extramuralruraoccasional
14.11.25, 00:54
Forum już zdechło, ale napiszę jeszcze jeden wątek, na zakończenie.
Piszemy tu, czy na innych forach wszyscy od lat, przekonani o własnej uczciwości, moralności i w ogóle superowości.
Więc wyobraźcie sobie hipotetyczną sytuację: wiecie coś, co kto inny chce wiedzieć i z tego powodu chwyta Was i podaje jakąś skopolaminę czy inne nowocześniejsze serum prawdy. I oczywiście mówicie te informacje etc, ale on ma Was ciągle na tym haju i pyta dalej o co chce.
Czy zastanawialiście się kiedyś, co w takiej sytuacji moglibyście powiedzieć, i jak bardzo byście nie chcieli, by to się wydało publicznie?
NIe odpowiadajcie szczegółów, ale, jeśli chcecie, powiedzcie, czy macie takie rzeczy? I zastanówcie się, jeśli tak, czy miały wpływ na kogokolwiek innego niż Wy?