Dodaj do ulubionych

Wiśniówka

30.11.07, 09:43
Ostatnio musiałam przelać z dymionka do karafek wiśnióweczkę którą
robiłam na zimę. Dobrze, że już była wyklarowana bo przez przypadek
pukłam w dymionek i pękł w gornej części. Cała wiśniówka ocalała,
oczywiście przelewałam przez siteczko z gazą, by jakieś nieporządane
szkiełko się tam nie znalazło. Udało się uratować całość wiśniówki:)
Oczywiście wisieńki drylowane już skonsumowałam nie sama, były
pyszne a jak działały na wyobraźnię :))
To mój arsenał wiśniówki w karafkach:

fotoforum.gazeta.pl/3,0,955716,2,14.html
Obserwuj wątek
    • krystod Re: Wiśniówka 11.08.08, 20:30
      Moja jeszcze w gąsiorach ale u mnie nie ustałoby w karafkach.
      Co roku robię pigwówkę i co by wszystkiego nie wprowadzić do organizmu
      kilka butelek zamykam korkiem od wina (które z przyjemnością wprowadzam do
      organizmu :)))i zalewam lakiem.A na skrobanie laku jestem za leniwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka