sauber1
03.04.07, 12:18
czy ludzie niepełnosprawni w podeszłym wieku mają prawo do godnego życia i czy
maja prawo wyciągnąć rękę po pomocną dłoń??? Znam człowieka w podeszłym wieku
całkowicie niewidomego, został okradziony z oszczędności całego życia nabrano
na jego dane kredytów. Teraz jest to wszystko w sądzie i prokuraturze. W
sądzie, wstrzymano mu chwilowo zajęcie z emerytury, ale w pozostałych
przypadkach jest wyśmiewany, nie może pogodzić sie z tym faktem, by zamiast
ze "złodziejem" walczyć o zwrot wyłudzonych wartości, traci zdrowie na
lekceważący stosunek ludzi na odpowiedzialnym urzędzie, dostał siedmiodniowy
termin na kolejne już trzecie odwołanie. Jest ślepy, stary, nie chodzi
samodzielnie i niewiele może, myślę że innym o to chodzi właśnie chodzi....
Szkoda, że nie ma jeszcze takiej instytucji w Naszym Kraju, gdzie w takich
ciężkich losowych przypadkach niepełnosprawny mógłby zwrócić sie po szybką
pomoc, by mógł w spokoju doczekać dni ostatnich i nie musiał zwariować.
Prosił to sie zapytałem, ja nie mogę ryzykować, przeszkadzać komuś w pracy.
Pewnie się ucieszy jak będzie jakiś głos pomocny w tej sprawie, szkoda tylko
że ma tak mało czasu.....