08.11.07, 10:30
Wczoraj dziekowalem pewnej osobie za przysługe ,ktora mi
wyswiadczyła.Zastanawialem sie przed spotkaniem nad tym ,jakie
znaczenie miało to co dla mnie zrobiła.Doszedlem do wniosku ,ze -na
dobre czy na złe-ten akt ludzkiej zyczliwości okreslił w jakimś
sensie całą moja przyszłośc.Że pozytki z tego aktu nie będa
przeliczalne na żadne pieniądze.Że będą tak wielkie...
Gdy to sobie uswiadomiłem,mrowie mi przeszło po plecach.Lęk przed
niestosownościa słow wdzięczności ustąpił odwadze wypowiedzenia
ciepłych i serdecznych słów podziekowania.Gdy doszło do
spotknia,byłem szczęsliwy ,ze moge uscisnąc ręke darczyńcy...
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Dary 08.11.07, 17:36
      Jesli nie przywyklismy do ludzkiej zyczliwości,
      działa ona na nas wręcz oszałamiajaco.
      Nawet niewielka "dawka" ciepła
      ogrzewa i ożywia naszą głodną duszę.
      Bardzo sie cieszę Drogi Krytyku,
      że spotkałeś na swojej drodze życzliwa duszę.
      • ala.l Re: Dary 08.11.07, 20:44
        ja lubie obdarowywac,
        dziwnie podejrzliwa jestem wobec darczyncow.

    • dingdong Re: Dary 08.11.07, 22:32
      dziekowanie jest jak najbardziej wskazane, bo ludzie pozniej to pamietaja i
      odplacaja dobrymi uczynkami...pamietam jak kiedys bardzo dziekowalem takiej
      jednej pani, chociaz slono za jej przysluge zaplacilem...ona byla tak zaskoczona
      i zaszokowana, ze szybko powiedziala: rybus, jestes gites, nastepne numerki za
      pol ceny, zgoda?...i znowu jej podziekowalem...smile))
      • krytyk2 Re: Dary 10.11.07, 12:18
        bo widzisz,Dingi,pieniądze to nie wszystko...wink))
        • e_w_a_g_5 Re: Dary 10.11.07, 17:27
          oczywiście, że pieniądze nie daja szczęścia. Ale brak ich, tym badziej
        • elissa2 Re: Dary 11.11.07, 23:42
          krytyk2 napisał:

          > bo widzisz,Dingi,pieniądze to nie wszystko...wink))
          >
          Hmmmm, tak się mówi ...
          Mówiło?
          Chyba się to, niestety, w naszych realiach zdewaluowało.sad

          Całkiem niedawno temu spora sumka (rodzinna zrzutka na dokładne
          badania, tomografia, rezonans, specjalistyczne badania kliniczne ...
          i konsultacje u wybitnego specjalisty) chyba uratowała życie mamie
          mojej koleżanki. Gdyby czekała miesiącami w kolejce i liczyła na
          łaskę i niełaskę NFZ, byłoby za późno.sad
    • jan_stereo Re: Dary 11.11.07, 23:12
      Wszelakie gesty maja w przyszlosci na nas wplyw tak dlugo, jak dlugo o nich pamietamy, czesto dosc szybko odchodza w zapomnienie wielkie podziekowania, a bywa, ze te pomniejsze sie jakos tak zagniezdza na wieki.Mysle, ze przezyles stan uniesienia, nie jestem tylko pewien na ile trwale to bylo :")
      • krytyk2 Re: Dary 12.11.07, 12:49
        jan_stereo napisał:

        > Wszelakie gesty maja w przyszlosci na nas wplyw tak dlugo, jak
        dlugo o nich pam
        > ietamy, czesto dosc szybko odchodza w zapomnienie wielkie
        podziekowania, a bywa
        > , ze te pomniejsze sie jakos tak zagniezdza na wieki.Mysle, ze
        przezyles stan u
        > niesienia, nie jestem tylko pewien na ile trwale to bylo :")

        Z pewnością był to stan uniesieniasmile
        Ale więź ,ktora sie nawiązala a może bardziej -umocniła w tym akcie
        podziękowań to jest to co trwalsze i najcenniejsze:ja mysle ciepło o
        tej osobie i ona jest mi od wtedy -jeszcze bardziej zyczliwa/taka
        mam nadzieję/
        • jan_stereo Re: Dary 12.11.07, 23:34
          krytyk2 napisał:

          >ja mysle ciepło o tej osobie i ona jest mi od wtedy -jeszcze >bardziej zyczliwa/taka mam nadzieję/

          Czyli zyczliwosc dla zyczliwych sie tu narodzila :")

          ps. chyba, ze zwyczajnie cieplej postrzegasz to samo zachowanie, bo sie wziales i wyczuliles na nie...
          • krytyk2 Re: Dary 13.11.07, 10:37
            jan_stereo napisał:

            > krytyk2 napisał:
            >
            > >ja mysle ciepło o tej osobie i ona jest mi od wtedy -jeszcze
            >bardziej
            > zyczliwa/taka mam nadzieję/
            >
            > Czyli zyczliwosc dla zyczliwych sie tu narodzila :")
            >
            > ps. chyba, ze zwyczajnie cieplej postrzegasz to samo zachowanie,
            bo sie wziales
            > i wyczuliles na nie...

            Ja z uporem osła jednak wciąż poszukuję ukrytych duchowych
            znaczeń,duchowych niewidzialnych więzi,ktore sa "trwalsze niźli
            spiże"smile
            Dla mnie znaczenie takiego aktu moze byc nieprzeliczalne na gramy
            zyczliwości-po obu stronach.W przyszlości ja lub ta osoba moze
            uczynić dla drugiej cos nawet bardzo nieoplacalanego dla siebie i
            bedzie to zagadką dla innych, dlaczego tak sie stałosmile
    • mskaiq Re: Dary 12.11.07, 11:54
      Mysle ze dobra nigdy sie nie zapomina a zlo najlepiej zapomiec.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka