Dodaj do ulubionych

Polska i Ukraina

24.02.26, 00:29
Tyle jadu tutaj niepotrzebnego. Czy juz nie czas by zmadrzec? Tak, wiemy i pamietamy Wolyn.
Wiemy od stuleci, ze Rosja rozumiala Polske jako przeszkode na drodze do Europy. Pamietamy, ze Chrobry zdobyl Grody Czerwinskie. Pamietamy, ze Chmielnicki w Perejeslawiu w 1654 roku wybral patronat cara, co chcial potem odwolac, ale bylo juz za pozno.
Pamietamy potop szwedzki, Grunwald, 1611 zdobycie Kremla, bitwe pod Cedynia, Psie Pole,
Mlota na Tatarow, czyli Jareme Wisniowieckiego, pamietamy Za Wasza i Nasza... to wszystko bylo i minelo, nie z pamieci
bo groby o tym nie milcza.
Ale jest cos, co nie pozwala zapomniec, cos co czycha nieustannie, badajac kazdy polski krok.
To ROSJA, nigdy nie nazarty, imperialistyczny smok, potezny, nie liczacy sie z zyciem ludzkim I dlatego tak grozny.
Do czego zmierzam? To Ukraina, kraj, ktory stawil czola tej drapieznej, bezlitosnej potedze.
I walczy. Z pomoca Zachodu, w okopach. Dzien I noc, setki tysiecy zabitych, wiecej okaleczonych. Jak mozna nie widziec, ze ich opor I trzymanie w ryzach barbarzynskiej Rosji
daje nam oddech I czas by przygotowac sie na najgorsze? Jak mozna sie odcinac od buforu, ktory nas ochrania? To moze nie nasza wojna, ale jakze korzystna dla Polski.
Jak mozna wierzyc w to, ze okrojenie Ukrainy stworzy bezpieczna przestrzen dla Polski.
Przeciez o to chodzi Rosji, zeby mogla potem spacerkiem podejsc pod Bug!
Tak, Ukraina musi z honorem rozwiazac sprawe Wolynia. Wspomagajmy ja teraz, bo jak przegra, to Rosja urzadzi nam Wolynie, Katynie ...skolko ugodno!
To tyle ode mnie. Nikogo tu nie bronie, nie oskarzam. Rozsadek ponad wszystko.
Nie szukajmy wrogow tam, gdzie ich w tej chwili nie ma. Bo ten prawdziwy tylko czeka.
Wiemy o kim mowie.
Nara.
Obserwuj wątek
    • extramuralruraoccasional Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 00:57
      Przeciez o to chodzi Rosji, zeby mogla potem spacerkiem podejsc pod Bug!

      Pomijając inne moim zdaniem bzdury, które tu napisałeś...

      To kiedy ostatnio widzialeś mapę Europy? Pewnie dawno. Częściej mapa USA, co?

      Rosja nie musi przechodzić przez całą Ukrainę by dotrzeć do granicy Polski.

      Może na przykład przejechać kuszetką przez Białoruś.

      Albo też przejechać walcem przez Łotwę i Litwę, których armie to razem pewnie z 13 000 żołnierzy.
    • wilczamia [...] 24.02.26, 01:05
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 01:14
        Tyle jadu tutaj niepotrzebnego

        Widze, ze katolicyzm dobrze sie ma w Polsce.
        • wilczamia Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 01:20
          Po polsku nie rozumiesz, to zrozumiesz dobitnie. Zajmij sie swoimi sprawami, a Polske zostaw Polakom, ktorych codziennie opluwasz!!!

          Polska potrzebuje Ukrainy z wybitymi zebami. Nie Ukrainy, ktora jezdzi po Polsce jak po lysej kobyle. Nie zapraszam do dyskusji - nie jestes w niej strona!

          Fico i Orban staneli po stronie Slowacji i Wegier. My sie tez dorobimy w koncu takiego rzadu! I nie radze nam w tym przeszkadzac!

          • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 01:31
            Nie zycze tego Polsce ani Ukrainie, ale tobie jak najbardziej, wybitych zebow przez sowietow... parszywa suko...
            • wilczamia Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 01:48
              Opinie meskich prostytutek na uchodzctwie mam w samym centrum okreznicy.
        • extramuralruraoccasional Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 01:29
          Widze, ze katolicyzm dobrze sie ma w Polsce

          „Wiecznie ten klecha! Do znudzenia!
          Pewnie ci nie dał rozgrzeszenia
          za to, że w kwiecie swej młodości
          waliłeś konia bez litości!"

          /Janusz Szpotański, "Towarzysz Szmaciak"/
          • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 01:34
            Jeszcze zatesknisz za Ukraina stojaca pomiedzy Polska i onucami...
            • wilczamia Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:23
              To jest nie twoj zasrany interes za czym Krish zateskni lub nie. To jest jego sprawa i jego kraj - ty zajmij sie swoim i nie wpierdalaj sie nam do Polski.
    • krytyk2 Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 11:13
      a_iii_ty napisał:

      > Tyle jadu tutaj niepotrzebnego. Czy juz nie czas by zmadrzec? Tak, wiemy i pami
      > etamy Wolyn.
      > Wiemy od stuleci, ze Rosja rozumiala Polske jako przeszkode na drodze do Europy
      > . Pamietamy, ze Chrobry zdobyl Grody Czerwinskie. Pamietamy, ze Chmielnicki w P
      > erejeslawiu w 1654 roku wybral patronat cara, co chcial potem odwolac, ale bylo
      > juz za pozno.
      > Pamietamy potop szwedzki,
      > Jak mozna wierzyc w to, ze okrojenie Ukrainy stworzy
      > To tyle ode mnie. Nikogo tu nie bronie, nie oskarzam. Rozsadek ponad wszystko.
      > Nie szukajmy wrogow tam, gdzie ich w tej chwili nie ma. Bo ten prawdziwy tylko
      > czeka.
      > Wiemy o kim mowie.
      > Nara.
      >

      Wszystko , co napisales jest prawdą i kazdy , kto ma choc troche oleju w glowie i rozumie interes Polski - przyzna Ci rację. Sam widzisz jednak, ze sa to agenci wpływu Moskwy i tu zadne argumenty nie zadziałają. Bezwstydnie bronią interesu Rosji, przemalowuja w tym celu czarne na białe . Wypada tylko splunąć na nich i iść dalej. Zawsze mozna włączyć opcje ,, nie widzę,, i masz święty spokój.
      • wilczamia Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 22:57
        Tylko splunac? A nie chcialbys nas nabic na widly jak to macie w zwyczaju na UPAinie?

        Zdradzilo cie rezunie slowo “ojciec”, ktorego uzyles w odpowiedzi na nasze zarzuty, ze tak zapiekla proukrainskosc i zoologiczna nienawisc do Rosji sugeruje banderowskie pochodzenie. Jestes po prostu pol-Polakiem. Z takich jak ty w czasie wojny rekrutowali sie folksdojcze.

        Rosnaca liczbe Polakow nie interesuja wasze rusko-ruskie wojny. Rosnaca liczba Polakow jest wkurwiona z powodu waszej buty, braku wdziecznosci, przywilejow i wiecznego dej, dej, dej… Dlatego Nawrocki, ktorego chamie permanentnie na tym forum obrazasz, pomimo ze Przezydent RP jest szczegolnie chroniony w polskim porzadku prawnym, zostal prezydentem.

        Z mojego punktu widzenia jestes zwyklym smieciem, ktory nienawidzi Polski tak samo jak kobiety, ktora dala mu dzieci i ktora tu publicznie mieszales z blotem. Fakt, ze nie byles w stanie przyznac, ze dokonaliscie ludobojstwa, czyni z ciebie absolutna mierzwe.

        Szkoda na ciebie sliny.
        • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 23:16
          zoologiczna nienawisc do Rosji sugeruje banderowskie pochodzenie
          Na ta zoologiczna nienawisc do Rosji, to sobie sama Rosja zapracowala. To uczucie dominuje we wszystkich narodach graniczacych z Rosja. A za co kochac ten bandycki sowiecki narod? Polska z Ukraina maja wiele sobie do wyjasnienia, nikt w to nie watpi. Ale teraz szukac wroga w kims kto walczy z naszym smiertelnym wrogiem, to glupota. Ty chcesz widziec wszedzie wrogow. To twoj, moskiewski charakter.
          Heil Putin, right?
          Gasnice prosze, ino szybko.
          • wilczamia Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:01
            Bredzisz cioteczko, ludzie w Polsce nie nienawidza Rosjan. Tylko Ukraincy budza powszechna awersje, patrz net. Rosjanie i Bialorusini nie.

            Sowieci byli tak samo Ukrami, jak Ruskimi, tluku. Rosja nie jest smiertelnym wrogiem Polakow. Rosyjska kultura jest tu uwielbiana.

            Ukry czcily UPA i Bandere na dlugo przed wojna, tluczku niedouczony. Argument o wojnie jest wiec z dupy. Ponadto tam jest normalne zycie, ludzie nawet na nartach jezdza.

            Gasnica to ja ci moge co najwyzej ryj otrzaskac, zebys sie odpieprzyl od Polski i zajal wlasna ojczyzna. Z Polska juz cie nic nie laczy. Nie masz prawa glosu w naszych sprawach.
            • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:13
              Ale klientka!!!
            • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:16
              Te maua, tu twoi ulubiency....
              • wilczamia Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:25
                Szanuje tylko jednego tluku. Maua to sobie mozesz do swoich partnerow pisac.
    • krytyk2 Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 11:48
      ja to przed chwilą zrobiłem, teraz niech piszą na Berdyczów wink
      • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 15:42
        Wydaje mi sie, ze wilkolak cierpi na jakis rodzaj mentalnej choroby.
        • krytyk2 Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 17:58
          mnie sie wydaje , że jest to alter-ego któregoś z naszych forumowiczów albo bardzo ambitna nowa osoba , która poświęca masę czasu na szczegółową analizę naszych historycznych wpisów. To drugie samo w sobie świadczyłoby o niesłychanej zaciekłości i niezdrowej ambicji tej osoby. I w tym sensie przyznam ci rację
          • elissa2 Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 18:46
            to nie ambicja a poważne zaburzenie, kopiuje i zbiera nasze wypowiedzi (mamy u niej swoje "teczki"?) ponadto ubliża, jest bardzo wulgarna, wszelkimi sposobami stara się dokuczyć, chyba celowo wmawia innym jakieś niestworzone rzeczy, żeby zdenerwować i sprowokować i czeka na reakcję by czerpać przyjemność z tego, że udało się dopiec itd itd
            • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 19:29
              Ja nigy nie odezwalem sie do kobiety jak do niej. Nigdy. Pierwszy raz to bylo 20 lat temu. Jej zagrywki pod moim adresem i innych wyzwalaja we mnie poklady agresji. Szczerze mowiac, nie spotkalem jeszcze tak bezczelnej osoby. Mnie nie sa obce proby dowalenia komus, ale mam jakies granice, I zawsze tych slow zaluje.
              Ale z ta kobieta? To jest jakis zbior Piotrowicz, Macierewicza, Ziobry I paru innych z pisu. Bezczelnosc I chamstwo. Mysle, ze ona jest bardzo nieszczesliwa w zyciu. Samotna, bez rodziny I skrzywdzona.
              Ok, gasnice prosze, subito.
              • krytyk2 Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 19:55
                Tusk o pisiorach wyraził sie wczoraj "zakute łby" . Nawet jemu brakuje już słów. Dla kasy sprzedadzą kraj.
                • wilczamia Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 22:18
                  Juz? Poklepaliscie sie po dupach banderowskie lafiryndy? 😂

                  Wiele was laczy. Wszyscy troje stoicie nad grobem, nienawidzicie Polski, kochacie Tuska i jestescie nieinteligentni.

                  Wszyscy troje jestescie tez zalgani po kokarde.

                  A ze brakuje wam cojones, musicie sie grupowac.

                  Coz. Prawda boli.
                  • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 23:00
                    O, nasza laleczka przyfrunela. A juz myslelismy, ze cie wepchneli na oddzial zamkniety.
                    Pogadalas sobie po polsku z Matka Boska? Bo my tylko po ukrainsku umiemy...
                    Dobranoc, wez piguly na nerwy. Do jutra....
                    • wilczamia Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 23:15
                      Toba, agresywna cioto z neurodegeneracja zajme sie potem, bo musze skoczyc po kinezjotejpy. Laleczki to ty masz miedzy klockami a origami, zdziecinnialy starcze. Ukraincy mowia niemal wylacznie po rosyjsku w Polsce, idioto.
            • wilczamia Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 23:11
              Nie pochlebiaj sobie zalgana babciu z nozyczkami. Nie kazdy stoi nad grobem, zeby nie pamietac, co tu bzdzilas.

              Jestes najmniej inteligentnym nickiem na tym forum. I nie masz jaj, zeby sie przyznac, co robisz, esbeczko. Nikt ci nie dorowna w wulgarnosci. Tchorz, klamczucha i cwiercinteligentka, ktora nad soba nie panuje.

              Nie masz prawa zabierac glosu w sprawach Polski. Zajmij sie swoja nowa ojczyzna!
              • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 23:19
                Oj, mocniejsze leki prosze dla tej Polki.
                Nie mam juz sily byc zlym na ciebie.
                Chorym trzeba wybaczac.
                Heil Putin.
                • wilczamia Re: Polska i Ukraina 24.02.26, 23:55
                  Chory to jestes ty. Z nienawisci do Polski. Piszesz, ze nienawidzisz Rosji, ale to wrog zastepczy. Tak naprawde caly czas kibicujesz wojnie, chcesz zeby trwala i masz wywalone czy sie rozleje na Polske. Nienawidzisz polskich politykow choc nie powinni cie obchodzic - nie masz juz nawet polskiego paszportu, powinienes zyc sprawami Stanow, w ktorych przezyles wiekszosc zycia. Jestes zlym czlowiekiem rozczarowanym zyciem. Wynosisz na forum publiczne z priva, publikujesz zdjecia rodziny bez ich wiedzy, choc pokazujesz je calkiem obcym ludziom.

                  Jestes zalosny i na dodatek masz objawy demencji.
                  • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:06
                    Hodujesz kaktusy?
                    • wilczamia Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:32
                      Nie twoj interes. Wymieniaj sie takimi rewelacjami z ta amsterdamska lafirynda.
    • wilczamia Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:21
      Odsloniles sie pieknie tym idiotycznym, nienawistnym, chamskim postem.

      Doskonale wiem, kim jestes. Jestes jednym z tych polonusow, ktorzy spierdolili w koncowce PRL dla kasy i opowiadaja w Stanach, ze walczyli z komuna, ze tu sie nie dalo zyc itd. Spotykalam takich na roznych polskich imprezach. Dlatego tak dramatycznie i idiotycznie demonizujesz Rosje. Dlatego takiej piany dostales kiedys, jak napisalam, ze wyjechales za kasa. Dlatego tak cie wkurwiaja plany Szakiry.

      Ekonomisci nie biedowali w Polsce. Nie jestes jakims robolem z Podhala. Jestes gejem, biseksem dokladnie, ktorego wyhaczyla bezpieka i zaproponowala wyjazd, prawdopodobnie przy uzyciu szantazu i za pewne przyslugi. Publikowales te swoje pierdoly w prasie, nie byles debilem (wtedy jeszcze), doskonale pasowales. Akcja “Hiacynt” zadecydowala o twojej przyszlosci.

      Nienawidzisz Polski, bo masz poczucie spierdolonego zycia. Jestes nim rozczarowany. Uwazasz, ze zaslugiwales na wiecej.

      Nie mam dla ciebie ani milimetra wspolczucia, bo jestes bardzo zlym czlowiekiem. Ciekawe, ze regularnie znikasz, choc nie masz co robic. Mysle, ze to sa ciagi pijacko-narkotykowe. Wbrew autodeklaracji.

      Nie mam dla Ciebie pogardy. Ale ciesze sie, ze sie nie znamy, bo jestes wyjatkowym toksykiem.
      • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:29
        Pytalem o kaktusy...
        • a_iii_ty Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 00:54
          Od dzisiaj na Berdyczow...
          • wilczamia Re: Polska i Ukraina 25.02.26, 01:15
            W dupe sobie najlepiej wsadz ten kaktus. To twoja jedyna szansa na milosc.
    • elissa2 Re: Polska i Ukraina 06.04.26, 12:36
      "Chcesz zrozumieć Wołyń?
      Zaczęło się od chwili, której nikt nie zapisał, bo była zbyt cicha, by ją zauważyć, jak mikropęknięcie w szybie, które jeszcze nie rani, ale już zmienia wszystko, co przez nią widać, od momentu, w którym człowiek stoi na swojej ziemi i po raz pierwszy czuje, że coś się nie zgadza, choć wszystko wygląda tak samo - ta sama droga, ten sam dom, to samo pole, a jednak coś zostało przesunięte poza nim, bez niego, bez jego zgody, bez jego głosu, bo po Wielkiej Wojnie - lata 1918-1923 - Europa została narysowana na nowo decyzjami zwycięskich państw, które porządkowały przestrzeń po rozpadzie imperiów, a nie emocje ludzi, którzy mieli w tej przestrzeni żyć, i w tym nowym układzie Galicja Wschodnia i Wołyń znalazły się w granicach II Rzeczypospolitej, formalnie od 1923 roku, po decyzjach międzynarodowych, jako terytorium państwa polskiego, które dopiero się odradzało i próbowało objąć kontrolę nad obszarem zróżnicowanym narodowościowo, religijnie i kulturowo, i to jest moment, w którym trzeba powiedzieć jasno, kto sprawuje władzę i dlaczego: państwo polskie, poprzez administrację wojewódzką i powiatową, wojewodów, starostów, aparat urzędniczy, szkolnictwo i policję, działa, bo musi - musi utrzymać granice, musi stworzyć państwo z ziem, które przez ponad sto lat były częścią różnych imperiów, musi narzucić porządek tam, gdzie wcześniej istniały różne systemy prawne i administracyjne, i w tym sensie nie jest to okupacja, tylko zarządzanie własnym terytorium, ale dla człowieka, który na tym terytorium żyje, to rozróżnienie nie zawsze ma znaczenie, bo człowiek nie żyje definicją państwa, żyje poczuciem przynależności, a to poczucie nie powstaje przez dekret.
      I właśnie tu zaczyna się pierwszy, najważniejszy etap - lata 20. XX wieku - okres budowy państwa, ale też okres, w którym coś zaczyna się rozchodzić pod powierzchnią, bo państwo polskie, choć próbuje prowadzić różne polityki wobec mniejszości, w tym także próby bardziej ugodowego podejścia, szczególnie na Wołyniu - polityka Józewskiego w latach 1928-1938 - kto działa: administracja państwowa, dlaczego: próba stabilizacji regionu i budowania lojalności wobec państwa - nie jest w stanie stworzyć spójnego i konsekwentnego modelu integracji, bo z jednej strony istnieją próby współpracy, a z drugiej pojawiają się działania represyjne, ograniczenia, napięcia językowe, edukacyjne i społeczne, i w efekcie powstaje coś znacznie groźniejszego niż otwarty konflikt.
      Powstaje poczucie bycia obok.
      Nie przeciwko.
      Obok.
      I to jest stan, który jest najbardziej niebezpieczny, bo nie wybucha od razu, tylko narasta, jak napięcie, które nie znajduje ujścia, a życie na tych terenach - Galicja Wschodnia, Wołyń - jest ciężkie: bieda, brak infrastruktury, brak realnych możliwości awansu społecznego, brak wpływu na decyzje, które zapadają gdzie indziej, i państwo, które istnieje, często jest odczuwane nie jako wspólnota, tylko jako struktura, która zarządza, ale nie słucha.
      I to doświadczenie nie znika, ono się odkłada, dzień po dniu, rok po roku, z rozmowy na rozmowę, z pokolenia na pokolenie, aż w pewnym momencie pojawia się ktoś, kto potrafi je nazwać, 1929 rok, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (przyszła UPA), kto działa: środowiska nacjonalistyczne, ideolodzy, struktury podziemne, dlaczego: bo istnieje już nagromadzona emocja i brak reprezentacji politycznej części społeczeństwa ukraińskiego w państwie polskim, i nagle to, co było rozproszone, zaczyna się układać, pojawia się prosta odpowiedź na skomplikowaną rzeczywistość - ktoś jest winny, można coś z tym zrobić - i to działa, bo człowiek nie znosi pustki sensu.
      Rok 1930 - pacyfikacja Galicji Wschodniej - kto działa: państwo polskie, policja i wojsko, dlaczego: odpowiedź na działania sabotażowe i destabilizacyjne - pogłębia wszystko, co już istnieje, bo przemoc państwa, nawet jeśli ma przywrócić porządek, dla człowieka staje się potwierdzeniem, że był pomijany, że nie był słuchany, i emocja zaczyna być pamięcią, a pamięć zaczyna być paliwem.
      I wtedy przychodzi rok 1939, który nie zmienia świata, tylko go rozrywa: wrzesień 1939 - najpierw Niemcy, 17 września 1939 - Związek Sowiecki, Galicja Wschodnia i Wołyń trafiają pod kontrolę ZSRR, kto działa: NKWD, aparat bezpieczeństwa, dlaczego: pełna kontrola nad terytorium i eliminacja potencjalnego oporu, zaczynają się deportacje, aresztowania, likwidacja elit, lata 1939-1941 - pierwsza okupacja sowiecka - i to jest moment, w którym zostaje zniszczone to, co mogło jeszcze utrzymać równowagę.
      1940 rok, Katyń,
      kto działa: NKWD na rozkaz władz ZSRR, dlaczego: eliminacja polskich elit jako potencjalnego zagrożenia dla władzy, co się dzieje: tysiące ludzi są rozstrzeliwane systematycznie, metodycznie, strzałem w tył głowy, a potem pojawia się kłamstwo, przypisanie zbrodni innym, bo kontrola nad prawdą jest częścią kontroli nad światem, i w tym momencie znika coś więcej niż ludzie, znika zdolność społeczeństwa do obrony, znika ktoś, kto mógłby zatrzymać to, co nadchodzi.
      1941 rok - operacja Barbarossa, Niemcy atakują ZSRR, Armia Czerwona się wycofuje, zostawiając przestrzeń bez struktur, bez elit, bez kontroli, i w tej przestrzeni zaczyna działać coś nowego.
      Od 1942 roku UPA - kto działa: struktury wywodzące się z OUN, dowódcy lokalni, oddziały terenowe, dlaczego: próba budowy własnej siły i wykorzystanie chaosu, brak państwa oznacza brak granic dla emocji, decyzje zapadają lokalnie, a gdzieś w tle pojawia się jeszcze jeden istotny fakt, który często umyka w uproszczeniach, bo w czasie, gdy ten mechanizm osiąga swoją kulminację, Stepan Bandera nie sprawuje bezpośredniej kontroli nad tym, co się dzieje, znajduje się w niemieckim obozie koncentracyjnym Sachsenhausen, osadzony tam od 1941 roku po konflikcie z III Rzeszą, i to oznacza jedno: struktura działa już sama, ideologia została wypuszczona w świat i nie potrzebuje już swojego twórcy, żeby generować skutki, działa przez ludzi, przez emocje, przez warunki, które ją wzmacniają.
      1943 rok, Wołyń,
      i tu nie da się skracać, bo skrót zabija prawdę, to nie jest jeden dzień, to jest proces, który narasta, aż dochodzi do kulminacji, 11 lipca 1943 - krwawa niedziela, kto działa: oddziały UPA i lokalne struktury, dlaczego: radykalizacja, ideologia, brak kontroli państwowej, przekonanie, że przemoc jest rozwiązaniem, co się dzieje: ludzie są zabijani jako kategoria, nie jako jednostki, sąsiedzi przeciwko sąsiadom, i w tym momencie znika ostatnia granica, znika człowiek, a kiedy znika człowiek, wszystko staje się możliwe.
      To nie jest chaos.
      To jest wynik.
      1944 rok, powrót ZSRR, kto działa: Armia Czerwona i NKWD, dlaczego: odzyskanie kontroli i eliminacja wszystkich niezależnych struktur, UPA jest niszczona, podziemie rozbijane, ale to nie jest rozwiązanie, to jest zamrożenie, emocja nie znika, zostaje przygnieciona.
      I dlatego ta historia się nie kończy, bo emocja nie znika, zmienia tylko formę, wraca w słowach, wraca w zdaniach, „oni tacy są”, i wszystko zaczyna się od nowa, bo wtedy, na tych ziemiach, Ukraina nie była u siebie, była między młotem a kowadłem, z jednej strony Polska - państwo, które próbowało budować swoją strukturę, ale nie potrafiło dać części ludzi pełnego poczucia przynależności, z drugiej strony Rosja - imperium, które niszczyło wszystko, co niezależne, które nie szukało relacji, tylko podporządkowania, między decyzjami podejmowanymi gdzie indziej, między traktatami podpisywanymi bez niej, między polską administracją, która zarządzała, a sowiecką władzą, która niszczyła, a pośrodku człowiek, który nie miał wpływu, i w takim świecie zawsze pojawia się ktoś, kto mówi: to nie jest przypadek, ktoś jest za to odpowiedzialny, możesz coś z tym zrobić, i to działa, bo człowiek, który nie czuje się u siebie, zaczyna szukać świata, który będzie jego, nawet jeśli ten świat trzeba zbudować na przemocy, i wtedy nacjonalizm nie przychodzi jako ideologia, przychodzi jako obietnica, prosta, zrozumiała, bliska, i dlatego tak łatwo mu ulec, bo daje poczucie sensu tam,
    • elissa2 Re: Polska i Ukraina 06.04.26, 12:40
      1944 rok, powrót ZSRR, kto działa: Armia Czerwona i NKWD, dlaczego: odzyskanie kontroli i eliminacja wszystkich niezależnych struktur, UPA jest niszczona, podziemie rozbijane, ale to nie jest rozwiązanie, to jest zamrożenie, emocja nie znika, zostaje przygnieciona.
      I dlatego ta historia się nie kończy, bo emocja nie znika, zmienia tylko formę, wraca w słowach, wraca w zdaniach, „oni tacy są”, i wszystko zaczyna się od nowa, bo wtedy, na tych ziemiach, Ukraina nie była u siebie, była między młotem a kowadłem, z jednej strony Polska - państwo, które próbowało budować swoją strukturę, ale nie potrafiło dać części ludzi pełnego poczucia przynależności, z drugiej strony Rosja - imperium, które niszczyło wszystko, co niezależne, które nie szukało relacji, tylko podporządkowania, między decyzjami podejmowanymi gdzie indziej, między traktatami podpisywanymi bez niej, między polską administracją, która zarządzała, a sowiecką władzą, która niszczyła, a pośrodku człowiek, który nie miał wpływu, i w takim świecie zawsze pojawia się ktoś, kto mówi: to nie jest przypadek, ktoś jest za to odpowiedzialny, możesz coś z tym zrobić, i to działa, bo człowiek, który nie czuje się u siebie, zaczyna szukać świata, który będzie jego, nawet jeśli ten świat trzeba zbudować na przemocy, i wtedy nacjonalizm nie przychodzi jako ideologia, przychodzi jako obietnica, prosta, zrozumiała, bliska, i dlatego tak łatwo mu ulec, bo daje poczucie sensu tam, gdzie wcześniej była pustka, i za tę obietnicę zapłacono krwią, zapłacili Polacy, zapłacili Ukraińcy, zapłacili ci, którzy nie chcieli przemocy, zapłacili ci, którzy chcieli tylko żyć, a teraz zatrzymaj się na chwilę, Polaku, który to czytasz, i zadaj sobie proste pytanie: gdybyś miał wybierać między niepodległością a kolejnym zaborem, co byś wybrał, czy naprawdę wierzysz, że wybrałbyś spokojne podporządkowanie, czy raczej szukałbyś każdego sposobu, żeby wyrwać się z tego, co narzucone, nawet jeśli ktoś podsunąłby Ci odpowiedź prostą, brutalną i fałszywą, bo właśnie w takim miejscu znalazła się wtedy Ukraina, i właśnie dlatego tak łatwo było uwieść ją nacjonalizmowi, który nie był tylko ideą, był odpowiedzią na brak państwa, brak sprawczości, brak głosu, był tym, czym w innych warunkach stają się ruchy skrajne także u nas, bo mechanizm jest ten sam, różnią się tylko okoliczności, i nie chodzi o to, żeby zrównywać historię, chodzi o to, żeby ją zrozumieć, bo tylko wtedy można ją zatrzymać, a my, Polacy, mieliśmy coś, czego tam zabrakło, mimo wszystkich błędów, mimo słabości, mieliśmy państwo, które przetrwało jako idea, mieliśmy ciągłość, która pozwoliła po wojnie odbudować się jako wspólnota, choć i nas Rosja zamroziła na dziesięciolecia, zamroziła podziały, których nie rozwiązano, tylko przyciśnięto, i dziś one wracają, widać je wyraźnie, niemal pół na pół, naród dwóch narracji, jedna oparta na poczuciu uciśnienia, druga na doświadczeniu rozwoju i odpowiedzialności, i stoimy dokładnie w tym samym miejscu decyzji, tylko w innych warunkach, możemy iść do przodu, budując na tym, co już mamy, albo możemy uwierzyć, że ktoś nam coś odbiera, że ktoś nam zabiera kulturę, tożsamość, miejsce, i oddać się emocji, która nie prowadzi do niczego poza kolejnym podziałem, a przecież kultura nie znika, jeśli się ją żyje, nie trzeba jej bronić krzykiem, trzeba ją tworzyć, czytać, rozumieć, budować, i może zamiast pytać, kto nam ją odbiera, warto zapytać, czy my sami jeszcze ją niesiemy, czy czytałeś „Ogniem i mieczem”, czy rozumiesz, czym była Rzeczpospolita jako idea wspólnoty wielu narodów, czy tylko używasz jej jako hasła, i wtedy zobaczysz, że to, co dziś nazywasz zagrożeniem, jest często odbiciem czegoś, czego sami nie chcemy już dźwigać, a Ukraina, ten naród, który przeszedł przez wir historii, nie zawinił tym, że jest inny, zawinił tym, że chciał być narodem, i zapłacił za to cenę, którą płacą zawsze ci, którzy szukają miejsca dla siebie w świecie, który nie chce im go dać, nie od krwi, od słowa.
      Autor: Dominik Stein
      PS. Napisałem ten artykuł z potrzeby wyjaśnienia, z potrzeby połączenia tego, co historyczne, z tym, co w nas wciąż żywe, z naszymi uprzedzeniami, naszymi pragnieniami, z emocjami, które trudno utrzymać na wodzy, bo historia nie kończy się w podręcznikach, ona wraca w naszych reakcjach, w naszych słowach, w naszych ocenach, i właśnie dlatego trzeba ją rozumieć, a nie tylko pamiętać, bo każde państwo, prędzej czy później, styka się z nacjonalizmem, czasem jest to nacjonalizm lokalny, zakorzeniony w poczuciu krzywdy i braku, czasem globalny, ubrany w język siły i dominacji, ale mechanizm pozostaje ten sam, zmieniają się tylko okoliczności, i to nie jest pytanie o to, czy on się pojawi, tylko czy będziemy potrafili go rozpoznać, zanim zacznie działać, bo zawsze w którymś momencie stajemy przed wyborem, który wydaje się prosty, a w rzeczywistości decyduje o wszystkim, możemy nienawidzić, albo starać się zrozumieć.
      Ludzie nie rodzą się źli.
      Zdania wielokrotnie złożone, bo historia nie składa się z kropek, tylko z ciągów przyczyn i skutków."
    • elissa2 Re: Polska i Ukraina 06.04.26, 12:46
      "Mógłbym napisać więcej.
      Mógłbym napisać wprost, że państwo polskie nie dało wtedy pełnej przestrzeni Piłsudskiemu, który próbował ograniczać skrajne nacjonalizmy i budować bardziej ugodową politykę wobec mniejszości.
      Mógłbym napisać, że Polska była wtedy państwem zbyt słabym i zbyt podzielonym, żeby skutecznie zatrzymać radykalizację na terenach wschodnich województw.
      Mógłbym napisać, że to właśnie ta słabość państwa polskiego stworzyła warunki, w których nacjonalizm mógł rosnąć i przejmować emocje ludzi.
      Mógłbym też napisać rzecz jeszcze trudniejszą — że Wołyń nie wydarzył się w próżni i nie był tylko „zbrodnią Ukrainy”, ale skutkiem splotu decyzji i zaniedbań, w których Polska również miała swój udział, bo nie była w stanie stworzyć przestrzeni wspólnoty dla wszystkich obywateli tych ziem.
      Ale tego nie napisałem.
      Bo kto by dziś przyjął, że rzeź na Wołyniu wydarzyła się już po rozbiciu tych ziem przez Niemcy i Rosję, w świecie, w którym nie było państwa zdolnego zatrzymać ten proces.
      Mógłbym napisać jeszcze więcej.
      Ale nie napisałem.
      Bo ten tekst nie jest po to, żeby rozdzielać winę.
      Jest po to, żeby pokazać, jak powstaje tragedia.
      Mógłbym też napisać wprost o współczesności.
      Że dzisiejsze środowiska polityczne, takie jak część Konfederacji czy Grzegorz Braun, wyrastają z tradycji i zaplecza ideowego, które w Polsce budowały wcześniej organizacje nacjonalistyczne, jak ONR czy Młodzież Wszechpolska.
      Że zmieniają się formy i język, ale emocje, na których się to buduje, pozostają bardzo podobne - poczucie zagrożenia, krzywdy i potrzeba prostych odpowiedzi.
      A ten mechanizm zawsze prowadzi w to samo miejsce, jeśli nikt go nie zatrzyma.
      Ale tego też nie napisałem.
      Bo nacjonalizm zawsze zaczyna się od emocji, a kończy tam, gdzie przestajemy widzieć człowieka.
      Zapraszam do przeczytania.
      A jeśli uznacie, że tekst jest wartościowy, to proszę o udostępnienie."
    • elissa2 Re: Polska i Ukraina 10.04.26, 15:29
      Po tym bulwersującym "występie" 35-letniej kobiety w Poznaniu. Zrobiło się głośno w mediach.
      A nawet przerażająco.
      oko.press/marzenia-o-zabijaniu-ekstremisci-raport-z-polskiego-tiktoka?fbclid=IwY2xjawRFlXxleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBIVXE5WWpJY3ZlSFV1QjdXc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhjc33kCDNYzd0BhuNk6ARbypbqdpse5q266o0yjOT-amuavBAs2-5TJtcIq_aem_LzIBEPGoMiR2WxBddj0hKg
      • obrotowy ???? 10.04.26, 16:48
        elissa2 napisała:

        > Po tym bulwersującym "występie" 35-letniej kobiety w Poznaniu. Zrobiło się głoś
        > no w mediach.
        > A nawet przerażająco.


        1. O jaki wystep chodzi ? - prosze szczegoly.

        2. Co ma z tym "wystepem" wspolnego dolaczony przez Ciebie link o obronie Birczy 1946 ?
        • elissa2 Re: ???? 12.04.26, 18:04
          obrotowy napisał:
          >
          > 1. O jaki wystep chodzi ? - prosze szczegoly.
          >
          Przez wiele dni w mediach huczało o tym.
          >
          > 2. Co ma z tym "wystepem" wspolnego dolaczony przez Ciebie link o obronie Bircz
          > y 1946 ?
          >
          Obrona Birczy???

          Artykuł jest analizą na podstawie raportu dotyczącego monitorowania aktywności 114 polskich ekstremistycznych kont.
          "Analiza przekazów live oraz sieciowych relacji pozwoliła na zidentyfikowanie około tysiąca powiązanych ze sobą użytkowników, tworzących swoisty ekstremistyczny ekosystem, o cechach charakterystycznych dla polskich prorosyjskich nacjonalistów."
          "O czym rozmawiają polscy prawicowi ekstremiści, kiedy myślą, że nikt obcy ich nie słyszy? O fizycznym unicestwieniu wszystkich, którzy im nie pasują: od najwyższych urzędników UE po naród ukraiński. Szykują scenariusz polexitu. A także popierają Rosję i „front gaśnicowy”."
          • obrotowy Re: ???? 12.04.26, 19:29
            elissa2 napisała:

            > Przez wiele dni w mediach huczało o tym.

            - zadalem AI pytanie n/t i nie odpowiewdziala mi na nie.



            > "O czym rozmawiają polscy prawicowi ekstremiści, kiedy myślą, że nikt obcy ich nie słyszy?

            - a znasz takie powiedzenie ?:

            "A ilu Was ? - RAZ "!smile

            kazdy narod ma swoja extreme - ale ta jest raczej "wąska"
            • elissa2 Re: ???? 12.04.26, 19:45
              nawet na stronie rządowej jest (bardzo wyważona) informacja
              www.gov.pl/web/po-poznan/zarzuty-za-napasc-na-tle-ksenofobicznym

              filmiki już chyba wszędzie poblokowane;
              musisz mi uwierzyć na słowo, że były to szokujące sceny
              (nawet zaatakowała grupkę Czechów)
    • krytyk2 Re: Polska i Ukraina 11.04.26, 22:31
      <<Przykład polskiej firmy Control Process to sygnał ostrzegawczy dla wszystkich przedsiębiorstw, które chcą realizować kontrakty na terenie Ukrainy, a już na pewno we Lwowie. Trzymanie się międzynarodowych procedur, wygrane Polaków w sądach arbitrażowych nie powstrzymują władz miasta. Zerwały kontrakt, nie płacą należności, nie reagują na decyzje arbitrażu i zajęły gwarancję bankową. Sąd zadecydował, że zrobiły to bezprawnie.
      Głośno o sprawie zrobiło się od listu burmistrza Lwowa Andrija Sadowego do premiera Donalda Tuska w sierpniu ub.r. Sadowy wzywał premiera do interwencji. Skarżył się na polskiego wykonawcę ważnej dla miasta inwestycji, pisał o opóźnieniu w realizacji i że to "test dla dalszego ukraińsko-polskiego partnerstwa gospodarczego".

      Zakład przetwarzania odpadów miał kosztować łącznie 36,6 mln euro, na co środki dała Unia Europejska i miasto. Z tej kwoty 10 mln euro wykładał Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz dawał pożyczkę 14,5 mln euro, więc kontrakt działał na międzynarodowych procedurach. Według władz Lwowa wykonawca opóźniał oddanie inwestycji do użytkowania i niezgodnie z umową nie dopuszczał do budowy wykonawców przysłanych przez miasto. Prawda okazała się inna. Tak wynika z rozstrzygnięć w kolejnych arbitrażach, które Lwów przegrywa. Władze ukraińskiego miasta reagują nerwowo.
      Chodzi o budowę instalacji przetwarzania odpadów we Lwowie oraz umowę pomiędzy miejską spółką LKP "Zielone Miasto" (zamawiającym) a polską firmą Control Process (wykonawcą). Projekt należy do największych inwestycji środowiskowych realizowanych z udziałem polskich wykonawców na Ukrainie i miał odciążyć Lwów od kosztów wożenia śmieci daleko poza miasto po przekroczeniu norm przez miejskie wysypisko.
      Polska firma właśnie wygrała już siódmą rozprawę przed arbitrem FIDIC (Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów) w sprawie tej inwestycji. A ta, zamiast służyć Lwowianom i obniżać ich rachunki, czeka na kolejne sądowe rozstrzygnięcia.
      Ostatnia decyzja przychylna polskiej firmie została ogłoszona 5 kwietnia przez arbitra Anthony'ego Edwardsa, działającego w ramach Dispute Adjudication Board (DAB). Powołany został on zgodnie z zasadami FIDIC przez prezesa tej instytucji Alfredo Inglettiego. Arbiter nie został odrzucony w terminie przez żadną ze stron sporu, choć w samym postępowaniu władze Lwowa i "Zielone Miasto" ostatecznie odmówiły udziału, kwestionując wtedy jego jurysdykcję.
      Arbitraż wykazał, że rozwiązanie kontraktu przez Lwów 23 marca br. było bezprawne i jest nieważne. Jako jedną z przyczyn rozwiązania kontraktu Lwów wskazał nawet próby blokowania uruchomienia gwarancji, w tym próbę uzyskania blokady wypłat gwarancji w arbitrażu w Międzynarodowej Izby Handlowej (ICC) w Paryżu. Tak, tak, mimo niekorzystnych decyzji w arbitrażach wskazujących, że opóźnienia wynikają z jego działań, a nie wykonawcy oraz z braku płatności, Lwów postanowił kontrakt zerwać, ale też uruchomił jedną z bankowych gwarancji w ING Banku Śląskim (3,7 mln euro wypłacone Lwowowi 4 marca). Polska firma nie zdążyła sądownie zablokować wypłaty.>>>

      pomoc pomocą a prawda leży i tak po naszej stronie zdają się mówić Ukraińcy
      No tak współpracy nie będziemy prowadzić..może sie najpierw Ukraińcy nauczą przestrzegać określonych reguł
      • j-k a to ciekawe... 11.04.26, 23:29
        krytyk2 napisał:

        > pomoc pomocą a prawda leży i tak po naszej stronie zdają się mówić Ukraińcy
        > No tak współpracy nie będziemy prowadzić..może sie najpierw Ukraińcy nauczą prz
        > estrzegać określonych reguł


        przeciez Ty tu zawsze popierales Ukrow.

        przeszlo Ci ?
        • krytyk2 Re: a to ciekawe... 12.04.26, 00:48
          A od kiedy Ty tu jesteś, ze wiesz kogo ja tu popieram a kogo nie?
          Moze po prostu fałszywa jest teza wilczamii czy krisza o mojej tożsamości. Jest takie rzymskie powiedzenie, ktore w polskim tłumaczeniu brzmi: jedynym moim przyjacielem jest prawda. Widać moi krytycy stoją wciąż po innej stronie, niż ona
          • j-k a to nadal ciekawe... 12.04.26, 00:57
            krytyk2 napisał:
            > A od kiedy Ty tu jesteś, ze wiesz kogo ja tu popieram a kogo nie?


            jestem tu od ponad 20-tu lat smile

            - a wracajac do pytania:

            przepraszam - jesli sie mylilem - co do Twojego poparcia...

            ja popieram Ukraincow - jesli chodzi o zachowanie ich niepodleglosci.

            ale co do granic musza sie dogadac z sasiadami - bo maja SZTUCZNE

            - ustanowione przez Lenina i Stalina.

            • krytyk2 Re: a to nadal ciekawe... 12.04.26, 01:02
              Ok, mają sztuczne. A co powiesz o granicach państwa rosyjskiego, ktore sa wciąż poszerzane przez nienasycony apetyt imperium?
              Wyznajesz pragmatyzm moralny, który każe akceptować każda przemoc między państwami, , bo ...? ....z duzym..sie nie dyskutuje???
              • j-k bzdury. 12.04.26, 01:11
                krytyk2 napisał:
                Ok, mają sztuczne. A co powiesz o granicach państwa rosyjskiego,
                ktore sa wciąż poszerzane przez nienasycony apetyt imperium?

                nie sa.

                Pietropawlowsk (Kazachstan) - to 70 % Rosjan.

                caly polnocny Kazachstan Russkie mogliby odzyskac. - bo tam wiekszosc rosyjska.

                - tylko po cco ?

                Uwazam, ze kompromis miedzy Rosja a Ukraina jest niezbedny.

                nikogo on nie zadowoli - wiadomo - ale lepszych wyjsc - nie ma.

                a Chinczycy .. .nie zasypaja ognia w popiele...

                Buenas Noches.










                > Wyznajesz pragmatyzm moralny, który każe akceptować każda przemoc między państw
                > ami, , bo ...? ....z duzym..sie nie dyskutuje???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka