Dodaj do ulubionych

pomyliłam sie chyba

18.10.07, 16:34
Kiedyś myślałam ze kobiety nie mogą się dogadać bo rożni je stan…
powiedzmy… związkowy w jakim się znajdują.. czyli ..baba szukająca
faceta nie dogada się z zaspokojoną zona i matkąwink i odwrotnie.

Pomyliłam się; to raczej chodzi o stan duszy…szczęśliwy zrozumie
nieszczęśliwego .. ale odwrotnie to nie.. lub tak jak pisał Luty..
to jednak różne poziomy świadomości powodują zgrzytysmile
Obserwuj wątek
    • elissa2 Fakt, chyba się mylisz ... 18.10.07, 16:53
      Nie zgadzam się z tym co napisałaś.

      Ale ja Ciebie rozumiem. smile

      p.s. A fuj! A co to za określenie "baba szukająca faceta"!? Nie
      mówiąc już o tym, że skoro baba to nie faceta a dziada. smile))
      • kryskaedka Re: Fakt, chyba się mylisz ... 18.10.07, 20:03
        napisalam to bo mam taka jedna kolezanke z ktora chodze cotydzien na
        basen...jest ciagle niezadowolona ..bo nie ma dzieci i meza..ale tak
        po za tym to wakacje spedza w dzungli amazonskiej lub na pustyni na
        safrii..ma swietna prace..ona marzy o tym co mam ja i
        odwrotnie...tylko ze ja sie nie doluje a ona strasznie..no i coraz
        trudniej mi sie z nia gada..popada w skrajnosci..seksi sie z
        zonatymi fcetami.. a mi sie to nie podoba..itd
    • 7zahir Re: pomyliłam sie chyba 18.10.07, 16:55
      kryskaedka napisała:

      > Kiedyś myślałam ze kobiety nie mogą się dogadać bo rożni je stan…
      > powiedzmy… związkowy w jakim się znajdują.. czyli ..baba szukająca
      > faceta nie dogada się z zaspokojoną zona i matkąwink i odwrotnie.
      >
      > Pomyliłam się; to raczej chodzi o stan duszy…szczęśliwy zrozumie
      > nieszczęśliwego .. ale odwrotnie to nie.. lub tak jak pisał Luty..
      > to jednak różne poziomy świadomości powodują zgrzytysmile>

      Od zawsze lepiej dogadywałam sie z facetami
      i to wsród nich mam przyjaciół.
      Czy to stan duszy?
      Nie wiem.
    • 7zahir Wklej Pauli..... 18.10.07, 16:59
      tego linka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49183&w=70461334
      Przyda Wam sie.
      • e_w_a_g_5 Re: Wklej Pauli..... 18.10.07, 18:37
        dla mnie nie ma znaczenia, czy facet czy kobieta. I nie jestem pewna, czy to ów
        poziom świadomości o którym kryska wspominasz, czy po
        prostu fale o okreslonej częstotliwości /czy jak tam inaczej/.
        W kazdym razie na pewno stare przysłowie, że "syty głodnego nie zrozumie" i
        odwrotnie, jest zasadne.

        Dogadywać sie na poziomie "ja wiem lepiej" i "to ja mam rację", nie
        wrózy porozumienia. Ale jest tyle innych tematów, niekoniecznie wzajemnego
        przekonywania sie o samopoczuciu i obowiazku szczęścia, że z powodzeniem -przy
        obopólnej sympatii- mozna je wykorzystywac.

        Czy ty sie na mnie gniewasz, jak obstaje przy swoim postrzeganiu? Chyba nie.
        Czy zahirka czuje sie obrazona i dotknięta, moja nie zawsze miłą
        postawa? Tez nie
        Wiecie, że cokolwiek napisze, bardzo was lubie i nie jest moim celem
        dokuczyc czy dotknąc.
        Na psach jest pare osób, które z przyjemnościa, uwiesiłabym u lampy głowa na dół
        /dla przykładuwink)/ i z nimi na pewno nie bede nigdy szukac porozumienia, bo nie
        mam takiej potrzeby
        • kryskaedka Re: Wklej Pauli..... 18.10.07, 20:11
          masz racje Ewo ..to nie ma znaczenia czy kobieta czy facet...
          Ja kochana pisze o realusmile
          Tutaj nikt sie nie powinien na nikogo obrazac..bo to forum przeciezsmile
          no tylko troli trzeba ignorowacwink)

          ale chciałabym abys sie wiecej usmiechalasmile i aby Ci było lepiej w
          tym zyciu..naprawdesmileto czy nadajemy na na innych falach nie ma
          znaczenia jesli chodzi o mnie..bo ja CI dobrze zyczesmile))zawsze!
      • kryskaedka Re: Wklej Pauli..... 18.10.07, 19:57
        Dzięki...Zahirsmile
        Wpadnij czasem
    • lola165 Re: pomyliłam sie chyba 18.10.07, 20:44
      -widzisz kryska, pomylilas sie kiedys, i mylisz sie teraz.
      -wychodzi mi, ze masz bardzo konsumpcyjne podejscie do poziomow
      swiadomosci tez.
      -znaczy, swiat opiera sie na zazdrosci i rywalizacji?
      -zgrzyty? no moze i tak, jezeli ten nadzwyczaj szczesliwy czlowiek
      nie ma za grosz empatii, za to wciska namolnie gebe pelna
      szczescia,przed oblicze nieszczesliwca i krzyczy"cos taki
      nieszczesliwy?popatrz na mnie, ja to mam zycie" .to sie zgadza, moze
      zgrzytac.
      --mozemy przeto napietnowac nieszczesliwych, a szczesliwi stadami
      niech chadzaja.i niech sie nie mieszaja.


      • e_w_a_g_5 Re: pomyliłam sie chyba 18.10.07, 21:00
        alez ja sie usmiecham i mam nawet takia specyficzna swoista, wypracowana radość.
        nie mysl, że przeze mnie przemawia jakis skrajny pesymizm. po prostu znam
        rozmaite realia az za dobrze, a i tak pomimo to uważam ze jest super
        • kryskaedka Re: pomyliłam sie chyba 19.10.07, 12:35
          smile)))) fajnie, ciesze sie.. bo juz mysłalam ze smutek zawitał w
          twojej duszy..no widzisz jakie te oceny forumowe są błednesmile
      • kryskaedka Re: pomyliłam sie chyba 19.10.07, 12:31
        nie rozumiesz mnie lolu...bo mnie nie znasz w realu.. Te opinie są
        oparte o jakiś tam wpis ..nie widzisz całości mojego życia ..więc
        nie oceniaj (zauważ Lolu ze ja cie nie oceniam).
        Jestem zadowolona z tego co mam chociaż inny może by chciał więcej…
        próbowałam przekazać w tym poscie tezę, ze dobrze jest się cieszyć
        z życia i czerpać garściami jego dobre aspekty…
        No i faktycznie jestem uśmiechniętą osobą i nie przepadam za
        ludźmi którzy skupiają nie na minusach swojego życia … co nie
        znaczy ze nie ma stanów dołujących czasem.. ale przecież to ludzkie
    • mskaiq Re: pomyliłam sie chyba 19.10.07, 11:36
      To prawda co piszesz. Negatywny czlowiek nie dogaduje sie z
      pozytywnym i nie ma znaczenia plec.
      To rowniez prawda ze pozytywny potrafi zrozumiec negatywego ale
      odwrotnie juz nie dziala.
      Negatywnosc nie opiera sie na inteligencji, opiera sie na
      negatywnych uczuciach. Dlatego u takich ludzi znajdujesz krytyke,
      zawisc, zlosc, zazdrosc, brak sensu, wszystko co przynosza negatywne
      uczucia.
      Nie mniej jesli zmienisz nastroj negatywnej osoby na pozytywny
      zmienia sie jej sposob myslenia na pozytywny, wtedy mozesz sie z nia
      dogadac.
      Gdy zmienisz pozytywnej osobie nastroj na negatywny wtedy taka osoba
      traci swoja inteligencje, zaczyna myslec negatywnymi uczuciami.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kryskaedka Re: pomyliłam sie chyba 19.10.07, 12:38
        no własnie!zgadzam sie
        ..a Wy co myslicie na temat mskaiga wypowiedzi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka