowiada kompletny reset, zaczecia od tabula rasa.
                      • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 23:50
                        koziouek-matouek napisa艂:

                        > Boi sie utraty tozsamosci . Mnie odpowiada kompletny reset, zaczecia od tabula
                        > rasa.

                        Wrecz przeciwnie, odpowiada mi totalne znikniecie i zjednoczenie sie ze wszechswiatem jako miliardy atomow i elektronow, zadnych zyc po smierci itp.
                  • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 23:32
                    A po co ci byc tym samym osobnikiem ? Przeciez masz ducha odkrywcy . Nie bedziesz juz jasiem-stereo.
                    • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 23:40
                      koziouek-matouek napisa艂:

                      > A po co ci byc tym samym osobnikiem ? Przeciez masz ducha odkrywcy . Nie bedziesz juz jasiem-stereo.

                      Nikim nie bede, z tego wychodzi. Osobi艣cie du偶o bardziej przemawia do mnie wizja zupe艂nego nieistnienia, to byloby duzo bardziej mi odpowiadajace, nie chce egzystowa膰 jako jakies nijakie JA, wystarczy mi juz swojego malego ja w tym 偶yciu.

                      Mam nadziej臋 ze owo JA ma wolna wole i moze przestac istnie膰 jesli sobie tego zazyczy smile
                      • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 23:53
                        Nikim nie bede, z tego wychodzi.
                        Buahaha, piekne to. Kompletna rezygnacja 馃槄
                • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 03.09.23, 23:04
                  Dopoki nie odnajdziesz w sobie tego universalnego JA, jednoczacego cie z cala kreacja , dopoty
                  Bedziesz uwieziona w swoim ciele I umysle, bojac sie ze smierc ci je zabierze . Zapytano sie Einsteina czy boi sie smierci . Odpowiedzial : absolutnie nie, bo czuje jednosc z kazdym elementem i stworzeniem tego wszechswiata . To jest najwyzszej klasy podsumowanie tego o czym pisalem.
                  Masz racje , dla ogromnej wiekszosci tego typu zapewnienia nie maja wiekszej wartosci. Tylko niewielka grupa mistykow czy filozofow lapie o co chodzi . A co ze mna ? Przychylam sie do tej wizji z cala pewnoscia , niewiele odbiegajacej od buddyjskiego REBIRTH.
                  Ale mam ciagle oczy otwarte. Jedno wiem, ze jasiowe wizje omijam duzym lukiem.
                  • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 04.09.23, 03:36
                    koziouek-matouek napisa艂:


                    > Zapytano sie Einsteina czy boi sie smierci . Odpowiedzial : absolutnie nie, bo
                    > czuje jednosc z kazdym elementem i stworzeniem tego wszechswiata . To jest naj
                    ++++++++++
                    A ty sk膮d wzi膮艂e艣 ten belkot przypisany Einsteinowi?
                    Na pocieszenie masz tu jego o tobie:
                    Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumiej膮, zapad艂aby nad 艣wiatem wielka cisza.
                    Teraz, w ciszy, zacytuj臋:
                    艢mier膰 nie jest kresem naszego istnienia - 偶yjemy w naszych dzieciach i nast臋pnych pokoleniach. Albowiem oni to dalej my, a nasze cia艂a to tylko zwi臋d艂e li艣cie na drzewie 偶ycia.
                    Albert Einstein. Romantyczne to nie jest, zw艂aszcza dla takiego, co w膮cha艂 zwi臋dni臋te li艣cie.
                    A je艣li szukasz siebie po 艣mierci to nasz ni偶ej:
                    tyle z ka偶dego, jak sie przekr臋ci, co si臋 zapisze w 偶ywych pami臋ci.
                    (ireneo, listy do Parafianian z kostnicy w kaplicy)
                    I tak ci dopom贸sz buk. A na koniec, to nie 艂gaj gdy偶:
                    Z ma艂ego k艂amstwa wyrasta du偶e bydle,
                    bo kto k艂amstwa zasmakowa艂, przed 偶adnym 艣wi艅stwem si臋 nie cofnie
                    (Ireneo, Listy do Ba艂wanianian)








                    • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 04.09.23, 13:05
                      proponuje zebys zajal sie swoim kochankiem i odpierdolil sie ode mnie 馃枙
                      • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 04.09.23, 14:16
                        koziouek-matouek napisa艂:

                        > proponuje zebys zajal sie swoim kochankiem i odpierdolil sie ode mnie 馃枙
                        +++++++
                        To masz kochanka? A to tak w艂a艣ciwie mi zwisa. Wielu ma i nie ma czym sie chwali膰. zreszt膮 po 艣mierci i tak dwaj b臋dziecie bez jaj. I tak wam dopom贸sz buk.

                        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 04.09.23, 14:45
                          idiota 馃う
    • shachar Re: Zycie po smierci 馃槆 06.09.23, 09:50
      ciekawe, co si臋 dzieje ze 艣wiadomo艣ci膮聽po 艣mierci, czy ona znika kompletnie, czy przenosi si臋 gdzie艣, 艂膮czy z innymi 艣wiadomo艣ciami w now膮聽艣wiadomo艣膰. I gdzie i na jak d艂ugo. To gdzie i na jak d艂ugo to taki typowo ludzki problem. Dlatego korc膮 mnie psychodeliki, bo podobno co艣 si臋 przeja艣nia w g艂owie w sensie rozumienia 艣wiadomo艣ci.
      • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 06.09.23, 10:31
        shachar napisa艂a:

        > ciekawe, co si臋 dzieje ze 艣wiadomo艣ci膮聽po 艣mierci, czy ona znika kompletnie, cz
        > y przenosi si臋 gdzie艣, 艂膮czy z innymi 艣wiadomo艣ciami w now膮聽艣wiadomo艣膰. I gdzie
        > i na jak d艂ugo. To gdzie i na jak d艂ugo to taki typowo ludzki problem. Dlatego
        > korc膮 mnie psychodeliki, bo podobno co艣 si臋 przeja艣nia w g艂owie w sensie rozum
        > ienia 艣wiadomo艣ci.
        ++++++
        bez obaw, mo偶esz spoko i bez strachu rozk艂ada膰 si臋 w piachu, bez obaw, 偶e w trakcie si臋 rozgo艣ci, rejestr tego procesu w swiadomo艣ci.
        Ta bowiem jest funkcj膮 zmys艂贸w i m贸zgu i umys艂u. W praktyce, to dotykasz deski, kszta艂t odbiera m贸zg, a umys艂 reaguje - o k...., to dechy a ciemno jak brzydko nie powiem. Szcz臋艣liwie wtedy ju偶 m贸zg jest szrotsad wy艂膮czony na amen). Dlatego wymy艣lono dla ci膮g艂o艣ci tacy dusze.
        A tak w streszczeniu, dla zobrazowania: cia艂o w kinie w Lublinie a od tego cia艂a g艂owa w okolicach Piotrkowa...
        ------------
        Zgod臋 na ewangelizowanie bez oporu wyra偶臋,
        gdy ewangelizuj膮cy, w niebie i piekle odb臋dzie sta偶e.
        (ireneo, Listy do Tacownian, 6;10)
        • shachar Re: Zycie po smierci 馃槆 06.09.23, 13:53
          Wi臋c o 3 rano nasz艂o mnie poszuka膰 w necie czym jest 艣wiadomo艣膰. Funkcja prefrontal cortex, m贸wi膮, ale ja to nie do ko艅ca kupuj臋.
          • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 06.09.23, 14:22
            shachar napisa艂a:

            > Wi臋c o 3 rano nasz艂o mnie poszuka膰 w necie czym jest 艣wiadomo艣膰. Funkcja pref
            > rontal cortex, m贸wi膮, ale ja to nie do ko艅ca kupuj臋.
            ++++++
            Zapewne jak ka偶dy kto bez przygotowania i kamizelki wyp艂ynie zbyt daleko.od tatusia.
            Ja ci tak streszcze - ta kora umierasad a z ni膮 i 艣wiadomo艣膰, bo ona to jak modlitwa, kt贸ra, p贸ki.kora zyje i wsp贸艂tworzy swiadomo艣膰 paciorka, jest w pami臋ci. Kiedy m贸zg umiera z modlitwy nawrt puch marny nie zostaje.
            -----------
            rozum i wiara to nie para
            (ireneo, Listy do Parafianian, 6;13)
            • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 06.09.23, 20:52
              skad wiadomo, ze swiadomosc nie istnieje poza mozgiem ? jak radio sie popsuje, to nie znaczy, ze fale, ktore odbieralo przestaja plynac.
              • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 06.09.23, 21:33
                koziouek-matouek napisa艂:

                > skad wiadomo, ze swiadomosc nie istnieje poza mozgiem ? jak radio sie popsuje,
                > to nie znaczy, ze fale, ktore odbieralo przestaja plynac.
                ++++++++
                艢wiadomo艣膰 to zdolno艣膰 do.przetwarzania informacji jakie do m贸zgu (odbiornika) dostarczaj膮 receptory bod藕c贸w (nadajniki)
                Fale to nie zfolno艣膰 a spos贸b przesy艂ania wiadomo艣ci,nawet gdy to muzyka. Do m贸zgu bod藕ce wysy艂ane s膮 neuronami a nie falami. Kiedy cz艂owiek straci swiadomo艣膰 to znaczy, ze informacje nie s膮 przetwarzane, i nie znaczy, 偶e kto inny mo偶e je przetworzy膰. Strumie艅 informacji to nie jakie艣 duchowe byty a sk艂adowe do odczytania przez kor臋 m贸zgow膮.
                Przy okazji, koniecznym jest unikanie alkoholu w ka偶dej ilo艣ci, a wi臋c pod ka偶d膮 postaci膮 bo uszkadza on istot臋 szar膮 czy substancje.
                Je艣li czasem komu dzwoni w uszach, to nie s膮 fale d藕wi臋kowe jak z dzwonnicy, albo z monet gdy proboszcz tac臋 liczy.
                • taniarada Re: Zycie po smierci 馃槆 06.09.23, 23:22
                  Hej kaznodziejo jeszcze raz si臋 zapytam co ci臋 ty przygna艂o ? G艂os Boga ,czy podszepty diab艂a ? List do ireneo tu nikogo nie nawr贸cisz ,pr贸偶ne twoje starania .Jest cia艂o jest dusza .Nikt nie zbada艂 dok艂adnie i nie zbada .A czy B贸g istnieje to te偶 nie twoja broszka .Zreszt膮 masz czas na tej emeryturze od Pisior贸w zreszt膮 ,co ci wal膮 13 ,14 ,a ty na nich nawalasz kaznodziejo .
              • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 15:42
                koziouek-matouek napisa艂:

                > skad wiadomo, ze swiadomosc nie istnieje poza mozgiem ? jak radio sie popsuje,
                > to nie znaczy, ze fale, ktore odbieralo przestaja plynac.

                To jest bardzo prosto wytlumaczyc. Osoby uderzone w glowe (dajmy na to w wypadku) czesto traca swiadomosc, ta nie dziala w okresie urazu mozgu, co moim zdaniem konkluduje cala sytuacje. Gdybys mogl podtrzymac swiadomosc siebie bedac ogluszonym, wowczas bylby to piekny dowod na niezalenosc swiadomosci od ciala fizycznego.
                • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 15:58
                  jan_stereo napisa艂:

                  > koziouek-matouek napisa艂:
                  >
                  > > skad wiadomo, ze swiadomosc nie istnieje poza mozgiem ? jak radio sie pop
                  > suje,
                  > > to nie znaczy, ze fale, ktore odbieralo przestaja plynac.
                  >
                  > To jest bardzo prosto wytlumaczyc. Osoby uderzone w glowe (dajmy na to w wypadk
                  > u) czesto traca swiadomosc, ta nie dziala w okresie urazu mozgu, co moim zdanie
                  > m konkluduje cala sytuacje. Gdybys mogl podtrzymac swiadomosc siebie bedac oglu
                  > szonym, wowczas bylby to piekny dowod na niezalenosc swiadomosci od ciala fizyc
                  > znego.
                  +++++++++
                  Bardziej dotrze - urwanie si臋 filmu.
                  Woko艂o weso艂o, gdy jaki艣 w艣r贸d go艣ci, wstawiony w trupa, nawet nie ma 艣wiadomo艣ci, kiedy pod st贸艂 upad艂.

                • shachar Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 18:44
                  To jest bardzo prosto wytlumaczyc.

                  Je艣li to by艂oby takie proste, to ludzie gremialnie powinni by uzna膰 to za fakt, a tak nie jest.
                  Poza tym, dlaczego 艣wiadomo艣膰 zosta艂a doprowadzona do takiego wysublimowania aby pojawi艂y si臋 pytania o sens 偶ycia. Do czego to ewolucji by艂oby porzebne?
                  M贸j kolega Tomasz kiedy艣 w wieku lat 16tu zapytany o jakie艣 sprawy tego typu, odpowiedzia艂, 偶e czuje w soibe 'boski pierwiastek'. Ten boski pierwiastek to zagadka.
                  • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 19:20
                    shachar napisa艂a:

                    > To jest bardzo prosto wytlumaczyc.
                    >
                    > Je艣li to by艂oby takie proste, to ludzie gremialnie powinni by uzna膰 to za fakt,
                    > a tak nie jest.
                    > Poza tym, dlaczego 艣wiadomo艣膰 zosta艂a doprowadzona do takiego wysublimowania ab
                    > y pojawi艂y si臋 pytania o sens 偶ycia. Do czego to ewolucji by艂oby porzebne?
                    > M贸j kolega Tomasz kiedy艣 w wieku lat 16tu zapytany o jakie艣 sprawy tego typu, o
                    > dpowiedzia艂, 偶e czuje w soibe 'boski pierwiastek'. Ten boski pierwiastek to zag
                    > adka.
                    ++++++++
                    Nie ma regu艂y powszechno艣ci takiego pytania. Liczni przyjmum膮 wyba艣nienia dostojnych t臋go艣ci i偶 wszystko w r臋kach boga. Natomiast powszechnym jest instynkt trwania. Nawet robak ucieka spod twoich podeszw cho膰 nie ma cz艂owieczej 艣wiadomo艣ci doskona艂o艣ci zas艂uguj膮cej ma bycie bogiem. Pragnienie wieczno艣vi do tego si臋 sprowadza. Bezczelne robactwo do teho te偶 zmierza uciekaj膮c przed 艣mierci膮.
                    A co do tego boskiego pierwiastka to opanowuje zmys艂y najmocniej na cmentarzach. Wtedy i tam pocz臋to niezliczon膮 ilo艣膰 bog贸w. Wiedza przyczyni艂a si臋 do ich selekcji. Ostatecznie zosta艂o niewielu stosownie do zakresu nierozwi膮zanych niewiadomych. Jaki艣 dotrwa do ko艅ca, a tym b臋dzie ostatni, kt贸ry zgasi 艣wiat艂o przy zdychaj膮cym S艂o艅cu aby siebie pochowa膰. Z nim umrze i ostatni buk.
                    -------------
                    Z odej艣ciem grymasi膰 nie trzeba, ostatniego nie b臋dzie komu pogrzeba膰.
                    (ireneo, Listy do Leniwian)
                  • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 19:34
                    shachar napisa艂a:

                    > Je艣li to by艂oby takie proste, to ludzie gremialnie powinni by uzna膰 to za fakt,
                    > a tak nie jest.

                    To juz jest kwestia wiary, bardzo 艂atwo cos wytlumaczyc ale trudno moze byc to przyj膮膰 do wiadomo艣ci. Ludzie cz臋sto odrzucaja niewygodne im fakty i zamieniaja czyms bardziej komfortowym dla swego umyslu, niekoniecznie prawdziwym.

                    > Poza tym, dlaczego 艣wiadomo艣膰 zosta艂a doprowadzona do takiego wysublimowania ab
                    > y pojawi艂y si臋 pytania o sens 偶ycia. Do czego to ewolucji by艂oby porzebne ?

                    B臋dzie to pewnie lepiej widoczne jak ewolucja p贸jdzie dalej i my juz bedziemy niczym mrowka przy cz艂owieku, wowczas ta nasza ulomnosc umyslowa moze znajdzie swa wyjasnialna oczywistosc w tej szerszej perspektywie.
                  • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 19:49
                    shachar napisa艂a:


                    > Poza tym, dlaczego 艣wiadomo艣膰 zosta艂a doprowadzona do takiego wysublimowania ab
                    > y pojawi艂y si臋 pytania o sens 偶ycia. Do czego to ewolucji by艂oby porzebne
                    ++++++++
                    艢wiadomo艣膰 to wypadkowa z dozna艅 uzyskiwany h przy pomocy zmys艂贸w. B臋dzie inna w innych i r贸偶nych 艣rodowiskach. W Polsce odrzucana jest potrawa z "robak贸w". I to jest wynik "艣wiadomego" wyboru. S膮 spo艂eczno艣ci u kt贸rych swiadomo艣膰 (dorobek kulturowo obyczajowy) akceptuje z apetytem.
                    Sk膮d wzi臋艂o si臋 u ciebie personifikowanie ewolucji? Zada艂by艣 pytanie po co wzrostowi wysoki cz艂owiek kt贸ry ma kosztowne wymagania? (ma艂y mniej materia艂u zu偶ywa na ubrania i mniej je).
                    Ewolucja to jest rozw贸j. Pytasz rozw贸j o plan? To tak jakby艣 trawieniu zarzuca艂 dob贸r pokarmu. No ja cie nie moge..


                    • shachar Re: Zycie po smierci 馃槆 09.09.23, 15:29
                      A mo偶e zachodzimy problem od dupy strony. Mo偶e dzi臋ki 艣wiadomo艣ci, temu 'boskiemu pierwiastkowi', kt贸ry jest tak przecie偶 niezwykly, osi膮gniemy 偶ycie wieczne. Haha, zgraja starych paj膮k贸w, obs艂ugiwanych przez AI.
                      • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 09.09.23, 15:59
                        shachar napisa艂a:

                        > A mo偶e zachodzimy problem od dupy strony. Mo偶e dzi臋ki 艣wiadomo艣ci, temu 'boskie
                        > mu pierwiastkowi', kt贸ry jest tak przecie偶 niezwykly, osi膮gniemy 偶ycie wieczne.
                        > Haha, zgraja starych paj膮k贸w, obs艂ugiwanych przez AI.
                        +++++++
                        a na co komu 艣wiadomo艣膰 gdy jest niezniszczalny? Przecie偶 ani musi je艣膰 ani ba膰 si臋 zab贸jc贸w. Wieczno艣膰 to niezmienno艣膰 gdzy偶 ka偶da zmiana jest ko艅cem daj膮cym.pocz膮tek. Wieczno艣膰 natomiast nie ma ko艅ca ani pocz膮tku.
                        Chcia艂by艣 zosta膰 bogiem, bo ten nke ma pocz膮tku st膮d cho膰by nie chcia艂 nie mo偶e mie膰 ko艅ca.
                        Ten wasz buk jak i kilkoro innych za Chiny nie p贸jdzie na to aby mie膰 konkurent贸w. To wynika z jego kredo - jestem jedyny i tak mi dopom贸sz buk.
                        Na馃a艂em. 馃枑锔 馃. 馃槃
                        --------
                        Kolebk膮 o wieczo艣ci marze艅 s膮 cmentarze.
                        (ireneo, Listy do Parafianian, 9;15).
                        • taniarada Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 00:41
                          "Ten wasz buk jak i kilkoro innych za Chiny nie p贸jdzie na to aby mie膰 konkurent贸w. To wynika z jego kredo - jestem jedyny i tak mi dopom贸sz buk. B贸g jest wsz臋dzie czy tego chcesz czy nie .Bardzo si臋 w tym temacie podniecasz .A nie jeste艣 ju偶 m艂odzian .Niewiadomo czy si臋 kiedy艣 z nim nie spotkasz i wyznaczy ci miejsce ,na kt贸re ostro pracujesz .Troch臋 pokory synu Bo偶y .
                  • taniarada Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 23:41
                    Pierwiastek bo偶y to nie inaczej - Kod Boga" stanowi wynik dwunastoletnich bada艅 i osobistych poszukiwa艅 Autora, kt贸rych efektem jest odkrycie namacalnej i niezaprzeczalnej zasady jedno艣ci wszystkich ludzi. Gregg Braden odnalaz艂 bosk膮 wi臋藕 艂膮cz膮c膮 kod genetyczny wszystkich form 偶ycia na ziemi .Warto o tym poczyta膰 .
            • taniarada Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 00:05
              ireneo napisa艂:

              > shachar napisa艂a:
              >
              > > Wi臋c o 3 rano nasz艂o mnie poszuka膰 w necie czym jest 艣wiadomo艣膰. Funkcj
              > a pref
              > > rontal cortex, m贸wi膮, ale ja to nie do ko艅ca kupuj臋.
              > ++++++
              > Zapewne jak ka偶dy kto bez przygotowania i kamizelki wyp艂ynie zbyt daleko.od tat
              > usia.
              > Ja ci tak streszcze - ta kora umierasad a z ni膮 i 艣wiadomo艣膰, bo ona to jak modl
              > itwa, kt贸ra, p贸ki.kora zyje i wsp贸艂tworzy swiadomo艣膰 paciorka, jest w pami臋ci.
              > Kiedy m贸zg umiera z modlitwy nawrt puch marny nie zostaje.
              > -----------
              > rozum i wiara to nie para
              > (ireneo, Listy do Parafianian, 6;13)
              Cienkie te twoje rozwa偶ania .Mo偶e sobie to przeczytaj i co艣 o neuronauce troch臋 .Tu jest link bracie .Przekazuj臋 ci znak pokoju . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://teologiapolityczna.pl/dusza-skad-wiemy-ze-istnieje-i-dlaczego-to-ma-znaczenie-j-p-moreland&ved=2ahUKEwjRl-Ld_ZaBAxXGIBAIHUuHDyYQFnoECA0QAQ&usg=AOvVaw2mBlH5YsoqmmFlzCPNPvjX
              • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 02:44
                taniarada napisa艂:

                >
                > > > rontal cortex, m贸wi膮, ale ja to nie do ko艅ca kupuj臋.
                > > ++++++
                > > Zapewne jak ka偶dy kto bez przygotowania i kamizelki wyp艂ynie zbyt daleko.
                > od tat
                > > usia.
                > > Ja ci tak streszcze - ta kora umierasad a z ni膮 i 艣wiadomo艣膰, bo ona to ja
                > k modl
                > > itwa, kt贸ra, p贸ki.kora zyje i wsp贸艂tworzy swiadomo艣膰 paciorka, jest w pam
                > i臋ci.
                > > Kiedy m贸zg umiera z modlitwy nawrt puch marny nie zostaje.
                > > -----------
                > > rozum i wiara to nie +++++
                Paciorku, Rarzinger, 艣mier膰 i 偶ycie wieczne. Nic nie czytaj, tytu艂 wystarczy, Przynajmniej przestaniesz b膮kami smrodzi膰. A to nie tobie radzi艂em aby zaj膮膰 si臋 ojczenaszami i poza nimi.nigdzie nosa nie wtyka膰? Je艣li nie, to tematy ireneo nie dla idiot贸w. Znajd藕 sobie tu inn膮 piaskownice, i tak ci dopom贸sz buk, paciorku.
                Sorry, paciorku, nie m贸g艂bym sta膰 si臋 dla ciebie bratem, 艣wieckiego mia艂em tate. Mo偶e jeste艣 ofiar膮 majowej przechadzki ko艂o jakiej艣 kruchty... Jako艣 tak klepki masz uk艂adane.
                ------------
                W diab艂a zmienia si臋 dobrodziej, kiedy rozum ma we wzwodzie
                (ireneo, Listy do Parafianian, 7;2)
    • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 21:56
      dziekuje jasiu za wylozenie mi tej prostej prawdy, ze jak czegos nie widze, nie slysze, nie czuje, to to cos nie istnieje.
      rozumiem, ze skoro nie widze gwiazd w poludnie, to ich nie ma. albo, gdy nie ma mnie w lesie podczas upadku drzewa, to nie ma huku z powodu upadku.
      przy okazji, po smierci bedziesz ciagle TY,
      tylko w innym "ubraniu".
      jako terapie polecam myslenie "out of the box".
      Nara 馃
      • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 22:12
        Tu musisz zwrocic uwage na pewna zasadnicza regule. Skoro za kazdym razem gdy Twoj fizyczny mozg jest nieprzytomny i Ty wowczas tracisz poczucie swojej swiadomosci (i nie tylko Ty ale kazdy czlowiek) to chyba jest ta korelacja dosc jasna, swiadomosc Twoja nie istnieje poza owym mozgiem. Gdyby bylo inaczej, mialbys przeciez ciaglosc tej swiadomosci nawet bedac w spiaczce, a co wiecej, mialbys rowniez ciaglosc tej swiadmosci siebie rownie sprzed okresu swych fizycznych narodzin, a raczej nie masz bo gdybys mial to pisalbys o tym na forum od lat. Co wiecej, nie tylko Ty ale kazdy z nas i nic by nie trzeba bylo nikomu tlumaczyc.
        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 22:33
          poczucie JA jest znacznie glebiej niz pamiec. owo JA jest bezpostaciowe, nie majace niz wspolnego z fizycznym i mentalnym cialem, ktore umieraja. ja wiem, jak wazne jest dla Ciebie zachowwanie ciaglosci tego kim byles, co pamietasz etc. jaki sens mialoby pamietanie milionow zdarzen, wcielen, umieran, narodzin, chorob, sukcesow itd. dla mnie nie ma to zadnego znaczenia, czy bylem bankierem, chlopem, prostytutem czy napoleonem. i nie chcialbym kontynuowac mojego obecnego zycia. lubie zaczynac od nowa.
          • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 22:41
            No to wybacz, ale ja nie posiadam i nie odczuwam tego samego Ja o ktorym piszesz i ktore mowisz ze jestes polaczony z nim. Tutaj widac jest ta roznica, dosc zasadnicza, w przypadku mojego Ja, chcialbym i pamietalbym wszystko co sie stalo poprzenio, zanim sie narodzilem i nie widze powodu dla ktorego nie mialbym tych rzeczy pamietac, w koncu istnienie bez pamieci o tym co przezywamy i robilismy, nie ma najmniejszego sensu dla mnie i dla mojego Ja.
            • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 01:58
              to nie jest tak, ze jestem polaczony z JA. ja jestem JA.
              podobnie jak ty, shachar czy tania.
          • rzeka.suf Re: Zycie po smierci 馃槆 09.09.23, 13:22
            a gdyby zapowiedziano Ci, ze od nowa zaczniesz jako obdarzona swiadomoscia krowa rzezna? albo od niemowlaka torturowane dziecko, ktore umrze w wieku siedmiu lat? i tak raz po raz? i gdybys wiedzial przy tym, ze hitler czy putin odrodzili sie jako wybitni malarze lub poeci otoczeni miloscia, powodzeniem i spokojem ducha? gdzie tu sens zycia, jesli nie mialbys zadnego wplywu na swoje kolejne wcielenie?
            • shachar Re: Zycie po smierci 馃槆 09.09.23, 16:21
              Ciekawe, 偶e kompozycyjnie sk艂adam si臋聽z atom贸w, kt贸re wchodzi艂y w sk艂ad hitlera, wieloryba, kupy muchy, worka foliowego po ziemniakach, a jednak mam 艣wiadomo艣膰 tylko samej siebie i jest to niezmienne mimo nap艂ywu nowych sk艂adnik贸w budulcowych. Czy 艣wiadomo艣膰 vs cielesny cz艂owiek mo偶na por贸wna膰 do systemu operacyjnego i komputer贸w? Gdyby nie by艂o komputer贸w, nie by艂oby systemu operacyjnego. Ale komputery zosta艂y wymyslone, nie powsta艂y same 'z niczego'. Jakim cudem powsta艂o 偶ycie, kt贸re umo偶liwia nam gdybanie w 艂贸偶ku przy kawie o 艣wiadomo艣ci? Piorun pierdoln膮艂, w ska艂臋, i powsta艂 aminokwas? Sk膮d wzi膮艂 si臋 wszech艣wiat? Musi by膰 co艣聽niewyobra偶alnie pot臋偶nego, co doprowadzi艂o do kreacji, tylko co to jest?

              Dobra, id臋聽zrobi膰 sobie kanapk臋 z przylepki 艣wie偶ego chleba. I obejrz臋 co艣聽na Netflixie. 呕ycie jest niezwyk艂e.
              • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 09.09.23, 16:53
                jednak mam 艣wiadomo艣膰 tylko samej siebie i jest to niezmienne mimo nap艂ywu nowych sk艂adnik贸w
                to jest owo JA, ktore, choc trudno w to uwierzyc, jest tym samym JA, w Tobie i we mnie.
                ale zeby to zrozumiec musimy zapomniec o swoich osobowosciach, plci, rodzicach, doswiadczeniach itp. wtedy pozostaje JA, tylko.
              • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 09.09.23, 16:58
                shachar napisa艂a:

                > Ciekawe, 偶e kompozycyjnie sk艂adam si臋聽z atom贸w, kt贸re wchodzi艂y w sk艂ad hitlera
                > , wieloryba, kupy muchy, worka foliowego po ziemniakach, a jednak mam 艣wiadomo艣
                > 膰 tylko samej siebie i jest to niezmienne mimo nap艂ywu nowych sk艂adnik贸w budulc
                > owych. Czy 艣wiadomo艣膰 vs cielesny cz艂owiek mo偶na por贸wna膰 do systemu operacyjn
                > ego i komputer贸w? Gdyby nie by艂o komputer贸w, nie by艂oby systemu operacyjnego. A
                > le komputery zosta艂y wymyslone, nie powsta艂y same 'z niczego'. Jakim cudem pows
                > ta艂o 偶ycie, kt贸re umo偶liwia nam gdybanie w 艂贸偶ku przy kawie o 艣wiadomo艣ci? Pio
                > run pierdoln膮艂, w ska艂臋, i powsta艂 aminokwas? Sk膮d wzi膮艂 si臋 wszech艣wiat? Musi
                > by膰 co艣聽niewyobra偶alnie pot臋偶nego, co doprowadzi艂o do kreacji, tylko co to jest
                > ?
                >
                > Dobra, id臋聽zrobi膰 sobie kanapk臋 z przylepki 艣wie偶ego chleba. I obejrz臋 co艣聽na N
                > etflixie. 呕ycie jest niezwyk艂e.
                +++++++++
                jeste艣 przy bia艂kach i chcesz zapyta膰 o w臋giel, a potem zostaje ju偶 buk. To jednak nie ko艅czy etapu docieka艅, bo sk膮d on. 呕e niby wieczny, a to czemu wieczno艣膰 Swiata nie starcza, a z nim to magiczne bia艂ko i woda? Na stra偶y interesu 艢wiata albo bia艂ka czy w臋gla nie stan膮 stra偶nicy, bo jak g艂osi膰 s艂owo 艢wiata albo wodoru? 呕aden interes. B贸g to ju偶 manna na wieki wiek贸w.
                Z tym z Sagi rodu Dawida tylko kabaret wychodzi, jakby sie zatrzyma膰. Bo cho膰by ten dzie艅 boskiego oddechu. Oboj臋tne, sobota, niedziela. Przes艂anie wa偶ne: narobi艂 si臋 i ma dzie艅 na odpoczynek. A co bo偶y lud robi? ano zawraca mu dude modlitwami niezliczonymi, w艂a艣nie najbardziej w niedziele. Paranoicznie, to jego funkcyjni do tego jeszcze dok艂adaj膮 najwi臋ksze tace.
                -------------
                Znacie wy pismo 艣wi臋te ?
                B贸g pracowa艂 tydzie艅 mozolnie,
                potem rzuci艂 robot臋 ze wstr臋tem,
                i postanowi艂 wzi膮膰 wolne.
                Trza mie膰 intelekt kota,
                by klepa膰 koronek tasiemce
                do tego, co mu tak zbrzyd艂a robota,
                偶e w wolne pod zadkiem trzyma r臋ce.
                (ireneo, Listy do Parafianian, 9;16)
            • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 09.09.23, 16:48
              studiuj czym jest karma, to odpowiedz na to czy mamy wplyw na swoje przyszle zycie.
              nie znam innej odpowiedzi.
              • rzeka.suf Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 00:16
                czyli jednak system punktowy, nagrody i kary. ciekawe po co Swiadomosci wszelkie te detaliczne roznice, te wcielenia pelne dramy jak serial moda na sukces?
                karma jako tlumaczenie cierpienia lub powodzenia? system sluzacy trzymaniu ludzi w ryzach, jak pieklo i niebo, wieczne zbawienie, wieczne potepienie.
                po co Ci to? nie wystarczy, ze wiesz, ze nie - ja jest tym samym co ja, ze wszyscy, ktorzy mamy jakis mozg i zakonczenia nerwowe, jestesmy tym samym modelem stworzenia, o w zasadzie takich samych pragnieniach?
                • taniarada Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 00:47
                  Cz艂owiek 艣wiadomy nie neguje innego 偶ycia ,wiary istoty pozaziemskiej .Bo kto to stworzy艂 te wszystkie cuda 艣wiata ,te zwierz臋ta ,ryby i owady .Kosmici przywie藕li je na swoich statkach .S膮 rzeczy niewyt艂umaczalne i cho膰by je t艂umaczyli naukowcy ca艂ego 艣wiata .To nie da si臋 wyt艂umaczy膰 .To takie proste .




                  • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 01:17
                    taniarada napisa艂:

                    > S膮 rzeczy niewyt艂umaczalne i cho膰by je t艂umaczyli naukowcy ca艂ego 艣wiata .To nie da si臋 wyt艂umaczy膰 .To takie proste .

                    Poprawniej byloby napisac ze sa rzeczy ktore nawet dobrze wytlumaczone sa dalej nie do pojecia, przykladowo przez Ciebie.

                    Akurat jak powstaje zycie z formy martwej juz sprawdzono laboratoryjnie, dziala.
                    • shachar Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 01:27
                      To dalej nie odpowiada na pytanie, sk膮d si臋聽wzi臋艂a forma martwa i regu艂y wg kt贸rej martwa przemienia si臋聽w 偶yw膮. Serio, dlaczego to wszystko istnieje?
                      • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 01:43
                        shachar napisa艂a:

                        > To dalej nie odpowiada na pytanie, sk膮d si臋聽wzi臋艂a forma martwa i regu艂y wg kt贸
                        > rej martwa przemienia si臋聽w 偶yw膮. Serio, dlaczego to wszystko istnieje?

                        Pytanie dlaczego Cokolwiek istnieje (w miejsce nieistnienia) moze nigdy nie zostac ustalone przez takiego cz艂owieka. W zasadzie to ta informacja z okresu tworzenia sie naszego wszech艣wiata zosta艂a utracona. Mimo wszystko, takie rozumienie, ze cos moze powstac z Niczego, jest jak najbardziej zasadne w 艣wiecie nauki, tak samo jak brak pocz膮tku i brak konca.
                        • shachar Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 02:04
                          tak samo jak brak pocz膮tku i brak konca

                          To by by艂o po drodze z teori膮 Imczego.
                          ?
                          • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 03:25
                            shachar napisa艂a:

                            > To by by艂o po drodze z teori膮 Imczego.?

                            no ale on wymyslil sobie jakies JA, a tu zadnego JA nie potrzeba. Choc w sumie to nie bardzo wiem jaka jest jego teoria, bo to bardziej odczucia emocjonalne sa.
                            • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 03:55
                              JA to jest samoswiadomosc.
                              Caly universe jest swiadomy, kazdy kamien, kazda kropla wody, kazde zwierze, ja, ty, ona, chmury, rzeki etc. Tylko nasza naiwnosc kaze nam myslec, ze takie ziarno piasku nie ma swiadomosci. nie ma czegos takiego jak materia, to tylko upakowana energia, ktora w istocie jest swiadomoscia. caly universe to myslacy twor, my nie jestesmy niczym szczegolnym, pelnym pychy
                              zjawiskiem, nic nie znaczacym.
                              Einstein kiedys powiedzial: albo caly wszechswiat jest cudem, albo nic nim nie jest.
                              nie ma drogi posredniej. to samo z zaakceptowaniem swiadomosci, albo caly wszechswiat jest swiadomy, albo nic i nikt nie jest swiadomy. wiemy dokladnie ze jestesmy swiadomi, dla mnie to oczywiste, ze swiadomosc jest wszechobecna.
                              • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 05:20
                                koziouek-matouek napisa艂:
                                .
                                > Einstein kiedys powiedzial: albo caly wszechswiat jest cudem, albo nic nim nie
                                > jest.
                                ++++++
                                On, czytaj膮c ten be艂kot powiedzia艂by - nie siadaj przy otwartym oknie gdy偶 g艂upota mo偶e miec skrzyd艂a, a wtedy cudem by艂oby gdyby艣 nie spr贸bowa艂 wylecie膰.
                                Wracaj膮c do naukowca to tak powiedzia艂:
                                "S膮 dwie drogi, aby prze偶y膰 偶ycie. Jedna to 偶y膰 tak, jakby nic nie by艂o cudem. Druga to 偶y膰 tak, jakby cudem by艂o wszystko"
                                (W tym ostatnim sposobie wystarczy wzi膮膰 w z臋by smycz i pozwoli膰 si臋 koloratkom prowadzi膰 do jego kresu. Lekarze wybieraj膮c t膮 drog臋 radz膮 zda膰 si臋 na 艂ask臋 bosk膮. Fredro natomiast rzek艂: niech si臋 dzieje wola nieba, z ni膮 si臋 zawsze zgadza膰 trzeba (ustami ob艂udnika Rejenta).
                                Zauwa偶ylem wcze艣niej, cho膰 w tym temacie, ze cudem by艂oby trafi膰 na wypowied藕 艣wiadcz膮c膮 o zrozumieniu przez ciebie tre艣ci czytanego.
                                Na takie sparafrazowanie tekstu i tow. Suski nie pozwoli艂by sobie. Troch臋 jednak my艣li, czego przejawem jest swiadome i adresowane reagowanie, zamiast spuszcza膰 si臋 na cuda.
                                ----------
                                呕ycie samo w sobie jest celem.
                                Pami臋tajcie te偶 i o tym, 偶e nikt go nie ma nadto wiele.
                                Dlatego nie odk艂adaj na jutro 偶ycia, bo nieznana ta pora, kiedy jutro twoje dzisiaj nigdy ju偶 nie b臋dzie wczoraj.
                                (ireneo, Listy do Gromniczan, 25;7)


                              • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 11:43
                                koziouek-matouek napisa艂:

                                > JA to jest samoswiadomosc.

                                Czyli JA znika jak sie jest nieswiadomym.

                                > to samo z zaakceptowaniem swiadomosci, albo caly wszechswiat jest swiadomy, albo nic i nikt nie jest swiadomy. wiemy dokladnie ze jes
                                > tesmy swiadomi, dla mnie to oczywiste, ze swiadomosc jest wszechobecna.

                                Nie ma takiego przej艣cia logicznego ze jesli Antarktyda jest pokryta lodem to caly wszechswiat te jest nim pokryty. Neutrina nie sa i nie moga byc swiadome bo nie posiadaja instrumentu do tego. Aby Ci to uzmyslowic, moja noga kub wlosy nie posiadaja swiadomosci choc Ty uwazasz ze jest odwrotnie. Zatem wcale nie jest oczywiste ze 艣wiadomo艣c jest wszechobecna, to tylko Twoje twierdzenie bez ani jednego dowodu (bo przeciez sam mowisz ze to wszystko fantazje sa Twoje).
                                • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 12:57
                                  jan_stereo napisa艂:

                                  > koziouek-matouek napisa艂:
                                  >
                                  > > JA to jest samoswiadomosc.
                                  >
                                  > Czyli JA znika jak sie jest nieswiadomym.
                                  >
                                  > > to samo z zaakceptowaniem swiadomosci, albo caly wszechswiat jest swiadom
                                  > y, albo nic i nikt nie jest swiadomy. wiemy dokladnie ze jes
                                  > > tesmy swiadomi, dla mnie to oczywiste, ze swiadomosc jest wszechobecna.

                                  > t oczywiste ze 艣wiadomo艣c jest wszechobecna, to tylko Twoje twierdzenie bez ani
                                  > jednego dowodu (bo przeciez sam mowisz ze to wszystko fantazje sa Twoje).
                                  ++++++++
                                  oj, ma racj臋 kt贸rej jestem.w stanie dowie艣膰 empirycznie.
                                  W zasadzie ka偶dy by艂 tego 艣wiadkiem, ale nieliczni dochodzili przyczyn. Wygrzeba艂em przy pomocy 艣wiadomosci (w艂asnej) obraz nawa艂y piaskowej zlo偶onej z niesko艅czenie wielkiej liczby drobin piaskowych, zgodnie poruszaj膮cych sie w wybranym kierunku, niby 艂awica ryb uciekaj膮cych, b膮d藕 szukaj膮cych scbronienia, przed drapie偶cami. Te drobiny, 艣wiadome zagro偶enia ze strony czyhaj膮cego na nie wiatru, zrazu pr贸buj膮 stawi膰 op贸r, by ostatecznie wia膰 przed nim gdzie pieprz ro艣nie, zasmucaj膮c pustyni臋, kt贸ra ma swiadomo艣膰 utraty swojego potomstwa Z b贸lu, po stracie, a偶 ziemia jej p臋ka. Te偶 tego 艣wiadoma.
                      • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 02:03
                        shachar napisa艂a:

                        > To dalej nie odpowiada na pytanie, sk膮d si臋聽wzi臋艂a forma martwa i regu艂y wg kt贸
                        > rej martwa przemienia si臋聽w 偶yw膮. Serio, dlaczego to wszystko istnieje?

                        Moze warto tez dodac ze to my ludzie zdefiniowalismy forme martwa i zywa. Na dobra sprawe nie ma pomiedzy nimi zadnej roznicy z perspektywy takiego wszechswiata (to wciaz ta sama materia, jedna jest swiadoma swego istnienia a inna nie jest, AI tez jest juz albo wnet bedzie swiadome swego istnienia), sa wrecz tozsame, a to ze mamy jakies gatunki zwierzat, ludzi itp. jest dokladnie taka sama ciekawostka jak to ze jest tyle rodzajow gwiazd, planet czy tez gazow atmosferycznych.
                • shachar Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 01:17
                  tak na logik臋, to dlaczego nie? smileJe艣li istniej膮聽jacy艣 aliens, kt贸rzy kieruj膮 tym laboratorium, kt贸rzy chcieliby aby we wszech艣wiecie panowa艂a cywilizacja wysoko postawiona, nienakierowana na grabienie i zabijanie, to przeci膮gaj膮 delikwenta przez 艣cie偶k臋 zdrowia a偶 do skutku, czyli a偶 delikwent 偶yje powietrzem i niczego nie chce.
      • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 22:14
        I jeszcze jedna rzecz. Gwiazdy istnieja poza mna, ale MOJA swiadomosc juz nie istnieje poza moim mozgiem i to jest zasadnicza roznica.
        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 22:51
          jasiu, twoja swiadomosc nie "realizuje" sie w twoim mozgu, co nie znaczy ze nie istnieje. poza tym, ty mowisz o swiadomosci diametralnie innej niz ja. twoja jest tzw. local mind, jak pamiec czy poczucie ze jasiu to jasiu. ja tez mam ta swiadomosc bycia tu i teraz imkiem. ale poczucie JA to tzw. non-local mind, poza cialem, umyslem czy pamiecia.
          to poczucie bycia poza czasem i przestrzenia.
          nazwij to samadhi czy nirwana.
          oczywiscie nie twierdze, ze osiagnalem te stany, wystarcza mi, ze czuje w sobie niesmiertelnosc.
          • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 08.09.23, 01:25
            To sorry, ja nie posiadam, nigdy nie czulem ani mnie nie pociaga swiadomosc poza swoim cia艂em, widac mamy zupe艂nie inne odczucia w tym temacie.
            • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 08.09.23, 01:44
              posiadasz, posiadasz, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy.
              w istocie to ty jestes ta swiadomoscia, ktora posiada cialo. widzisz wszystko na opak.
              • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 08.09.23, 02:03
                proste pytanie sprowadzajace Cie na ziemie: czy kazdy dom i materialny przedmiot powstaje ot tak sobie, potem sie "rozbiera" na skladniki, trafia na deske architekta i wreszcie do glowy pomyslodawcy ? czy moze wszystko dzieje sie w odwrotnym porzadku ?
                jak na gorze, tak na dole mister jasiu !
                ja nie twierdze, ze umysl nie jest w stanie kreowac obrazow
                i animowac naszych mysli.
                uwazam tylko, ze w tle tego wszystkiego jest inteligencja nieporownywalna z ta malenka czescia naszej personalnej.
                z ktora sie utozsamiamy.
                • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 08.09.23, 13:22
                  koziouek-matouek napisa艂:


                  > uwazam tylko, ze w tle tego wszystkiego jest inteligencja nieporownywalna z ta
                  > malenka czescia naszej personalnej z ktora sie utozsamiamy.

                  Wszystko fajnie i pieknie sobie wyobrazasz, ale dla mnie to zupelnie nic nie znaczy bez istnienia dowodu na takie objawienia, bo rownie dobrze moglbym sobie wierzyc w 10 innych wizji, bo czemu by nie, bylyby tak samo wiarygodne, a byc moze i nawet ciekawsze dla mnie.
              • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 08.09.23, 13:20
                koziouek-matouek napisa艂:

                > posiadasz, posiadasz, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy.
                > w istocie to ty jestes ta swiadomoscia, ktora posiada cialo. widzisz wszystko na opak.

                Owszem nie zdaje sobie z tego sprawy tak samo jak z bycia kosmita czy smokiem. Zwyczajnie nie ma zadnego dowodu na te wszystkie oswiadczenia, a ze i ja zupelnie nic takiego nie czuje to nie mam powodu w to wierzyc, tak tak, to jest czysto w sferze ludzkiej wiary.

                • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 09.09.23, 16:01
                  oprocz wiary i wiedzy jest jeszcze cos takiego jak ...
                  imagination. znajdz sobie co Einstein myslal o niej.
                  • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 01:20
                    koziouek-matouek napisa艂:

                    > oprocz wiary i wiedzy jest jeszcze cos takiego jak ...imagination. znajdz sobie co Einstein myslal o niej.

                    Einstein nic nie bral na wiare, wszystko chcia艂 podeprzec faktami, i mylisz jego wyobraznie z fantazjowaniem.
                    • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 01:39
                      jest cienka linia pomiedzy wyobraznia i fantazjowaniem, nawet nie wiem czy warto ja zauwazac. w kazdym razie, dla niego wyobraznia byla wazniejsza od wiedzy.
                      • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 01:46
                        Z tym sie zgodza ze wyobraznia by艂a wazniejsza, a wynikalo to z tego ze ulatwiala mu te wiedze zdobywac i weryfikowac. Nie sluzyla jednak do czystego fantazjowania w oderwaniu od wiedzy i medod weryfikacyjnych. Tutaj zadnej wiedzy i weryfikacji nie ma jesli chodzi o te JA, jest to wylacznie wymysl i to nawet nie jakis specjalnie wyszukany.
                        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 02:15
                          wymysl ? raczej czucie, intuicja.
                          • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 03:27
                            koziouek-matouek napisa艂:

                            > wymysl ? raczej czucie, intuicja.

                            Ludziom stymulowali pewnien obszar mozgu po ktorym odczuwali obecnosc boga w pomieszczeniu, to tyle w temacie intuicji, to ze sobie tak czujesz to jeszcze nic z tego obiektywnego dla innych nie wynika.
      • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 22:37
        koziouek-matouek napisa艂:

        > dziekuje jasiu za wylozenie mi tej prostej prawdy, ze jak czegos nie widze, nie
        > slysze, nie czuje, to to cos nie istnieje.
        > rozumiem, ze skoro nie widze gwiazd w poludnie, to ich nie ma. albo, gdy nie ma
        > mnie w lesie podczas upadku drzewa, to nie ma huku z powodu upadku.
        > przy okazji, po smierci bedziesz ciagle TY,
        > tylko w innym "ubraniu".
        > jako terapie polecam myslenie "out of the box".
        > Nara 馃
        +++++++
        Kto艣 ci tak naPISa艂, 偶e jak nie widzisz to tego nie ma? Je艣li widzisz gwiazdy noc膮 to wcale nie 艣wiadczy ze w dzie艅 te same b臋d膮. S膮siadja widziana w po艂udnie czy wieczorem rankiem mo偶e by膰 w kostnicy. Czy drzewa padaj膮 z hukiem? W tej sprawie mo偶emy r贸偶ni膰 si臋 艣wiadomisci膮 tego z le艣niczym albo drwalem. Jednak nawet gdyby艣 o tym my艣la艂 ca艂膮 dob臋 to nie b臋dziesz otoczona falami swiadomo艣ci bo takich po prostu nie ma. 艢wiadomo艣膰 to reakcja i wnioski jako wynik reakcji na bod偶ce. Poczujesz sw膮d gazu wy艂膮czasz kuchenk臋. A dlaczego? ano z doswiadcze艅 wychodzi ci ze gaz jest zagro偶eniem. Masz tak膮 艣wiadomo艣膰. Nie z fal, a z zapisu w kom贸rkach kory m贸zgowej. Umrzesz to kom贸rki z cennym zapisem te偶 umr膮 a z nimi i ta 艣wiadomo艣膰. To jakby艣 wytar艂a 艣cierk膮 zapis na tablicy. B臋dziesz po wytarciu szuka膰 tre艣ci wytartej w falach?
        A co do - wida膰 to jest. Niekoniecznie gdy偶 obraz w twoich oczach to nie jedyny dow贸d na istnienie. Mo偶e by膰 zapach, odpowied藕 na dotyk a gakze zachowanie si臋 otoczenia. Na koniec informacje o zjawisku czy rzeczy. Pr膮du nie eida膰 ale to nke pow贸d aby co艣 takiego negowa膰 cho膰by dlatego, ze sami potrafimy w warunkach domowych napi臋cie wytworzy膰. Mo偶emy zbada膰 skuteczno艣膰 dotykaj膮c niezaizolowanych przewod贸w. Bywa, ze kto艣 co艣 wymy艣li i faktycznie trudno si臋 zgodzi膰 na istnienie czego艣 co nie jest wg nas mo偶liwe. W贸wczas czekamy na dow贸d i偶 to jest od tego co tak m贸wi. Chyba, ze powo艂uje si臋 na babcie lub jej zmar艂膮 s膮siadk臋. W贸wczas zostaje wiara. To taki wytrych na wszystko o czym nie mo偶emy mie膰 poj臋cia. Im kto g艂upszy tym 艂atwiej uswiadomi膰 mu potrzeb臋 wierzenia 偶e tak by艂o jest i b臋dzie. Na przyk艂ad i偶 wnuczek zosta艂 przygnieciony drzewem i potrzeba na helikopter aby zawie偶膰 go do znachora.
        Teraz czas na tajemnic臋, kt贸r膮 tylko tobie wyjawniam. Nie zdrad藕 jej gdy偶 nikt ci nie uwierzy, bo g艂upcy tak ju偶 maj膮. Jestem bogiem. Teraz jeste艣 w wybranym kr臋gu wtajemniczonych.
        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 07.09.23, 22:57
          a w domu wszyscy zdrowi ?
          • taniarada Re: Zycie po smierci 馃槆 08.09.23, 04:07
            Pisa艂em facio jak si臋 nakr臋ci w swojej ekstazie to trudno go zatrzyma膰 馃ぃ
            • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 08.09.23, 13:35
              tania, skad ty znasz tego nawiedzonego ?
      • ireneo Re: Zycie po smierci 馃槆 08.09.23, 07:13
        koziouek-matouek napisa艂:

        > dziekuje jasiu za wylozenie mi tej prostej prawdy, ze jak czegos nie widze, nie
        > slysze, nie czuje, to to cos nie istnieje.
        > rozumiem, ze skoro nie widze gwiazd w poludnie, to ich nie ma. albo, gdy nie ma
        > mnie w lesie podczas upadku drzewa, to nie ma huku z powodu upadku.
        > przy okazji, po smierci bedziesz ciagle TY,
        > tylko w innym "ubraniu".
        > jako terapie polecam myslenie "out of the box".
        > Nara 馃
        >
        ++++++++++.
        To chyba zatrybisz, pod warunkiem, ze w dowodzie masz z czym si臋 identyfikujesz mimo 偶e z tekst贸w wychodz膮 jaja.przepi贸rcze, ale na ten eksperyment stykn膮. A teraz chwila dla abstrakcji aby stworzy膰 model dla dowodzenia. Ty to 偶ar贸wka ( klepnij w g贸gle i mo偶esz 艂atwiej trybi膰) g艂owa to ba艅ka, 偶arnik kora m贸zgowa, druty kontaktowe to naurony i dendrony, gwint kontaktowy to receptory. Jak do stopki zar贸wki pod艂膮czysz pr膮d to zaswieci. U ciebie to zatrybisz gdy kto艣 palnie cie d艂oni膮 aby obudzi膰, zmusi膰 do my艣lenia. To uderzenie uruchomi 艣wiadomo艣膰 - musz臋 uwa偶a膰, u 偶ar贸wki musz臋 swieci膰. To impulsy. Trwaj膮 tyle ile walni臋cie albo.przekr臋cenie kontaktu. I tak jak w 偶ar贸wka 偶arowa ga艣nie gdy od艂膮czysz pr膮d tak twoja reakcja na bodziec ustaje jak zaniknie bodziec. Je艣li bodziec s艂u偶y wywolaniu zachowa艅 to po ich ( tych zachowa艅) uruchomieniu.
        Co ty z tego przyk艂adu chcia艂by艣 uzna膰 za istniej膮ce cho膰 niewidzialne? 艢wiat艂o 偶ar贸wki gdy ona nie 艣wieci? Klaps dupniaka kt贸ry by艂 s艂yszalny i czu艂e艣, ale jak odwr贸ci艂e艣 ba艅k臋, to.ju偶 po herbacie? W twojej 艣wiadomo艣ci jedynie przelecialo przez 偶arnik - k..., kt贸ry to...
        ----------
        艢mier膰 to instynktowna trwoga. Na my艣l o niej ludzie tak g艂upiej膮, 偶e nawet papie偶 zaczyna wierzy膰 w boga i to samo radzi dobrodziejom. Co 艣wiadczy tylko o tym, 偶e wiara jest funkcj膮 g艂upoty.
        (ireneo, Listy do Paciork贸w, 8;7)
    • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 15:32
      jasiu, ten argument z lodami Antarktydy kupy sie nie trzyma. Swiadomosc jest podstawowa, pierwotna forma energii, tworzaca inne skupienia energii, konczac na roznorodnych formach, w tym materialnych. Swiat materialny jest tak zroznicowany, ze oczekiwanie deszczu w Wietnamie tylko dlatego ze teraz pada w Nebrasce jest dziecinada.
      Ale ta sama pierwotna energia przeszywajaca cala rzeczywistosc jest i tu w Nebrasce i w Wietnamie. Animuje twoj mozg, koty rzeki, i rezyduje w ksiazkach krytyka.
      U podstaw materialnego swiata lezy niematerialna swiadomosc, ktorej mozesz doswiadczac jako human. Nie odmawiaj ptakom, kamieniom i wszelkiemu stworzeniu ich swiadomosci.
      Malo rozumiemy z tego swiata, wiec lepiej nie stawiac siebie w pozycji medrcow.
      • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 17:33
        Ale nie wymy艣laj opowiesci o wszechobecnej swiadomosci i nie mow ze ludzie maja w to wierzy膰, dla mnie to jakis potworek myslowy ktory jest bardzo, ale to bardzo nieprzekonujacy, no chyba ze chce sie w to wierzyc.

        Jaka swiadomosc ma czarna dziura czy tez elektrony ?

        W takiej formie jak opisujesz to inna swiadomosc do mojej i nie bardzo wiem dlaczego uwziales si臋 uzywac tego slowa do opisu swej wizji, to tylko wprowadza innych wblad myslac ze faktycznie mowisz o swiadomosci ludzkiej ktora nie jest zadna pierwotna forma energii tylko w艂a艣nie swiadomoscia naszego istnienia i nie ma nic wsp贸lnego ze swiadomoscia elektron贸w, cokolwiek przez to sobie rozumiesz, bo chyba nikt inny poza Toba tego juz nie wie. Zyj w swojej wizji i sie nia ciesz skoro daje Ci satysfakcj臋 i naped do dzia艂ania.
        • koziouek-matouek Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 17:57
          niczego jasiu nie wymyslam, chorujesz na homocentryzm. nic nie wiesz o swiadomosci okoloelektronowej, podobnie jak i ja.
          Tylko ze ja mam open mind, ty ciagle uwazasz, ze skoro slonce porusza sie po niebie, to znaczy, ze okraza Ziemie.
          Nikogo nie chce do niczego przekonywac. Ja nie jestem ireneo.
          Nie musisz krzyczec na mnie.
          • jan_stereo Re: Zycie po smierci 馃槆 10.09.23, 23:17
            koziouek-matouek napisa艂:

            > niczego jasiu nie wymyslam, chorujesz na homocentryzm. nic nie wiesz o swiadomo
            > sci okoloelektronowej, podobnie jak i ja.

            Nic nie wiemy bo nikt nic nie wie, w tym wlasnie caly sek w tych Twoich wyobrazeniach, a piszesz jakbys odkryl jakies nieznane nikomu rownania wszechswiata i mial na nie dowod.

            > Tylko ze ja mam open mind, ty ciagle uwazasz, ze skoro slonce porusza sie po ni
            > ebie, to znaczy, ze okraza Ziemie.

            Ja mam otwarty umysl na fakty wszelakie i lubie poczytac sobie rowniez naukowe science fiction, ale to Twoje mnie nie przekonuje jesli zaczynasz to przedstawiac jako prawde objawiona. Jako ciekawostka, owszem, moze byc.

            > Nikogo nie chce do niczego przekonywac. Ja nie jestem ireneo.
            > Nie musisz krzyczec na mnie.

            Nic nie krzycze, sobie tylko medrkujemy. Mowilem juz, ze slusznie ze w cos wierzysz skoro dodaje Ci to sil zyciowych, uwazam to za wspanialy pomysl miec taka koncepcje podtrzymujaca na duchu, jedynie mnie to w niczym nie pomaga bo mam odwrotnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj si臋

Nie pami臋tasz has艂a lub ?

Nakarm Pajacyka