Samoloty, samoloty...

11.10.10, 23:03
od ilu lat już o nich mowa?

budżety
Kancelaria Prezydenta - 189 mln złotych.
Kancelaria Premiera - 110 mln
Kancelaria Senatu - 176 mln
Kancelaria Sejmu - 431 mln

Łącznie: 906 milionów.

Według cennika Boeinga najdroższy 373 kosztuje około 230 mln.

Hm....
    • mala200333 Re: Samoloty, samoloty... 12.10.10, 18:10
      wei.wu.wei napisał:

      > od ilu lat już o nich mowa?
      >
      > budżety
      > Kancelaria Prezydenta - 189 mln złotych.
      > Kancelaria Premiera - 110 mln
      > Kancelaria Senatu - 176 mln
      > Kancelaria Sejmu - 431 mln
      >
      > Łącznie: 906 milionów.
      >
      > Według cennika Boeinga najdroższy 373 kosztuje około 230 mln.
      >
      > Hm....

      Zlikwidowac ten Senat, obciac Prezydentowi....i bedzie samolot choc jeden...
      • basilisque Re: Samoloty, samoloty... 13.10.10, 20:13
        mala200333 napisała:

        > wei.wu.wei napisał:
        >
        > > od ilu lat już o nich mowa?
        > >
        > > budżety
        > > Kancelaria Prezydenta - 189 mln złotych.
        > > Kancelaria Premiera - 110 mln
        > > Kancelaria Senatu - 176 mln
        > > Kancelaria Sejmu - 431 mln
        > >
        > > Łącznie: 906 milionów.
        > >
        > > Według cennika Boeinga najdroższy 373 kosztuje około 230 mln.
        > >
        Wygląda na to, że tylko Sejm stać...
        • wei.wu.wei Re: Samoloty, samoloty... 13.10.10, 20:23
          > Łącznie: 906 milionów.

          Nie sam sejm lata.
          • krol-czy-krolik Re: Samoloty, samoloty... 14.10.10, 16:37
            wei.wu.wei napisał:

            > > Łącznie: 906 milionów.
            >
            > Nie sam sejm lata.

            Dokładnie! Może ja bym się mógł załapać - jako wyborca big_grin
            • wei.wu.wei Re: Samoloty, samoloty... 14.10.10, 18:57
              Ta, do przedziału bagażowego. I tylko w czasie kampanii wyborczej smile
    • apersona Re: Samoloty, samoloty... i katastrofy 14.10.10, 18:38
      Czy Boeing sam w sobie wystarczy?

      "Komisje z Federalnego Zarządu Lotnictwa badające katastrofy
      lotnicze wielokrotnie stwierdziły, że przyczyną wypadków bywają błędy
      kapitana samolotu nie sprostowane przez nikogo z załogi nawet wtedy, gdy mają
      one zupełnie oczywisty charakter. Załoga samolotu, nawet jeżeli jest osobiście
      jak najbardziej sprawą zainteresowana, nie reaguje na katastrofalną pomyłkę
      eksperta, automatycznie podporządkowując się regule: „skoro tak mówi
      autorytet, to tak zapewne jest".
      W istocie, zaniepokojenie tym zjawiskiem przybrało przed laty takie
      rozmiary, że jedna z czołowych linii lotniczych przeprowadziła doświadczenie
      mające na celu określenie zasięgu kapitanozy w szeregach jej własnych
      pracowników. Załogi samolotów wzięły udział w symulacjach lotów w trudnych
      warunkach pogodowych i przy ograniczonej widoczności, a więc w
      okolicznościach prowadzących do złożoności zadań, silnego pobudzenia
      emocjonalnego i przeciążenia umysłowego. Słowem, w okolicznościach
      nasilających skłonność do reagowania uproszczonego i mechanicznego. Przy
      tym kapitanowie zostali uprzednio przetrenowani tak, aby składnie potrafili
      udawać (przed nieświadomą niczego załogą) własną niedyspozycję prowadzącą
      do katastrofalnego w skutkach błędu w pilotażu. Ku przerażeniu prowadzących
      eksperyment, w 25% symulowanych lotów nikt z załogi nie skorygował
      ewidentnie błędnej decyzji kapitana, która podczas rzeczywistego lotu
      zakończyłaby się śmiercią wszystkich osób znajdujących się na pokładzie
      samolotu! (Harper, Kidera i Cullen, 1971)."
      <R.Cialdini>
    • basilisque Re: Samoloty, samoloty... 03.11.10, 20:16
      wei.wu.wei napisał:

      > od ilu lat już o nich mowa?
      >
      >
      > Łącznie: 906 milionów.
      >
      > Według cennika Boeinga najdroższy 373 kosztuje około 230 mln.
      >
      > Hm....
      No tak. Państwo kosztuje. Niestety. Sejm kosztuje, rząd kosztuje senat kosztuje , prezydent kosztuje itd. I co z tego? Czy należy Państwo zlikwidować - to wtedy będą duże oszczędności? Jak nie będzie to państwo - to będzie inne, które nas będzie okupować i też będzie kosztować, nie wiem czy nie więcej. Chyba, że chodzi o to, że Państwo mogło by być tańsze i bardziej efektywne. Ale tu już trzeba wskazać konkrety, co mogłoby być tańsze i dlaczego i co by to dało.
      • doctor.11 Re: Samoloty, samoloty... 03.11.10, 21:28
        906 milionów ROCZNIE

        > od ilu lat już o nich mowa?

        I nie stać na dwa samoloty?

        >Ale tu już trze
        > ba wskazać konkrety, co mogłoby być tańsze i dlaczego i co by to dało.

        Redukcja zatrudnienia urzędników do poziomu sprzed roku. 1,8 mld. Miliarda.
        • basilisque Re: Samoloty, samoloty... 04.11.10, 21:10
          doctor.11 napisał:

          >
          > >Ale tu już trze
          > > ba wskazać konkrety, co mogłoby być tańsze i dlaczego i co by to dało.
          >
          > Redukcja zatrudnienia urzędników do poziomu sprzed roku. 1,8 mld. Miliarda.
          Tak. To wszystko b. prosto wygląda. Z daleka. A jak trochę przybliżyć obiektyw - to się okaże, że uchwalono ileś tam ustaw, które wymagają zatrudnienia iluś tam urzędników, unijne dotacje i programy i regulacje wymagają kolejnych itd. Jedno niestety jest prawdziwe: że idea "przyjaznego państwa" okazała się kompletnym niewypałem. Ale to już inna sprawa...
          • doctor.11 Re: Samoloty, samoloty... 04.11.10, 21:28
            Akurat blisko się przyglądałem swego czasu. Z racji uczestnictwa. Pewnym programom unijnym. Bruksela nie ma nawet pojęcia jakich pierdół wymaga od beneficjenta polska strona. No ale dzięki temu można zatrudnić ciocię na nowy etap a i pieniążki sobie przeleżą na ministerialnym koncie. Oprocentowanym niewątpliwie.

            • mala200333 Re: Samoloty, samoloty... 05.11.10, 00:41
              A co bedzie niezadlugo? Miales cha...e złoty róg...
              • doctor.11 Re: Samoloty, samoloty... 05.11.10, 08:23
                Kiedy był ten złoty róg?
                • pomer_anya Re: Samoloty, samoloty... 05.11.10, 22:31
                  doctor.11 napisał:

                  > Kiedy był ten złoty róg?

                  Nie był, ale jest. Jeszcze teraz jest.
                  • doctor.11 Re: Samoloty, samoloty... 05.11.10, 23:25
                    Żartujesz prawda?
                    • pomer_anya Re: Samoloty, samoloty... 06.11.10, 13:17
                      Złoty róg - to pewien symbol, z literatury, a konkretnie z "Wesela" Wyspiańskiego. Oznaczał niepodległą Polskę, której wtedy nie było. Ale teraz jest. Chyba, że ktoś podziela zdanie Prezesa, że jesteśmy "kondominium niemiecko-rosyjskim" wink
                      • doctor.11 Re: Samoloty, samoloty... 06.11.10, 13:35
                        Przy takiej interpretacji złotości rogu też nie rozumiem, dlaczego ona ma się niedługo skończyć.
                        Chyba, że chodzi o przejmowanie kompetencji Warszawy przez Brukselę.
                        To ja się bardzo cieszę z takiej utraty.
                        • ole-na Złoty róg? 13.10.11, 14:43
                          Z tym złotym rogiem to jakaś poetycko-mesjanistyczna przesada. Ale - mamy (jako naród), gdy tak spojrzeć wstecz naszej historii: swoje 5 minut. Niepodległość, brak konfliktów narodowościowych, Europa. Dobre granice. I rozwój. Wiadomo: mogłoby być lepiej. Bo: biurokracja, prywata, korupcja w rozmaitej postaci.
                          Ja tylko cały czas się boję, żeby coś nagle nie trzasnęło, pękło jak bańka mydlana i nagle nasz względny dobrobyt się skończy gwałtownie
                          • ilnyckyj Ziarno optymizmu 01.11.11, 20:29
                            Może po dzisiejszym szczęśliwym lądowaniu, ten perfekcyjny ślizg naszych pilotów stanie się metaforą naszego szczęśliwego przeslizgnięcia się przez kryzys? smile
                            • apersona Re: Ziarno optymizmu 02.11.11, 16:38
                              Myślenie magiczne
                              • basilisque Re: Ziarno optymizmu 04.11.11, 21:42
                                A może... ziarno magiczne?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja