kret26
07.07.06, 22:22
Witam!!!
5 dni temu stanąłem na komisji ZUS to było juz moje drugie podejście z
odwołania ponieważ za pierwszym razem orzecznikiem była ginekolog a ja
choruję na łuszczycowe zapalenie stawów-kobieta zadawała takie pytania ze
wywnioskowałem ze nie ma pojęcia o mojej chorobie. oczywiście mnie uzdrowiła
odpowiedź dostałem do ręki od razu teraz byłem na komisji z odwołania i
powiedziano mi ze odpowiedź dostane pocztą ale inne osoby od razu dostawały
na miejscu fakt ze odmowne.
To czekanie jest bardzo stresujące mam pytanie czy ktos tez czekał
naodpowiedz pocztą? No i jaka była ? Znajomi niepełnosprawni mający juz
doswiadczenie z komisją ZUS pocieszają mnie ze jak nie dali mi odmowy od razu
to na pewno dostanę rente co wy na to???
POZDRAWIAM!!!