Dodaj do ulubionych

Uwaga na przewodniki Bezdrozy - Bulgaria

IP: *.ifmpan.poznan.pl 26.08.04, 12:18
Zachecony w "miare dobrym" (zgadzam sie z waszymi opiniami z watku:przewodnik
pascala po ukraine) i wlasciwie jedynym
dostepnym przewodnikiem po Krymie wyd. Bezdrozy zakupilem ich przewodnik po
Bulgarii. Dodatkowo stalem sie posiadaczem (zachecony "promocja"wink
przewodnika
po wybrzezu bulgarskim. I tu kompletna wtopa!!! Pomijajac fakt ze rozkleil
sie
po pierwszym dniu uzywania to np. ladny kemping okazuje sie nie dzialajaca od
KILKU LAT rudera-wiem bo pytalismy u zrodel. Miejscowosc z kapieliskiem,
kampingiem i dwoma barami posiada w "centrum" jedyny bar i "plaze"... ze
szlamem!!! Oczywiscie opisy wiekszych miejscowosci w miare sie sprawdzaja.
Mam wrazenie ze nikt tego nie sprawdzal od kilku lat i co to ma znaczyc,
kiedy
autorzy pisza ze pewne informacje moga byc nieaktualane. Za to im placimy
zeby
przynajmniej co 2 lata przejechali sie i sprawdzili. Czy mieliscie czesto
wrazenie ze pewne informacje sa "zerzniete" z jakis starych, komunistycznych
przewodnikow, odpisane ze stron www? Co ciekawe przewodnik ten jest
tlumaczeniem z jezyka angielskiego smile a glowny przewodnik po Bulgarii w
czesci
dot. wybrzeza, zawiera w sobie jego fragmenty.
Jezyk... zero gramatyki, bledy jezykowe i szereg zdan ktore tak naprawde
mowia
o niczym, nie przekazuja zadnych praktycznych informacji na ktorych tak nam
zalezy.
Wydawnictwo prosi nas o informowanie o zmianach a tak naprawde odnosze
wrazenie, ze chca oni tworzyc uaktulanienia "uczac sie na naszych bledach" a
raczej na ICH BLEDACH!!!
Czekam na Wasze opinie.
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • Gość: hania przewodnik pascala IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.04, 13:33
      Witam. Nie wiem czy mamy ten sam przewodnik. Ja zamówiłam w promocji przewodnik
      Pascala w ksiegarni wysyłkowej onet pascal po Bułgarii.

      Jestem rozczarowana. Mam wiele przewodników, jako że przed każdym wyjazdem
      zaopatruję się i dotąd miałam pozytywne odczucia z podróży z przewodnikami tej
      firmy. Niestety - mimo że jeszcze nie wyjechałam do Bułgarii - zdążyłam zmienić
      zdanie na temat Pascala.

      W przewodniku Pascala nie ma ani jednego zdjęcia (a z barwnymi ilustracjami
      kojarzą mi sie te serie) - są bardzo ogólne i mało przydatne informacje - tak
      jak bym otworzyła encyklopedię na haśle Bułgaria. Przy tym dość ważne i często
      przydatne fakty - informacje jakich oczekuje przecietny turysta - zostały
      zupełenie pominięte.

      NIe ma dokładniejszej mapki Burgas (w sumie dużego miasta) - jest tylko jakiś
      szkic. Myślałam że w tym przewodniku znajdę na mapie lotnisko, że pomoże mi się
      on na miejscu poruszać - już dziś wiem że będę musiała zaopatrzyć sie w mapę w
      Bułgarii - w przewdoniku powinnych chyba być plany uwzgledniające lotniska (a
      są jedynie 3 w tym kraju) - to chyba dość popularny środek podróży, więc będę
      musiała na lotnisku biegać w poszukiwaniu mapki.

      Z informacji o Burgas wymienię że są tam wzmianki o obskurnych kafejkach
      internetowych, itp. a i to bez lokalizacji tych miejsc.

      O mieście do którego się wybieram (Primorsko) jest w przewodniku pół strony -
      dowiedziałam sie że są tam jadłodajnie, knajpki i mnóstwo restauracji. W
      zasadzie nic ciekawego ponad tą mało odkrywczą informację tam nie znalazłam...

      Przewodnik jest klejony (bez zszywania) i szybko się rozsypuje - przy
      zaczytaniu się w konktretnym miejscu rozpada się.

      Tłumaczenie jest z wersji autralijskiej - niechlujne i z użyciem słownictwa
      poniżej potocznego.

      Nie polecam
      • Gość: hania przewodnik pascala IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.04, 13:53
        Zgadzam się że ten przewodnik jest jednym wielkim wodolejstwem, aż nie chce się
        tego czytać.

        Tłumaczenie miało miejsce w 2002 r. a kiedy on został napisany to już można
        tylko wątpić w to że w tym tysiącleciu - mimo że pisał go Autralijczyk (niejaki
        Paul Greenaway) informacje są przesiaknięte dla mnie czystą komuną.

        Styl informowania turysty wskazuje na to że autor pisał ten przewodnik z myślą
        o 6 - latkach. Informacje (jeśli w ogóle to lanie wody o czymkolwiek informuje)
        są tak infantylne i nic nie wnoszące że po prostu nie chce się tego czytać.
        Szczarze żałuję że wydałam na to 20 zł + 10 zł za mapy (które okazały się być
        miniaturkami 5 cm na 7 cm)

        • Gość: Adamo Re: przewodnik pascala IP: *.ifmpan.poznan.pl 26.08.04, 15:17
          Chyba napisalem troche nie jasno czyli w stylu wydawnictw Bezdroza i Pascal smile.
          Moje krytyczne uwagi dotycza przewodnika wyd. Bezdroza; Pascala nie znam.
          Jak wiadomo sporo osob preferuje tzw. "turystyke plecakowa" i chyba glownie
          oni zaopatruja sie w przewodniki tego wydawnictwa. Wiec dlaczego nie ma w nich
          dokladnych cen kwater? Pomijajac kilka dokladnych adresow brak danych.Czyzby
          autorzy wlasnie tam spali oferujac w zamian darmowa reklame!!!? Ciekawy jestem
          jaki procent osob spi w pensjonatach i hotelach za minimum 10$, ktorych opisy
          zajmuja wiekszosc podrozdzialow dotyczacych noclegow. Wystarczy przeciez
          podanie pewnego przedzialu cenowego ale to wiaze sie z koniecznosci dokladnego
          sprawdzenia w sezonie czego autorzy raczej nie zrobili. Poza tym moze warto
          przyjasc jakis prosty system oceny, podzial na drozsze i tansze kurorty zamiast
          pisac banaly. Jak wiadomo Bulgaria przezywa szybki rozwoj turystyki dlatego tym
          bardziej nalezy aktualizowac dane.
    • Gość: lolek Re: Uwaga na przewodniki Bezdrozy - Bulgaria IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 01.09.04, 22:16
      A patrzyłeś na datę wydania przewodnika? szczególnie chodzi mi o ten po
      wybrzeżu bułgarskim, tam jest data 2002. 2 (a nawet 3 lata, bo data wydania to
      2002, a informacje pewnie pochodzą z 2001...) lata to dużo jeśli chodzi o
      informacje praktyczne...
    • Gość: michał_k Re: Uwaga na przewodniki Bezdrozy - Bulgaria IP: *.toya.net.pl 01.09.04, 23:12
      Korzystałem w tym roku z obu przewodników - PAscala i Bezdroży. Muszę przyznać,
      żę oba nie powalają jakością, ale jednak to co zaprezentował Pascal to istna
      kpina. Zgadzam się z przedmówcą, który pisał o infaltyniźmie,
      debiliźmie, "żywej komunie" w tej ksiażce. Mnie jednak najbardziej rozwalił
      język tego dzieła. Aż nie możliwe, że przy tym pracowało chyba dwoch tłumaczy i
      dwóch redaktorów. Wydaje mi się, że osoby takie powinny skończyć choć
      gimnazjum, a nie wydaje mi się to możliwe z ich stylem pisania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka