Dodaj do ulubionych

Polka na Kresach - blog

21.03.13, 22:40
Polecam blog Polka na Kresach. Dużo ciekawych fotografii...
polkanakresach.blogspot.co.at/
Obserwuj wątek
    • polkanakresach Re: Polka na Kresach - blog 25.03.13, 13:11
      Bardzo dziękuję za promocje mojego bloga! Ciesze się, że się podoba i jest godny polecenia! smile
      Serdecznie pozdrawiam

      A wszystkich czytelników forum zapraszam na mojego bloga - na wirtualną wycieczkę po zachodniej Ukrainie, po miastach i wsiach smile
      • liberum_veto Niedziela Palmowa 25.03.13, 20:50
        Blog jak najbardziej ciekawy i godny polecenia. Takie osobiste relacje są najcenniejsze
        polkanakresach.blogspot.co.at/2013/03/niedziela-palmowa-palm-sunday.html
        Niedziela Palmowa, zwana także "Niedzielą Męki Pańskiej", "Wierzbną" czy "Kwietną" rozpoczyna ona w Kościele katolickim obrządki Wielkiego Tygodnia. Dzień ten, jest upamiętnieniem przybycia Jezusa Chrystusa do Jerozolimy.
        Dzisiaj w polskim Kościele, w Kołomyi była tylko jedna Msza Sw, o godzinie 11:00. Celebrowana była ona w dwóch językach: po polsku i po ukraińsko. Msza trwała dosyć długo, gdyż prawie dwie i pół godziny. Ksiądz postanowił, że na zakończenie mszy, wierni powinni odmówić jeszcze "Gorzkie żale", żeby bardziej duchowo nastawić się na nadchodzący Wielki Tydzień. Podziwiałam moja prawie 4 letnia córkę, że wytrzymała tyle czasu w kościele. Nic nie marudziła, grzecznie i cichutko siedziała, jedynie już pod koniec spytała: "mama, kiedy my już pójdziemy do domu" - byłam pod wrażeniem.
        Ja nadal nie mogę uwierzyć, że już za tydzień będą święta. Pogoda na dworze, tym bardziej nie nastraja na Wielkanoc, tylko bardziej na Boże Narodzenie. Śmieję się, że trzeba z powrotem wydostać choinkę i na nią pozawieszać pisanki (będzie to idealna dekoracja) smile)) Mam jednak nadzieję, że pogoda przez ten tydzień się poprawi i Wielkanoc będzie wiosenna a nie zimowa - zobaczymy smile
        A oto nasza, własnoręcznie wykonana, palma wielkanocna.
        • polkanakresach Re: Niedziela Palmowa 27.03.13, 19:20
          postaram się wiec troszkę więcej takich relacji zamieszczać smile
    • liberum_veto Mecz piłki nożnej Polska - Ukraina 30.03.13, 10:49
      Mecz piłki nożnej Polska-Ukraina (Soccer match between Poland and Ukraine)
      Właśnie trwa mecz piłki nożnej Polska-Ukraina. Jest to mecz eliminujący do mistrzostw świata w Brazylii. W domu panuje napięta atmosfera smile Za Polskę kibicują u nas dziewczyny czyli ja i moja córka, za Ukrainę zaś trzyma kciuki mój mąż. Najlepszym rozwiązaniem byłby remis - nie trzeba nam w domu wojny smile) Ja osobiście jako patriotka mam nadzieje, że mimo, że po pierwszej połowie reprezentacja Polski przegrywa 1:3 to uda jej się pokonać złą passe i wygra - trzymam kciuki!
      "Polska biało - czerwoni, Polska biało- czerwoni...."
      A tak na serio, niezależnie kto by wygrał to i tak jest nasza wspólna wygrana smile

      PS. Ze swojej strony dodam, że jestem bardzo rozczarowana wczorajszym meczem. Rozumiem, że można przegrać - ale nie 2 bramkami! Nie wiem, czy nasi piłkarze czerpią zadowolenie z rozczarowywania kibiców. Grali u siebie, na stadionie słychać było doping tylko w ich stronę. Wydawałoby się, że maja idealne warunki do gry - i co??? Jak zwykle pozostaje nam śpiewanie:

      "Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało...."
      Tym razem jednak uważam, że się stało, a poza tym ile razy można śpiewać jedna piosenkę????.......żal.......
      polkanakresach.blogspot.co.at/2013/03/mecz-piki-noznej-polska-ukraina-soccer.html
    • liberum_veto Niedziela Wielkanocna 01.04.13, 20:48
      Pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych rozpoczęliśmy tradycyjnym śniadaniem wielkanocnym. Na początku podzieliliśmy się poświęconym jajeczkiem po czym złożyliśmy sobie wielkanocne życzenia.
      Barszczyk biały, który był podany na samym początku, naprawdę mi się udał. Jestem z siebie podwójnie dumna ze względu na to, że był on 100% naturalny- robiony przeze mnie, bez żadnych konserwantów smile Już ponad tydzień temu zaczęłam przygotowywać zakwas (robiłam go pierwszy raz w życiu i nawet mi wyszedł smile ). Tutaj takich zup jak barszcz biały czy żurek niestety się nie robi i w sklepach nie można znaleźć zakwasów na nie, nie wspominając o zupach w proszku. Minusem był, że barszczyk nie był z białą kiełbaską, której tutaj także nie dostałam - zrobiłam wiec ze zwykłą wędzoną kiełbaską. Smakołyki znajdujące się na wielkanocnym stole wszystkim smakowały - bardzo mnie to cieszyło widać, że moja praca nie poszła na marne i wszystko się udało smile
      Niestety w te święta mieliśmy tez nieprzyjemne incydenty, i nie mam na myśli zimowej aury za oknem, tylko choróbsko, które zaatakowało moja córunię. Już w Wielka Sobotę, na wieczór mój zajączek dostał temperatury. W niedziele było troszkę lepiej ale straszny kaszel nie odpuszczał, a mój zajączek widać było, że nie jest taki energiczny jak zawsze. Wieczorem znów trzeba było zbijać temperaturę. Ten niedobry wirus, co zaatakował moja córunię nie pozwolił nam w pełni cieszyć się z tegorocznych Świąt Wielkanocnych.
      Tak w wielkim skrócie minął nam wczorajszy dzień. A jak było u Was w pierwszy dzień świat?
      polkanakresach.blogspot.co.at/2013/04/niedziela-wielkanocna-easter-sunday.html
    • liberum_veto Odnalezione rodzinne korzenie 08.05.13, 23:10
      Jakiś czas temu dostałam e-mail z prośbą o pomoc, w zorganizowaniu transportu na pewne miejsce, niedaleko Kołomyi. Postanowiłam pomóc i zaproponowałam, że sama zawiozę tą osobę na dane miejsce. Człowiek, który się do mnie z tą prośbą zwrócił miał być, akurat razem z wycieczka, przejazdem w Kołomyi. Po mailowo-telefonicznym ustaleniu szczegółów spotkałam się z Panem Z.

      Pojechaliśmy na miejsce nieistniejącej już wsi Św. Józef, w której kiedyś, jeszcze przed przesiedleniem mieszkali dziadkowie Pana Z.

      Trafić tam nie było tak trudno, gdyż miejscowa ludność nadal używa nazwy Św. Józef mimo, że wioska ta już nie istnieje, a jej tereny zostały przyłączone do wsi Sidlyshche (Сідлищеwink. Przed wojna wieś ta kwitnęła życiem, miała przepiękny Kościół w gotyckim stylu, szkole - niestety tragiczne czasy zrobiły swoje.Obecnie po niej niewiele zostało, zaniedbany cmentarz z walącymi się już grobami, za którymi nikt nie dogląda oraz czerwone cegły ze zburzonego Kościoła.

      Pan Z szukał swoich korzeni, chciał zobaczyć skąd pochodzili i gdzie mieszkali jego dziadkowie. Chodząc akurat po miejscu gdzie kiedyś stal Kościół, podszedł do nas chłopiec wraz z mapa.

      Mapa wsi Św. Józef, którą pokazał nam ten chłopiec, stworzona została przez nieżyjącego już mieszkańca tej wsi. Zaznaczone na niej są nazwy ulic oraz nazwiska rodzin mieszkających we wsi. Dzięki tej mapie i temu chłopcu, który akurat w tym czasie wyszedł by ja nam pokazać Pan Z znalazł swoje rodzinne grunty.

      Cala ta sytuacja była dla wszystkich bardzo dużym zaskoczeniem, gdyż nikt nie myślał, że znajdziemy dokładnie to miejsce, ten teren, ten akurat grunt. Obecnie na fundamentach rodzinnego domu pana Z, stoi inny dom, wybudowany ok 1960 roku, w którym mieszkają wnuki przybyłych na to miejsce ludzi.
      We wsi spotkaliśmy się z wielka gościnnością i pomocą ludzi mieszkających tam. Mnie w szczególności urzekła starsza pani, która w 1946 roku została przesiedlona z Polski do wsi Św. Józef. Opowiedziała nam jak wyglądała wieś gdy tu przybyła, jak jej się tam mieszka. My obcy dla niej, dopiero co poznani ludzie zostaliśmy ugoszczeni przez nią i jej rodzinę, jak za dawnych staropolskich czasów "czym chata bogata, tym rada". Kłaniam się tej pani i jej rodzinie w pół i bardzo im dziękuję za cudownie spędzony razem czas. Takich ludzi, od których bija taka życzliwość i dobroć, w obecnych czasach naprawdę ciężko spotkać i ciesze się, że miałam to szczęście.
      Pan Z był niezwykle szczęśliwy mogąc stanąć na tej ziemi po której kiedyś chodzili jego przodkowie, nie spodziewał się odszukania dokładnie tego miejsca. Los okazał się dla niego bardzo łaskawy - odnalazł swoje korzenie. Była to naprawdę wzruszająca chwila nawet dla mnie - obserwatora tej sytuacji.
      Życzę wszystkim szukającym swoich rodzinnych korzeni, by te poszukiwania kończyły się tak samo szczeliwie jak u Pana Z, a wszystkim tym co myślą o rozpoczęciu takich poszukiwań radze by się nie zastanawiali tylko zaczęli działać, bo jak widać naprawdę warto.
      Dodam jeszcze na koniec, że Pan Z zabrał ze sobą garstkę ziemi z rodzinnego gruntu smile

      PS. Jeżeli ktoś z czytelników szuka tutaj w Kołomyi lub w pobliskich miejscowościach swoich korzeni - służę pomocą.
      polkanakresach.blogspot.co.at/2013/05/odnalezione-rodzinne-korzenie.html#more
      • polkanakresach Re: Odnalezione rodzinne korzenie 31.05.13, 21:40
        Cudownie bylo byc swiadkiem takiego zbiegu okolicznosci. Nikt z nas nie sadzil, ze uda znalezc sie dokladnie te rodzinne grunty - a tu prosze smile
        Zycze wszystkim szukajacym swoich korzeni by final tych poszukiwan byl tak samo owocny jak u pana Z.
        Serdecznie pozdrawiam
        Lui M (polkanakresach.blogspot.com)
        polkanakresach.blogspot.com/
        • liberum_veto Droga przez mękę 01.06.13, 20:37
          Rzeczywiście, wzruszająca historia... Oraz na pewno duża satysfakcja...
          Takie historie pozostają na długo w pamięci...
          Podobnie jak - z innych względów - podróż drogami Ukrainy Zachodniej smile
          polkanakresach.blogspot.com/2013/05/droga-przez-meki-road-through-torment.html#more
          Miałam okazję sprawdzić jaki jest stan dróg na zachodniej Ukrainie, jadąc do Polski i z niej wracając.
          Ogólnie zdawałam sobie sprawę, że po zimie wraz ze śniegiem z dróg zszedł asfalt, ale miałam nadzieję, że prace remontowe już się zaczęły i drogi zostały zalatane. Nic bardziej mylnego. Droga jest straszna, cały czas trzeba się mieć na baczności by nie wpaść w porządną dziurę i nie uszkodzić auta. W niektórych miejscowościach droga jest taka, że lepiej gdyby była to polna droga niż te kawałki asfaltu po których nie wiadomo jak jechać.
          Jak się jedzie od razu widać gdzie robota drogowców została wykonana porządnie, a gdzie odstawili fuszerkę, szkoda tylko, że miejsc z fuszerką jest więcej jak tych dobrych.
          Jeżeli ktoś planuje przyjazd na Ukrainę - dalej jak do Lwowa, to radzę wybrać się wyższym autem, najlepiej terenowym albo po prostu skorzystać z autokaru.
          Naprawdę nie rozumiem, jak można doprowadzić drogi do takiego stanu nieużyteczności.
          A tak na problem jakości dróg, na wiosnę, reagowała Kołomyja smile)) (filmik jest w języku ukraińskim)
          youtu.be/dZ-fkMsl4gU
    • liberum_veto 69. rocznica Powstania Warszawskiego 26.08.13, 11:26
      Polecam wpis z 1.08. poświęcony rocznicy Powstania Warszawskiego, ozdobiony ciekawymi materiałami filmowymi.
      polkanakresach.blogspot.com/2013/08/69-rocznica-powstania-warszawskiego-69.html
      Dzisiaj mija 69 rocznica rozpoczęcia Powstania Warszawskiego, które wybuchło o godzinie 17 w dniu 1 sierpnia 1944 roku.
      Było ono największą akcją zbrojną polskiego podziemia, podczas niemieckiej okupacji - szansą na wolność, nie tylko dla Warszawy, ale dla całej Polski. W heroicznej, nierównej i osamotnionej walce powstańcom udało się utrzymać prze 63 dni. Nie doczekali się oni pomocy ze strony Armii Czerwonej (która była po drugiej stronie Wisły), a na którą liczyli. W trakcie powstania zginęło ok 200 tysięcy ludzi (powstańców i ludności cywilnej).

      Pamiętajmy o bohaterach walczących o wolność naszego kraju i zatrzymajmy się dzisiaj o godz 17:00, na minute - by uczcić ich pamięć. Nieważne gdzie się znajdujemy, czy w Polsce, czy poza jej granicami - PAMIĘTAJMY!
    • liberum_veto 74. rocznica agresji ZSRR na Polskę 18.09.13, 18:06
      17 września 1939 roku, Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę i zaatakowała (bez wypowiedzenia wojny), wojska polskie, łamiąc tym samym pakt o nieagresji (z 1932 roku), który miał obowiązywać do końca 1945 roku. Atakując Polskę, wojska Armii Czerwonej działały zgodnie z tajnym planem paktu Ribbentrop - Mołotow (podpisanym 23.08.1939 r.), mającym na celu likwidację Rzeczypospolitej Polskiej przez Niemcy i ZSRR.
      polkanakresach.blogspot.com/2013/09/74-rocznica-agresji-zsrr-na-polske-74.html
    • polkanakresach nowy dzial na blogu - tak czy nie??? 03.10.13, 12:10
      Mysle o nowym dziale na blogu: "Przedwojenne Kresowe Historie". Chcialabym w nim zamieszczac historie zwyklych ludzi, kim byli, jak zyli, czym sie zajmowali, jakie mieli radosci i smutki codziennego dnia. Mysle, ze jest jeszcze wiele rodzin gdzie zachowaly sie takie opowiesci, zdjecia - ich historie chcialabym na blogu przedstawiac.
      Co myslicie o tym moim pomysle?
      Z gory dziekuje za odpowiedzi!
      • az43 Re: nowy dzial na blogu - tak czy nie??? 03.10.13, 13:04
        Uważam,że jest to znakomity pomysł.Podejrzewam,że wiele osób podzruci zdjęcia,jakieś wspomnienia,opisy.No to do roboty! Życzę powodzenia.
      • liberum_veto przedwojenne kresowe historie 25.11.13, 15:21
        Nowy dział na blogu Polki na Kresach
        polkanakresach.blogspot.com/p/blog-page.html
        Chciałabym w tym dziale przedstawiać historie zwykłych, nieznanych nam ludzi, ich radości i smutki, czyli jak żyło się ludziom do czasów wojennych, kim byli, co robili. Myślę, że dużo rodzin ma w pamięci swoich rodziców, dziadków czy pradziadków, którzy na tych terenach mieszkali - opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie. Może, gdzieś w szufladach zachowały się stare pożółkłe rodzinne zdjęcia?

        Jeżeli ktoś z Państwa chciałby się podzielić takimi rodzinnymi opowieściami, zdjęciami serdecznie zapraszam do przysłania ich do mnie, na e-meil: polkanakresach@gmail.com, wraz z dopiskiem:
        "Wyrażam zgodę na nieodpłatną publikację, na stronie bloga polkanakresach.blogspot.com mojej historii oraz zdjęć, których to jestem właścicielem."
        a zostaną one tutaj opublikowane smile

        Serdecznie pozdrawiam
        Polka na Kresach
    • liberum_veto Co dalej z terytorialną jednością Ukrainy? 12.04.14, 14:15
      Wpis na blogu Polka na Kresach z 18 marca 2014
      polkanakresach.blogspot.com/2014/03/co-dalej-z-terytorialna-jednoscia.html#more
      Bardzo przepraszam wszystkich czytelników mojego bloga za brak postów, w ostatnim czasie. Przyznam szczerze, że w związku z napiętą sytuacją na Ukrainie jakoś nie miałam chęci zamieszczania czegokolwiek na blogu.

      Ostatnimi wydarzeniami jakie miały i mają nadal miejsce na Ukrainie, zmieniającymi się w zastraszającym tempie z minuty na minutę, że aż ciężko za nimi nadążyć - jestem po prostu zszokowana. Już wydawało się, że nie może być nic gorszego, straszniejszego po wydarzeniach jakie miały miejsce w Kijowie, gdzie w starciach z ówczesną władzą zginęło ok. 80 osób, a w wyniku doznanych ran, w szpitalach zmarły kolejne osoby (na daną chwilę liczba tych osób przekroczyła 100), a tu okazuje się że może być. Za nic mając wszelkie konwencje, umowy międzynarodowe Rosja dokonała agresji i zabrała sobie część Ukrainy - Krym. Najpierw czołgi, wyspecjalizowani żołnierze, potem nielegalne referendum (niezgodne z konstytucją Ukrainy) z ponad 100 % frekwencją (gdzie, jak wszystkim wiadomo, były używane arkusze z już zaznaczoną odpowiedzią oraz można było glosować obywatelom Rosyjskiej Federacji), po czym odłączenie Krymu od Ukrainy i przyłączenie go do Federacji Rosyjskiej, a wszystko dzięki "pokojowej misji" niesienia pomocy dla niby to gnębionych i pokrzywdzonych Rosjan na półwyspie.

      Jak w dzisiejszym cywilizowanym świecie takie rzeczy są możliwe?
      Jak jeden kraj może robić co chce, łamać wszystkie dozwolone normy, ugody i stwarzać takie niebezpieczne sytuacje grożące nawet III wojną światową?
      Jakiś czas temu była Osetia, Abchazja, teraz jest Krym, a co będzie dalej?
      Czy sankcje nałożone przez UE, Stany Zjednoczone powstrzymają Rosję?

      Dla nikogo chyba nie jest już tajne, ze prezydent Rosji chce przywrócić byle mocarstwo ZSRR Co więc dalej? Czy w planach będzie cala Ukraina, a potem Litwa, Łotwa i Estonia?
      Ciekawe jednak, jak prezydent Rosji by zareagował, gdyby taka sama sytuacja miała miejsce np. na Wyspach Kurylskich czy Sachalinie i gdyby te części Federacji Rosyjskiej chciałyby z powrotem wrócić do Japonii?

      Jednym słowem Rosja kolejny raz w historii stwarza zagrożenie dla pokoju na świecie.
      Dodam jeszcze, ze na zachodniej Ukrainie, w Kołomyi jest spokojnie, bezpiecznie, nie ma tutaj napiętej i niestabilnej sytuacji jaka ma miejsce na wschodzie kraju.

      Co się dzieje na Ukrainie, można czytać (po polsku), np. tutaj:

      na portalu gazeta.pl wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,15640186,Pierwszy_ukrainski_zolnierz_zastrzelony_na_Krymie_.html#MT
      na portalu wp.pl wiadomosci.wp.pl/lbid,6482,title,Stany-Zjednoczone-nie-uznaja-aneksji-Krymu,nazywo.html?ticaid=112657&_ticrsn=5

      oraz można oglądać w internetowej telewizji na kanale You Tube (po ukraińsku i rosyjsku)

      Hromadske TV : www.youtube.com/user/HromadskeTV,
      Espreso TV: www.youtube.com/watch?v=Y_LFrMcoEm4

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka