Dodaj do ulubionych

Micro gesty

08.10.23, 16:44
W relacjach pełnią one rolę paliwa pod ich dalszy rozwój lub upadek ,ale też stanowią sygnalizator jakiego typu intencje przyświecają ich autorom wobec nas.
Przykładowo takie standardowe uściski z kimś na przywitanie mogą stanowić duże żródło informacji ,czy np kobieta z którą się witamy ma takie czy inne zamiary wobec nas -minimalne przedłużenie uścisku z jej strony może być sygnałem ,że chciałaby więcej , natomiast opcja minimalistyczna,że to i tak zbyt dużo. To czy ktoś chce z nami rozmawiać , jak często to robi -też wynika z jego stosunku do nas.Sympatia czy antypatia rzadko przybiera otwarte formy a czasem przyobleka się w śledzia, który jest podarunkiem i symbolem sympatii
Obserwuj wątek
    • koziouek-matouek Re: Micro gesty 08.10.23, 17:50
      na micro gestach, w szczegolnosci tych na poczatku znajomosci, mozna sie niezle przejechac. przedluzony uscisk wcale nie musi byc "zaproszeniem" do glebszej relacji, korzystnej dla odbiorcy tego uscisku. moze byc znakiem "hej, podobasz mi sie" i chce cie teraz.
      zyje juz dosc dlugo na tym padole i tych micro zmienionych czasem na macro mialem juz powyzej uszu. od "kochany przyjacielu" do "jedrusiu" i tym podobnym zapewnieniom dochodzilo do kompletnych zerwan stosunkow.
      Generalnie sa dwie mozliwe drogi interakcji z ludzmi:
      1: akceptujesz wszystko z przymruzeniem oka i wianuszek/pluton, kompania/ dywizja tzw. przyjaciol z micro na minus lub plus gestow bedzie cie nekala cale zycie lub:
      2. Wystekasz z siebie co myslisz o ludziach i w tempie turbo beda znikac z twego zycia jak kaczki na strzelnicy.
      Zostanie tylko esencja bez zadnych micro gestow.
      Amen.
      • krytyk2 Re: Micro gesty 08.10.23, 22:19
        Mój post miał charakter psychologiczno - techniczny.Ty wytoczyłeś ciezkie działa. Ja miałem na myśli tylko potraktowanie mikro-zavhowan jako narzędzia rozpoznawania aktualnej sytuacji i nie myślałem, żeby traktować to jako obieranie ludzkich zachowań do kości absolutnej prawdy nt gatunku ludzkiego
        • koziouek-matouek Re: Micro gesty 08.10.23, 23:28
          sorry, wlaczam wsteczny znowu 🤗
          • koziouek-matouek Re: Micro gesty 08.10.23, 23:46
            wiesz co krytyku ? ja sie chyba sam wygumuje z tego forum. Co ryj otworze to komus dopierdole, sarkazm, cynizm i nihilizm wyziera z moich postow. Nie zamierzam tak odzywac sie do Was, ale tak jakos wychodzi. Juz taki jestem i sie nie zmienie. W podstawowce mialem ksywe... cynik. Przez ta moja postawe odeszliscie z farmazonii. A mnie tu do Oceanu znowu przynioslo. Nikt mnie tu nie prosil, a juz napewno nie wkupilem sie cieplymi postami.
            Dobranoc 🥱
            • krytyk2 Re: Micro gesty 09.10.23, 14:12
              nie odchodź ,odrobina cynizmu też jest czasem potrzebna. Poza tym masz często bardzo trafne uwagi , nie mówiąc o tym , że czasem potrafisz sie wycofać z popełnionego błędu. A na koniec - jesteś w gronie najstarszych uczestników naszych wszystkich forów i jako taki już chyba zasługujesz na akceptację i szacunek.Co ? Mam trochę racji ?
              Nie wpadaj w skrajności i policz do stu , gdy kipisz złością .To zresztą przydałoby się także mnie.
            • krytyk2 Re: Micro gesty 09.10.23, 14:17
              Tu zacytuję Ci kawałek słynnej dezyderaty :

              ""Krocz spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.

              O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
              Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
              Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
              Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

              Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
              Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz
              w zmiennych kolejach losu.
              Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
              Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
              i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

              Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
              Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
              Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.

              Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
              Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
              Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny."""
              A zwłaszcza to -"Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności."""
      • shachar Jack 13.10.23, 14:32
        Jack to młody inynier, podobny do Eddiego Redmayne, szwendająy się wokół mojego bloku o 5.30 rano w sprawie pomiarów czystoci powietrza. Poznalam go, kiedy razu pewnego rozwiązywaliśmy tajemniczą sprawę żężenia pod krzakiem. Jack badał to powietrze codziennie, rozstawiając jakieś metalowe pudła na trójnogach i był moją nadzieją, że ktoś jest na ulicy, jeśli coś dziwnego zacznie się dziać.
        Potem jako już nieobcy sobie ludzie mówiliśmy sobie rano cześć. DziśJack podszedł do mnie w tej ciemnicy o 5.30 i powiedział, że dziś jest jego ostatni dzień, że znalazł nową pracę, z nadzieją, że jest dobrze coś pozmieniać w życiu. Pogratulowałam mu szczerze, ale zapomniałam powiedzieć, że to miło, że mnie o tym poinformował, że w ogóle wpadł na taki pomysł. I że zastanawiałabym się, co się z nim stało. Jakoś nie przyszło mi do głowy, ubrać we właściwe słowa.że miło mi było go poznać z widzenia i imienia.
        • krytyk2 Re: Jack 13.10.23, 17:12
          serce jest organem mało świadomym, dlatego jest tak ważne przyglądać mu się często i uważnie.Z drugiej strony - jest naszą najważniejszą busolą , która właściwie i w pore odczytana ,stanowi o sensie i radości naszego zycia
        • krytyk2 Re: Jack 13.10.23, 19:26
          mogłaś chociaż wymienić z nim telefony - nigdy nie wiadomo , do czego może przydać się młody inżynier wink
          • koziouek-matouek Re: Jack 13.10.23, 22:31
            tylko kalesony w glowie ? 😂
          • shachar Re: Jack 14.10.23, 14:02
            Wolę takie, baśniowe, do niczego niezobowiązujące zdarzenia, od prozy telefonicznej.
            • krytyk2 Re: Jack 14.10.23, 17:44
              Romantyczka z Ciebie wychodzi a tak się zarzekasz -ze nie 🙂
              • koziouek-matouek Re: Jack 14.10.23, 18:41
                ona sama nie wie czego chce, zreszta jak wiekszosc z nas.
                wiemy tylko, ze chcemy czyichs kaleson, co nie rzeko ?😂
                • krytyk2 Re: Jack 14.10.23, 18:52
                  Imciu ,samo szukanie kontaktu z tematem -obojętnie- negatywne czy pozytywne ,jest przejawem uzaleznienia od tego tematu.Wiec nie drapuj się na cynika i osobę niezainteresowaną 😀
                  • koziouek-matouek Re: Jack 14.10.23, 19:08
                    buahaha, masz racje,
                    kalesony on my mind
                    kalesony on my mind 😆
      • pecanpie Re: Micro gesty 12.02.24, 21:27
        Ciekawe, ale imho troche niezdrowe podejscie do tematu. A czasem nie szklanka w polowie pelna? Nie wiem, po co ja to pisze na forum publicznym, ale mam na koncie piekna relacje damsko-meska, ktora skladala sie z samych mikrogestow, poniewaz was not meant to be, a my jestesmy fajni i nikogo nie krzywdzimy. Normalnie Lost in Translation. Bylo to silnie naladowane emocjonalnie. Wspomnienie tego mocnego, przedluzonego uscisku na papa, ktory tak jednoznacznie przelamywal moja potrzebe separacji, to, jak bezwiednie zdrabnialismy swoje imiona, kiedy nas nie slyszano, to ´bede cie chronil’ niesie mnie przez zycie w trudnych momentach. Tak, moglam go miec, gdybym przycisnela. Ale wlasnie postanowilam nie przyciskac. Niby nie widzielismy sie od lat, ale regularnie slysze: a wiesz, P. o ciebie pytal, jak ci idzie w zyciu… Tak ze tak, magia zycia ponad banal dzieki mikrogestom.

        Jak by z kazdego Jedrusiu bylo dziecko, to bys sie za te colleges nie wyplacil 😂
        • krytyk2 Re: Micro gesty 13.02.24, 21:28
          Wstydzimy się swoich uczuć.... nie jesteśmy pewni uczuć drugiej strony...sytuacja czasem wiąże nas setkami potężnych niewidzialnych nici -aktualnej relacji, miejsca zamieszkania różnych priorytetów moich i Jej, czy się zgodzą?
          • pecanpie Re: Micro gesty 18.02.24, 10:07
            Jak kto, ja na ten przyklad nie. Tam wyzej mowa jest o niemowletach, to one dla mnie byly osia decyzji, w kazdym razie mojej, a raczej nie tylko mojej.

            Tak sobie mysle, ze miejsca zamieszkania czy priorytety to nie sa wlasciwe tropy. Mialam z kims bliskim ostatnio rozmowe o cudzej relacji i ten ktos do mnie w tonie serio: no spotykaja sie, nawet czesto, oczywiscie dostosowujac plany do planow zawodowych. Napisze szczerze: nawet jak ostatnio fafnasty raz ogladalam Syrka Sierpien, to mi sie tak smiac nie chcialo smile

            To, co sie musi zgodzic, to sa jakies fluidy, energie takie. Juz nie mowie, ze glosy przy urnie czy praktyki religijne (choc szanuje, ze inni moga widziec rzecz odwrotnie, po prostu pisze o sobie), ale… nawet nie wiem, jak to nazwac… no te same single malty, rytmy, te rzeczy.

            Co do pewnosci uczuc drugiej strony to tez bym podyskutowala. Uczucia, czy tam jakas nawet milosc, sa jednak aktem jednostronnym, maja kierunek i zwrot, wiec co za roznica? Przeciez moja milosc nie jest warunkowa? No w kazdym razie moja, nie wiem, jak maja inni. Zawsze mi sie ta ladna scena z tego kiczowatego nieinkluzywnego (no ale starego) filmu przypomina, jak Andrew Lincoln przed Keira Knightley te kartki przeklada…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka