Dodaj do ulubionych

powolne równoważenie sił

23.03.26, 13:24
""Media społecznościowe obiegły nagrania potężnych eksplozji w nadbałtyckim porcie Rosji w Primorsku. Ogromne wybuchy sugerują wykorzystanie jednej z najnowszych broni w arsenale Ukrainy.
Port w Primorsku, położony ok. 1000 km od Ukrainy, jest największym rosyjskim portem przeładunkowym ropy naftowej nad Morzem Bałtyckim oraz końcowym elementem bałtyckiego systemu rurociągowego. To m.in. właśnie z tego portu rosyjska flota cieni odbiera ropę naftową, na jego terenie znajdują się też elementy infrastruktury związanej z olejem napędowym, benzyną czy paliwem rakietowym.
Przeprowadzony w nocy z niedzieli na poniedziałek atak to także kolejne tego typu uderzenie wymierzone w port w Primorsku. We wrześniu Kijów użył kilkudziesięciu dronów do zaatakowania jego infrastruktury, natomiast tym razem do ataku mogły być rzucone także dodatkowe środki rażenia.
Pisze o tym znany obserwator wojny w Ukrainie Igor Suszko, który załączył nagranie pokazujące ogromne eksplozje na terenie portu. Według niego może to wskazywać na użycie pocisków balistycznych, a nie tylko samych dronów kamikadze.
"W doniesieniach mówi się o ataku z użyciem dronów, ale nagrania wyglądają jak uderzenia rakietowe. Jeśli Ukraina użyła rakiet balistycznych lub manewrujących do przeprowadzenia ataku z odległości 1000 km, to to może być to rok pełen przyjemnych niespodzianek. To zasięg wystarczający, by dosięgnąć Kremla. Flaming?" — pyta Suszko, odnosząc się do pocisku manewrującego FP-5 Flaming, ujawnionego w sierpniu 2025 r.
FP-5 to ogromna rakieta o zasięgu 3 tys. km i ponad jednotonowej głowicy bojowej, która coraz częściej jest używana do atakowania celów na terytorium Rosji.

Za chwilę okaże sie , że Ukrainie do tego , żeby wygrała tę wojnę brakowac będzie tylko jednego - pieniędzy. Bo o uzbrojenie to już sama zadba
Obserwuj wątek
    • extramuralruraoccasional Re: powolne równoważenie sił 23.03.26, 13:42
      że Ukrainie do tego , żeby wygrała tę wojnę brakowac będzie tylko jednego - pieniędzy

      Spienięż więc i oddaj im swój cały dobytek. Od mojego wara
    • wilczamia Re: powolne równoważenie sił 23.03.26, 14:07
      A nie masz tam czasem procesu z byla na glowie? No, to jak juz ja splacisz, to reszte sobie oddawaj na Bandere.

      Od Polski wara, bo pozalujesz, ze Cie matka urodzila.

    • obrotowy bajki 23.03.26, 23:15
      krytyk2 napisał:

      > Za chwilę okaże sie , że Ukrainie do tego , żeby wygrała tę wojnę brakowac będz
      > ie tylko jednego - pieniędzy. Bo o uzbrojenie to już sama zadba


      bajki.

      Uzbrojenie - to dostarcza jej Zachod.

      dobrze jej walczyc ukrainskimi rekami na froncie.

      zabraknie im zasobow ludzkich...

      juz robia na ulicach lapanki na uchylajacych sie od pojscia na front.
      • krytyk2 Re: bajki 26.03.26, 11:06
        Zanim Ukraina odzyskała niepodległość i byłą jeszcze sowiecką republiką , znajdowały sie w niej zakłady przemysłowe, specjalizujące sie w produkcji rakiet.
        Informacje, na których oparłem swój post, dotyczą właśnie rakiety balistycznej , która może być games changer tej wojny. Ciężko ci uwierzyć , że mała Ukraina mogłaby wygrać tę wojnę ?
        Bo?
        • wilczamia Re: bajki 26.03.26, 13:51
          Po polsku, rezunie, mowimy "trudno". Ciezki to moze byc kaliber.

          Ukraina nie "odzyskiwala" niepodleglosci, bo historycznie nie miala nigdy normalnego panstwa. Miala 3 lata wojen, burd, protektoratu Niemiec, zwalczajacych sie panstewek. No ale jak ty masz nie byc oszustem z taka genetyka.

          To nie jest panstwo ani narod. Na dodatek jestescie zlodziejami, ktorzy juz 4 lata prowadza te burde za cudze. Powinnismy sie po prostu dogadac z Rosjanami co do podzialu i po problemie.

          Jeszcze by sie na Krym na wakacje pojechalo smile
        • obrotowy bajki cd... 26.03.26, 16:22
          krytyk2 napisał:
          Ciężko ci uwierzyć , że mała Ukraina mogłaby wygrać tę wojnę ?
          > Bo?


          nie wygra - bo jak wspomnialem - bariera bedzie brak zasobow ludzkich.

          spodziewam sie raczej zgnilego kompromisu - mniej wiecej wzdluz obecnej linii frontu...

          • krytyk2 Re: bajki cd... 26.03.26, 21:08
            Mam pytanie: gdybyś któregoś dnia po powrocie z roboty zobaczył, ze sąsiad przesunął płot na swoją korzyść o kilka metrów i sponiewieral twoja córkę i pobił syna, co byś uznał za zadośćuczynienienie tych faktów?
            • extramuralruraoccasional Re: bajki cd... 26.03.26, 21:44
              Zapomniałeś dodać, że kiedyś ta posesja należała do sąsiada, a kiedy on zbankrutował nabyłeś ją za bezcen, ale w budynku gospodarczym pod płotem było mieszkanie, w którym ciągle, przez zasiedzenie mieszkali krewni sąsiada. A Ty wynająłeś mieszkanie na piętrze ludziom, co ich nocami napierdalali.
              • wilczamia Re: bajki cd... 26.03.26, 22:01
                Szkoda ze tu nie ma "like". Wlasnie sie zastanawialam, jak te rzewna historie rezuna pociagnac.

                Co za szon, matko slodka. Kazdego jednego dnia napierdala za banderowskim Kijowem. Jak na czlowieka, ktory tu niedawno lamentowal, ze umiera i mial czelnosc zbierac na siebie kase od obcych ludzi - niebywala wrecz energia.

                A moze.... nie to chyba niemozliwe...

                • obrotowy zostaw Ty tych bidokow. 26.03.26, 22:59
                  wilczamia napisała:
                  > Co za szon, matko slodka. Kazdego jednego dnia napierdala za banderowskim Kijowem.


                  to nie-Narod - a zbieranina odwolujaca sie do historycznej Rusi Kijowskiej....

                  mieli pecha w Historii - gnebili ich Litwini, Polacy, Moskwicze i o reszcie nie wspomne.

                  szkoda mi ich.

                  tym niemniej - rozpychaja sie dzis niemilosiernie.

                  do czasu smile

                  • a_iii_ty Re: zostaw Ty tych bidokow. 27.03.26, 14:03
                    hansii, nie cytuj tej chamicy. Ja i krytyk wygumowalismy tego glonojada. Juz chyba zdolales
                    Sie przekonac co to za typek, przeterminowany.
                    • obrotowy moment... 27.03.26, 17:18
                      a_iii_ty napisał:
                      > hansii, nie cytuj tej chamicy. Ja i krytyk wygumowalismy tego glonojada. Juz ch
                      > yba zdolales


                      moment...
                      nie chodzi o cytowanie kogos. - to nie jest clou problemu.

                      po prostu zapodaje, ze akurat w tej sprawie (Ukrainy) mam podobne zdanie.

                      a zawsze odnosze sie do wypowiedzi - ktora komentuje - tego wymaga rzetelnosc.


                      • a_iii_ty Re: moment... 27.03.26, 18:00
                        Rozumiem, ale pamietaj, ze nazywanie kogos (kurwi)szonem dlatego, ze ma inne zdanie,
                        I cytowanie tutaj to troche nie fair, w szczegolnosci, ze ten ktos nie ma ochoty sluchac
                        Tej "panienki".
                        Przy okazji moje zdanie o Ukrainie. Po jaka cholere upierac sie przy trzymaniu tych 4
                        Samozwanczych republik, gdzie 75% to Rosjanie? Przeciez to juz nie V columna tylko VI .
                        Oddac to w pizdu sovietom i wynegocjowac jakis uklad, nie wiem jaki, ale to bylby
                        Poczatek.
                        Druga sprawa, banderyzm. Kompleksowy problem, ale tez do rozwiazania, jesli Ukraina
                        Ma dolaczyc do UE.
                        Wolyn! Nazwac w koncu rzecz po imieniu i przystapic do czyszczenia kart historii. Sprawcy
                        Juz nie zyja wiec nie ma juz kogo scigac.
                        Polski stosunek do Ukrainy. Pomagac, ale nie kosztem polskiego spoleczenstwa.
                        Wybaczyc, ale tez walnac sie w piersi. Kazda moneta ma dwie strony.
                        To tyle.
                        Nie zapominajmy, ze dobrze stosunki z Ukraina to najlepszy bufor przed wampirem
                        Rosyjskim.
                        • wilczamia Re: moment... 27.03.26, 18:57
                          Nikt Ci nie nazywa szonem dlatego, ze masz inne zdanie, oszuscie z cudzym bolcem w tylku.

                          Nazywam Cie szonem, bo wyciagasz rzeczy z priva - zaczales od Lutego.

                          Tak, jestes tania prostytutka. Sprzedasz wszystko, wlacznie z twarza wlasnej wnuczki i bylej zony - za poklepanie po plecach. Twoj kodeks etyczny to Twoj wlasny interes. Nie rozumiesz, co to cudza prywatnosc, ladacznico.

                          Jestes tez agresywnym, wulgarnym chamem, ktory latami tu obrazal Krisha, korzystajac z faktu, ze nigdy Ci nie oddal.

                          Jestes asswipe, jak mowia Twoi krajanie.

                          Twoja corka w ogole wie, ze twarz jej dziecka jest udostepniana publicznie wszelkim potencjalnym zbokom???

                          W Polsce jedziemy krociutko z taka holota. Zakoncze cytatem z przedszkola, ktory mi sie przypomnial: mam cie w dupie, stary trupie!
                        • extramuralruraoccasional Re: moment... 27.03.26, 18:59
                          Rozumiem, ale pamietaj, ze nazywanie kogos (kurwi)szonem dlatego, ze ma inne zdanie,
                          I cytowanie tutaj to troche nie fair, w szczegolnosci, ze ten ktos nie ma ochoty sluchac
                          Tej "panienki"


                          Jak rozumiem, wymagasz by ktoś wstrzymał sie od pisania tego, czego nie masz ochoty czytać, bo to nie fair jest tak pisać. Niedobra jest tak pisać. No, no...

                          Co do inwektyw, nie wiem jak to w przypadku Wilczamii było, kto zaczął, króliki, czy zające?

                          Ale w moim przypadku, to Wy zaczeliście wyzywać mnie od skurwiałych umysłów. Bo pisałem rzeczy, które Wam się jakoś nie podobały. I o ile pamiętam, przechodziliście natychmiast do argumentów ad personam.

                          Chyba musisz teraz wygumować Obrotowego, bo zacytował Wilczamię. A Krytyk wygumuje Ciebie za pomysł oddania Ukrainy sowietom.

                          Robi się fajnie.
                          • wilczamia Re: moment... 27.03.26, 19:14
                            Ale w moim przypadku, to Wy zaczeliście wyzywać mnie od skurwiałych umysłów. Bo pisałem rzeczy, które Wam się jakoś nie podobały. I o ile pamiętam, przechodziliście natychmiast do argumentów ad personam.

                            Wlasnie dlatego dostaje takiej piany, do tego sie od poczatku tej inby odnosze. Te kurwiszony zawsze atakuja pierwsze, a potem wrzeszcza, ze ktos ewentualnie odda, a jak nie odda, to tez wrzeszcza, ze zaczal.

                            Wiem, ze obaj sa zdemenciali. W przypadku "imusia" to nie ja pierwsza to podnioslam. To po prostu widac i sklada sie w logiczna calosc. Z tym ze zawsze zdemencialy nie byl, a zachowywal sie zawsze tak samo.

                            To po prostu zapijaczony ubek, ktory lubi sie gzic z wlasna plcia. Ile on tego bylego IQ autodeklaruje? big_grin

                            Nic sie na to nie poradzi, tak wyglada starosc zlych ludzi.
                    • krytyk2 Re: zostaw Ty tych bidokow. 27.03.26, 18:56
                      cos mi sie matematyka nie zgadza - ilość wpisów z ilością wpisów. Widzę, niektórzy rezonują do moich/ Twoich wypowiedzi..
                      • wilczamia Re: zostaw Ty tych bidokow. 27.03.26, 18:58
                        ilość wpisów

                        Liczba wpisow, analfabeto kijowski!
                      • a_iii_ty Re: zostaw Ty tych bidokow. 27.03.26, 19:27
                        Wiadomo, widzisz liczbe wpisow, ale nie texty. Wilkolaka i grubejextrarury. Ujadaja jak zwykle.
                        Ciesze sie, ze tego beukotu pisowskiego juz nie czytam. Oni sie nadaja do sejmu, z prawa strony
                        Patrzac of Czarzastego.
                        • wilczamia Re: zostaw Ty tych bidokow. 27.03.26, 20:45
                          Ciesze sie, ze tego beukotu pisowskiego juz nie czytam.

                          Corki powinny cie umiescic w placowce zamknietej, jesli postrzegasz nas jako wyborcow PiS-u. Ostre delulu.
                        • krytyk2 Re: zostaw Ty tych bidokow. 27.03.26, 21:33
                          Naprawdę trzeba mieć IQ chomika, żeby zachwycać sie PISem i Nawrockim albo brać tantiemy z Moskwy. Putin musi nieźle płacić, skoro jego trolle docierają nawet na takie skromne forum prywatne jak Ocean ! Jest w tym bardzo konsekwentny
                          • obrotowy nosz wlasnie. 27.03.26, 21:56
                            krytyk2 napisał:
                            Putin musi nieźle płacić, skoro jego trolle docierają nawet na takie skromne forum prywatne jak Ocean !


                            nosz wlasnie.

                            pora zawrzec komromisowy pokoj z tym "bandyta" - nim dotrze calkiem do Dniepru - conie?
                            • krytyk2 Re: nosz wlasnie. 27.03.26, 23:43
                              no tak właśnie pomyśliwają sobie tu co niektórzy. Czy to należy poczytywać sobie/im za inteligencję czy jej brak- czas pokaże. Póki co pojęcie wojny sprawiedliwej i niesprawiedliwej dla mnie ma moc. Ukraina prowadzi sprawiedliwą - bo reaguje na napaść, Rosja - niesprawiedliwą , bo zaczęła ją bez wyraźnej zewnętrznej przyczyny ( jeśli n ie liczyć maniakalnych urojeń satrapy Kremla )
                              • extramuralruraoccasional Re: nosz wlasnie. 28.03.26, 07:28
                                /errata i uzupełnienie w innym miejscu niniejszego wątku/
                              • obrotowy Polska w 1939 28.03.26, 15:28
                                krytyk2 napisał:
                                > no tak właśnie pomyśliwają sobie tu co niektórzy. Czy to należy poczytywać sobi
                                > e/im za inteligencję czy jej brak- czas pokaże. Póki co pojęcie wojny sprawiedl
                                > iwej i niesprawiedliwej dla mnie ma moc.


                                Polska w 1939 tez prowadzila wojne sprawiedliwa.

                                - Niestety - nie mogla jej wygrac.

                                I Ukraina nie moze wygrac tej wojny. Mozliwy jest tylko jakis kompromis.

                                A czym on nastapi wczesniej - tym kraj bedzie mniej zniszczony.
                  • krytyk2 Re: zostaw Ty tych bidokow. 28.03.26, 16:14
                    W historii każdego narodu następuje chwila , kiedy przechodzi on od form rozproszonych i niedojrzałych do decyzji o sformalizowaniu własnej tożsamości. Myślę, że Ukraińcy dociskani przez Rosjan na początku XXI wieku doszli właśnie do takiego momentu. Dlatego Putin tak bardzo się zdziwił w lutym 2022 roku, że Ukraina w niczym nie przypomina juz rozlazłego i niezdefiniowanego tworu z roku 2014, kiedy zajmował Jej Krym i Donbas
                    • obrotowy chetnie sie z tym moge zgodzic, ale... 28.03.26, 17:04
                      krytyk2 napisał:
                      > ... Dlatego Putin tak bardzo się zdziwił w lutym 2022 roku, że Ukraina w niczym nie przypomina juz rozlazłego i niezdefiniowanego tworu z roku 2014, kiedy zajmował Jej Krym i Donbas


                      chetnie sie z tym moge zgodzic - zwlaszcza, ze przez te 8 lat wiedzieli juz kim sa Moskwicze i zdazyli sie dozbroic...

                      - ale... zalozenie o integralnosci terytorialnej Ukrainy w granicach 2014 - bylo nierealne.

                      na wschodzie Ukrainy zyje glownie ludnosc rosyjskojezyczna i wiadomo bylo, ze Putin po nia siegnie

                      i kawalek Ukrainy bedzie chcial odrąbac... I tego nie odpusci - gdyz jest to dla niego opcja minimum.
                • extramuralruraoccasional Re: bajki cd... 26.03.26, 23:19
                  A moze.... nie to chyba niemozliwe...

                  Nie. To niemożliwe. Nie jest Chrystusem.
                  • wilczamia Re: bajki cd... 26.03.26, 23:26
                    Nie. To niemożliwe. Nie jest Chrystusem.


                    Chrystus zawsze mowil prawde...

                    smile

              • wilczamia Re: bajki cd... 26.03.26, 23:36
                A Ty wynająłeś mieszkanie na piętrze ludziom, co ich nocami napierdalali.

                Wiecej, 48 nawet zabili. Dom Zwiazkow Zawodowych, Odessa, 2 maja 2014.
                • extramuralruraoccasional Re: bajki cd... 26.03.26, 23:50
                  Ale to nie wtyk mieszkaniu przy płocie. I tylko 48, choć spektakularnie.

                  Ci przy płocie od dawna prosili sąsiada o to by odgrodził ich budynek gospodarczy na swoją stronę. Ale sąsiad odmawiał przez 8 lat. A nocne napierdalanki trwały. Dlaczego po 8 latach sąsiad zmienił zdanie? Nie wiem, nie zwierza mi się. Ale źli i złośliwi ludzie twierdzą, że ponoć dookoła budynku gospodarczego stanęło dużo namiotów z uzbrojonymi bandytami, by zrobić porządek z niepożądanymi lokatorami...
                  • extramuralruraoccasional Re: bajki cd... 27.03.26, 00:06
                    I, żeby nie było, z tego co napisałem NIE WYNIKA, że sąsiad to taki dobry i moralny i w ogóle uosobienie cnót wszelakich. Ja tylko staram się uzupełnić tę historię, co moim zdaniem zmienia nieco rozłożenie akcentów.
                  • extramuralruraoccasional Re: bajki cd... 27.03.26, 01:13
                    w TYM mieszkaniu przy płocie miało być
                  • wilczamia Re: bajki cd... 27.03.26, 19:07
                    I jeszcze do niego przychodzily zagraniczne czeki, zeby nie przestawal prowokowac sasiada. Psom pozakladal obroze z wolfsangelem, pospuszczal je ze smyczy i drze sie jak stara dziwka, ze jest atakowany.

          • krytyk2 Re: bajki cd... 02.05.26, 12:32
            obrotowy napisał:

            > krytyk2 napisał:
            > Ciężko ci uwierzyć , że mała Ukraina mogłaby wygrać tę wojnę ?
            > > Bo?
            > nie wygra - bo jak wspomnialem - bariera bedzie brak zasobow ludzkich.
            > spodziewam sie raczej zgnilego kompromisu - mniej wiecej wzdluz obecnej linii f
            > rontu...
            no i tę barierę Ukraina właśnie pokonuje
    • rzeka.suf Re: powolne równoważenie sił 28.03.26, 14:18
      tak czy inaczej, juz mozemy zwijac te dyskusje.
      nato w sensie sojuszu z usa juz nie istnieje, bazy nato znacza zatem niewiele wiecej niz posterunki lokalnej armii, putinowi osiagnal sie ten najwazniejszy cel.
      prosze sie rozejsc.
      • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 28.03.26, 15:10
        Reagan sie w grobingu przewraca.
        Spocznij!
      • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 28.03.26, 16:06
        może Amerykanie wreszcie wezmą się za usunięcie Nerona z Kapitolu - zanim podpali cały świat ?
        Ile trzeba jeszcze dowodów na to , że jest to człowiek zupełnie niedojrzały i zdemoralizowany na tyle ,żeby dalej nie mógł już pełnić swojego urzędu ?
        Poza tym kraje Europy Zachodniej w porę zaczynają przejmować rolę ochrony bezpieczeństwa na kontynencie
        • extramuralruraoccasional Re: powolne równoważenie sił 28.03.26, 16:13
          Poza tym kraje Europy Zachodniej w porę zaczynają przejmować rolę ochrony bezpieczeństwa na kontynencie

          Ale jaja...
        • rzeka.suf Re: powolne równoważenie sił 28.03.26, 16:36
          raczej nie, znaczy raczej sie nie wezma.
        • rzeka.suf Re: powolne równoważenie sił 28.03.26, 17:01
          nie wezma sie, bo nie maja wiarygodnych alternatyw, a poza tym od pokolen przystosowuja sie do systemu, ktory promuje psychopatie. trump jest zatem dosc logicznym reprezentantem narodu. wiekszosci narodu.
          przesunely sie normy.
          poza tym, o ile zabijanie rosjan moze wydawac sie z perspektywy polski czy europy, jakos wzniosle uzasadnione, sluszne, sprawiedliwe, z perspektywy ameryki wyglada to inaczej. jak napasc np emiratow na oman, gdzie dla przecietnego krytyka emiratczyk i omanczyk = jeden pies i niech sie dogadaja, a jak nie chca, to niech walcza. dla amerykanina to ewentualnie kolejny biznes, rownie nieoplacalny jak wojowanie z iranem. wiec i na gruncie etycznym i ekonomicznym pomoc ukrainie czy europie wydaje sie watpliwym przedsiewzieciem.
          • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 29.03.26, 23:57
            jednak przykład Bidena pokazuje , że można z perspektywy Ameryki widzieć realne proporcje i zagrożenia. Myślę , że jeśli ktoś aspiruje do roli prezydenta największego kraju kapitalistycznego , to powinien co najmniej mieć dobrze poukładaną geografie, geopolitykę i zdrowy system wartości. Chciwy, niedojrzały, pazerny zbokol, jakim jest Trump , nie powinien zostać nawet burmistrzem 5-cio tysięcznego miasteczka. Tragedią jest dla świata i dla Ameryki , że jest jej prezydentem. Ale na boga - nie można z tego wysnuwać wniosku , że skoro tak się stało , to jest to Ok i że to już będzie od teraz światowy standard aksjologiczny. Podobnie zresztą w Polsce- z PISem i Nawrockim. Chyba że jesteśmy gatunkiem lemingów , które do końca będą spadać tysiącami w przepaść.
            • rzeka.suf Re: powolne równoważenie sił 30.03.26, 00:37
              Obawiam się, że bez bolesnej porażki usa niewiele się zmieni.
          • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 30.03.26, 00:09
            liczba wczorajszych uczestników protestów pod hasłem No Kings podobno przekroczyła 8 milionów-w całych Stanach. Mam nadzieje , że bedzie to zjawisko kuli śnieżnej- codziennie ten rudy kretyn dokłada nowe głupstwo rozniecające jeszcze bardziej zamieszanie na świecie. Jeśli do tego dojda skrajnie niskie notowania Republikanów, to może mu delikatnie podziękują i podłożą jakąś świnię z przeszłości, a jest tego bardzo dużo ( choćby w aktach Epsteina )
        • obrotowy chciejstwo... 28.03.26, 17:08
          krytyk2 napisał:
          > Ile trzeba jeszcze dowodów na to , że jest to człowiek zupełnie niedojrzały i z
          > demoralizowany na tyle ,żeby dalej nie mógł już pełnić swojego urzędu ?


          (Twoje) chciejstwo

          dzialania Trumpa nie wiele roznia sie od dzialan wielu poprzednich Prezydentow - jak Reagan, czy Bush.

          moze tylko Trump za duzo i niepotrzebnie klepie jezorem.



          • rzeka.suf Re: chciejstwo... 28.03.26, 17:14
            roznia sie, wtedy byly przeciw rosji, wiec pomagaly polsce, wiec jakie by nie byly, byly sluszne /s
          • krytyk2 Re: chciejstwo... 28.03.26, 23:21
            Zrównanie dzisiejszego błazna z Reaganem jest profanacja tego drugiego i nie ma nic wspólnego z prawdą. Reagan byl diabelsko skuteczny, bo robił to co zapowiadał, I mówił to w co wierzył.. Zdefiniował Rosję jako imperium zła i konsekwentnie dążył do zniszczenia jej potęgi. Żadnych deali, żadnych ustępstw, konsekwencja i prawda. Pamietam jego przemówienie w Reykjaviku, pierwszy raz - jeszcze zanurzony w nowomowie komunistycznej - miałem okazję na żywo posłuchać wielkiego polityka zachodniego, każde slowo- prawdziwe, poruszające dogłębnie, otwierające przestrzeń na prawdziwe wartości. Nigdy więcej żaden polityk nie zrobił na mnie takiego wrażenia
            • krytyk2 Re: chciejstwo... 28.03.26, 23:27
              I tak , dziwnym trafem, dziś znowu mamy prawdziwego męża stanu, o charyzmie dorownujacej tamtej Reaganowskiej- Zelenskiego. Obaj byli aktorami i obaj przeistoczyli sie w najbardziej poważnych politykow wielkiego formatu.
              • wilczamia Re: chciejstwo... 28.03.26, 23:42
                ROTFL

                To juz wyglada na niedokrwienie mozgu...
                • obrotowy przyznaje, ze... 29.03.26, 17:45
                  wilczamia napisała:

                  > ROTFL
                  >
                  > To juz wyglada na niedokrwienie mozgu...


                  - przyznaje, ze serdecznie mnie to porownanie Zelenskiego do Reagana rozbawilo...

                  domniemywam - ze Krytyk zyczy mu klilka kolejnych kadencji u Steru Wladzy

                  i pokonania Putina czysta Biologia - bo "Włodyłko" jest o cwierc Wieku mlodszy smile
                  • krytyk2 Re: przyznaje, ze... 29.03.26, 18:44
                    Nikomu nie życzę kilku kadencji u władzy, bo ta jednak szybko demoralizuje. Ale pokonania Putina spodziewam sie stosunkowo szybko. Żaden dotychczasowy przeciwnik nie zmęczył Putina pod każdym względem tak mocno jak Zeleński, dlatego zabicie tego przeciwnika śni się dyktatorowi z Moskwy po nocach. Powracające "mięsne " ataki wojsk rosyjskich na pozycje ukraińskie świadczą o kompletnej bezradności rosyjskich dowódców. W sumie ,czy ruskie kiedykolwiek wykazali sie czymkolwiek więcej na polu bitwy niż argumentem siły, ilości i bezmiernych przestrzeni?
                    Powiem Ci dlaczego Rosjanie są beznadziejnymi wojownikami.
                    Tam, gdzie o każdym pierdnięciu obywatela musi decydować dyktator, nigdy nie będzie indywidualnego wkładu do zwycięstwa- każdy w dyktaturze boi sie postąpić inteligentnie (obojętnie czy na polu bitwy czy w cywilu ) jesli zostanie za to ukarany jako przejaw samodzierżawia ,czyli buntu wobec władzy. Dlatego też Hitler przegrał wojnę swoja decyzją o zdobyciu Stalingradu, mimo że dowodzący generałowie niemieccy odradzali marsz na południe i rozciągnięcie wojsk niem ponad wszelką miarę ( strategiczną). Dlatego rsosyjscy generałowie nie oponuja wobec kolejnych kretyńskich decyzji Putina i kłamia nawet w raportach z pola walki .
                    Rosjanie jako pojedynczy ludzie mogą być genialni, przykładem niech bedą plejady rosyjskich szachistów, arcymistrzów. Rosjanie jako zbiorowość sa sponiewierani przez kilkusetletnie tradycje podporządkowania carowi i potem jest tylko kwestią ruletki historycznej na jakiego jako naród trafią.Tym razem znowu trafili na psychopate i idiotę
                    • obrotowy zwyczajnie bredzisz. 29.03.26, 22:47

                      zwyczajnie bredzisz.

                      Ukraina terj wojny nie wygra

                      moze tylko ukladac sie z Rosja...

                      Amerykanie z tej wojny sie wycofali...

                      a Unia jest za cienka na wieksza pomoc Ukrainie.










                      • krytyk2 Re: zwyczajnie bredzisz. 29.03.26, 23:41
                        oczywiście , ani Ty ani ja nie mówimy prawdy, bo prawda jest o faktach a tu - jedynie prognozujemy ich wydarzanie się. Przyszłość pokaże czy ja bredzę czy Ty jesteś małego ducha i kiepskiego rozumu. a zatem - kończę z Tobą dialog na ten temat. Zresztą , w kilku innych tematach też nie mamy zbieżnych ustaleń. Jako dyskwalifikujące Ciebie uważam to , co napisałeś nt Reagana. Myślę , że jesteś cyniczny i niedouczony . Z dużą łatwością wypowiadasz swoje subiektywne opinie i przypisujesz im obiektywny walor. Na jakiej podstawie - Bóg raczy wiedzieć
                        • extramuralruraoccasional Re: zwyczajnie bredzisz. 30.03.26, 07:22
                          Powiedz chłopu mądre słowa
                          A on nadal: "moja krowa"!
                          • wilczamia Re: zwyczajnie bredzisz. 30.03.26, 08:39
                            Ten czlowiek jest na fakty calkowicie odporny, za to bardzo zaangazowany emocjonalnie w swoja nacjonalistyczna ukrainska sprawe i szybko gotowy do epitetow, jak widac.

                            Coz. Cieszmy sie, ze w realu nie musimy go znosic.
                        • obrotowy Mala rzecz - a Cieszy. 31.03.26, 17:01
                          krytyk2 napisał:
                          > oczywiście , ani Ty ani ja nie mówimy prawdy, bo prawda jest o faktach a tu - j
                          > edynie prognozujemy ich wydarzanie się. Przyszłość pokaże czy ja bredzę czy Ty
                          > jesteś małego ducha i kiepskiego rozumu. a zatem - kończę z Tobą


                          Mala rzecz, a cieszy.

                          Zatem jesli nie mozesz zapamietac, ze Ukraina tej wojny wygrac nie moze - bo jest na to za slaba

                          - zapisz sobie to gwozdziem na scianie.
                          • krytyk2 Re: Mala rzecz - a Cieszy. 02.05.26, 12:35
                            możesz i Ty wbić sobie siekierą na drzwiach , że Rosja tę wojnę przegra, ona już ją taktycznie przegrywa
                            • j-k jasne... 04.05.26, 14:27
                              krytyk2 napisał:
                              > możesz i Ty wbić sobie siekierą na drzwiach , że Rosja tę wojnę przegra, ona ju
                              > ż ją taktycznie przegrywa


                              jasne. Iran tez twierdzi, ze wojne z USA wygral.

                              pozostaje nam czekac na drugi akt tej "wygranej" smile
                              • krytyk2 Re: jasne... 05.05.26, 12:03
                                jak się okazało w przypadku Rosji i USA wojny nie wygrywają stopnie na podium wydanej kasy na zbrojenia, tylko rozumne kierownictwo polityczno- wojskowe. W obu przypadkach tego rozumu zabrakło. Iran i Ukraina walczą na swojej ziemi, zaatakowanej przez mocarstwo. Ciężko będzie ruskim utrzymać na dłuższą metę zdobycze terytorialne , ciezko będzie amerykanom wymusić siłą posłuszeństwo 90-cio milionowego narodu. Jest to tez wniosek dla Chin , które prężą się do skoku na Tajwan
                  • a_iii_ty Re: przyznaje, ze... 29.03.26, 23:25
                    Nie cytuj tej wiedzmy... Po co to robisz? Rozmawiaj sobie z nia, ale mnie I krytykowi nie
                    Umilaj zycia.
                    • krytyk2 Re: przyznaje, ze... 29.03.26, 23:46
                      Mam wrażenie , że to forum powoli zamieniło się w prorosyjską tubę propagandową...Zaciekłość z jaką te trolle rosyjskie powtarzają brednie nt naszego narodowego interesu w sprawie Ukrainy jest godna lepszej sprawy i większego audytorium. Ani Ciebie ani mnie nikt nie przekona do swoistego twierdzenia , że czarne jest białe a białe jest czarne, a jednak - próbują.
                      • a_iii_ty Re: przyznaje, ze... 30.03.26, 01:29
                        Im nawet nie chodzi o przekonywanie. To jest wylewanie swoich wrzodow, frustracji. Albo demencja albo
                        Niedokrwienie mozgu, tym nas obdarowuja.
                        To jest parszywy babsztyl, chamica jak Krystynana Pawlowicz.
                        • wilczamia Re: przyznaje, ze... 30.03.26, 02:43
                          Masz sie do Krisha jak Nowa Huta do Wiednia, plastikowy, chinski belzebubie w cenie dwa belzebuby za jednego centa.

                          Jak cie Pambuk robil, glina mu sie skonczyla, wiec wzial psia kupe. Ale cos nie poszlo i mowi: ale mi pizdzielec wyszedl, ja piedole, Jezusku… ale nic, mam jeszcze piane morska, zrobie Krisha i Wilczamie 😀
                    • wilczamia Re: przyznaje, ze... 29.03.26, 23:57
                      Buahaha big_grin

                      Pienisz sie jak Zly na widok swieconej wody.

                      Bo tez i chyba nim jestes...
    • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 01.04.26, 08:25
      """Airbus zaprezentował nowy dron obronny o nazwie Do-DT25, który powstał w ramach programu LOAD (Low-Cost Air Defence). Maszyna ma na celu skuteczne zwalczanie dużych rojów wrogich dronów za bardzo małe pieniądze. Nie jest tutaj tajemnicą, że chodzi o rosyjskie drony kamikadze Shahed-136.

      Firma przeprowadziła już test systemu na poligonie wojskowym w północnych Niemczech. Dron Do-DT25 autonomicznie wyszukał, wykrył i sklasyfikował symulowany dron atakujący, a następnie zniszczył go za pomocą lekkiej rakiety powietrze-powietrze Frankenburg Mark I. Podczas testu prototyp przenosił cztery takie rakiety. W wersji operacyjnej dron ma być zdolny do zabrania nawet ośmiu pocisków. Rakiety Mark I są ultralekkie, ponieważ ważą poniżej dwóch kilogramów, mają zaledwie 65 centymetrów długości i zasięg do 1,5-2 kilometrów. Są to obecnie najlżejsze kierowane pociski przechwytujące na świecie.""
      • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 01.04.26, 15:22
        Mogliby wybrac inna nazwe... DT to uklon w strone Donalda Trumpa, a moze...Tuska?
        • extramuralruraoccasional Re: powolne równoważenie sił 01.04.26, 16:01
          Obsesje (inaczej: myśli natrętne, łac. obsessio) – objaw psychopatologiczny oznaczający występowanie uporczywie powracających myśli, wyobrażeń lub impulsów o specyficznych cechach.

          /Wikipedia/
        • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 01.04.26, 22:23
          ostatnio zwróciła moją uwagę informacja, że fizycy odkryli znaczenie czegoś , co mieli stale - od kilkudziesięciu lat - przed oczami a o czym w ogóle nie myśleli jako znaczącym. Chodzi o zjawisko tzw mijania się cząstek elementarnych w akceleratorach cząstek. I znowu korpuskularne zboczenie postrzegania świata cały czas zamydlało obraz. Okazuje się , że w czasie takiego mijania powstają nowe , co prawda bardzo nietrwałe, cząstki elementarne o bardzo wysokiej energii. Zderzanie się cząstek było głównym ( jedynym) przedmiotem zainteresowania, mijanie - już nie. Niewiadomo na dzisiaj czy mijanie się cząstek nie określa wszechświata bardziej niż zderzanie . Tak jak antymateria - materię.
          • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 01.04.26, 22:57
            To koresponduje z tym o czym czytalem dzisiaj. Ze kazda komorka ma w sobie swiadomosc. I ten "farmazon" ze swiadomosc jest wytworem mozgu odchodzi juz do lamusa. Kto wie, czy te czastki
            elementarne to nie jednostki swiadomosci, ktore wybieraja sobie albo zderzenie, albo mijanie.
            Gasnice juz w drodze...
            • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 02.04.26, 01:31
              Pozornie naukowa nauka ma- sie okazuje- dużo za uszami w kwestii obiektywizmu wiedzy naukowej. Jej obserwacje nie są kompleksowe i stale widzą tylko wybrany fragment i to pod pewnymi względami. Gdzieś obok tej obserwacji dzieją sie pozaskalowe, niewidzia-/l/ne zjawiska. Wydaje sie , ze juz wiemy wszystko a potem kolejne niewyjaśnione zjawiska wychodzą całymi stadami
              • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 02.04.26, 02:28
                Racja, ale widze jakas akceleracje wychodzenia z newtonowskiego rozumienia swiata w kierunku
                Wizji, ktora jeszcze 50, 60 lat temu bylaby uwazana za fikcje naukowa. Sluchalem wykladow Feynmana i ani Big Bang, ani predkosc swiatla nie sa juz kanonami wspolczesnej astro i fizyki.
                A przynajmniej upieranie sie przy ich "niezmiennosci" wychodzi juz pomalu z mody.
                Tak, zyjemy w czasach gdzie, jak mowisz, nowe zjawiska wychodza stadami.
                Co ciekawe, struktura naszego mozgu, z miliardami polaczen neuronowych wyglada zypelnie tak samo jak swiat galaktyk. Zaczyna dojrzewac we mnie mysl, ze nas Wszechswiat to mozg jakiegos stworzenia, Boga?
                No nic, gasnice trzeba odpalac.
                Nara.
                • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 02.04.26, 13:59
                  Niepokojące jest to , ze tylko część naszego doświadc,enia makroskopowego potwierdza sie w perspektywie kwantowej i megaskalowej( dotyczącej gwiazd, ich skupisk). Zdaje sie na dzisiaj, ze to nie jest niezgodność wynikająca z ilosciowego braku wiedzy, lecz z jakosviowego niezrozumienia tej całości, której jesteśmy cząstką
    • elissa2 Re: powolne równoważenie sił 02.04.26, 14:54
      Osobnik z lewej wyprawił się na trzydniową operację militarną, która trwa już czwarty rok. Spodziewał się kwiatów od ludzi i łatwego zwycięstwa. Zamiast tego, zaprowadził swój kraj na skraj przepaści. I całkowicie zwasalizował. Dziś na Kremlu, nawet gdy chcą otworzyć okno, muszą pytać Chińczyków o zdanie.
      Osobnik z prawej miał wojnę z Iranem rozstrzygnąć w tydzień. Zamiast tego ośmieszył się, wystrzelał z nowoczesnej broni tak, że będzie ten potencjał odbudowywać może dwa, a może i z pięć lat. Osłabił wszystkie możliwe sojusze. I - prawdopodobnie - przegrał sobie jesiennie mid-terms. Czyli wybory do Kongresu, po których de jure wciąż będzie w Białym Domu, ale de facto nie będzie już miał pełni władzy.
      Dwóch facetów z ego rozdętym do granic możliwości. Jeden się uważa za nowe wcielenie Piotra I. Drugi - za nowego mesjasza. Jednemu nie przeszkadza, że w jego kraju 1/4 ludzi nie ma w domu kibla. Drugiemu - że w jego kraju ludzie umierają, bo nie stać ich na przyjazd karetki.
      I zamiast się zająć sprawami tych ludzi - urządzają sobie strzelanki po całym świecie.
      Zwycięzca tych głupich wojenek jest jeden. Jest takie chińskie przysłowie: że kiedy walczą dwa tygrysy, trzeba usiąść na wzgórzu i się przyglądać. Dokładnie to robi Pekin. Czeka, aż Stany i Rosja się wystrzelają.
      Ale myślę, że nawet tam są zaskoczeni, z jakimi idiotami mają do czynienia.
      smile
      • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 02.04.26, 16:21
        Przyszlosc nalezy do Chin. Ich ekspansja ekonomiczna, technologiczna jest powalajaca z nog.
        I jakos komunizm im nie przeszkodzil.
        • obrotowy przeszkodzil 02.04.26, 16:33
          a_iii_ty napisał:

          > Przyszlosc nalezy do Chin. Ich ekspansja ekonomiczna, technologiczna jest powal
          > ajaca z nog.
          > I jakos komunizm im nie przeszkodzil.


          przeszkodzil. - bo spowolnil ich ozwoj.

          bez wpadniecia w komunistyczna dziure - byliby dzis jeszcze dalej.
          • a_iii_ty Re: przeszkodzil 02.04.26, 16:59
            Jak dalej? Samochody napedzane oddechem kapitalistow? Taksowki osobowe
            Na ksiezyc? Zabaw sie w futuryste...
            • obrotowy przeszkodzil cd... 02.04.26, 17:06
              a_iii_ty napisał:
              > Jak dalej?

              stracili sporo lat w rozwoju i musieli to nadrabiac.
              - nie mnie oceniac - gdzie by dzis byli - ale napewno dalej:

              cytuje::
              - "Wielki Skok Naprzód (1958–1960): Próba szybkiej industrializacji i kolektywizacji rolnictwa zakończona jedną z największych klęsk głodu w historii, w której zginęło ok. 30 mln ludzi.

              Centralne planowanie i kolektywizacja: Przymusowa kolektywizacja rolnictwa (komuny ludowe) i brak motywacji rynkowej doprowadziły do niewydolności gospodarczej przed reformami z końca lat 70."
    • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 08.04.26, 15:46
      <<<<O krytykę rosyjskich systemów obrony pokusili się tamtejsi blogerzy wojskowi, jednocześnie podkreślając skuteczność ataków Kijowa. Jak informuje ISW, przed dwoma dniami jeden z blogerów powiązany z Kremlem stwierdził, że nieustanne uderzenia w rosyjskie obiekty "wyczerpują rosyjskie siły obrony przeciwlotniczej wyposażone w pociski ziemia-powietrze do granic możliwości".

      Bloger zaznaczył też, że powoduje to zużywanie amunicji "w przyspieszonym tempie", a Rosja nie jest w stanie wyprodukować tysięcy pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej Pancyr.

      Jednocześnie wezwał też siły rosyjskie do dostosowania ukraińskiego nacisku na mobilne grupy ogniowe, drony przechwytujące i systemy rozpoznania.
      Ukraińskie ataki na infrastrukturę naftową. Rosjanie muszą przenieść swoje siły

      Analitycy ISW nadmienili natomiast, iż nie wydaje się, aby Rosja dysponowała w pełni wdrożonymi mobilnymi zespołami ogniowymi, systemami przechwytującymi drony "ani innymi niedrogimi, łatwymi do rozmieszczenia systemami", które pozwoliłyby na obronę przed uderzeniami Kijowa.>>>>

      Sytuacja niesłychana - okazuje się, że ruchliwość , zasięg i siła uderzenia ukraińskich tanich dronów dalekiego zasięgu stanowi coraz większe wyzwanie dla armii rosyjskiej. ( Rosyjski) Król jest nagi i podobnie jak Amerykanie w obecnej wojnie z Iranem, Rosjanie również tracą masowo drogie pociski (rzedu 3-4 mln dolarów za sztukę )na zwalczanie dronów wartych kilkanaście tysięcy dolarów. Jeśli Rosjanie nie znajda odpowiednich, tanich środków obrony przeciwdronowej na ochronę swoich rafinerii, zakładów zbrojeniowych czy wielkich centrów gromadzenia paliwa czy amunicji, to wkrótce rosyjskie plany jakiejś wspaniałej ofensywy w Doniecku czy Zaporożu będzie można miedzy bajki włożyć. Przypowieść o Dawidzie i Goliacie ma tu zastosowanie.
      • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 09.04.26, 11:32
        <<<Siły Zbrojne Ukrainy przejmują inicjatywę strategiczną na froncie - twierdzi naczelny dowódca generał Ołeksandr Syrski. Wojskowy ogłosił, że ukraińskim obrońcom udało się zintensyfikować działania na kluczowych odcinkach i zablokować ofensywne zamiary Rosjan.
        Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy opublikował w mediach społecznościowych raport z frontu, w którym ujawnił najważniejsze aspekty obecnych działań frontowych ukraińskiej armii.

        Generał Syrski przyznał, że kluczowe dla powstrzymywania Rosjan są obecnie jednostki dronowe, które "zadają przeciwnikowi największe i najskuteczniejsze obrażenia".
        "Od grudnia 2025 roku, przez cztery miesiące z rzędu, nasze jednostki bezzałogowe neutralizowały więcej siły żywej przeciwnika niż wróg rekrutował w swoje szeregi (…) W marcu, w porównaniu z lutym, wskaźnik strat w sile żywej przeciwnika spowodowanych przez nasze jednostki bezzałogowe wzrósł o 29 proc." - przekazał wojskowy.
        W dalszej części raportu naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy zwrócił uwagę na wzrost skuteczności ostrzałów tzw. "Middle Strike".

        "Prawie 350 uderzeń zostało wykonanych na głębokość operacyjną (30-120 km). Trafiono 143 wrogie obiekty logistyczne i magazyny, 52 stanowiska dowodzenia armii rosyjskiej, 20 wrogich obiektów naftowych i energetycznych. To kompleksowy wynik pracy krajowych producentów bezzałogowych systemów powietrznych, rozwoju umiejętności operatorów oraz podjętych przez nas decyzji organizacyjnych" - czytamy w raporcie.

        W komunikacie Ołeksandr Syrski podkreślił, że to właśnie tego typu działania okazują się najskuteczniejszą metodą w powstrzymywaniu ofensywnych manewrów Rosjan.

        Chwilę wcześniej generał informował, że w ciągu ostatnich 24 godzin ukraińska armia odzyskała kontrolę nad terytorium o powierzchni 480 km kw w dwóch obwodach kraju. W trakcie walk, które odbywały się w tym czasie, straty Rosjan wyniosły 1040 żołnierzy.>>>>>
        Za Interią
    • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 14.04.26, 11:50
      <<<<Prezydent Zełenski zaprezentował szeroką gamę nowego ukraińskiego uzbrojenia, które już uczestniczy lub niedługo dołączy do walki z Rosją. Uwagę ekspertów zwróciły m.in. nowatorskie roboty bojowe i pewien tajemniczy pocisk, nad którym Kijów pracuje już od jakiegoś czasu.
      Nagranie, które udostępnił prezydent Zełenski, to najlepszy dowód niezwykłego wyczynu, jakiego w ostatnich latach dokonała ukraińska armia. Kraj, który zaczynał walkę z rosyjską inwazją głównie z postsowieckim wyposażeniem, dziś sam produkuje już przecież nowoczesną i niezwykle skuteczną broń, która odnosi spektakularne sukcesy na froncie.
      Uwagę ekspertów przykuły m.in. roboty bojowe zaprezentowane przez naszego sąsiada. Te nowatorskie konstrukcje zdążyły już przejść do historii, w pojedynkę przejmując rosyjskie pozycje na froncie i w ostatnich trzech miesiącach przeprowadziły ponad 22 tys. różnego rodzaju operacji na pierwszej linii walk.
      Kijów korzysta z kilku rodzajów robotów. Niektóre z nich nie mają uzbrojenia, służą bowiem głównie do transportu żołnierzy i zapasów, z kolei w wersji uzbrojonej roboty korzystają z ciężkich karabinów maszynowych pokroju Browninga M2. Ukraina wyposaża je także w kamery z wizją w podczerwieni, dzięki czemu operator drona ma podgląd pola walki także w nocy, automatycznie zyskując przewagę nad wrogiem. Niektóre rodzaje ukraińskich robotów mogą też stawiać miny, są więc naprawdę cennym wsparciem dla sił piechoty, realizując szeroką gamę misji.
      Wśród arsenału pokazanego przez prezydenta Zełenskiego mogliśmy zobaczyć także nowe rodzaje pocisków opracowanych przez naszego sąsiada. Wśród nich wybija się pocisk Koral, nad którym Ukraina pracuje od co najmniej kilku lat i który najwyraźniej po raz pierwszy pokazał się światu.
      Koral to pocisk przechwytujący o rzekomym zasięgu 100 km zaprojektowany do likwidowania pocisków manewrujących i balistycznych. I to właściwie wszystko, co wiemy obecnie na temat tej ciągle mocno tajemniczej broni. Broni, która być może w przyszłości stanie się fundamentem ukraińskiej tarczy przeciwlotniczej — nie jest bowiem tajemnicą, że Kijów pracuje nad takim kompleksowym rozwiązaniem. Co ciekawe, eksperci (np. serwis "The War Zone) spekulują, że nowy pocisk może być kompatybilny nawet z wyrzutniami Patriot, co byłoby wydatnym wzmocnieniem przeciwlotniczych możliwości ukraińskiej armii w zakresie walki z rosyjskimi rakietami.>>>>>

      90 mld euro przybywajcie!
      Butni Rosjanie, Ukraina sprawi wam taki rozpierdol , jakiego jeszcze nie mieliście....
      • wilczamia Re: powolne równoważenie sił 14.04.26, 12:23
        90 mld euro przybywajcie!

        Malo ze banderowski bandzior, to jeszcze zlodziej.

        Konfo, przybywaj i pomoz mu wrocic do ojczyzyny!
    • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 02.05.26, 12:30
      <<<Ukraina była w stanie odeprzeć masowe ataki wojsk rosyjskich i zniszczyła ponad 6000 najeźdźców w ciągu czterech dni dzięki innowacjom wojskowy. Jak donosi Ukrinform, zostało to stwierdzone w czwartkowej publikacji New York Post zatytułowanej "Ukraina zmienia bieg wojny".
      Należy zauważyć , że pomomo trudnej zimy i rekordowych ataków Federacji Rosyjskiej, Ukrainie udało sie powstrzymać natarcie wojsk rosyjskich, które stosują taktykę "szturmów mięsnych".
      W szczególności w zeszłym tygodniuw pobliżu wsishandrygolove zniszczona została grupa rosyjskiej piechoty, która miała dzisiatki pojazdów opancerzonych.
      Ukraina zlikwidowała tę jednostkę szturmową za pomocą min, moździerzy, ostrzału artyleryjskiego i dronów - bez wysyłania ani jednego żołnierza na linię frontu.
      Rosja ma trudności z przebiciem się przez tzw "pas forteczny"w obwodzie donieckim i zdaniem ekspertów zdobycie go w 2026 roku jest mało prawdopodobne, choć najeźdźcy mogliby odnieść pewne sukcesy kosztem znacznych strat.
      Zdolność Ukrainy do przeciwstawiania się rosyjskiej ofensywie tłumaczy się wojennymi innowacjami w dziedzinie dronów, a także technologia zwalczania wrogich UAV.
      " Ich poziom innowacyjności jest po prostu niebotyczny"- powiedział we wtorek w Kongresie generał porucznik Sił Kosmicznych USA Stephen Whitney. >>>>

      Nie mając tak dużych zasobów ludzkich Ukraina słusznie postawiła na mechanizację i robotyzację pola walki i prędzej n iż później zaowocuje to rosnącą przewagą taktyczna i strategiczną.
    • shachar Re: powolne równoważenie sił 02.05.26, 15:18
      Moge o cos was zapytac?
      Ja osobiscie czesto sie zastanawiam skad bierzecie te pewnosc wypowiadajac sie za/przeciw ktoremus z krajow w tym konflikcie. Ze jeden ma racje, a drugi nie ma racji. Juz nie mowiac o jakichs historycznych zaszlosciach. Pamietam, zylam przeeciez w Polsce w czasie rewolucji Walesy i historia pisana na biezaco byla jakas taka przekrzywiona w stosunku do tego, co dzialo sie realnie. To taki przyklad z zycia. Mysle ze ogolnie, im dalej w las, tym sprawy zaczynaja sie jeszcze bardziej krzywic. Pomijam juz fakt ze ludzie wszedzie sa podobni. Lokalni, wystarczy poscic plote, ze ktos jest wrog i ja dobrze nadmuchac, i caly klan bedzie patrzyl krzywo na drugi, wszedzie i zawsze. Nic pozostaje mi nic jak wiadomosci z wojny przegryzac drozdzowka, co jest tragikomiczne, jak caly ten eksperyment z zyciem na ziemi.
      • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 03.05.26, 11:40
        shachar napisała:

        > Moge o cos was zapytac?
        > Ja osobiscie czesto sie zastanawiam skad bierzecie te pewnosc wypowiadajac sie
        > za/przeciw ktoremus z krajow w tym konflikcie. Ze jeden ma racje, a drugi nie m
        > a racji. Juz nie mowiac o jakichs historycznych zaszlosciach. Pamietam, zylam p
        > rzeeciez w Polsce w czasie rewolucji Walesy i historia pisana na biezaco byla j
        > akas taka przekrzywiona w stosunku do tego, co dzialo sie realnie. To taki przy
        > klad z zycia. Mysle ze ogolnie, im dalej w las, tym sprawy zaczynaja sie jeszcz
        > e bardziej krzywic. Pomijam juz fakt ze ludzie wszedzie sa podobni. Lokalni, wy
        > starczy poscic plote, ze ktos jest wrog i ja dobrze nadmuchac, i caly klan bedz
        > ie patrzyl krzywo na drugi, wszedzie i zawsze.

        Zająć stanowisko w sprawie dowolnej, to nie tylko szczegółowo analizować i znać fakty. To jest o wiele więcej i mniej. Więcej -to staniecie po jednej z wykluczajacych sie postawa moralnych. Wiecej- tak długie " rozpuszczanie" nalotow i zabrudzeń czynnikiem "chemicznym" prawdy i dobra, aż nie zaświeci sie żółty kruszec.
        To ,czym przesiakł dzisiejszy świat, to relatywizm, za ktorym stoją obojętność, egoizm i wygodnictwo.
        Ja nie stanę po stronie nieslusznej tylko dlatego , ze jest wygrana. Ale tez w przypadku wojny Ukrainy i Rosji wierzę, ze walka słuszna na końcu musi byc wygrana
        . Inaczej nie warto byc czlowiekiem, nie warto żyć. Ostatecznie, co jest dla Ciebie wazniejsze- mieć pełen żołądek ale żyć bez sensu, czy żyć sensownie ale z pustym żołądkiem? Specjalnie przejaskrawiam slowa - żeby mocnej wyrazić to co myślę. Oczywiscie- jeśli życie i okoliczności pozwolą nam mieć jedno i drugie- nie ma sprawy.
      • obrotowy Na FS - gdzie o tym pisuje... 03.05.26, 18:26
        shachar napisała:
        > Ja osobiscie czesto sie zastanawiam skad bierzecie te pewnosc wypowiadajac sie
        > za/przeciw ktoremus z krajow w tym konflikcie. Ze jeden ma racje, a drugi nie m a racji. ...


        Na FS - gdzie o tym pisuje... jestem chyba jedynym , kto trzyma dystans do obu stron tego (bezsensownego) konfliktu... bo uwazam, ze kazda z walczacych stron ma tu swoje racje...

        - Obrywa mi sie wiec od zwolennikow i jednych i drugich smile
        • krytyk2 Re: Na FS - gdzie o tym pisuje... 03.05.26, 19:00
          Zauważę tylko, że tu nie ma symetrii - ani w tym kto zaczął ani w tym, jakich argumentów używają obie strony.
          Agresorem jest Rosja i od początku Putin używa fałszywych argumentów, ziemie i poddanych żeby podeprzeć swoją decyzję.
          Nic sie kupy nie trzyma w motywach Kremla, poza jednym , niewypowiedzianym - imperialny apetyt Moskwy na kolejne ziemie i poddanych
          • j-k Re: Na FS - gdzie o tym pisuje... 04.05.26, 14:30
            krytyk2 napisał:
            > Zauważę tylko, że tu nie ma symetrii -


            nie oceniam obu stron.

            i nie napisalem, ze jest tu symetria. bo wiadomo, kto militarnie zaczal.

            napisalem, ze kazda ze stron ma swoje racje , a ja staram sie trzymac dystans wobec ich obu.



    • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 03.05.26, 19:44
      <<<Wołodymyr Ohryzko ocenił, że Władimir Putin znajduje się w katastrofalnej sytuacji z powodu obaw o własne bezpieczeństwo podczas dnia zwycięstwa i próśb do USA o wywarcie nacisku na Ukrainę.
      Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że obchody dnia zwycięstwa odbędą się bez pokazu sprzętu wojskowego z powodu zagrożenia "terrorystyczną aktywnością Kijowa", a defilada będzie w ograniczonym formacie.
      Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski polecił swoim przedstawicielom skontaktować się z zespołem Donalda Trumpa w celu wyjaśnienia rosyjskiej propozycji krótkoterminowego zawieszenia broni.>>>
    • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 04.05.26, 11:23
      <<To oficjalne — Ukraina ma nową potężną broń do walki z rosyjskimi pociskami. Jak informuje ukraińska agencja informacyjna Interfax, tylko w pierwszym kwartale 2026 r. system walki elektronicznej Lima unieszkodliwił 26 pocisków balistycznych Kindżał, 33 pociski manewrujące i ponad 10 tys. dronów!

      Opracowany w 2022 r. i wprowadzony do służby w 2023 r. system walki elektronicznej Lima okazał się istnym przełomem w walce z rosyjskimi bombami kierowanymi KAB, które przez długie miesiące były kluczowym elementem rosyjskiej taktyki. Lima tak skutecznie zakłóca ich pracę (efektywność zagłuszania na poziomie 98 proc.), że Rosjanie po prostu zrezygnowali z tego arsenału.
      W połowie 2025 r. projektanci systemu Lima mieli dokonać z kolei technologicznego przełomu, dzięki któremu ich sprzęt zaczął działać także przeciwko pociskom balistycznym i manewrującym.

      Lima unieszkodliwia tego typu broń dzięki kompleksowemu, trójstopniowemu atakowi na elektronikę stanowiącą serce tych pocisków. Lima nie tylko zagłusza działanie pocisku, ale także karmi go fałszywymi koordynatami oraz sprawia, że pocisk pobiera błędne dane z satelity, co dodatkowo utrudnia mu naprowadzanie na cel.>>>
    • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 04.05.26, 15:39
      Historia kazdego narodu ma powojne dno. Oprocz Rosji. Tam jest juz absolutne dno, nizej juz upasc nie da sie.
      Ten kaumucki narod to kundel dawnej Mongolii. Mordowac, zagarniac to jedyny cel istnienia tego parszywego stworu. Wszedzie gdzie sie "ugoscili" na wieki pozostal smrod, bieda i co najgorsze, ich DNA! To widzimy w Ukrainie
      czy Bialorusi.
      Czy Ukraina to aniol wsrod narodow? Nie, nie ma takiego narodu i Ukrainie daleko do tego tytulu. Kazdy narod ma w swj historii przyklady zbrodni na sasiadach. Tu chodzi jednak o cos innego: wole swiadomej czesci spoleczenstwa by odciac sie od swej przeszlosci, nie poprzez zapomnienie i wymazanie z pamieci swych bledow, ale poprzez uznanie ze w naszych duszach sa ciemne zakamarki, ktore trzeba wydobyc na powierzchnie i przyznac sie do nich.
      I gleboko wierze w to, ze Ukraina ma szanse na tym etapie swej egzystencji.
      Ta szansa i z drugiej strony brak takowej u Rosji to prawdziwy obraz tego co dzieje sie na wschod od Polski.
      Nadzieja walczy z okrucienstwem i nie wolno jej przegrac.
      Amen.
      • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 05.05.26, 00:16
        Ukraińcy tym, czego dokonali przez ostatnie cztery lata udowodnili, ze sa godni niezależnej państwowosci.Nie są ani mniejszymi braćmi Rosjan ani też nie muszą udowadniać,że mają swoją tożsamość i charakter.
        • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 05.05.26, 01:12
          Zgadza sie...
        • j-k nikt przytomny w to nie watpi.... 06.05.26, 07:42
          krytyk2 napisał:
          > Ukraińcy tym, czego dokonali przez ostatnie cztery lata udowodnili, ze sa godni
          > niezależnej państwowosci.
          Nie są ani mniejszymi braćmi Rosjan ani też nie muszą udowadniać, że mają swoją tożsamość i charakter.


          nikt przytomny w to nie watpi....

          ale wschod Ukrainy byl nie tylko rosyjsko-jezyczny, ale i zorientowany na Moskwe, a nie na Kijow.

          Po co dalej temu zaprzeczacie ?

          granice Ukrainy zaordynowane przez Lenina w 1922 byly sztuczne.

          dalsze prowadzenie wojny - to dalsze niszczzenie i Ukrainyi Rosji.

          Zlelenski kontroluje 80 % dawnej "sovieckiej" Ukrainy.

          zawrzec pokoj i pozostac na obecnej linii frontu.

          w koncu nawet Trump bierze pod uwage czlonkostwo Ukrainy w NATO za 10-15 lat...



          • extramuralruraoccasional Re: nikt przytomny w to nie watpi.... 06.05.26, 10:20
            Po co dalej temu zaprzeczacie ?

            Bo chodzi o to, by kasa była i najlepiej Polska w ramach pomocy wojennej niech wybuduje na Ukrainie autostradę. Albo lepiej dwie.
          • krytyk2 Re: nikt przytomny w to nie watpi.... 06.05.26, 11:26
            można wskazać na świecie dziesiątki , jeśli nie setki "sztucznych" granic i zrabowanych komuś przez kogoś ziem. Wystarczy spojrzeć np na mapę polityczną Afryki, gdzie na przestrzeni tysięcy kilometrów ciągna się równiutkie geometryczne linie i kąty proste. Można spierać się o punkt czasowy w przeszłości , do którego chcemy wrócić "naprawiając" granice. Może trzeba Putinowi zatkać ryj punktem pod nazwą Ruś kijowska, gdzie jeszcze nie było mowy o Kremlu. Może Polska chciałaby punkt czasowy przesunąć na początek XVII wieku, gdy liczyła 1 000 000 km2 i dopominać się Smoleńska i całych kresów wschodnich???
            Wiesz co cechuje Twoje myślenie ? Czołobitność wobec argumentu siły . Gdy Rosja sięga po ziemie ukraińskie - mówisz tak, należy jej się . Gdy teoretycznie państwo słabsze chce wyrównania rachunków terytorialnych - mówisz " nie , to absurdalne, czego oni chcą , niech siedza cicho."
            To forum, przynajmniej tak sobie myślę , nie jest platformą artykulacji argumentów pod tytułem "kto jest silniejszy na tym świecie i komu , w związku z tym , racja sie należy."
            • a_iii_ty Re: nikt przytomny w to nie watpi.... 06.05.26, 16:18
              Ten swiat jest popierdolony, dokladniej ludzie. Granice sa koniecznoscia, nie wyobrazam sobie ideii Lennona "there are no countries". Wszyscy potrzebujemy scian w swoich mieszkaniach. Wokol nas istnieje osobista przestrzen, ktorej musimy bronic, w innym przypadku kazdy by mogl wpierdolic sie do naszej przestrzeni i zaanektowac ja. To samo dotyczy przestrzeni narodowej.
              Teraz pytanie: co robic z ogromna czescia spoleczenstwa, ktora istnieje w naszych granicach i jawnie lub skrycie ciazy ku innemu krajowi? Mowa tu o Donbasie i paru " republikach" samozwanczo deklarujacych swa niepodleglosc.
              Ja widze tylko jedno rozwiazanie. Pod powazna miedzynarodowa kontrola glosowanie ZA pozostanie w granicach Ukrainy lub jej opuszczenie. Ostatecznie glos ludzi powinien decydowac, nie sztuczne granice lub sily militarne.
              To sie nazywa...referendum!!!
              Sza(mbo)lom.
              • obrotowy masz racje 06.05.26, 17:49
                a_iii_ty napisał:
                Ostatecznie glos ludzi powinien decydowac, nie sztuczne granice lub sily militarne.
                > To sie nazywa...referendum!!!


                Oczywiscie. masz racje.

                Ale Krytyk nie przyjmuje tego do wiadomosci.

                Gdy wojska rosyjskie pojawily sie na Kijowszczyznie, czy w Chersoniu nad Dnieprem

                - ludnosc Ukrainska powitala ich WROGIM milczeniem.

                Gdy te wojska pojawily sie na Krymie i w Donbassie - powitano ich przyjaznie - bo te regiony chca isc do Rosji.


                • a_iii_ty Re: masz racje 06.05.26, 18:15
                  Tak to wyglada. Kiedys juz pisalem, ze trzymanie w granicach Ukrainy tego mongolskiego DNA na wschodzie to recepta na ... VI kolumne, juz nawet nie na V... badzmy rozsadni, referendum, potem podzial na West Ukraine i East Ukraine. Jesli East Ukraine bedzie chciala sie zjednoczyc z Rosja, to droga otwarta.
                  Jakies inne rozwiazania? Ja ich nie widze. Chyba ze fantazja nas poniesie, ktos uciuka Putkera, Rosja walnie sie w klate i dolaczy do normalnych narodow.
                  Heil !!!
    • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 07.05.26, 19:11
      Wcoraj, moze poraz pierwszy przesledzilem historie Ukrainy, od 9 wieku po dzien disiejszy. To jest niesamowite co ci ludzie z tamtych terenow wycierpieli. Mongolia ze wschodu, z polnocy carat, z zachodu Rzeczpospolita i Litwa i Austria. Kompletne pieklo! Nie tylko najazdy, ale wielowiekowe tepienie i ponizanie ludu. "Swiety" kosciol katolicki mial w tym duzy udzial. Poraz kolejny Ukraina walczy o swoje istnienie. Mam nadzieje, ze juz ostatni raz.
      Imczy.
      • wilczamia Re: powolne równoważenie sił 07.05.26, 21:19
        W piekle jest specjalne miejsce dla kwakwarakwa identyfikujacych sie z oprawcami wlasnego narodu.

        Syndrom sztokholmski in full swing.

        • elissa2 Re: powolne równoważenie sił 08.05.26, 15:05
          Oprawcami polskiego narodu byli m.in. przez 6 lat naziści, przez 44(!) lata po II wojnie światowej oraz wcześniej przez wiele wiele lat - Rosjanie.
          • extramuralruraoccasional Re: powolne równoważenie sił 08.05.26, 15:13
            Zapomniałaś wspomnieć, że z trzech zaborów to ponoć właśnie w rosyjskim żyło się ludziom najlepiej. I ponoć rusyfikacja na dobre zaczęła się dopiero po powstaniu. A wcześniej, o czym nikt nie wspomina, nawet przy obchodach okrągłej rocznicy, to właśnie Rosjanie założyli w okupowanej Polsce polskojęzyczny Uniwersytet Warszawski.

            A plac Starynkiewicza istnieje w Warszawie do dziś.
          • wilczamia Re: powolne równoważenie sił 08.05.26, 15:17
            Rosjanie byli oprawcami Polakow w, powiedzmy, '85? Smiala teza big_grin

            Jak juz to sowieci, czyli takze Ukraincy - druga najwazniejsza republika ZSRR, wspoltworcy imperium. Ukraincy = sowieci. A czesciowo nazisci, Zelenski uwielbia sie focic z generalami powiazanymi z Azovem.

            Nota bene juz wtedy zylam, jakos nie pamietam, zeby mnie ktos oprawial. Natomiast wsrod polonusow w USA spotkalam mnostwo takich, ktorzy twierdzili, ze uciekli przed "oprawcami", bo "w Polsce nie dalo sie zyc", a w ich opowiesciach PRL wrecz przerastal groza okupacje niemiecka. To sie nazywa: usprawiedliwianie wlasnej biografii. Spierdolili za dolarami jak nebraszczanin. A po latach podaja sie za bojownikow z komunizmem. Piszac o "oprawianiu" Polakow przez caly PRL, wpisujesz sie dokladnie w te poetyke kompletnego zaklamania.

            Ukry dokonaly na nas LUDOBOJSTWA, za ktore nie przeprosily, ktore bagatelizuja, i ktorego sprawcow czcza jako bohaterow narodowych. Ukraina nas okrada, jebie, wykorzystuje i dlatego Ukraincy nigdy nie beda sie cieszyc sympatia Polakow.

            BTW, doskonala rozmowa o nadchodzacej ksiazce znawcy regionu:

          • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 08.05.26, 15:50
            Wytlumacz mi ta linie czasowa bo zgubilem sie ... 6 lat i potem 44 lata? Nazisci? I do czego zmierzasz?
      • obrotowy Rowniez przykro mi... ze inny Narod.... 07.05.26, 23:19
        ma jeszcze gorsza historie (oby za soba) niz Polacy.

        ale recepty na to nie ma.
        • a_iii_ty Re: Rowniez przykro mi... ze inny Narod.... 08.05.26, 00:22
          Jest dokladnie tak jak mowisz...
    • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 00:13
      <<<Gulnaz Partschefeld zna rosyjski aparat władzy od środka. Była prezenterka wiadomości w rosyjskiej telewizji państwowej, a obecnie wykładowczyni na szwajcarskim Uniwersytecie w St. Gallen, ocenia dzisiejszą paradę Putina w Moskwie. — Jako prezydent przedstawiał się jako silny mężczyzna, z nagim torsem, jeździł konno, łowił duże ryby, grał w hokeja. Świadomie kultywował wizerunek głowy państwa, której nikt nie zastraszy — podkreśla ekspertka do spraw Rosji. Jej zdaniem wizerunek Putina właśnie legł w gruzach.
      Gulnaz Partschefeld: Putin się boi. Nawet jeśli nad Placem Czerwonym nie pojawił się ani jeden ukraiński dron, świat zobaczył, jak desperacko próbował wymusić zawieszenie broni na dzień parady. W obawie przed wrażeniem, jakie wywoła jego okrojona uroczystość, ponownie odwołał zaproszenia dla międzynarodowej prasy.

      Parada miała być symbolem siły. W 2026 r. stała się oznaką tego, jak wrażliwy jest teraz system Putina.
      Dlaczego Putin nie oszczędził sobie upokorzenia i po prostu nie odwołał parady?
      Putin potrzebuje tych obchodów, aby pokazać siłę elicie, armii i społeczeństwu. Odwołanie parady byłoby największą porażką Rosji od początku wojny.

      Kiedy jako uczennica sama brałam udział w tych paradach, atmosferę kształtowały poruszające opowieści weteranów. Konsensus był jednoznaczny — wojna nie może się nigdy powtórzyć. Putin przeinterpretował tę kulturę pamięci pod hasłem "możemy to powtórzyć" — z wyraźnym odniesieniem do marszu aż na Berlin.
      Co stałoby się z Putinem, jeśli Ukraina zaatakowałaby jego paradę pomimo wszystkich środków bezpieczeństwa?
      Wtedy musiałby jak najszybciej opuścić Plac Czerwony. Byłby to ostateczny znak słabości. Jako prezydent przedstawiał się jako silny mężczyzna, z nagim torsem, jeździł konno, łowił duże ryby, grał w hokeja

      Świadomie kultywował wizerunek głowy państwa, której nikt nie zastraszy. A teraz musiałby uciekać przed ukraińskimi dronami? Oznaczałoby to, że stał się niezwykle bezbronny.
      Jak obecnie wygląda jego popularność w Rosji?
      Wizerunek Putina ucierpiał, również dlatego, że w celu ochrony swojej parady sprowadził do Moskwy systemy obrony powietrznej z połowy Rosji, pozbawiając tym samym ochrony znaczne obszary kraju. Rosja niszczy własną strukturę obronną, aby chronić krótką ceremonię. Putin rozgniewał tym wielu Rosjan.
      Czy Putin zdaje sobie sprawę, jak bardzo jest osłabiony? A może wierzy we własną propagandę?

      W przypadku Putina widać tę utratę poczucia rzeczywistości, typową dla dyktatorów w końcowej fazie ich rządów. Z jednej strony wie, jak niebezpieczna jest sytuacja. W przeciwnym razie nie wycofałby się do swoich bunkrów, nie monitorowałby swoich kucharzy i strażników za pomocą kamer.
      Z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że zawsze udawało mu się wyjść z trudnych sytuacji. Być może tym razem też się uda.
      Krytyka Putina staje się coraz głośniejsza. Czy to dla niego niebezpieczne?
      Wielu krytyków w Rosji nie zwraca się przeciwko Putinowi, ale przeciwko systemowi. Ten schemat znamy już z czasów Stalina, kiedy obywatele ZSRR pisali listy do rzekomo życzliwego "dobrego cara", aby zwrócić mu uwagę na nieprawidłowości, o których — rzekomo — nie wiedział.
      We wrześniu w Rosji odbędą się wybory parlamentarne. Mogę sobie wyobrazić, że do tego czasu Putin będzie mówił podczas wystąpień, że dzięki krytyce ze strony społeczeństwa zdał sobie sprawę z problemów. Następnie zwolni kilku ministrów i politycznie może nawet skorzystać na krytyce.
      Mimo to musi mierzyć się z niebezpieczeństwem. Europejskie służby wywiadowcze zakładają, że zbliża się próba zamachu stanu.
      Może to być również kampania dezinformacyjna Zachodu, mająca na celu zasianie niepewności w Moskwie. Uważam jednak za bardzo prawdopodobne, że ktoś przynajmniej spróbuje dokonać zamachu stanu.
      Rosyjskie elity nie popierają wszystkich działań Putina. Jeśli zobaczą, że Putin słabnie i nie może już zapewnić im korzyści, stanie się dla nich bezużyteczny. Nie jest zaskakujące, że Putin teraz się izoluje. Ostrożność zawsze była jego credo. Zaczerpnął od Dzierżyńskiego maksymę: "Ufaj, ale sprawdzaj".
      • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 00:22
        Co obecnie najbardziej martwi ludzi w Rosji?
        Przede wszystkim sytuacja gospodarcza. Rosyjskie gospodarstwa domowe muszą już średnio wydawać 40 proc. swoich dochodów na żywność. Ostatnio sytuacja była tak krytyczna podczas kryzysu w 2008 r.
        Ponadto odcięcie dostępu do internetu nie tylko wywołuje irytację, zwłaszcza wśród młodych ludzi, ale także szkodzi wszystkim firmom, które są uzależnione od handlu internetowego i obecnie upadają.
        Ukraina twierdzi, że Putin odciął internet, aby stłumić protesty przeciwko zbliżającej się masowej mobilizacji.
        Nie ogłosi masowej mobilizacji przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi.
        Czy może czekać tak długo? Codziennie traci na Ukrainie ponad tysiąc żołnierzy.
        Liczby są ekstremalne. Jednak społeczeństwo rosyjskie wydaje się nadal znosić te straty. Rodziny poległych otrzymują wysokie odszkodowania. Ponadto reżim nadal rekrutuje prawie wyłącznie z odległych regionów w głębi kraju. Mieszkańcy dużych miast, którzy byliby najbardziej skłonni do protestów politycznych, jak dotąd zostali oszczędzeni.
        Ukraina coraz skuteczniej atakuje dronami i pociskami manewrującymi cele w głębi Federacji Rosyjskiej. W Rosji nikt już nie może czuć się bezpieczny.

        To prawda. Obraz "specjalnej operacji wojskowej" [tak Rosja nazywa inwazję] daleko w Ukrainie, która nie ma nic wspólnego z ich własnym krajem, zaczyna się chwiać. Kreml udaje, że nadal ma wszystko pod kontrolą, a jednocześnie przekazuje, że toczy egzystencjalną walkę z "terrorystami", którzy teraz atakują Rosję.
        Wielu blogerów wojskowych w Rosji głośno zastanawia się, czy naprawdę warto poświęcić wszystko dla kilku nowych ukraińskich terytoriów, skoro jednocześnie niszczone są rozległe obszary rosyjskiego zaplecza. Postrzegają to jako niekorzystną wymianę terytorialną.
        Wyniki sondaży Putina spadły do historycznie niskiego dla niego poziomu 73 proc. Czy jest to dla niego niebezpieczne?
        Dopóki co najmniej 60 proc. społeczeństwa oficjalnie go popiera, nie ma zagrożenia. Od tego momentu rosyjska elita zacznie się zastanawiać, czy ten człowiek nadal może zagwarantować stabilność, której potrzebuje do prowadzenia swoich interesów. Nie sądzę jednak, aby doszło do takiej sytuacji.
        Czyli dla Putina nadal nie ma powodu do prawdziwego niepokoju?
        Jest. Chciałby, aby ludzie dobrowolnie, czyli z powodów ideologicznych, podążali za jego projektem nowego, wielkiego Imperium Rosyjskiego. Zamiast tego musi przyznać, że swoje cele, jeśli w ogóle, może osiągnąć jedynie poprzez ogromną presję na społeczeństwo.
        Ciekawie byłoby zobaczyć, ilu młodych mężczyzn poszłoby na front, gdyby nie otrzymywali za to tak dużego wynagrodzenia lub nie mogliby w ten sposób zapewnić swoim dzieciom korzyści w poszukiwaniu miejsca na studiach. Myślę, że nie byłoby ich zbyt wielu.
        Podsumujmy to wszystko: kryzys gospodarczy, zagrożenie ze strony dronów, problemy wizerunkowe. Czy Putin wkrótce będzie zmuszony do podjęcia poważnych negocjacji z Ukrainą w sprawie zakończenia wojny?
        Wymagałoby to trzech różnych czynników — wszystkich jednocześnie. Presji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, kryzysu gospodarczego, który mocno dotknie społeczeństwo, oraz elity, która z obawy przed stratami zmusi go do zmiany kursu. Jeśli te trzy czynniki się zbiegną, i tylko wtedy, Putin będzie musiał zakończyć wojnę.
    • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 08:51
      art z oko press
      <<<Niezwykły dzień braku zwycięstwa w Rosji. Defilada w Moskwie za zgodą Ukrainy

      Bez internetu i łączności mobilnej, bez parady z portretami przodków i parady najnowszego uzbrojenia. Za to za zgodą Ukrainy, której prezydent wyłączył swoim dekretem Plac Czerwony z ostrzału. Żeby to uzyskać, Rosja musiała zgodzić się na uwolnienie tysiąca ukraińskich jeńców
      Oficjalne rosyjskie media starały się zgodę Ukrainy na rozejm ukryć. W wersji moskiewskiej rozejm od 9 do 11 maja był inicjatywą Donalda Trumpa, do której przekonał on Ukraińców, a Rosja się zgodziła.
      Prawdę trudno jednak było ukryć: ponieważ Ukraina wyraziła zgodę na defiladę w Moskwie dopiero przed północą 8 maja, zebranym 9 maja na Placu Czerwonym gościom zamiast pokazu wojskowego sprzętu, wyświetlano na wielkich ekranach filmiki z walk „na froncie” (tak naprawdę raczej na poligonie – do linii frontu nie da się już dziś dotrzeć z kamerą).

      Takie filmiki akurat każdy Rosjanin z Putinem włącznie może sobie obejrzeć co dzień w telewizji. Nie musi się fatygować na Plac Czerwony.
      Wszystko to nazywało się „defiladą zwycięstwa”.
      „Wróg wykorzystał sytuację informacyjną, ale nasza strona sama narysowała kwadrat czerwonych linii wokół Placu Czerwonego [w dekrecie zezwalającym na defiladę w Moskwie prezydent Zełenski podał dokładne koordynaty placu – red]. Sądząc po komentarzach, listach i emotikonach, ludność pragnie nie tyle parady, ile ataku na centrum Kijowa, obiecywanego latami pod różnymi pozorami. Z drugiej strony, nadzieja na pokój i koniec tego wszystkiego (po co?) wciąż tli się wśród wielu” – komentował w Telegramie rozwścieczony wojenny prokremlowski bloger i Z-propagandysta Rybar.
      Prawie zgodnie z planem

      Uroczystości na Placu Czerwonym 9 maja 2026 skupione były na tym, by wszystko wyglądało jak dawniej. Wojsko stało i maszerowało równo, komentatorzy w telewizji zachwycali się atmosferą i zastanawiali się, jak bardzo żołnierze boją się, by nie popełnić błędu.
      Putin miał naprawdę krótkie wystąpienie. Mówił, że Rosja, tak jak w II wojnie światowej (która jego zdaniem zaczęła się 22 czerwca 1941 roku, więc mamy 85. rocznicę), tak i dziś jest atakowana przez cały Zachód. Obecnie przez cały „blok NATO”. Jednak ponieważ w II wojnie światowej ujawnił się niezwykły duch narodu rosyjskiego, ujawni się on i dziś. Gdyż w Rosji zawsze zaplecze wspierało front. A ponieważ Rosja „zawsze zwyciężała”, to zwycięży i dziś („pobieda była i wsiegda budiet za nami”).
      Innego dowodu na to, że „Rosja zwycięży”, nie było.

      Defilada łącznie z filmikami trwała ledwie 30 minut. Prowadził ją ścigany przez Ukrainę jako zbrodniarz wojenny dowódca sił lądowych Rosji Andriej Mordwiczow. Po Placu Czerwonym przeszła tylko piechota. Jak podkreślali telewizyjni korespondenci, ze względu bezpieczeństwa nie było oddziałów kobiecych. A one wcześniej radowały starszych panów na trybunie przemarszem w krótkich spódniczkach.
      Koszt takiej „pobiedy”

      Putin oddalił się w bezpieczne miejsce ledwie po godzinie obecności w ściśle chronionym miejscu publicznym (15 minut zajęła ceremonia składania kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza). Nie wszedł między wojskowych jak rok temu.

      W Moskwie nie było internetu, nie działały SMS-y, całe kwartały miasta były zamknięte.

      Za taką „defiladę zwycięstwa” Rosja zapłaciła drogo. Nie utratą sensu słowa „zwycięstwo”.

      Straciła władzę straszenia świata zagładą – a to do tej pory był ważny element imperialnej ideologii spajającej państwo Putina.
      Groźby Kremla zniszczenia centrum Kijowa, jeśli coś zagrozi defiladzie w Moskwie, nie zrobiły na Ukrainie wrażenia. Już w czasie ogłoszonego przez Putina „rozejmu na defiladę” Ukraina rozwaliła Rosji dwie rafinerie, bazę wojskową i centrum kontroli lotów w Rostowie nad Donem.

      Trafione cele znajdowały się od 500 km do 1500 km od granic Ukrainy. Ukraińcy przypomnieli też, że dysponują własnymi środkami do takich ataków – nie muszą już polegać na zachodnich sojusznikach.
      Ukraina zgodziła się nie atakować Moskwy dopiero w zamian za uwolnienie tysiąca swoich jeńców. Prezydent Ukrainy zapowiedział 8 maja, że Rosja może się więc spodziewać z Ukrainy dokładnie tego samego, co jej zrobi. Teraz na wojnie obowiązuje zasada wzajemności.

      Putin został w ostatnich dniach zmuszony do przyznania się, że Ukraina pustoszy Rosję. 8 maja przed kamerami pytał współpracowników o sytuację w Rostowie nad Donem. Dwa tygodnie wcześniej mówił publicznie o atakach na port naftowy w Tuapse. To oczywiście nic przy skali ukraińskich ataków, ale wódz został zmuszony do przyznania się, że nie wszystko idzie zgodnie z planem („po płanu”).
      „Defilada zwycięstwa” pokazała, mimo starań propandy, że Rosja pogrąża się w mroku. Z roku na rok jest gorzej. Każdego roku 9 maja w Moskwie jest gorzej. Pierwsze wojenne święto, w 2022 roku, nie było wprawdzie zagrożone ukraińskimi dronami, ale zasnuwał je już cień smutku – zwycięstwo w Ukrainie, które wydawało się w zasięgu ręki, oddalało się.

      W 2023 roku Moskwa pierwszy raz konfrontowała się z faktem, że istnieją ukraińskie drony.

      W 2024 roku – też, choć reżim miał nadzieję i uważał, że trudności, jakie napotyka, są „przejściowe”. Czcił też rocznicę objęcia prezydentury przez Putina (przypada 7 maja – w tym roku już nikt tego nie wspomniał).

      W 2025 roku gwarancje bezpieczeństwa na Placu Czerwonym dawała Putinowi obecność Xi Jinpinga z Chin. Teraz Putin siedział między białoruskim Łukaszenką a prezydentem Kazachstanu.

      A weteranów II wojny światowej, dla których podobno organizuje się to święto, było na trybunach tylko kilku. W całej Rosji – co z żalem podała telewizja – zostało ich ledwie 7 tysięcy.>>>>
      • shachar Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 09:35
        Powiem tylko Krytyku, ze Twoja wiara w Robin Hooda mnie rozczula! smile Ale ja jestem taka sama, nie chwale sie tym publicznie, ale gdzies tam w zakamarku chcialoby sie, zeby to byla prawda, ze jeden jest prawy, a drugi nie, ze jest jakies odgorne prawo, i jeden sie go trzyma bardziej niz drugi, i ten drugi wiedzial od samego poczatku, co jest prawe, a co nie, i zostanie ukarany przez los za swoje niemoralne w oczach boskich i ludzkich zachowania.
        Chcialabym tez miec jakas transkrypcje wydarzen dla ludzi o malej inteligencji, tydzien po tygodniu manewrow politycznych i militarnych, z jakims komentarzem uczonego w prowadzeniu wojen. To byloby ciekawe krok po kroku przygladac sie strategiom, kiedy zasoby i mozliwosci kazdej ze stron sa zawoalowane, kiedy szpiedzy musza wykazac sie najwiekszym kunsztem, zeby pozyskac dane, kiedy wszczyna sie ogien na drugim koncu swiata, ktora wywola reakcje, ktora moze odpowiedizec na wazne pytanie na temat z gory zadany. To mi sie we lbie nie miesci miec taka zagwozdke, ktora zaowocuje, czy moje plemie wygra czy nie, i na samym koncu zal mi i Zelenskiego i Putina.
        • wilczamia Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 13:02
          Romantyzujesz jego postawe. To nie wiara w Robin Hooda, tylko nienawisc do bylej i zycia, ktore wg niego nie daje mu tego, na co w swoim mniemaniu zasluguje - Rosjanie sa wrogiem zastepczym. Vide nieprzecietne zaangazowanie emocjonalne. To ma narcystyczne tlo. Akurat w sprawe ukrainska, bo akurat tak po mieczu wyszlo.

          Wszystko to jest spoko artykulowane u cioci na imieninach. W przestrzeni publicznej w kraju tresowanym do rusofobii i codziennie okradanym nabiera innych barw.
        • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 14:16
          Sprawa dla mnie jest prosta. W ostatnich 3 latach zmuszony byłem do podejmowania szybkich decyzji, niemalże jak na wojnie. Musiałem wybierać pomiędzy mniejszym a większym złem, z zachowaniem minimum moralnej przyzwoitości a także zachowaniem minimum własnego interesu.
          Dewizą , którą najczęściej sobie stawiałem na początek rozwiązywania problemu było "nie żałuj róż kiedy płonie las"
          Jestem z natury bardzo wrażliwy zmysłowo, mam ponadprzeciętny zmysł węchu, smaku, dotyku. Dlatego nie znoszę przemocy, pod żadną postacią- np -śmieszne to- nie zepsułem nigdy żadnego narzędzia, bo wszelki opór w jego stosowaniu natychmiast włączał mi blokadę jego dalszego używania ( chce tylko powiedzieć, ze bardzo dużo majsterkowałem...). Znam takich, którzy łamią szpadel przy pierwszym użyciu...
          I teraz wyobrażasz sobie mnie z taką wrażliwością zmysłowa, która wymusza wydelikacenie moralne- że potrafiłbym podejmować szybkie skuteczne decyzje???
          No nie.Więc stosowanie tej dewizy o lesie i różach jest dla mnie koniecznością: ja w sytuacji konfliktu natychmiast stratyfikuję swoje wartości, wybieram te którą najwyżej cenię a resztę muszę poświęcić.
          Tę samą zasadę stosuję w obszarze intelektualno-ocennym.
          Tak jak kiedyś tu opisywałem moje doświadczenia zw z Solidarnością. Dla mnie Wałęsa pokonał komunizm w Europie - swoją odwagą, sprytem, determinacją, geniuszem społecznym. I jeżeli potem okazuje sie ,że od lat 70 tych był tw Bolkiem, to mój wniosek jest taki : w tamtych czasach kiedy opozycjoniści płacili śmiercią za swą działalnosć, ścieżka postępowania Wałęsy była jedyną i najlepsza- jak sie okazało- i doprowadziła go żywego do sytuacji , kiedy to on zaczął dyktować warunki komunistom. Dla mnie to jest Wielki człowiek. ( chce też powiedzieć, ze Wałęsa stosował zasadę o lesie i różach).
          I obecnie modne jest wsród półgłówków oraz zdrajców nazywanie Wałęsy pogardliwie Bolkiem. Ja juz kilkadziesiąt lat temu wybrałem - jako Polak i patriota - swoją ocene wkładu Wałęsy w obalenie komunizmu i ja nie bede sie zastanawiał , czy ktoś jest bardziej idiota czy bardziej zdrajcą- po prostu oceniam taka osobę zdecydowanie negatywnie. Nie wchodzę w szczegóły, nie dyskutuję tylko przerzucam ją za siebie. Zdrajcy nie przekonam, bo musiałbym mu jako sprzedawczykowi zapłacić więcej niz np Moskwa ,idioty nie przekonam ,bo jest za głupi , zeby zrozumieć okoliczności oraz zasadę o pożarze lasu.
          Dlaczego sie tu nieustannie produkuję?
          Dlatego ,że
          1) mam czas
          2) w ułamku sekundy( po użyciu choćby jednego hasła klucza) rozpoznaję zdradziecką fałszywą narracje
          3) bo cenię sobie swoje poglądy, wrażliwość i ogląd świata, żeby milczeć, gdy ktos bezceremonialnie wciska tutaj kit
          4) bo wierzę , trawestując Goebelsa, ze prawda powtarzana tysiąc razy stanie sie ogólnie przyjętą, a zdrajcy i kłamcy wylądują na śmietniku
          5) Bo jest tu kilka osób , które sa uczciwe

          • krytyk2 Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 14:40
            dodam tylko jeszcze co jest koniecznym dopełnieniem: w moralności nie znoszę odcieni szarości - dla mnie coś zawsze musi być czarne albo białe. Relatywizm moralny w swej istocie jest nie dla mnie- nie mogę stać wciąż okrakiem w ocenie swoich bądź cudzych postępków. Tak jak nie można być trochę w ciąży a trochę - nie.

            I jeszcze - dlaczego ostra ocena czyjejś postawy w ocenie konfliktu na drugim końcu świata jest dla mnie tak ważna?
            Ponieważ jesli ktoś po zastosowaniu pełni najważniejszych danych staje po stronie agresora i uzasadnia czyjąś przemoc jako słuszną, w podobnej sytuacji sprzeda tez mnie. Już nie muszę obudzić sie z ręka w nocniku - żeby odkryć czyjąś skurwiałą nature.
            • wilczamia Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 20:36
              Obok moralnosci to Ty nawet nie stales. Kazdego dnia perorujesz tu bezwstydnie i qrewsko za jedna strona obcej dla Polakow wojny - absolutnie nie niewinna. Wyzywasz Polakow, choc korzystasz z ich zasobow, stajesz po stronie naszych oprawcow, bo masz ich geny. Brunatne, antypolskie, skorumpowane, bezczelne, roszczeniowe i oszukancze.

              Zaczynam troche rozumiec Jana. Faktycznie trudno sie oprzec wrazeniu, ze niektorzy ludzie sa mniej warci niz psy.

              Ciebie sie nie da sprzedac. Nikt za ciebie nawet hrywny nie da.
        • a_iii_ty Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 14:30
          czy moje plemie wygra czy nie, i na samym koncu zal mi i Zelenskiego i Putina.

          Pragne przypomniec radosnej towarzyszce, ze tu nie rozmawiamy o grach planszowych tylko realnej, brutalnej
          wojnie. Jesli wiecznie usmiechnietej towarzyszce zal Putina, to radze na privie przeanalizowac swoje konszachty z grubo ruro i ta putinowska kochanko wilkolakiem.
          Rozumiem, ze wszyscy w domu zdrowi (na ciele).
          Za rodinu, za boj...
          • wilczamia Re: powolne równoważenie sił 10.05.26, 20:26
            ta putinowska kochanko

            Sam sie gejowski wasiku nadajesz na kochanka Putina. Wszak masz doswiadczenie w nadstawianiu okreznicy, a i skala urody powloki zewnetrznej u ciebie w sam raz na tego adonisa, dziadeczku.

            Ten drugi kazdego dnia obciaga tu Zelenskiemu, tak ze bedziecie mogli wymienic doswiadczenia post factum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka