Gość: gaga
IP: *.pool80116.interbusiness.it
18.09.02, 17:44
Coz, bedzie to przyczynek o mojej nieuczciwosci (nie do konca)...
Poszlam do sklepu (duzy supermarket) i patrze na polki z winami. Jest
Brunello di Montalcino 1997 castello di banfi za 30 Euro. Ach, mysle sobie,
jedna butelke moge kupic.
Podjezdzam do kasy z zakupami i place, patrze na wydruk, a tam jak wol stoi
napisane Rosso di Montalcino za 11 euro. Sprawdzam butelke, bo moze mialam
halucynacje jak wybieralam, ale wyraznie napisane Brunello (niemal ja
obwachalam). Teraz bedzie o nieuczciwosci (dla wrazliwych wzbronione).
Sprawdzilam kod paskowy i okazalo sie, ze na polce stoja jeszcze 4 butelki z
tym samym. Jazda do kasy. I oto mam 5 butelek Brunello di Montalcino za 11
euro zamiast 30. Bardzo mnie potepiacie? W sumie to sklep sie rabnal, a nie
ja.
Giorgio i inni, pewnie piliscie to Brunello. Co o nim sadzicie?