Dodaj do ulubionych

Co ta Tokarczuk

19.05.26, 21:15
Ma na glowie? Gniazgo jakies?
Obserwuj wątek
    • a_iii_ty Re: Co ta Tokarczuk 22.05.26, 14:50
      Niechcacy zdradila sie, ze uzywa AI. Potem wycofala sie, ale tego juz nie da sie wygumowac.
      I tu nie chodzi tylko o Tokarczuk. Rynek czytelniczy bedzie zalewany gniotami AI.
      Ostatnio zakupilem Amazon's paperweight kindle. Wspaniala rzecz i co mnie niezmiernie cieszy, moge ladowac i czytac polska literature
      W pliku epub. Yahoooo! Interesuje nnie tylko klasyka polska i dobre swiatowe dziela w jezyku polskim. "Wolne lektury" zapewniaja szeroki zestaw pozycji.
      Mialem tez zwykly tablet i smartphone i moglem tez czytac epub na nich, ale tu jest pulapka, w ktora wpadalem...internet! Troche poczytalem i wio do przegladarki.
      Amazon kindle nie ma internetu(bardzo prymitywny tylko) i nie da sie ogladac w nim.
      Tylko ladowanie ksiazek.
      Jest cala masa ksiazek jakie mozna czytac. Probowalem kilka i mnie odrzuca. To jest wyscig szczurow, by wybic sie i zarobic. Zadnych wartosci w tych ksiazkach nie ma.
      "Zabili go i uciekl". W roznych kolorach i odcieniach.
      Literatura sie konczy, podobnie jak muzyka.
      Juz niedlugo nie bedziemy pewni, kto i co pisze ksiazki.
      AI ty.....
      Imcio.
      • jan_stereo Re: Co ta Tokarczuk 23.05.26, 00:04
        Mam kilka ksiazek Tokarczuk,no coz, tego nie da sie czytac, z trudem zmeczylem.
        • shachar Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 14:14
          Dopisuje sie do napasci na Tokarczuk. Zaczelam cos, ale to nie dla mnie, jako za bardzo rozmemlane, nie odzwierciedlajace mojego wewnetrznego monologu pisarstwo.
          Mowie nie czytnikom, bo ksiazki sa ladne w wiekszosci, maja swoj ciezar, fakture okladki i stron, zapach. Dla mnie to jest konieczny element czytania ksiazki; cala ta niedogodnosc trzymania jej pod odpowiednim katem, oparcie na brzuchu, przewracanie kartek w te i wewte. No i stempel z pelikanem i imieniem swoim mozna postawic.Malo rzeczy jest tak ladnych jak ksiazki, po co wiec pozbywac sie tego widoku.
          • a_iii_ty Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 14:58
            Ktos gdzies napisal, ze ksiazki to jeden z cudow swiata. Jej "Bieguni" doczytalem do polowy tylko...gubie sie w takim pisarstwie. Poniewaz jestem prostakiem, wiec tylko rozumiem prosty strzal od zagahenia do...tez tam bylem i wino pilem.
            Ale nie chce jej krytykowac, moze nie rozumiem wspolczesnosci, dlatego siegam po klasyke.
            Ahoj.
            • shachar Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 15:16
              Ja bym sie tak bardzo nie ponizala. Przeczytales juz na pewno dostatecznie duzo ksiazek, zeby wiedziec i wskazac palcem na to, co ci sie podoba, a co nie. To, co jest jakos tam utytulowane, jest czesto z powodow innych niz czysto literackie. Czasami temat jest "chodlywy", czasami jest to styl, rozmemlany wlasnie, ktory udaje glebie, albo moze jest to wlasnie kwintesencja glebi dla tych oceniajacych publicznie.
              • a_iii_ty Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 15:36
                Nie jestem zadnym krytykiem literackim. Czytam dla przyjemnosci I znajduje ja w klasyce, 19 wiek i polowa 20 wieku. Zachwycil mnie Dolega-Mostowicz, teraz dokopuje sie do Reymonta, choc "Chlopi" juz dawno za mna. Mroza chyba 10 pozycji juz czytalem. Nie wspomne o Kraszewskim. Prusa uwielbiam, Orzeszkowa nudna dla mnie, pomalutku przezuwam "Nad Niemnem".
                Zeromskiemu tez brakuje lekkiego piora Prusa czy Sienkiewicza. Troszke ponure dziela.
                A wspolczesna literatura? Telewizja, komputery, smartfony, internet i cala gama youtubow zabija potrzebe czytania i pisanie stalo sie latwiejsze niz dawniej. Czy czegos mnie jeszcze nauczyc moze wspolczesna powiesc? Watpie.
                Komercyjne gnioty.
                Szambolion Imczysluaw.
                • shachar Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 15:51
                  Ciekawe, czy po Orzeszkowej bedziesz mial poczucie straconego czasu. Moim zdaniem, jest to lektura o tyle pozyteczna, ze od malego uczy cie pewnego rozeznania, co jest strawne, a co nie w literaturze. Uczy smaku po prostu. Jest to jedna z pierwszych ksiazek, na ktorej uczysz sie, ze chocby nie wiem, co mowili inni i jaki to nie bylby klasyk, jest to po prostu najwieksza chala wsrod lektur i zaczynasz wierzyc swojemu osadowi, wbrew wszystkim, tak to jest organiczne doznanie podczas czytania. Haha! Powodzenia!
                  • a_iii_ty Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 16:11
                    Dlatego spogladam do niej okazyjnie.
                    Nie wiem, moze to i wielkie dziela, tak czulem od dawna, ze musze zachaczyc o "Nad Niemnem", choc jej dwie ksiazki, jedna o jakims Zydzie I druga o dziewczynie zakochanej w jakims mlodym rewolucjoniscie nie napawaly mnie szczegolnym zapalem.
                    Dotykam tez Zapolskiej i jej Kaski Kariatydy. Brudne i biedne zycie.
                    Ale juz wole to niz Orzeszkowa.
                    Ciao.
                    • shachar Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 16:36
                      Khem, czy wlasnie Nad Niemnem to nie jest przypadkiem o dziewczynie zakochanej w rewolucjoniscie? smile
                      Zaczyna sie jakims pierdolonym atakiem 'globusa' pani domu, a potem jest juz tylko gorzej! Grob Jana i Cecylii i inne brednie.
                      • a_iii_ty Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 17:31
                        Globusa, hahaha.
                        Doczytalem do grobu tych dwojga.
                        Teraz ociagam sie.
                        • a_iii_ty Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 17:39
                          Teraz mi sie przypomnialo. "Dziurdziowe", to lubilem.
                          Wolne lektury listujo 71 pozycji Orzeszkowej. Chyba tam bede zagladal, moze cos sie przejasni.
                          "Bunt" Reymonta w obrobce teraz.
          • jan_stereo Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 22:39
            shachar napisała:

            > Dopisuje sie do napasci na Tokarczuk. Zaczelam cos, ale to nie dla mnie, jako z
            > a bardzo rozmemlane, nie odzwierciedlajace mojego wewnetrznego monologu pisarst
            > wo.

            Ona tworzy grube tomiska ale nie ma prawie nic od siebie ciekawego do przekazania czym moglaby zaintrygowac, poruszyc, pisze jak ta kaligrafujaca o niczym uczenica co dostaje 5ki za swoje rowne i nijakie wypracowania.

            Juz wole siegnac po cokolwiek Aleksandra Dumas, doslownie cokolwiek.
            • a_iii_ty Re: Co ta Tokarczuk 24.05.26, 22:48
              Bo kiedys ludzie pisali z pasji. Dzisiaj to komercyjne popisy.
      • jan_stereo Re: Co ta Tokarczuk 23.05.26, 00:05
        A muzyka nigdy nie miala sie lepiej, zle szukasz moze.
        • a_iii_ty Re: Co ta Tokarczuk 23.05.26, 00:39
          Ja tylko jedna czy dwie zaczalem... niech juz ona lepiej uzywa AI.
          Chyba nie pamietasz muzyki z lat 80tych.
          Teraz to junk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka